The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 5155
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ponad dwie doby od pierwszych dźwięków. 10 pełnych odsłuchów. Słucham jak jednej płyty - bez rejestracji podziału na cd 1 i 2. Nie mam (za siebie klikam) cienia wątpliwości - mamy arcydzieło. Po bardzo dobrym BNW, ciut słabszym DOD, wspaniałym (dla mnie najlepszym albumie po reunion) AMOLAD, trudnym i niejednoznacznym TFF chłopaki przeszli wszelkie oczekiwania. To już nie jest IM - gwiazda NWBHM. To jest już zjawisko muzyczne serwujące MUZYKĘ. Przyszło mi przy odsłuchach kilka razy do głowy, że chętnie dałbym im do przeróbki jakąś rock operę lub - najlepiej ugruntowany jako znakomity - musical. Myślę, że - o ile zapaliliby się do pomysłu - kopary opadłyby wszystkim tzw. krytykom, traktującym ten zespół jako jakiś niewytłumaczalny żart. To głównie po przesłuchaniu Empire, ale nie tylko. Melodyjność, spójność, właściwie dobierane tempo, wyczucie w którym miejscu należy zmienić frazę, melodię lub tempo ... no do grzyba ciężkiego chyba wychowali mnie muzycznie lepiej niż Vivaldi, Mozart Bach i reszta . Nie chce mi się teraz wchodzić w detaliczną ocenę poszczególnych chłopaków - wspomnę tylko, że Bruce .... daj mi boże (obojętne który) mieć tyle poweru i serca w jego wieku. I choć jedno jeszcze - zakochałem się na zabój we fragmencie TMOS - od ok. 2 min. zaczyna się coś, co się - pozornie - nie klei. Niepokój rośnie aż do rozwiązania w cudnym wręcz refrenie. Pod koniec jest powtórka takiej konstrukcji tyle, że nie aż tak niepokojąca. Chwała dla Dave'a !!! W ogóle bardziej liryczny koniec płyty (3 ostatnie) miejscami niemal łzy wyciska. Aha - ciekawe czy tekst TOAC będzie miał coś wspólnego ze "śmiej się pajacu". Bardzom ciekaw.
Czasem mam wrażenie, że niższe oceny krótszych utworów wynikają przede wszystkim z przeciwstawienia ich gigantom. Uważam to za nieporozumienie. Można je porównywać z innymi krótkimi, bo przecie nikt chyba nie porównuje (proszę samemu wstawić coś krótkiego z TBOS) z Marinerem ...
Jutro będę miał czas na posłuchanie x2 w czasie jazdy - to inne słuchanie (neurofizjologia).
Ktoś miał gdzieś wątpliwości, że album nie ma obrazu całości, że to tylko poszczególne nagrania itd. Nie ma obawy - mózg działa tak a nie inaczej. Trzeba czasu na wytworzenie połączeń (dosłownie) spajających poszczególne utwory. Obraz albumu jako całości sam się wytworzy. Tako rzecze neurofizjologia.
Nie słyszę tu słabego kawałka. W każdym jest coś co potrafi poderwać z krzesła lub przywołać banana na japę. Nie ma utworu, przy którym z jakiegoś powodu nie dostawałbym gęsiej skóry. Dałem za pierwszym razem 10 na 10. Dziś dałbym 12 na 10.
Jest gdzieś wypowiedź Adriana, że "z tym zespołem można nagrać wszystko". Jedna z recenzji TBOS kończy się mniej więcej tak: "Ciśnie się pytanie - czy jest coś czego Iron Maiden nie może zagrać? Absolutnie nie! Jasna cholera!"
Trudno się nie zgodzić.
Czasem mam wrażenie, że niższe oceny krótszych utworów wynikają przede wszystkim z przeciwstawienia ich gigantom. Uważam to za nieporozumienie. Można je porównywać z innymi krótkimi, bo przecie nikt chyba nie porównuje (proszę samemu wstawić coś krótkiego z TBOS) z Marinerem ...
Jutro będę miał czas na posłuchanie x2 w czasie jazdy - to inne słuchanie (neurofizjologia).
