The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Słuchając tego albumu mam wrażenie, że cały zespół jedynie statystuje Dickinsonowi. Nawet w Harrisowym The Red and the Black. Nie było nigdy wcześniej albumu gdzie Bruce tak bardzo górowałby nad resztą. Nie chodzi nawet o formę ale o wpływ na kompozycje swoim głosem. W latach 80 dostosowywał się do pomysłów Steve'a a teraz jest na odwrót.
-
Deleted User 2259
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Może dlatego, że Harrisowi się pomysły skończyły 
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Tak to też na pewno, ale mam wrażenie, że Steve oddał młodszemu koledze rolę lidera na tym albumie. Taka trochę zmiana warty.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
1. If Eternity Should Fail 10/10
2. Speed Of Light 6/10
3. The Great Unknown 8/10
4. The Red And The Black 7+/10
5. When The River Runs Deep 4/10
6. The Book Of Souls 8+/10
7. Death Or Glory 6/10
8. Shadows Of The Valley 8/10
9. Tears Of A Clown 7+/10
10. The Man Of Sorrows 7/10
11. Empire Of The Clouds 7/10
2. Speed Of Light 6/10
3. The Great Unknown 8/10
4. The Red And The Black 7+/10
5. When The River Runs Deep 4/10
6. The Book Of Souls 8+/10
7. Death Or Glory 6/10
8. Shadows Of The Valley 8/10
9. Tears Of A Clown 7+/10
10. The Man Of Sorrows 7/10
11. Empire Of The Clouds 7/10
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
1. If Eternity Should Fail 7,5/10
2. Speed Of Light 7,5/10
3. The Great Unknown 8/10
4. The Red And The Black 8/10
5. When The River Runs Deep 8,5/10
6. The Book Of Souls 9/10
7. Death Or Glory 7,5/10
8. Shadows Of The Valley 7/10
9. Tears Of A Clown 6/10
10. The Man Of Sorrows 7,5/10
11. Empire Of The Clouds 8,5/10
2. Speed Of Light 7,5/10
3. The Great Unknown 8/10
4. The Red And The Black 8/10
5. When The River Runs Deep 8,5/10
6. The Book Of Souls 9/10
7. Death Or Glory 7,5/10
8. Shadows Of The Valley 7/10
9. Tears Of A Clown 6/10
10. The Man Of Sorrows 7,5/10
11. Empire Of The Clouds 8,5/10
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Jak ktoś gra głównie proste melodie w prostych tonacjach to po 40 latach łupania tego samego czacha może być wyczerpana z pomysłów. Wszystkie zagrywki w tych samych tonacjach nagle wydają się znajome i na siłę zmieniane. Życie też już nie podpowiada tyle scenariuszy co 30 lat temu stąd szukanie inspiracji w historii. Przecież nie są genialnymi muzykami. Mieli po prostu dostatecznie dużo ikry w dobrym miejscu. Dickinson ma podejście bardziej artystyczne. Zresztą pokazał całemu składowi co myśli na temat dostosowywania się w szeregu odejściem na dwa albumy i robiąc swoje. Powstały świetne solowe płyty i Haris o tym doskonale wie. Niepotrzebnie się chce do wszystkiego wpieprzać. Gdyby pozwolił zostawić w numerach sedno sprawy bez na siłę powtarzanych refrenów, przegrywek linii melodycznych itd mielibyśmy tylko 1CD zwartych kompozycji, ale nie można by o tym mówić, że to pierwsze osiągnięcie w historii zespołu od 40 lat (wydanie 2CD). Hajs musi się zgadzać 
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Dużo racji ma hipicio - w swoim poście pisze w podobnym duchu co wcześniej liki.
Moim zdaniem TBOS jest świetnym albumem, który jest ekscytujący nawet dla bardziej wymagającego słuchacza - to duże osiągnięcie jak na zespół jakim jest Maiden, z takim stażem i rzeszą fanów, która w większości łyka wszystko co Harris i spółka wydadzą.
