Tylko, że to był chyba szwabski program, na niemieckiej edycji Vivy, więc nic dziwnego, że BG tam puszczaliEvil pisze:byla kiedys viva metalla gdzie przez 30 min lecial koncert blind guardian
TSA,Turbo czy Kat
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: TSA,Turbo czy Kat
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: TSA,Turbo czy Kat
Pamiętam to. Zajebisty program. Dużo nowych klipów a na koniec zawsze coś z klasyki. Szkoda, że tego już nie ma.panzerschreck pisze:Hell's Kitchen
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: TSA,Turbo czy Kat
to widocznie mialem szwabska vive..o kurwa !panzerschreck pisze:Evil napisał/a:
byla kiedys viva metalla gdzie przez 30 min lecial koncert blind guardian
Tylko, że to był chyba szwabski program, na niemieckiej edycji Vivy, więc nic dziwnego, że BG tam puszczaliKat w Metalli raczej by się nie znalazł
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: TSA,Turbo czy Kat
Ja miałem i szwabską i polską, a przez jakiś czas 2 szwabksie i jedną polskąEvil pisze:to widocznie mialem szwabska vive..o kurwa !panzerschreck pisze:Evil napisał/a:
byla kiedys viva metalla gdzie przez 30 min lecial koncert blind guardian
Tylko, że to był chyba szwabski program, na niemieckiej edycji Vivy, więc nic dziwnego, że BG tam puszczaliKat w Metalli raczej by się nie znalazł
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: TSA,Turbo czy Kat
To Roxette przecież.
Re: TSA,Turbo czy Kat
ta oczywiscie
wali glamem to zdjęcie na kilometr 
już nie mam tu najwięcej postów

- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4872
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: TSA,Turbo czy Kat
Każdy z tych zespołów lubie, ale Kat najbardziej. Na drugiej pozycji Turbo. TSA jak dla mnie tylko Heavy Metal World i Rock'N'Roll sie w sumie liczy.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: TSA,Turbo czy Kat
Z tych trzech zespołów zdecydowanie wybieram TSA. Moim zdaniem jeden z najlepszych zespołów w historii polskiego rocka w ogóle. Uwielbiam Heavy Metal World (dla mnie - album nr 1 w ich twórczości), Rock'N'Roll i debiut. Fajnie się także słucha ostatniej, jak dotąd, płyty - "Proceder". Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości się to zmieni i panowie w końcu nagrają nowy album (minęło przecież już 11 lat!).
Turbo także szanuje. Przede wszystkim za trzy pierwsze krążki - ze wskazaniem na Kawalerię Szatana.
Resztę znam pobieżnie. Słuchałem potem Awatar i Tożsamość. Spoko albumy, ale nie zbliżyły się do wspomnianej Kawalerii.
Kat - tu się nie wypowiem, bo ekipę Kostrzewskiego znam bardzo słabo. Dosłownie kojarzę kilka utworów. W sumie poznałbym bliżej ich twórczość, więc stąd moje pytanie - od której płyty warto zacząć, która jest godna polecenia (czytaj: najlepsza
)?
Turbo także szanuje. Przede wszystkim za trzy pierwsze krążki - ze wskazaniem na Kawalerię Szatana.
Kat - tu się nie wypowiem, bo ekipę Kostrzewskiego znam bardzo słabo. Dosłownie kojarzę kilka utworów. W sumie poznałbym bliżej ich twórczość, więc stąd moje pytanie - od której płyty warto zacząć, która jest godna polecenia (czytaj: najlepsza
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4872
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: TSA,Turbo czy Kat
Oddech Wymarłych Światów. Zdecydowanie.FaithNoMore pisze:od której płyty warto zacząć, która jest godna polecenia (czytaj: najlepsza)?
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: TSA,Turbo czy Kat
Jak na początek, to myślę, że można by od najbardziej przystępnej płyty KAT-a i zarazem świetnej, czyli od Ballad. Niby to trochę składak jest, ale tak klimatyczny album, że wydaję się być normalnym studyjniakiem.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: TSA,Turbo czy Kat
666FaithNoMore pisze:od której płyty warto zacząć, która jest godna polecenia (czytaj: najlepsza)?