Ktoś miał gdzieś wątpliwości, że album nie ma obrazu całości, że to tylko poszczególne nagrania itd. Nie ma obawy - mózg działa tak a nie inaczej. Trzeba czasu na wytworzenie połączeń (dosłownie) spajających poszczególne utwory. Obraz albumu jako całości sam się wytworzy. Tako rzecze neurofizjologia.
Nie słyszę tu słabego kawałka. W każdym jest coś co potrafi poderwać z krzesła lub przywołać banana na japę. Nie ma utworu, przy którym z jakiegoś powodu nie dostawałbym gęsiej skóry. Dałem za pierwszym razem 10 na 10. Dziś dałbym 12 na 10.
Jest gdzieś wypowiedź Adriana, że "z tym zespołem można nagrać wszystko". Jedna z recenzji TBOS kończy się mniej więcej tak: "Ciśnie się pytanie - czy jest coś czego Iron Maiden nie może zagrać? Absolutnie nie! Jasna cholera!"
Trudno się nie zgodzić.
Ostatnio zmieniony ndz sie 30, 2015 9:41 pm przez Deleted User 5155, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Z płytą współżyję dość intensywnie od dni 2 i cóż... U innych płyta traci na wartości u mnie wręcz przeciwnie. Po pierwszym przesłuchaniu dwa dni temu płyta była dla mnie dobra w skali od 1 do 6 oceniłem ją na mocną 4. Oceny nie zmienię bo mleko się rozlało ale po tych dwóch dniach i kilkunastu przesłuchaniach album bardzo wiele zyskał. Utwory które na początku mi się podobały podobają mi się jeszcze bardziej a te które mnie drażniły teraz mi się podobają albo nawet podobają mi się tak jak te które teraz podobają mi się jeszcze bardziej. Cóż pogmatwane to trochę ale tak to bywa
Przykładami mogą być np: The Great Unknown ktory na początku był dla mnie nie zrozumiały teraz jak się kończy przewijam żeby posłuchać go od nowa, The Red And The Black zyskał po kilku przesłuchaniach. Na początku wydawał mi się przekombinowany. When The River Runs Deep dla mnie typowa koncertowa petarda. Liczę na to że pojawi się na setliście. Przyłapuję się na tym że poprzedni utwór przewijam po to żeby już go słuchać. Druga płyta to chyba najbardziej mi się podoba Tears Of A Clown no i wiadomo Empire Of The Clouds. Co do tego drugiego lubię tego typu kompozycje. Kończąc płyta pierwsza wydaje mi się lepsza od drugiej ale pojawiają się na niej utwory których nie można pominąć. Całościowo bardzo fajne dzieło. Wczoraj była domówka płyta sprawdziła się bardzo dobrze
Tego materiału jest chyba za dużo żeby za pierwszym razem po przesłuchaniu wydać sensowną ocenę. Płyta godna polecenia. Wydaje mi się że i to takie moje osobiste przemyślenie że chyba bardziej może przypaść do gustu starszym fanom. To jest chyba taki dojrzalszy rodzaj muzyki. Na pewno nie jest kierowana do ludzi którzy lubią młóckę i darcie papy
Ale to moja osobista ocena.
Fight for you planet !!
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Album zgrałem na pendrive, a tego wsadziłem do wieży...Jestem po jakiś 7-8 odsłuchach. Na początku w skali 1-10, TBOS oceniałem na 7.5. Z każdym następnym odsłuchem coraz bardziej się przekonywałem do tego albumu. Skończyło się na tym, że teraz oceniam go na 9/10. To ich najlepsza płyta od Seventh Sona. Bardzo dojrzałe dzieło, które wyraźnie różni się od reszty dokonań Żelaznej Dziewicy.
