The Man Of Sorrows - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Piosenka Dave'a, zaczyna się tak jak można spodziewać się po jego piosenkach. Ładne solo, bardzo mi się podoba. Później wokal Bruce'a pod czyste gitary - nic nowego ale podoba mi się. Podobnie jak solówki po drugim refrenie. Widzię, że Dave trochę się rozkręcił, lepiej późno niż wcale
A zmiana podkładu i w ogóle klimatu pod solówką w okolicach 5:40 baardzo mocno podnosi moją ogólną ocenę tego utworu.
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Bardzo przyjemny, lekki kawałek.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Bardzo mi się podoba. Kiedy usłyszałem początek, to pomyślałem sobie, że na taki smutniejszy numer czekałem od czasów X Factor. I to uczucie towarzyszyło mi już do końca. Jest bardzo dobrze.
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Super intro i początek, przywodzący na myśl... Doctor, Doctor
. Później robi się ciężko, refren miażdży no i piosenka zakończona dość niekonwencjonalnie jak na Maiden. Jedyne co to solówki jakoś mi nie podpasowały, ale po pierwszym odsłuchu nie ma co narzekać
. 8,5/10 ze wskazaniem na 9.
UP THE IRONS !!!
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Pięknie Bruce na początku śpiewa.. tak tylko on potrafi. Łzy się cisną , potem przyspieszenie .. kolejny liryczny kawałek .. wolny , z klimatem , do słuchania w nocy po ciężkim dniu jak znalazł.. piękny numer.
Who motivates the motivator
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1470
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Standardowy początek utworu, w którym maczał paluchy Dave. Bruce z tymi gitarami na początku brzmi świetnie. To outro zaskakujące, nie pasuje do Maiden ale słucha się rewelacyjnie. Kolejny solidny utwór.
- DeJMIeN Wielki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3857
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Przepiękny płacz gitarowy na początku. Fajnie zastosowane klawisze które nadają całości trochę niepokojącego nastroju. Kolejna udana kompozycja podpisana przez Dave'a.
8,5/10
8,5/10
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Strasznie frapujący utwór, początek wydaje się trochę toporny ale później to już czysta magia. Zakończenie i wspaniałe solówki żywcem wyciągnięte z twórczości Wishbone Ash.
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Bardzo fajny utwór. Odprężające intro z Brucem śpiewającym mocno i czysto. Jedyny mankament to ten fragment od 1:54 lecący przez prawie kolejną minutę. Strasznie męczący, przynajmniej dla mnie. Z kolei melodia od 3:35 świetnie się nadaje na koncert. Ło o oooooo.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Ten numer ma świetny "flow". Po słabszym TMWWBK Dave wraca do formy kompozytorskiej z czasów AMOLAD. 
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6576
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Niestety, Dave to obecnie najsłabsze ogniwo zespołu... Kawałek na pewno jest lepszy od wspomnianego "The Man Who Would Be King", który był największym gniotem z Frontiera. Natomiast nadal odstaje od reszty utworów na płycie... Szkoda, bo Dave potrafił skomponować arcydzieła pokroju "Brave New World", "Rainmaker" czy "The Reincarnation of Benjamin Breeg", a ostatnio przeżywa wyraźnie kryzys twórczy (który objawia się także w nudnawych solówkach
)... Nic dziwnego, że chociaż Dave przyniósł do studia ok. półtorej godziny demo materiału to zespół odrzucił większość jego pomysłów i wybrał tylko jeden numer - o czym wspominał ostatnio w wywiadzie bodajże Bruce. Nie jest źle, ale całość nie zaskakuje i nie powala tak jak inne numery z tej płyty.
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Gdyby ktoś tak mi powiedział w 2003 roku, to bym nie uwierzył, a jest to niestety prawda. O ile w tamtych latach "czuło się" iż nadzieją nowego Maiden jest duet Bruce'a i Adriana o tyle można teraz śmiało powiedzieć, że to Janick był "czarnym koniem". W przypadku Janicka jest to od reunion tendencja wzrostowa i zdecydowanie utwierdził się jako "filar" Maiden a nie "dodatek" jak niektórzy starsi fani "klasycznego" składu twierdzą/twierdzili.WICKER MAN pisze:Niestety, Dave to obecnie najsłabsze ogniwo zespołu...
Utwór słaby, aczkolwiek o niebo lepszy od odpowiednika z Final Frontier.
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Powoli, bo powoooli, ale przekonuję się do tego numeru. Trochę mi miejscami nie gra linia wokalna z muzyką, ale sama muza się całkiem broni, a część instrumentalna trzyma wysoki poziom. Na pewno o niebo lepsze od "Tears of a Clown", które po każdym przesłuchaniu traci najwięcej (chyba na ten moment jest dla mnie najsłabsze na albumie). Ogólnie cały środek CD2 (od Shadows do TMoS włącznie) to jest to, na co najmniej czekam, odpalając całość, ale ten ostatni kawałek powolutku wypada z tej grupy. Końcóweczka jest tego warta 
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Cóż, ile osób tyle opinii, moim zdaniem nie ma mowy o kryzysie twórczym w przypadku Dave'a. Zauważyłem, że jego utwory mają specyficzny klimat, bardzo mocno to można wyczuć w The Man of Sorrows, Np. ten wolny fragment po drugim refrenie albo w outrze. Moim zdaniem coś pięknego.
Dave to jest taki muzyczny introwertyk
Nigdy nie gra pierwszych skrzypiec na płytach i te jego utwory zazwyczaj też nie są najbardziej przebojowe a jednak moim zdaniem mają wspaniały klimat. Wydaje mi się, że Dave jest trochę niedocenianym gitarzystą i kompozytorem. Zawsze sobie myślałem, jak wyglądałaby jego solowa płyta. Tego się raczej nie doczekam.
Dave to jest taki muzyczny introwertyk
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Skoro ma tyle materiału to mógłby pójść wzorem innych kolegów z zespołu i wydać solowy album. Jeśli dałby na nim upust swoim fascynacjom bluesem i Hendrixem to byłoby to ciekawe wydawnictwo ukazujące inne oblicze Dave'a.WICKER MAN pisze: Nic dziwnego, że chociaż Dave przyniósł do studia ok. półtorej godziny demo materiału to zespół odrzucił większość jego pomysłów i wybrał tylko jeden numer - o czym wspominał ostatnio w wywiadzie bodajże Bruce.
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Po kilku przesłuchania coraz bardziej mi się podoba, klimatycznie i melancholijnie...w paru miejscach może lekko irytuje mnie sposób śpiewania, ale tylko w paru
myślałem, najpierw że to najsłabszy utwór a tu niespodzianka 
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Podobnie jak Tears of Clown bardzo ciężki utwór, który trzeba będzie posłuchać wiele razy. Ten drugi CD jest zdecydowanie cięższy w odbiorze. Jednak w odróżnieniu do Tears of Clown mi się naprawdę podoba i mam tu jakieś punkty zaczepienia. Bardzo fajne są te motywy gitarowe z pierwszej minuty.
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Ależ to byłby znakomity numer, gdyby pozostał balladą. Myślę, że nie byłby gorszy niż kapitalny "Arc of Space". A tak jest przyzwoity, ale jeden ze słabszych na płycie, choć nie najsłabszy.
Re: The Man Of Sorrows - opinie
Mnie coraz bardziej on bierze .. ma swój specyficzny klimat , wymaga wsłuchania się ale pozostawia bardzo pozytywne wrażenie . Utwór całkiem inny od pozostałych ale dobra rzecz. Nie powiedziałbym , że odstaje czy jest gorszy .
Who motivates the motivator