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: TSA,Turbo czy Kat
Kpisz. Oddech Wymarłych Światów. Tylko!insp. Liki pisze:666FaithNoMore pisze:od której płyty warto zacząć, która jest godna polecenia (czytaj: najlepsza)?
eh.. kolejny temat z epickim offtopem z lat świetności tego forum
już nie mam tu najwięcej postów

-
Deleted User 6661
Re: TSA,Turbo czy Kat
Oczywiście głos na Kata. Najwięcej świetnych płyt, charyzma Romka...
Drugie miejsce dla zasłużonych emerytów z TSA.
Co do Turbo... muszę wylać trochę żółci. Turbo to jednak wiocha. Nie wydali chyba ani jednej płyty, na której nie byłoby jakichś wyraźnych elementów wsi. Muzycznie najlepszy "Ostatni wojownik" jednak razi pretensjonalnością, niezła "Kawaleria szatana" to popis literackiej grafomanii, ostatnie 2 płytki to już chyba Wilkowyje - jednak zdecydowanie wolę zbyt patetycznego i łzawego "Strażnika światła". Hm, może nieźle na tym tle prezentują się płytki "Dead End" czy "One Way", chociaż kompozycyjnie mogło być lepiej. Do tego słabe brzmienie.
Nie wspomniałem o "Dorosłych dzieciach", bo to jednak inna epoka. Bliżej tej płycie do muzyki np. Maanamu niż do metalu. Podobała mi się w latach 80-tych, potem już do niej nie wracałem.
Nie wspomniałem o paru innych, które co najwyżej są przeciętne. Tak sobie myślę na zakończenie, że być może za znaczną część wsi w Turbo odpowiadał Kupczyk, no ale przecież Kupczyka już nie ma, a Turbo jeszcze nie dojechało do rogatek miasta. I już raczej nie dojedzie...
Drugie miejsce dla zasłużonych emerytów z TSA.
Co do Turbo... muszę wylać trochę żółci. Turbo to jednak wiocha. Nie wydali chyba ani jednej płyty, na której nie byłoby jakichś wyraźnych elementów wsi. Muzycznie najlepszy "Ostatni wojownik" jednak razi pretensjonalnością, niezła "Kawaleria szatana" to popis literackiej grafomanii, ostatnie 2 płytki to już chyba Wilkowyje - jednak zdecydowanie wolę zbyt patetycznego i łzawego "Strażnika światła". Hm, może nieźle na tym tle prezentują się płytki "Dead End" czy "One Way", chociaż kompozycyjnie mogło być lepiej. Do tego słabe brzmienie.
Nie wspomniałem o "Dorosłych dzieciach", bo to jednak inna epoka. Bliżej tej płycie do muzyki np. Maanamu niż do metalu. Podobała mi się w latach 80-tych, potem już do niej nie wracałem.
Nie wspomniałem o paru innych, które co najwyżej są przeciętne. Tak sobie myślę na zakończenie, że być może za znaczną część wsi w Turbo odpowiadał Kupczyk, no ale przecież Kupczyka już nie ma, a Turbo jeszcze nie dojechało do rogatek miasta. I już raczej nie dojedzie...
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19515
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: TSA,Turbo czy Kat
Wali, ale im jeszcze można wybaczyćSzajba pisze:ta oczywisciewali glamem to zdjęcie na kilometr
Opinia jak najbardziej zasłużona, mimo, że słucham Turbo to myślę o nich czasem jak o jakiś festyniarzach. Te wszystkie ich metamorfozy, troche to jest dla mnie solą w oku, a raczej w uchu.dependo pisze:Co do Turbo... muszę wylać trochę żółci. Turbo to jednak wiocha. Nie wydali chyba ani jednej płyty, na której nie byłoby jakichś wyraźnych elementów wsi. Muzycznie najlepszy "Ostatni wojownik" jednak razi pretensjonalnością, niezła "Kawaleria szatana" to popis literackiej grafomanii, ostatnie 2 płytki to już chyba Wilkowyje - jednak zdecydowanie wolę zbyt patetycznego i łzawego "Strażnika światła".
