Mam ograniczone fundusze, zastanawiam się nad AC/DC i Lynyrd Skynyrd. Piorunów widziałem już live w lepszym składzie niż obecnie, więc ciśnienie nieco spada...
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Pablo1919 pisze:Ja strzeliłem w Lynyrd, po obejrzeniu występu AC/DC na grammy, nie mam już żadnych wątpliwości że dobrze robię odpuszczając sobie ich koncert.
Jak dla mnie wypadli słabo, praktycznie bez mocy, najgorsze wykonanie Highway to Hell jakie słyszałem. Wiem, może się na trasie rozkręcą, ale dla mnie to już nie AC/DC tylko Angus&Brian Geriatric Band
http://www.rollingstone.com/music/news/ ... y-20150208
tu w lepszej jakości dźwięku. Jak uważasz, że tu nie ma mocy, no to po prostu mi przykro.
Skoro, wg. Ciebie AC/DC to teraz Brian/Angus, to w taki wypadku czym jest Lynyrd?
The Burczax pisze:http://www.rollingstone.com/music/news/ ... y-20150208
tu w lepszej jakości dźwięku. Jak uważasz, że tu nie ma mocy, no to po prostu mi przykro.
Skoro, wg. Ciebie AC/DC to teraz Brian/Angus, to w taki wypadku czym jest Lynyrd?
Jak dla mnie jest dobry wypierd i jak dobrze widzieć Chrisa Slade'a back in the band!
Emilio pisze:Mam ograniczone fundusze, zastanawiam się nad AC/DC i Lynyrd Skynyrd. Piorunów widziałem już live w lepszym składzie niż obecnie, więc ciśnienie nieco spada...
Skoro już raz widziałeś to bierz przykład ze mnie (też już widziałem AC/DC) i kolegów wyżej i kup bilet na Lynyrd Skynyrd