25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Jak dźwięk? Dało się usłyszeć coś oprócz huku?
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Byłem dośc blisko sceny i w moim miejscu było dźwiekowo całkiem ok. Nastawiałem się, że bedzie gorzej, a tu niespodzianka.
Ogólnie dobry występ, co tu mówić. Set ograny przez nich do takiego stopnia, że zawsze jest w porządku. Nie ma szans, żeby to zjebali. Miałem wrażenie także, ze Brian lepiej bawił z publiką niż w 2010 na Bemowie, kiedy to jedyne słowa jakie zapamiętałem, a jakie skierował do ludzi to coś w stylu "it's been a long time since since we were here" czy jakoś tak.
A tutaj podczas High Voltage śpiewał z publicznością, wcześniej machał polską flagą, która wyladowała na scenie, coś tam jeszcze mówił do ludzi, pare razy coś o "Warsaw". Biorąc pod uwagę to, że oni w zasadzie wychodzą, grają i schodzą, to tutaj pod względem kontaktu jestem mile zaskoczony.
Nie wiem jak było na koncertach open airowych, ale na Narodowym z racji miejsca chyba ograniczyli efekty pirotechniczne. W 2010 pamiętam, że było tego więcej. Chociaz może nie wypada porównywać tych dwóch tras...
Na plus support! Studyjnie Vintage Trouble w ogóle mi nie podeszli. Jak zobaczyłem wokalistę, który wygladał jakby co z dopiero ściągnęli z pola bawełny w Luizjanie (bez kitu) to myślałem, że będzie źle. A zagrali naprawdę dobrze. Trzeba bardziej poznać ten band.
Ogólnie dobry występ, co tu mówić. Set ograny przez nich do takiego stopnia, że zawsze jest w porządku. Nie ma szans, żeby to zjebali. Miałem wrażenie także, ze Brian lepiej bawił z publiką niż w 2010 na Bemowie, kiedy to jedyne słowa jakie zapamiętałem, a jakie skierował do ludzi to coś w stylu "it's been a long time since since we were here" czy jakoś tak.
A tutaj podczas High Voltage śpiewał z publicznością, wcześniej machał polską flagą, która wyladowała na scenie, coś tam jeszcze mówił do ludzi, pare razy coś o "Warsaw". Biorąc pod uwagę to, że oni w zasadzie wychodzą, grają i schodzą, to tutaj pod względem kontaktu jestem mile zaskoczony.
Nie wiem jak było na koncertach open airowych, ale na Narodowym z racji miejsca chyba ograniczyli efekty pirotechniczne. W 2010 pamiętam, że było tego więcej. Chociaz może nie wypada porównywać tych dwóch tras...
Na plus support! Studyjnie Vintage Trouble w ogóle mi nie podeszli. Jak zobaczyłem wokalistę, który wygladał jakby co z dopiero ściągnęli z pola bawełny w Luizjanie (bez kitu) to myślałem, że będzie źle. A zagrali naprawdę dobrze. Trzeba bardziej poznać ten band.
https://www.last.fm/user/kamooo
-
GrzegorzCantara
- -#Clairvoyant

- Posty: 1128
- Rejestracja: pt lip 06, 2012 6:05 pm
- Skąd: Warszawa
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Koncert rewelacyjny, dźwięk znakomity! Żadnych zastrzeżeń.
Są już pierwsze filmiki:
https://www.youtube.com/watch?v=9_Gn_nPXTAo
https://www.youtube.com/watch?v=iGt0ujdTmjg
Są już pierwsze filmiki:
https://www.youtube.com/watch?v=9_Gn_nPXTAo
https://www.youtube.com/watch?v=iGt0ujdTmjg
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Jestem też ciekawy jak z frekwencją. Czy pękło 60 tysięcy? Stadion był nabity, wyglądało to wszystko dośc imponująco.


https://www.last.fm/user/kamooo
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
To był mój pierwszy koncert na Narodowym, więc byłem przygotowany - po licznych opiniach - że z nagłośnieniem może być różnie. Na AC/DC oczywiście daleko było do ideału, ale dało się znieść (w szczególności zagłuszany był wokal Johnsona)...
