Motorhead
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Motorhead
Świetny kawałek. Jak będzie taki poziom, to może być kolejna super płyta Motorów. Czapki z głów dla Lemmiego i spółki.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Motorhead
Jest potencjał na dobrą lekturę:
http://www.dzikabanda.pl/literatura/ksi ... -recenzja/
[EDIT] Przeczytałem w wywiadzie m.in., że Lemmy poza sceną chodzi o lasce, a podczas występu na Glastonbury 2015 "mentalnie się zawiesił", tzn. śpiewał "Ace Of Spades", gdy kapela grała "Overkill"...
http://www.dzikabanda.pl/literatura/ksi ... -recenzja/
[EDIT] Przeczytałem w wywiadzie m.in., że Lemmy poza sceną chodzi o lasce, a podczas występu na Glastonbury 2015 "mentalnie się zawiesił", tzn. śpiewał "Ace Of Spades", gdy kapela grała "Overkill"...
Re: Motorhead
Nie jest tajemnicą, że z Lemmym jest po prostu źle. Dlatego zawsze wspominam znajomym, że jak chcą jeszcze go zobaczyć, to niech się śpieszą, bo będę pod wrażeniem, jeśli jeszcze do nas zawitają.Zakkahletz pisze:Jest potencjał na dobrą lekturę:
http://www.dzikabanda.pl/literatura/ksi ... -recenzja/
[EDIT] Przeczytałem w wywiadzie m.in., że Lemmy poza sceną chodzi o lasce, a podczas występu na Glastonbury 2015 "mentalnie się zawiesił", tzn. śpiewał "Ace Of Spades", gdy kapela grała "Overkill"...
Re: Motorhead
No u nas to ciężko. Bo pod koniec roku wątpię, jak już to będą w Berlinie jak co rok, w okresie koniec listopada-grudzień. Polska jak już to może być halowy koncert w styczniu-lutym najwcześniej, w zależności jak się będzie czuć Lemmy i czy cokolwiek będą grać.
Więc generalnie jak na razie to smutno stwierdzić ale Torwar AD 2015 to ostatni koncert Motorhead w Polsce.
Dla mnie mimo wszystko najsłabszy, ale dobrze, że byli.
Więc generalnie jak na razie to smutno stwierdzić ale Torwar AD 2015 to ostatni koncert Motorhead w Polsce.
Dla mnie mimo wszystko najsłabszy, ale dobrze, że byli.
Re: Motorhead
http://www.blabbermouth.net/news/motorh ... die-broke/
No nie ma bardziej charakternego gościa, po prostu nie ma. A do albumu już tylko tydzień
No nie ma bardziej charakternego gościa, po prostu nie ma. A do albumu już tylko tydzień
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Motorhead
Można się już zapoznać z Bad Magic.
Re: Motorhead
No dobra. Od dwóch dni płytę można słuchać a tutaj widzę cisza... No ładnie, ładnie. Każdy głosi hasła "Lemmy to Bóg", "Motorhead, yeee!!" a widzę, że każdy woli się podniecać nowym singlem Iron Maiden niż TAKĄ płytą.
Mija 40 lat aktywności a Motorhead... nie zwalnia tempa. Jak słuchałem "Thunder & Lightning" z kompa, tak na chwilę na youtube, to pomyślałem - "jest ok, szybko fajnie, ale będzie jak zwykle trochę"... Wczoraj kupiłem i ... szczęka do ziemi!!! Potęga, moc, szybkość. Motorhead rozdaje karty, a sobie same asy. Lemmy układa pokera z palcem w d... Jest niezniszczalny. Krótko, ok. 38 minut, i na temat. Tylko cover Stonesów niepotrzebny, choć źle nie wypadł, dobrze, że jest na końcu. I ten bluesowy feeling. Tak może grac tylko Motorhead.
Nie zmuszam nikogo do słuchania ale sądzę, że nowy LP takiej kapeli mógłby dać iskrę dyskusji ale widzę, że popelina ironsów jest ważniejsza niż 23 studyjny album tych wariatów.