Moim zdaniem TBOS jest świetnym albumem, który jest ekscytujący nawet dla bardziej wymagającego słuchacza - to duże osiągnięcie jak na zespół jakim jest Maiden, z takim stażem i rzeszą fanów, która w większości łyka wszystko co Harris i spółka wydadzą.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Na dzień dzisiejszy:
1. If Eternity Should Fail 8/10
2. Speed Of Light 7/10
3. The Great Unknown 7/10
4. The Red And The Black 8/10
5. When The River Runs Deep 7/10
6. The Book Of Souls 10/10
7. Death Or Glory 6/10
8. Shadows Of The Valley 8/10
9. Tears Of A Clown 8/10
10. The Man Of Sorrows 8/10
11. Empire Of The Clouds 10/10
1. If Eternity Should Fail 8/10
2. Speed Of Light 7/10
3. The Great Unknown 7/10
4. The Red And The Black 8/10
5. When The River Runs Deep 7/10
6. The Book Of Souls 10/10
7. Death Or Glory 6/10
8. Shadows Of The Valley 8/10
9. Tears Of A Clown 8/10
10. The Man Of Sorrows 8/10
11. Empire Of The Clouds 10/10
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Witam ,czy ktoś może podesłać jakiś link do płyty, bo chyba słucham innej płyty.
Przepraszam nikogo nie chce obrazić, ale nie rozumiem tych zachwytów. Płyta miażdży (w slangu młodzieży), ale swoją słabością. Bez urazy panie/panowie, ale może wyprowadzicie mnie z błędu, w którym miejscu ta płyta przewyższa poprzednie. Bardzo chciałbym się przekonać do tej płyty, lecz nie potrafię. Jestem starym fanem zespołu, który się wychowywał przy ich muzyce, byłem na pierwszych koncertach w Polsce jako nastolatek w czasie jeszcze komuny, być może tkwię mocno w ich starych dokonaniach, ale żeby wydać az tak słabą płytę, tego się nie spodziewałem. Nie oczekuję drugiej The Number of the Beast, ale choćby Brave New World, która była niezła, lub nawet A Matter of Life and Death. Dla mnie te numery to zlepek krótkich pomysłów, na silę ze sobą posklejanych. Bardzo wątpliwe melodie, wręcz męczące. Już o produkcji nie wspomnę, która jest tragiczna. Myśle, ze w tym punkcie ktoś, kto ma trochę „ucha” przyzna racje. Ciekawe, co na to Martin Birch, który doskonale wiedział jak zespół ma brzmieć. Przy dzisiejszej technice zespół pod względem produkcji cofnął się. Oczywiście daje jeszcze szanse albumowi, lecz może to być mój pierwszy, którego nie kupię. Pozdrawiam.
Przepraszam nikogo nie chce obrazić, ale nie rozumiem tych zachwytów. Płyta miażdży (w slangu młodzieży), ale swoją słabością. Bez urazy panie/panowie, ale może wyprowadzicie mnie z błędu, w którym miejscu ta płyta przewyższa poprzednie. Bardzo chciałbym się przekonać do tej płyty, lecz nie potrafię. Jestem starym fanem zespołu, który się wychowywał przy ich muzyce, byłem na pierwszych koncertach w Polsce jako nastolatek w czasie jeszcze komuny, być może tkwię mocno w ich starych dokonaniach, ale żeby wydać az tak słabą płytę, tego się nie spodziewałem. Nie oczekuję drugiej The Number of the Beast, ale choćby Brave New World, która była niezła, lub nawet A Matter of Life and Death. Dla mnie te numery to zlepek krótkich pomysłów, na silę ze sobą posklejanych. Bardzo wątpliwe melodie, wręcz męczące. Już o produkcji nie wspomnę, która jest tragiczna. Myśle, ze w tym punkcie ktoś, kto ma trochę „ucha” przyzna racje. Ciekawe, co na to Martin Birch, który doskonale wiedział jak zespół ma brzmieć. Przy dzisiejszej technice zespół pod względem produkcji cofnął się. Oczywiście daje jeszcze szanse albumowi, lecz może to być mój pierwszy, którego nie kupię. Pozdrawiam.