I to byłby tak naprawdę jedyny minus (no i oczywiście jeszcze pogoda, a raczej burza, która się rozszalała nad stolicą), bo o formę muzyków i repertuar doczepić się nie mogę. 20 konkretnych strzałów, zagrali to, co w swoim repertuarze mają najlepsze plus nowe utwory. Scenografia? Pewnie nie taka bogata, jak na poprzednich trasach, ale i tak robiła wrażenie.
No i na koniec frekwencja. Zapełnić Narodowy potrafią nieliczni i AC/DC do tego grona się z pewnością zalicza. Nie wiem ile było dokładnie osób, ale śmiało można stwierdzić, że w tym roku nikt ich nie pobije pod względem biletowanych imprez. I pewnie w ostatnich kilku latach też załapaliby się do czołówki.
Reasumując - warto było wybrać się do Warszawy i zobaczyć legendę na żywo.
I to byłby tak naprawdę jedyny minus (no i oczywiście jeszcze pogoda, a raczej burza, która się rozszalała nad stolicą), bo o formę muzyków i repertuar doczepić się nie mogę. 20 konkretnych strzałów, zagrali to, co w swoim repertuarze mają najlepsze plus nowe utwory. Scenografia? Pewnie nie taka bogata, jak na poprzednich trasach, ale i tak robiła wrażenie.
No i na koniec frekwencja. Zapełnić Narodowy potrafią nieliczni i AC/DC do tego grona się z pewnością zalicza. Nie wiem ile było dokładnie osób, ale śmiało można stwierdzić, że w tym roku nikt ich nie pobije pod względem biletowanych imprez. I pewnie w ostatnich kilku latach też załapaliby się do czołówki.
Reasumując - warto było wybrać się do Warszawy i zobaczyć legendę na żywo.
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Widziałem na poprzedniej trasie w oryginalnym składzie. Teraz też byłoby fajnie ale mimo wszystko nie za takie pieniądze, skoro nie ma oryginalnych członków zespołu. Nieważne. Zauważył ktoś w ogóle tę zmianę czy tylko każdy patrzył na Angusa?:)
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Potwierdzam opinie przedmówców. Koncert na świetnym poziomie. Buzia sama się śmieje jak widzi Angusa i Braiana w takiej formie, z takim zapałem i z taką dozą profesjonalizmu. Co do nagłośnienia, stałem lekko z boku w środku IB i nagłośnienie na przyzwoitym poziomie, czasem uciekał tylko wokal. Cieszy mnie również fakt ,że będę miał okazję ich jeszcze zobaczyc za równy miesiąc 
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Chyba Vintage Troublewidman pisze:Widziałem na poprzedniej trasie w oryginalnym składzie....
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Było świetnie i piorunująco, nic dodać nic ująć 
Ostatnio zmieniony czw wrz 03, 2015 1:54 am przez ir0nka94, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Takich amatorów było w bród, widać Ci których widziałem mieli chyba więcej szczęścia skoro o nich nie mówią.
Sam koncert mega, stadion wypełniony po brzegi, Johnson w świetnej formie, jednak machał tu i tam z zawodem ręką gdy publika popisywała się niewiedzą ich piosenek. Angus? Angus to już 100% power, gwiazda wstępu, nie umniejszając oczywiście Brianowi, jednak ten odnoszę wrażenie, robi teraz za filar wspierający te gwiazdę, by mogła wszystkich oglądających i słuchających olśnić do bólu. Żarty geriatryczne w odniesieniu do Angusa to czyste złośliwości, zasuwał po tej scenie jak 20 latek. Williamson wycofany tak jak Stevie, w końcu główna gwiazda(y) jest tylko jedna
, Slade bez zarzutu, bo i zarzucić co można? Akustycznie powyżej oczekiwań, byłem zaskoczony tym, jak dobrze odbierałem dźwięk, wszystko wyraźne i mocne. Na początku Angus/Stevie? wyszedł do mikrofonu i powiedział parę zdań które brzmiały mniej więcej jak niskich lotów beatbox. Mieli więc drobne opóźnienie z poprawą akustyki, ale ostatecznie wyszło dobrze. Ten koncert to do tej pory mój numer jeden, bije nawet, co z bólem serca przyznaje, te Ironów, choć chyba nie ma sensu porównywać tych światów.