Brzmienie jak brzmienie. W Polsce w 1990 roku ciężko było o lepsze. Weźmy dla porównania taki "Are You A Rebel?" Acid Drinkers, pierwsze Quo Vadis czy innego Wolf Spidera. Kompozycyjnie nie jest tak źle, bo powiedziałbym raczej, że całkiem dobrze. Chodzi mi w gruncie rzeczy o "Dead End", bo "One Way" na wielu płaszczyznach niestety kuleje i tym samym nie jest już nawet w połowie tak dobre. Może to wina ciągłych zmian personalnych? Może ciągła pogoń za sukcesem poza granicami naszego kraju? Nie wiem.... Jedynym minusem lp "Dead End", tak jak i z resztą wszystkich poprzednich płyt Turbo i innych polskich kapel tamtego czasu w ogóle, jest zbyt wyczuwalne, słyszalne wzorowanie się na zachodnich kapelach. Niestety. Bo tak myślę, że "Dead End" to bardzo dobra i co najsmutniejsze bardzo dzisiaj niedoceniona, zapomniana, wręcz olana płytadependo pisze:może nieźle na tym tle prezentują się płytki "Dead End" czy "One Way", chociaż kompozycyjnie mogło być lepiej. Do tego słabe brzmienie.
Przypomniałem mu o tym, ale o samym fakcie niespełnionych marzeń i oczekiwań związanych z płytą "Dead End", karierą na zachodzie za dużo nie powiedział. Skwitował, że "po prostu tak jakoś wyszło i tyle"
O Kacie z Katowic pisałem już nie raz w innym temacie. W kilku słowach można napisać dodać tylko, że kult jakich na naszej ziemi na prawdę mało i tyle. Kostrzewski to nieprzeciętny, nietuzinkowy, wspaniały, przekonywujący tekściarz i kiedyś wyjeb*ny wokalista, bardzo zaangażowany w to wszystko co robił, bardzo poruszający, ekspresyjny i wywołujący u mnie sporo ciarek, dreszczy jak i refleksji. Kapela ma u mnie 666 punktów na 10! Wielki szacunek za to co kiedyś robili, za to jak wielkie piętno odcisnęli na polskiej scenie rockowej i metalowej. Kat wielki na wieki!
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: TSA,Turbo czy Kat
KAT zdecydowanie nr 1. Przy okazji - nie ma KATa bez Romana. Wspaniałe granie, niczym nie odstające od "zachodnich standardów". Można tylko przypuszczać, że KAT śpiewający wyłącznie po angielsku zrobiłby porządną karierę na arenie międzynarodowej. Chwała Romanowi i Irkowi za to, że nadal to "ciągną". Czekam na nową płytę, mocną, heavy metalową.
-
Deleted User 2259
Re: TSA,Turbo czy Kat
Wywiad z gitarzystą Kat:
topguitar.pl/artysci/piotr-luczyk-wywiad-z-gitarzysta-kat/
topguitar.pl/artysci/piotr-luczyk-wywiad-z-gitarzysta-kat/
Re: TSA,Turbo czy Kat
To mi się podoba: "W lutowej części rozmowy także historia zmiany wokalisty KAT z Romana Kostrzewskiego na Henry’ego Becka – kulisy sporu z Romanem, a także przyszłe koncertowe plany KAT na światowych scenach."Invader pisze:Wywiad z gitarzystą Kat:
topguitar.pl/artysci/piotr-luczyk-wywiad-z-gitarzysta-kat/
Urojeń Luczyka ciąg dalszy...
-
Deleted User 6661
Re: TSA,Turbo czy Kat
Kompozytorem Luczyk był/jest bardzo dobrym. Ja szczerze życzę sukcesu, chociaż wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują coś innego. 
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: TSA,Turbo czy Kat
Dzisiaj byłem na plenerowym koncercie Marka Piekarczyka w trio akustycznym. Własne kompozycje, covery polskich staroci i "Wielki cud" TSA w wersji góralskiej (męska część publiki gwiżdże, żeńska piszczy
). Piękna sprawa, jaki głos ma maestro Piekarczyk i w jak świetnej formie się trzyma! Wspomniał, że jesienią zagra w Warszawie charytatywnie dla jakiegoś muzyka (tylko nie wspomniał w jakim składzie i czy to ma być cały koncert, czy tylko wystąpi jako jeden z gości). Czekam też na ogłoszenie klubowego gigu TSA w Warszawie, zamierzam wybrać się tam z Córką. 