-
Iron_Black
- -#Wrathchild

- Posty: 61
- Rejestracja: wt lip 15, 2003 4:46 pm
- Skąd: Wrocław
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Za bardzo żyjesz przeszłością.tnt pisze:Witam ,czy ktoś może podesłać jakiś link do płyty, bo chyba słucham innej płyty.
Przepraszam nikogo nie chce obrazić, ale nie rozumiem tych zachwytów. Płyta miażdży (w slangu młodzieży), ale swoją słabością. Bez urazy panie/panowie, ale może wyprowadzicie mnie z błędu, w którym miejscu ta płyta przewyższa poprzednie. Bardzo chciałbym się przekonać do tej płyty, lecz nie potrafię. Jestem starym fanem zespołu, który się wychowywał przy ich muzyce, byłem na pierwszych koncertach w Polsce jako nastolatek w czasie jeszcze komuny, być może tkwię mocno w ich starych dokonaniach, ale żeby wydać az tak słabą płytę, tego się nie spodziewałem. Nie oczekuję drugiej The Number of the Beast, ale choćby Brave New World, która była niezła, lub nawet A Matter of Life and Death. Dla mnie te numery to zlepek krótkich pomysłów, na silę ze sobą posklejanych. Bardzo wątpliwe melodie, wręcz męczące. Już o produkcji nie wspomnę, która jest tragiczna. Myśle, ze w tym punkcie ktoś, kto ma trochę „ucha” przyzna racje. Ciekawe, co na to Martin Birch, który doskonale wiedział jak zespół ma brzmieć. Przy dzisiejszej technice zespół pod względem produkcji cofnął się. Oczywiście daje jeszcze szanse albumowi, lecz może to być mój pierwszy, którego nie kupię. Pozdrawiam.
-
Deleted User 626
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Dostałem jakiejś paranoi na temat tego albumu. Podobał mi się od razu ale tyle się naczytałem o dźwięku, produkcji że postanowiłem się podzielić swoimi spostrzeżeniami. Laikiem jestem jeśli chodzi o produkcję więc muszę powiedzieć, że audio eksperci mają ciężko słuchając z MP3, które wyciekły.
Sam doświadczyłem:
1. Najpierw jakieś douszne Panasonici. Co było pod ręką. Późno było.
2. Yamaha Pro 300- szok jaka różnica w porównaniu do punktu 1.
3. Głośniki do laptopa - Harman Kardon Nova HK.
Wniosek - album najlepiej brzmi z porządnych głośników jak leci sobie w tle. Super relaks. Tylko trochę mnie to kosztowało (pkt. 2 i 3.) a album nawet jeszcze nie wyszedł.
Album jest naprawdę ciekawy, nie nudzi się. Chyba przerwę muszę zrobić ale co począć jak od rana w pracy myślę tylko o powrocie do domu i puszczeniu go na fulla:)
Sam doświadczyłem:
1. Najpierw jakieś douszne Panasonici. Co było pod ręką. Późno było.
2. Yamaha Pro 300- szok jaka różnica w porównaniu do punktu 1.
3. Głośniki do laptopa - Harman Kardon Nova HK.
Wniosek - album najlepiej brzmi z porządnych głośników jak leci sobie w tle. Super relaks. Tylko trochę mnie to kosztowało (pkt. 2 i 3.) a album nawet jeszcze nie wyszedł.