Gorycz pozostaje po nieudanej próbie zdobycia grafów Steviego i Cliffa, nie wspominając już o tym, że miałbym być może wszystkich prócz Slade'a na Rock Or Bust, gdy przyjechali do hotelu, ale dostałem zbyt późno cynk i spóźniłem się dosłownie minuty. Jak tylko Stevie wyszedł przed wyjazdem na lotnisko i podbił ochoczo podpisywać co tam do podpisywania było, większość stwierdziła, że pieprzy kolejkę i rzucili się na nich jak psy na kiełbasę i w 30 sekund byli już w samochodach i tyle by to było. Trudno, wnioski do wyciągnięcia na przyszłość, nie zawsze się udaje, a takt i subtelność należy stosować w granicach rozsądku.
Sam koncert mega, stadion wypełniony po brzegi, Johnson w świetnej formie, jednak machał tu i tam z zawodem ręką gdy publika popisywała się niewiedzą ich piosenek. Angus? Angus to już 100% power, gwiazda wstępu, nie umniejszając oczywiście Brianowi, jednak ten odnoszę wrażenie, robi teraz za filar wspierający te gwiazdę, by mogła wszystkich oglądających i słuchających olśnić do bólu. Żarty geriatryczne w odniesieniu do Angusa to czyste złośliwości, zasuwał po tej scenie jak 20 latek. Williamson wycofany tak jak Stevie, w końcu główna gwiazda(y) jest tylko jedna
Gorycz pozostaje po nieudanej próbie zdobycia grafów Steviego i Cliffa, nie wspominając już o tym, że miałbym być może wszystkich prócz Slade'a na Rock Or Bust, gdy przyjechali do hotelu, ale dostałem zbyt późno cynk i spóźniłem się dosłownie minuty. Jak tylko Stevie wyszedł przed wyjazdem na lotnisko i podbił ochoczo podpisywać co tam do podpisywania było, większość stwierdziła, że pieprzy kolejkę i rzucili się na nich jak psy na kiełbasę i w 30 sekund byli już w samochodach i tyle by to było. Trudno, wnioski do wyciągnięcia na przyszłość, nie zawsze się udaje, a takt i subtelność należy stosować w granicach rozsądku.
- morgoth666
- -#Prodigal son

- Posty: 29
- Rejestracja: śr gru 11, 2013 11:07 pm
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Koncert zajebisty, pomimo, że tak na prawdę nic nie było słychać. Na pieszych trzech stałam w fosie i myślałam, że tam kiepsko słychać, bo stoję za blisko. Ok. wyszłam przed Stadion odnieść aparat, słychać było zajebiście, więc pomyślałam, że oks, fosa blisko, słabo słychać, to wrócę i stanę z tyłu.
Z tyłu brzmiało jak "czytaj z ruchu moich warg". Polazłam na sektor. Dobra, nic nie było słychać. Ale za to o mało nie oderwało mi głowy. Wróciłam na płytę i zaczęłam po niej chodzić w kółko czytając z ruchu ich warg na telebimie. Nie wiem, byłam na ich dwóch poprzednich koncertach (1991 i 2000), akustyk nie wyglądał na stałego pacjenta laryngologii, więc nie kumam, nie pojmuję ... tak brzmi Basen Narodowy?
Proszę, macie trochę fotów (tak jak pisałam, pozwolili focić 3 pierwsze):
http://www.antyradio.pl/Newsy/Koncerty/ ... LERIA-3668
Z tyłu brzmiało jak "czytaj z ruchu moich warg". Polazłam na sektor. Dobra, nic nie było słychać. Ale za to o mało nie oderwało mi głowy. Wróciłam na płytę i zaczęłam po niej chodzić w kółko czytając z ruchu ich warg na telebimie. Nie wiem, byłam na ich dwóch poprzednich koncertach (1991 i 2000), akustyk nie wyglądał na stałego pacjenta laryngologii, więc nie kumam, nie pojmuję ... tak brzmi Basen Narodowy?