If Eternity Should Fail to bardzo dobre intro z fajną końcówką, Speed Of Light mnie zniszczyło już przed premierą (leak był o 3 w nocy, warto było siedzieć), inne krótkie kawałki również stoją na wysokim poziomie...A bałem się o nie. Ostatnimi czasy nie wychodziły Ironom. Ale miłe zaskoczenie, bo w sumie tylko The Man Of Sorrows mnie nie przekonał. Tears Of The Clown, Death Or Glory - rewelacja! Kolosy też panom się udały. The Red And The Black ma to fajne "oooo" z czasów Blaze'a, ma w sobie też coś z Marynarza...Tytułowy to miazga. No i Empire Of The Clouds. Coś, co okazało się być największym plusem albumu. Po prostu piękne. Ten motyw na pianinie jest taki smutny i poruszający...Aż prawie widzę twarze ludzi, którzy wiedzieli, że to koniec. W to Bruce włożył całe swoje serce. W ogóle zaśpiewał świetnie na tej płycie. Najlepiej od wielu lat.
Naprawdę miło mnie zaskoczyli. Jeśli jeszcze chcą nagrywać, niech za cel postawią sobie przebicie TBOS.
If Eternity Should Fail to bardzo dobre intro z fajną końcówką, Speed Of Light mnie zniszczyło już przed premierą (leak był o 3 w nocy, warto było siedzieć), inne krótkie kawałki również stoją na wysokim poziomie...A bałem się o nie. Ostatnimi czasy nie wychodziły Ironom. Ale miłe zaskoczenie, bo w sumie tylko The Man Of Sorrows mnie nie przekonał. Tears Of The Clown, Death Or Glory - rewelacja! Kolosy też panom się udały. The Red And The Black ma to fajne "oooo" z czasów Blaze'a, ma w sobie też coś z Marynarza...Tytułowy to miazga. No i Empire Of The Clouds. Coś, co okazało się być największym plusem albumu. Po prostu piękne. Ten motyw na pianinie jest taki smutny i poruszający...Aż prawie widzę twarze ludzi, którzy wiedzieli, że to koniec. W to Bruce włożył całe swoje serce. W ogóle zaśpiewał świetnie na tej płycie. Najlepiej od wielu lat.
Naprawdę miło mnie zaskoczyli. Jeśli jeszcze chcą nagrywać, niech za cel postawią sobie przebicie TBOS.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Tej płyty trzeba słuchać w skupieniu . Ja tylko w słuchawkach jej słucham . Wtedy nic mnie rozprasza . To nie jest młócka do kotleta , tu każdy dźwięk jest przemyślany i wymaga od słuchacza koncentracji , by dostrzec go. W ten sposób mam 92 minuty obcowania z czymś absolutnie niezwykłym ...
Who motivates the motivator
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
To ja wrzucę swojego posta sprzed kilku tygodni:
Fajnie konfrontować swoje odczucia z opiniami krytyków muzycznych.
Nie lubię takich mocnych stwierdzeń, jakich używa Begrand - bo po drodze panowie nagrali trzy albumy, do których mam duży sentyment. Wolę cieszyć się z płyt Maiden - i tyle. Niemniej jednak z większą łatwością przychodzi mi zestawienie tego albumu z dwoma poprzednimi - które brzmieniem odeszły od tego znanego z BNW czy DOD, i które podzieliły fanów. Moim zdaniem Maiden jako zespół przez ostatnią dekadę przeszedł ewolucję, i dopiero na TBoS osiągnęli to, do czego przez ten czas zmierzali.
Plus zgodzę się z opinią ironlemona, że w pewnym sensie doszło tu do zgody między Stevem i Brucem.
Takie mam czasem wrażenie, że gdyby tego albumu nie nagrało Maiden, a na okładce widniałby napis "Bruce Dickinson", to 99.9% fanów piałaby z zachwytu, a cześć mówiłaby "dlaczego Maiden nie nagrywa takich płyt". Tak to już jest, że fani Maiden bywają wyjątkowo krytyczni wobec swojego ulubionego zespołu.
dostoevsky pisze:Wybaczcie posta po poście, ale zaraz będzie recenzowany "The Book of Souls" utwór po utworze, tu (podobno recenzent ma dostęp do płyty od miesiąca):
https://twitter.com/basementgalaxy
Inny dziennikarz (https://twitter.com/JeffTreppel) o TBoS w skrócie: "Świetne utwory, [album] zbyt długi".