Album jest naprawdę ciekawy, nie nudzi się. Chyba przerwę muszę zrobić ale co począć jak od rana w pracy myślę tylko o powrocie do domu i puszczeniu go na fulla:)
-
Deleted User 626
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Oczywiście masz swoje zdanie i nawet zgadzam się odnośnie odnośnie sklejania ale skąd wnioski o produkcji? Słyszałeś z CD?tnt pisze:Witam ,czy ktoś może podesłać jakiś link do płyty, bo chyba słucham innej płyty.
Przepraszam nikogo nie chce obrazić, ale nie rozumiem tych zachwytów. Płyta miażdży (w slangu młodzieży), ale swoją słabością. Bez urazy panie/panowie, ale może wyprowadzicie mnie z błędu, w którym miejscu ta płyta przewyższa poprzednie. Bardzo chciałbym się przekonać do tej płyty, lecz nie potrafię. Jestem starym fanem zespołu, który się wychowywał przy ich muzyce, byłem na pierwszych koncertach w Polsce jako nastolatek w czasie jeszcze komuny, być może tkwię mocno w ich starych dokonaniach, ale żeby wydać az tak słabą płytę, tego się nie spodziewałem. Nie oczekuję drugiej The Number of the Beast, ale choćby Brave New World, która była niezła, lub nawet A Matter of Life and Death. Dla mnie te numery to zlepek krótkich pomysłów, na silę ze sobą posklejanych. Bardzo wątpliwe melodie, wręcz męczące. Już o produkcji nie wspomnę, która jest tragiczna. Myśle, ze w tym punkcie ktoś, kto ma trochę „ucha” przyzna racje. Ciekawe, co na to Martin Birch, który doskonale wiedział jak zespół ma brzmieć. Przy dzisiejszej technice zespół pod względem produkcji cofnął się. Oczywiście daje jeszcze szanse albumowi, lecz może to być mój pierwszy, którego nie kupię. Pozdrawiam.
A przepraszam
raczej nie z CD.tnt pisze:,czy ktoś może podesłać jakiś link do płyty
Więc jeśli:
to sugeruję jednak kupno. Inaczej to zwykłe złodziejstwo. Bez urazy dla starszego stażem fana.tnt pisze: (...) może to być mój pierwszy, którego nie kupię (...)
Ostatnio zmieniony wt wrz 01, 2015 5:15 pm przez Deleted User 626, łącznie zmieniany 1 raz.
- Władysław_Warneńczyk
- -#Ancient mariner

- Posty: 505
- Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
1. If Eternity Should Fail 10/10
2. Speed Of Light 7,5/10
3. The Great Unknown 8/10
4. The Red And The Black 8/10
5. When The River Runs Deep 8,5/10
6. The Book Of Souls 10/10
7. Death Or Glory 9/10
8. Shadows Of The Valley 7,5/10
9. Tears Of A Clown 7/10
10. The Man Of Sorrows 7,5/10
11. Empire Of The Clouds 10/10
2. Speed Of Light 7,5/10
3. The Great Unknown 8/10
4. The Red And The Black 8/10
5. When The River Runs Deep 8,5/10
6. The Book Of Souls 10/10
7. Death Or Glory 9/10
8. Shadows Of The Valley 7,5/10
9. Tears Of A Clown 7/10
10. The Man Of Sorrows 7,5/10
11. Empire Of The Clouds 10/10
-
Deleted User 5155
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Przejechałem, przesłuchałem. Miedzy Gdańskiem a Warszawą było czasu na 2 odsłuchy. W zamkniętym pudle kabiny na B&O brzmi super. A co do wrażeń muzycznych/emocjonalnych ...
Kiedyś znajomej nie mającej pojęcia o muzyce IM puściłem całe TFF. Ona prowadziła. 4 razy klęła, że "noga sama jakoś wciska pedał gazu przy co skoczniejszych kawałkach".
Ja już mam obycie z IM. A pomimo tego ... Przy TRADB złapałem się na 160 km/h. Też zakląłem. Na DOG spojrzałem na licznik jak było 180. Kląłem jeszcze mocniej. Dobrze, że teren był "niezabudowany".