Proszę, macie trochę fotów (tak jak pisałam, pozwolili focić 3 pierwsze):
http://www.antyradio.pl/Newsy/Koncerty/ ... LERIA-3668
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Najlepszy koncert na którym byłem
Support: Baaardzo fajny. Już przed koncertem mi się podobał a na koncercie jeszcze lepsze wrażenie sprawili, szczególnie wokalista. Szkoda tylko, że na nich stałem z tyłu IB to dźwięk był średni. Jak będą u nas znowu grali to chętnie pojadę.
AC/DC:
Klasa. Trochę szkoda, że już nie ten skład ale i tak mi się podobało. Na tym koncercie już byłem pod sceną i choć wielu ludzi skakało i nawet pogo się pojawiło to niestety było kilku sztywniaków. Wskoczyłem na chwilę w pogo to od jednej parki dostałem opierz, że przeszkadzamy im w słuchaniu muzyki. No ale potem inni skaczący chyba im dali popalić i widziałem jak się wycofują
. Nie mam porównania z innymi ich koncertami ale wyglądało na to, że są w formie.
Angus jak młodzieniaszek wariował
.
nie żałuję pieniędzy wydanych i jak będzie jeszcze okazja to obowiązkowo stawiam się pod sceną.
Przed koncertem przechodziłem obok hotelu zobaczyłem tłum to podchodzę i zobaczyłem, już tylko plecy Angusa
... Minutę wcześniej mogłem przyjść.
Koncert kozacki, nogi dalej bolą
Support: Baaardzo fajny. Już przed koncertem mi się podobał a na koncercie jeszcze lepsze wrażenie sprawili, szczególnie wokalista. Szkoda tylko, że na nich stałem z tyłu IB to dźwięk był średni. Jak będą u nas znowu grali to chętnie pojadę.
AC/DC:
Klasa. Trochę szkoda, że już nie ten skład ale i tak mi się podobało. Na tym koncercie już byłem pod sceną i choć wielu ludzi skakało i nawet pogo się pojawiło to niestety było kilku sztywniaków. Wskoczyłem na chwilę w pogo to od jednej parki dostałem opierz, że przeszkadzamy im w słuchaniu muzyki. No ale potem inni skaczący chyba im dali popalić i widziałem jak się wycofują
Angus jak młodzieniaszek wariował
nie żałuję pieniędzy wydanych i jak będzie jeszcze okazja to obowiązkowo stawiam się pod sceną.
Przed koncertem przechodziłem obok hotelu zobaczyłem tłum to podchodzę i zobaczyłem, już tylko plecy Angusa
Koncert kozacki, nogi dalej bolą
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
-
GrzegorzCantara
- -#Clairvoyant

- Posty: 1128
- Rejestracja: pt lip 06, 2012 6:05 pm
- Skąd: Warszawa
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Zarówno ja, jak i przynajmniej kilkanaście znajomych osób, które spotkałem, słyszało wszystko idealnie. Jak już wcześnie pisałem - nagłośnienie nie było może megaidealne, ale było bardzo w porządku. Najlepiej brzmiący koncert na Narodowym od Depeche Mode i jeszcze wcześniejszego, GENIALNEGO pod względem akustycznym Coldplay. A co do "Basenu Narodowego"....Tekścik powtarzany setki razy staje się już nudny i żałosny:-)morgoth666 pisze:Koncert zajebisty, pomimo, że tak na prawdę nic nie było słychać. Na pieszych trzech stałam w fosie i myślałam, że tam kiepsko słychać, bo stoję za blisko. Ok. wyszłam przed Stadion odnieść aparat, słychać było zajebiście, więc pomyślałam, że oks, fosa blisko, słabo słychać, to wrócę i stanę z tyłu.
Z tyłu brzmiało jak "czytaj z ruchu moich warg". Polazłam na sektor. Dobra, nic nie było słychać. Ale za to o mało nie oderwało mi głowy. Wróciłam na płytę i zaczęłam po niej chodzić w kółko czytając z ruchu ich warg na telebimie. Nie wiem, byłam na ich dwóch poprzednich koncertach (1991 i 2000), akustyk nie wyglądał na stałego pacjenta laryngologii, więc nie kumam, nie pojmuję ... tak brzmi Basen Narodowy?