Z kolei ta pani (również dziennikarz muzyczny, https://twitter.com/GrimKim) twierdzi, że uwielbia TBoS, i słucha go bez przerwy od kilku dni.
EDIT: Adrien Begrand ogólnie mocno podkręca nastrój oczekiwania - przyznał, że jest fanem, ale że nie ma problemów ze wskazaniem słabego Maiden. O TBoS w podsumowaniu pisze, że niektóre utwory są mocniejsze od innych, ale że żaden z nich nie zawodzi. Najlepszy album od Siódmego Syna, fani będą wniebowzięci.
O "Empire of the Clouds" pisze, że to prawdziwy klasyk Maiden - i że nie ma w tym przesady. Podkreśla, że słucha albumu (w tym tego utworu) od miesiąca.
Zaleca jednak, aby albumu słuchać w częściach, najpierw pierwszej potem drugiej płyty. Jest tu spora ilość muzyki do "przetrawienia" (o czym zresztą mówił Steve).
Fajnie konfrontować swoje odczucia z opiniami krytyków muzycznych.
Nie lubię takich mocnych stwierdzeń, jakich używa Begrand - bo po drodze panowie nagrali trzy albumy, do których mam duży sentyment. Wolę cieszyć się z płyt Maiden - i tyle. Niemniej jednak z większą łatwością przychodzi mi zestawienie tego albumu z dwoma poprzednimi - które brzmieniem odeszły od tego znanego z BNW czy DOD, i które podzieliły fanów. Moim zdaniem Maiden jako zespół przez ostatnią dekadę przeszedł ewolucję, i dopiero na TBoS osiągnęli to, do czego przez ten czas zmierzali.
Plus zgodzę się z opinią ironlemona, że w pewnym sensie doszło tu do zgody między Stevem i Brucem.
Takie mam czasem wrażenie, że gdyby tego albumu nie nagrało Maiden, a na okładce widniałby napis "Bruce Dickinson", to 99.9% fanów piałaby z zachwytu, a cześć mówiłaby "dlaczego Maiden nie nagrywa takich płyt". Tak to już jest, że fani Maiden bywają wyjątkowo krytyczni wobec swojego ulubionego zespołu.
-
goła_prawda
- -#Charlotte

- Posty: 8
- Rejestracja: ndz sie 30, 2015 1:08 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Jak sobie przypomnisz, Bruce solowo zawsze nagrywał ciężej, niż IM kiedykolwiek.
A co od NWOBHM - chyba już nikt nie kojarzy IM z tym zjawiskiem. Jedynie Saxon wytrwał przy ideach kojarzonych z tym okresem.
A co od NWOBHM - chyba już nikt nie kojarzy IM z tym zjawiskiem. Jedynie Saxon wytrwał przy ideach kojarzonych z tym okresem.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Tattooed Millionaire? Balls to Picasso? Skunkworks?goła_prawda pisze:Jak sobie przypomnisz, Bruce solowo zawsze nagrywał ciężej, niż IM kiedykolwiek.
Nawet na Tyranny of Souls znajdą się lżejsze utwory od typowego Maiden. Tym bardziej nie widzę powodu, dla którego Bruce solo miałby nie pójść w klimat z TBoS - w końcu opener z tej płyty miał trafić na jego album.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9511
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Tylko. Nie wyobrażam sobie, żeby słuchać tego w czasie gotowania obiadu czy sprzątania domu. Słuchawki, dobry sprzęt i przede wszystkim - pełne skupienie. W szczególności wieczorem (nocą) The Book of Souls robi wrażenie.matik pisze:Tej płyty trzeba słuchać w skupieniu . Ja tylko w słuchawkach jej słucham . Wtedy nic mnie rozprasza . To nie jest młócka do kotleta , tu każdy dźwięk jest przemyślany i wymaga od słuchacza koncentracji , by dostrzec go. W ten sposób mam 92 minuty obcowania z czymś absolutnie niezwykłym ...