Genialna muzyka.
Jeszcze tylko na ocenę brzmienia czekam do piątku. Nie wyśpię się - tego jestem pewien.
Kiedyś znajomej nie mającej pojęcia o muzyce IM puściłem całe TFF. Ona prowadziła. 4 razy klęła, że "noga sama jakoś wciska pedał gazu przy co skoczniejszych kawałkach".
Ja już mam obycie z IM. A pomimo tego ... Przy TRADB złapałem się na 160 km/h. Też zakląłem. Na DOG spojrzałem na licznik jak było 180. Kląłem jeszcze mocniej. Dobrze, że teren był "niezabudowany".
Genialna muzyka.
Jeszcze tylko na ocenę brzmienia czekam do piątku. Nie wyśpię się - tego jestem pewien.
-
Deleted User 626
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Jeszcze Niemcy - Polska do tego:)pinio pisze:Przejechałem, przesłuchałem. Miedzy Gdańskiem a Warszawą było czasu na 2 odsłuchy. W zamkniętym pudle kabiny na B&O brzmi super. A co do wrażeń muzycznych/emocjonalnych ...
Kiedyś znajomej nie mającej pojęcia o muzyce IM puściłem całe TFF. Ona prowadziła. 4 razy klęła, że "noga sama jakoś wciska pedał gazu przy co skoczniejszych kawałkach".
Ja już mam obycie z IM. A pomimo tego ... Przy TRADB złapałem się na 160 km/h. Też zakląłem. Na DOG spojrzałem na licznik jak było 180. Kląłem jeszcze mocniej. Dobrze, że teren był "niezabudowany".
Genialna muzyka.
Jeszcze tylko na ocenę brzmienia czekam do piątku. Nie wyśpię się - tego jestem pewien.
-
Deleted User 5155
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
No tak, pamiętam. Szczerze klikając to ... strasznie mi ten mecz nie pasi. Jakoś taki mało ważny się stał od kiedy usłyszałem album. Z innej strony - gdyby nie wyciek - chyba bym go nie obejrzał leżąc rozwalony na kawałki po odsłuchu płyty.
Nie ma tego złego ....
Nie ma tego złego ....
-
Deleted User 626
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Przerwa od słuchania dobrze robi:) W sam raz na oglądnięcie meczu:)pinio pisze:No tak, pamiętam. Szczerze klikając to ... strasznie mi ten mecz nie pasi. Jakoś taki mało ważny się stał od kiedy usłyszałem album. Z innej strony - gdyby nie wyciek - chyba bym go nie obejrzał leżąc rozwalony na kawałki po odsłuchu płyty.
Nie ma tego złego ....
-
Deleted User 5155
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Nie zaprzeczę. Teraz bez min. 2 odsłuchów dziennie czuję się zwyczajnie źle. A doba ma ile maClanowy pisze:Przerwa od słuchania dobrze robi:) W sam raz na oglądnięcie meczu:)pinio pisze:No tak, pamiętam. Szczerze klikając to ... strasznie mi ten mecz nie pasi. Jakoś taki mało ważny się stał od kiedy usłyszałem album. Z innej strony - gdyby nie wyciek - chyba bym go nie obejrzał leżąc rozwalony na kawałki po odsłuchu płyty.
Nie ma tego złego ....
-
Deleted User 626
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Sam zacząłem 2-gi odsłuch a już prawie 21.00. Może zdążę jeszcze raz przed północą (trzeci raz). Trochę zboczona wypowiedźpinio pisze:Nie zaprzeczę. Teraz bez min. 2 odsłuchów dziennie czuję się zwyczajnie źle. A doba ma ile maClanowy pisze:Przerwa od słuchania dobrze robi:) W sam raz na oglądnięcie meczu:)pinio pisze:No tak, pamiętam. Szczerze klikając to ... strasznie mi ten mecz nie pasi. Jakoś taki mało ważny się stał od kiedy usłyszałem album. Z innej strony - gdyby nie wyciek - chyba bym go nie obejrzał leżąc rozwalony na kawałki po odsłuchu płyty.