Proszę, macie trochę fotów (tak jak pisałam, pozwolili focić 3 pierwsze):
http://www.antyradio.pl/Newsy/Koncerty/ ... LERIA-3668
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
To nie jest to, że Narodowy. To jest to, że to stadion. Powtarzam to jak mantrę.
W Berlinie siedziałem na wprost sceny i było echo i posłuch. Tutaj stałem pod sceną i było ok. Stadiony mają to do siebie, że słychać gorzej.
Dla mnie idealnym obiektem pod kątem dźwieku jest Atlas Arena.
Co do nagłośnieniowca - był to pan Cosmo, który jeździł z nimi na całym Black Ice Tour:)
Przypomnę tylko, że 5 lat temu wszyscy narzekali jakie to Bemowo jest słabe i że dźwięk faluje. Polakom się nie dogodzi;)
Zapraszam do moich zdjęć na forum Let There Be AC/DC
Ajfon to nie aparat, obiekty do selfie robi ziarniście, ale mam nadzieję, że widać emocje i radość;)
http://www.acdc.shost.pl/Forum/viewtopi ... 4238#44238
W Berlinie siedziałem na wprost sceny i było echo i posłuch. Tutaj stałem pod sceną i było ok. Stadiony mają to do siebie, że słychać gorzej.
Dla mnie idealnym obiektem pod kątem dźwieku jest Atlas Arena.
Co do nagłośnieniowca - był to pan Cosmo, który jeździł z nimi na całym Black Ice Tour:)
Przypomnę tylko, że 5 lat temu wszyscy narzekali jakie to Bemowo jest słabe i że dźwięk faluje. Polakom się nie dogodzi;)
Zapraszam do moich zdjęć na forum Let There Be AC/DC
http://www.acdc.shost.pl/Forum/viewtopi ... 4238#44238
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Fajne relacje, dobrze, że koncert w miarę udany.
A z ciekawości - to w którym hotelu nocowali, było coś wiadomo przed koncertem?
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Przed koncertem Angus siedział w Bristoluwojteq pisze:Fajne relacje, dobrze, że koncert w miarę udany.A z ciekawości - to w którym hotelu nocowali, było coś wiadomo przed koncertem?
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
- JoxerTeaman
- -#Wrathchild

- Posty: 81
- Rejestracja: wt lip 16, 2013 7:35 pm
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Eh, żenadaMichał pisze:Najlepszy koncert na którym byłem![]()
Wskoczyłem na chwilę w pogo to od jednej parki dostałem opierz, że przeszkadzamy im w słuchaniu muzyki.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Koncert mega udany, to bez dwóch zdań, ale co do dzwięku to nie bardzo rozumiem pozytywne opinie... Trzeba być naprawdę bardzo wyrozumiałym, albo mieć mocno wypaczone ucho, żeby stwierdzić, że było ok. Stałem mniej więcej na środku sektora zwanego "pod sceną" i dzwięk pozostawiał naprawdę wiele do życzenia...
Panowie są w takiej formie, że mam nadzieję, że jeszcze zdecydują się na następną trasę. To co wyprawia Angus to jest rzecz wręcz niemożliwa dla nastolatków! Dwie godziny niesamowotego szaleństwa w tym wieku? Ja na takich obrotach nie dałbym rady wytzemać nawet godziny, a jestem połowę młodszy:)
Jedyne co było dziwne, to bardzo długie przerwy między utorami, nie spotkałem się wcześniej z czymś takim, chyba że zapomnieli setlisty i kłocili się co następne:)
Panowie są w takiej formie, że mam nadzieję, że jeszcze zdecydują się na następną trasę. To co wyprawia Angus to jest rzecz wręcz niemożliwa dla nastolatków! Dwie godziny niesamowotego szaleństwa w tym wieku? Ja na takich obrotach nie dałbym rady wytzemać nawet godziny, a jestem połowę młodszy:)
Jedyne co było dziwne, to bardzo długie przerwy między utorami, nie spotkałem się wcześniej z czymś takim, chyba że zapomnieli setlisty i kłocili się co następne:)
-
Deleted User 4876
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
Tak było...stałem w pierwszym rzędzie i widziałem te kłótnie o setlistę
Angus w ogóle to chciał grać The Jack i musieli ich rozdzielać, ochrona, policja, niektórzy widzieli posła Antoniego w roli mediatora 