Słucham już n-ty raz i muszę przyznać, że z przesłuchania na przesłuchanie coraz lepiej. U niektórych ocena spada, u mnie wręcz przeciwnie. Panowie tyle dobrej muzyki dla nas stworzyli, że przynajmniej ja potrzebowałem minimum 3 przesłuchań, żeby ogarnąć TBOS. A wiem, że i tak nie wszystko wyłapałem. Smaczków do odkrycia jest pewnie jeszcze wiele.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
U mnie podobnie. Poczatkowe emocje opadly, ale moja opinia co do plyty wrec przeciwnie. Jest po prostu genialna, każdy kawałek cos w sobie ma czym przyciąga sluchacza. Trudno mi narazi wskazac slabe punkty. Dysk pierwszy uwazam za minimalnie lepszy, chociaz to na dwojce jest moj faworyt - jak nietrudno przewidziec imperium ktore moge spokojnie postawic na rowni z takim hBTN. Całość zostanie jeszcze poddana probie cz asu, ale jestem spokojny. Na pewno bede do niej czesto wracał
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
http://sinisterangelsrealm.blogspot.co. ... -2015.html
Zachwytów ciąg dalszy...
, gość jest w 7 Niebie
i trudno mu się dziwić !
Podpisuję się pod tym obiema rękami .
Zachwytów ciąg dalszy...
Podpisuję się pod tym obiema rękami .
Who motivates the motivator
- ThePaCZino
- -#Invader

- Posty: 232
- Rejestracja: pt wrz 20, 2013 3:14 pm
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
hahahahaha dawno się tak nie uśmiałemLukaSieka pisze:Jestem w trakcie pierwszego słuchania "The Book Of Souls", dokładnie przy siódmym utworze "Death Or Glory" (najlepszym jak na razie) i ręce po prostu mi opadają. Momentami nie chce mi się w ogóle tego słuchać co najgorsze. Nie słucham tego z jakimś zaciekawieniem tylko ze znudzeniem i trochę na siłę
. W ogóle te utwory wydają się jakby były nagrywane na siłe. Zero w tym polotu, jakiejś energii. Wszystko się ciągnie, ciągnie i ciągnie i mało co z tego wynika. Odnoszę jak na razie wrażenie, że te utwory takie jak np "The Red And The Black" są wydłużone na siłę, bez żadnego pomysłu. Graja w kółko to samo, grają i nie ma w tym nic ciekawego. Granie dla samego grania. Tytułowy "The Book Of Souls" jak na pierwsze wrażenie też trochę się wybija ponad przeciętną. To samo "Speed Of Light", ale to chyba dlatego, ze słuchałem go kilkanaście razy.
Jak na razie to dla mnie "The Final Frontier" był już lepszy. Na prawdę.... Zobaczę przy kolejnym i kolejnym podejściu
-
goła_prawda
- -#Charlotte

- Posty: 8
- Rejestracja: ndz sie 30, 2015 1:08 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Dlatego inne fora się z was śmieją ^^ Zero obiektywizmu hahaha
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
A tu akurat się po części zgodzę. Po części, bo tu nie chodzi o obiektywizm (trudno się spodziewać obiektywnego podejścia fanów Maiden do nowego Maiden, tak samo, jak fanów Motorhead do nowego Motorhead, itp.), a o dopuszczenie do wiadomości, że ktoś może mieć skrajnie inne zdanie. A z tym tu, niestety, też bywa różnie.goła_prawda pisze:Dlatego inne fora się z was śmieją ^^ Zero obiektywizmu hahaha
Rozesłałem wieść o TBoS do kilku zainteresowanych znajomych i co najmniej jeden ma opinię totalnie przeciwną do mojej - że Maideni od DoD jadą po równi pochyłej w dół i że nowa płyta jest nawet gorsza od TFF. Próba wykłócania się z nim o to, że nie ma racji nie ma żadnego sensu i to nie dlatego, że jest jakimś zakutym łbem, a dlatego, że nie uważam, żeby jego negatywne zdanie miało jakikolwiek wpływ na to, jak JA odbieram ten album. A niektórzy zachowują się tutaj tak, jakby byli na weselu i strzelali focha na całą imprezę, bo jedna osoba została przy stole i nie tańczy.
