Wszystko fajnie , tyle że koleś zupełnie nic nie wniósł do zespołu , zagrał aż 1 koncert i nagle się obudził że kiedyś był w IM to trzeba w koło siebie szum zrobić ?
No niech będzie że zgodnie doszli do takich wniosków , tak czy inaczej jego nie traktuje jako kogoś kto mógłby mógłby się promować jako były muzyk tego zespołu.
A tak BTW to ten początek , dałbym se uciąć rękę , słyszałem w solo Bruce tylko teraz za chiny nie mogę skojarzyć co to za kawałek.
Zakkahletz pisze:Gdybym zagrał z IM nawet 1 koncert, a siedział w branży muzycznej, na pewno też bym ludziom o tym przypominał od czasu do czasu.
No ale co tu przypominać? Jeden (!) koncert 40 lat temu? To lekka kpina przecież
Może nie byłoby, gdyby to nie chodziło o legendarny i kultowy zespół, synonimiczny z heavy metalem. Poza tym przecież to "Different World", czyli wszystko się zgadza.
Zakkahletz pisze:Może nie byłoby, gdyby to nie chodziło o legendarny i kultowy zespół, synonimiczny z heavy metalem. Poza tym przecież to "Different World", czyli wszystko się zgadza.
Nie no wiadomo, że temat i info jak najbardziej na miejscu. Chodzi mi o samego zainteresowanego - kpiną byłoby gdyby się "woził" na tym jedynym koncercie