Nie ma tego złego ....
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ehh, te kilka dni czytania różnych opinii, zarówno tych z naszego forum, jak i bardziej wyważonych z innych źródeł, nie ułatwia wytrwanie w abstynencji od nowego albumu
W trakcie pracy wracam jednak czasem do poprzednich albumów po reunion i zaskakujące jest dla mnie, jak po wielu, wielu latach zmienia się odbiór niektórych rzeczy.
BNW - ten album utrzymuje jak dla mnie stały, bardzo wysoki poziom. Po premierze w 2000 roku byłem nieco zawiedziony, jak wielu liczyłem, że powrót Dickinsona i H do zespołu oznaczać będzie powrót do bardziej zadziornego heavy metalu z klasycznych albumów. Dostaliśmy natomiast wyborny album, który jest jednak logiczną kontynuacją kilku poprzedzających go krążków, będący jednocześnie dwoma krokami naprzód.
DOD - bardzo nierówna płyta, oferująca zarówno utwory znakomite - Rainmaker, Paschendale czy też posiadające znakomite momenty - Montesgour, No More Lies. Dopełniają go jednak też utwory wyraźnie słabsze, mało ekscytujące, które czasem ratuje pojedynczy riff, solówka czy partia wokalna. Strasznie słabo odbieram teraz numer tytułowy, ta ten klasycyzujący moment ze środa razi infantylnością.
AMOLAD - album bardzo mi się podobał po premierze, dlatego byłem zaskoczony jak podczas weekendowego odsłuchu stracił w moich oczach (uszach). Ogromny plus za trzy ostatnie, genialne numery. Żałuję, że nie widziałem ich na tej części trasy, kiedy grali całość. Środek jednak oscyluje od rzeczy bardzo dobrych (Colors, Brighter) do przeciętnych (Breeg, Shadows, opener). Rozczarowuje mnie Longest Day, który ma wspaniały początek i rozwinięcie, niestety efekt psuje słaby, patetycznie kiczowaty refren (rzecz niestety częsta w ostatnich produkcjach IM - mało wyrazistych, mocnych refrenów). Wiem, jak bardzo lubiany jest ten album. Przeze mnie również. Jednak raduje dużo mniej niż kiedyś.
TFF - kolejne zaskoczenie, bo ta płyta dla mnie jednak zyskała. W 2010 podobała się, ale bez zachwytów (pierwszy kontakt z AMOLAD był dużo bardziej entuzjastyczny) Słucham właśnie w tym momencie - wybrzmiewa Starblind - i zaskakująco mi się podoba. Szczególnie dobrze mi się słucha kawałków, na które nie zwracałem zbytniej uwagi wcześniej - Isle of Avalon i Starblind. Zwłaszcza w tym drugim czuć klimat solowego Dickinsona (przedrefren niemal wyjęty z jednego kawałka z Chemical Wedding). Dobry, równy album.
Wybór z refleksji po całości, oprócz mało wyrazistych refrenów słychać wyraźnie dużo mniej ciekawe podejście do solówek. Kawałki z okresu klasycznego wręcz najeżone są wspaniałymi momentami (moje ulubione to dialogi z Powerslave i sola H z Wasted Years i Stranger in the Strange Land, ale przykładów można by podawać wiele więcej). A te po reunion? Oprócz Wicker Mana to jakieś pojedyncze sprawy (właśnie leci bardzo fajny, orientalny motyw z Talisman, też dobry). Może to być kwestia miksów - solówki są wyraźnie schowane, wkomponowane w orkiestrę. Rzadko kiedy na pierwszym planie. Szkoda.