Zresztą, kuźwa, o czym ja piszę - jakby nikt nigdy nie widział forum muzycznego w internecie...
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ale masz rację. Wystawianie 10 i 9 każdemu numerowi, bez żadnej dozy krytyki jest niepoważne. Ok, pewnie, ktoś może być zachwycony każdym dźwiękiem. Tylko, że za parę lat, gdy będzie nowy album, nagle okaże się, że BoS wcale taki "dziesiątkowy" nie był, że nie każdy numer dobry, itp. To samo było z TFF. Teraz większość pisze, że była to obniżka formy, a jakie tu zachwyty były po premierze...
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1682
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Super, że każdemu podoba się co innego. Świadczy to o tym, że Maideni nagrali album dla całego spektrum fanów.
TRATB może być o ustroju Francuskim gdzie rządzili komunisci z klerem. Tak mi się kojarzy, ale czy tak jest na 100% to nie wiem.
TRATB może być o ustroju Francuskim gdzie rządzili komunisci z klerem. Tak mi się kojarzy, ale czy tak jest na 100% to nie wiem.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
hipcio_stg pisze:TRATB może być o ustroju Francuskim gdzie rządzili komunisci z klerem. Tak mi się kojarzy, ale czy tak jest na 100% to nie wiem.
To tematyczna kontynuacja "The Angel and the Gambler"... wszystko już jasne?
Ironlemon, oczywiście, że każdy ma prawo do swojego zdania, ale tekst o tym, że "inne fora się z was śmieją" to już takie gówniarstwo, że nie wiem jak na to odpowiedzieć.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
tak z ciekawości historyka amatora, które rządy francuskie określasz tym mianem?hipcio_stg pisze: TRATB może być o ustroju Francuskim gdzie rządzili komunisci z klerem. Tak mi się kojarzy, ale czy tak jest na 100% to nie wiem.
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Nie miałem czasu, by odsiedzieć 80 minut za jednym razem. Słuchałem numerów na randomie, jednych więcej drugich mniej. Ogólna ocena jest bardzo dobra, tak na 8,5/10. Owszem, są i dłużyzny, ale jest ich zdecydowanie mniej niz na TFF. Wokal o niebo lepszy (choć momentami chce się kopnąć w tyłek Szirleja, za to, że fuszerkę przepuścił). Z solówkami jest różnie.
Jak na tę chwilę, BoS wydaje się o niebo lepszy od TFF, znacznie lepszy od DoD i odrobinę lepszy od BNW. Trudno mi porównywać z AMOLAD, które najbardziej cenię i lubię spośród płyt po reunionie. Tu trzeba poczekać na brzmienie z kompaktów na normalnej wieży.
Mam wrażenie, że kompozycje na BoS są bliższe solowym płytom Bruce'a, tyle, że zagrane (i rozwleczone) przez Iron Maiden.
Jak na tę chwilę, BoS wydaje się o niebo lepszy od TFF, znacznie lepszy od DoD i odrobinę lepszy od BNW. Trudno mi porównywać z AMOLAD, które najbardziej cenię i lubię spośród płyt po reunionie. Tu trzeba poczekać na brzmienie z kompaktów na normalnej wieży.
Mam wrażenie, że kompozycje na BoS są bliższe solowym płytom Bruce'a, tyle, że zagrane (i rozwleczone) przez Iron Maiden.
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3954
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
TRATB jest chyba o restauracji dynastii Burbonów.krusejder pisze:tak z ciekawości historyka amatora, które rządy francuskie określasz tym mianem?hipcio_stg pisze: TRATB może być o ustroju Francuskim gdzie rządzili komunisci z klerem. Tak mi się kojarzy, ale czy tak jest na 100% to nie wiem.
Płycie dałem ocenę 8/10. TFF dostała ode mnie 7, więc jest lepiej
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."