Żeby nie było kompletnie OT, Speed of Light po kilku tygodniach słuchania nadal mi się podoba, jednak chętnie przyjmuję opinię innych (często powtarzaną), że to najsłabszy numer na płycie. Z niecierpliwością czekam na resztę. Pierwszy odsłuch dopiero 9 września, jak skończę wyjazdową pracę.
BNW - ten album utrzymuje jak dla mnie stały, bardzo wysoki poziom. Po premierze w 2000 roku byłem nieco zawiedziony, jak wielu liczyłem, że powrót Dickinsona i H do zespołu oznaczać będzie powrót do bardziej zadziornego heavy metalu z klasycznych albumów. Dostaliśmy natomiast wyborny album, który jest jednak logiczną kontynuacją kilku poprzedzających go krążków, będący jednocześnie dwoma krokami naprzód.
DOD - bardzo nierówna płyta, oferująca zarówno utwory znakomite - Rainmaker, Paschendale czy też posiadające znakomite momenty - Montesgour, No More Lies. Dopełniają go jednak też utwory wyraźnie słabsze, mało ekscytujące, które czasem ratuje pojedynczy riff, solówka czy partia wokalna. Strasznie słabo odbieram teraz numer tytułowy, ta ten klasycyzujący moment ze środa razi infantylnością.
AMOLAD - album bardzo mi się podobał po premierze, dlatego byłem zaskoczony jak podczas weekendowego odsłuchu stracił w moich oczach (uszach). Ogromny plus za trzy ostatnie, genialne numery. Żałuję, że nie widziałem ich na tej części trasy, kiedy grali całość. Środek jednak oscyluje od rzeczy bardzo dobrych (Colors, Brighter) do przeciętnych (Breeg, Shadows, opener). Rozczarowuje mnie Longest Day, który ma wspaniały początek i rozwinięcie, niestety efekt psuje słaby, patetycznie kiczowaty refren (rzecz niestety częsta w ostatnich produkcjach IM - mało wyrazistych, mocnych refrenów). Wiem, jak bardzo lubiany jest ten album. Przeze mnie również. Jednak raduje dużo mniej niż kiedyś.
TFF - kolejne zaskoczenie, bo ta płyta dla mnie jednak zyskała. W 2010 podobała się, ale bez zachwytów (pierwszy kontakt z AMOLAD był dużo bardziej entuzjastyczny) Słucham właśnie w tym momencie - wybrzmiewa Starblind - i zaskakująco mi się podoba. Szczególnie dobrze mi się słucha kawałków, na które nie zwracałem zbytniej uwagi wcześniej - Isle of Avalon i Starblind. Zwłaszcza w tym drugim czuć klimat solowego Dickinsona (przedrefren niemal wyjęty z jednego kawałka z Chemical Wedding). Dobry, równy album.
Wybór z refleksji po całości, oprócz mało wyrazistych refrenów słychać wyraźnie dużo mniej ciekawe podejście do solówek. Kawałki z okresu klasycznego wręcz najeżone są wspaniałymi momentami (moje ulubione to dialogi z Powerslave i sola H z Wasted Years i Stranger in the Strange Land, ale przykładów można by podawać wiele więcej). A te po reunion? Oprócz Wicker Mana to jakieś pojedyncze sprawy (właśnie leci bardzo fajny, orientalny motyw z Talisman, też dobry). Może to być kwestia miksów - solówki są wyraźnie schowane, wkomponowane w orkiestrę. Rzadko kiedy na pierwszym planie. Szkoda.
Żeby nie było kompletnie OT, Speed of Light po kilku tygodniach słuchania nadal mi się podoba, jednak chętnie przyjmuję opinię innych (często powtarzaną), że to najsłabszy numer na płycie. Z niecierpliwością czekam na resztę. Pierwszy odsłuch dopiero 9 września, jak skończę wyjazdową pracę.