Dla mnie bez wątpienia jedna z płyt roku i jedna z najlepszych współczesnych płyt Motorhead.
10 / 10
Mija 40 lat aktywności a Motorhead... nie zwalnia tempa. Jak słuchałem "Thunder & Lightning" z kompa, tak na chwilę na youtube, to pomyślałem - "jest ok, szybko fajnie, ale będzie jak zwykle trochę"... Wczoraj kupiłem i ... szczęka do ziemi!!! Potęga, moc, szybkość. Motorhead rozdaje karty, a sobie same asy. Lemmy układa pokera z palcem w d... Jest niezniszczalny. Krótko, ok. 38 minut, i na temat. Tylko cover Stonesów niepotrzebny, choć źle nie wypadł, dobrze, że jest na końcu. I ten bluesowy feeling. Tak może grac tylko Motorhead.
Nie zmuszam nikogo do słuchania ale sądzę, że nowy LP takiej kapeli mógłby dać iskrę dyskusji ale widzę, że popelina ironsów jest ważniejsza niż 23 studyjny album tych wariatów.
Dla mnie bez wątpienia jedna z płyt roku i jedna z najlepszych współczesnych płyt Motorhead.
10 / 10
Re: Motorhead
Dopiero wczoraj doszła do mnie płyta (chociaż jak to mówią, lepiej późno niż wcale...) i jestem w trakcie drugiego przesłuchania.
To jest to.
Moc i rock'n'roll od pierwszego kawałka do ostatniego, świetnie zrobionego Sympathy for the Devil Stonesów. Szykuje się najlepszy album od Inferno, a może nawet coś więcej. Co prawda w niektórych kawałkach aż za bardzo słychać samokopiowanie (Electricity czy Shoot Out All of Your Lights), ale wobec takiego zestawu killerów (The Devil chociażby!) można wybaczyć. Czapki z głów przed Lemmym i miejmy nadzieję, że to nie ostatni album Motorhead. Murowany kandydat do płyty roku
To jest to.
Moc i rock'n'roll od pierwszego kawałka do ostatniego, świetnie zrobionego Sympathy for the Devil Stonesów. Szykuje się najlepszy album od Inferno, a może nawet coś więcej. Co prawda w niektórych kawałkach aż za bardzo słychać samokopiowanie (Electricity czy Shoot Out All of Your Lights), ale wobec takiego zestawu killerów (The Devil chociażby!) można wybaczyć. Czapki z głów przed Lemmym i miejmy nadzieję, że to nie ostatni album Motorhead. Murowany kandydat do płyty roku
Re: Motorhead
Człowieku podpisuję się rencami i nogami pod każdym Twym słowem!! Miło że ktoś myśli podobniewidman pisze:No dobra. Od dwóch dni płytę można słuchać a tutaj widzę cisza... każdy woli się podniecać nowym singlem Iron Maiden niż TAKĄ płytą.
Wczoraj kupiłem i ... szczęka do ziemi!!! Potęga, moc, szybkość. Motorhead rozdaje karty, a sobie same asy. Lemmy układa pokera z palcem w d... Jest niezniszczalny. Krótko, ok. 38 minut, i na temat. Tylko cover Stonesów niepotrzebny, choć źle nie wypadł, dobrze, że jest na końcu. I ten bluesowy feeling. Tak może grac tylko Motorhead.
Nie zmuszam nikogo do słuchania ale sądzę, że nowy LP takiej kapeli mógłby dać iskrę dyskusji ale widzę, że popelina ironsów jest ważniejsza niż 23 studyjny album tych wariatów.
Dla mnie bez wątpienia jedna z płyt roku i jedna z najlepszych współczesnych płyt Motorhead.
10 / 10
Niestety, ale mierne i nudne Book of Souls robi większy szum, niż kolejny genialny album 70-latka.
Album odsłuchany dopiero dziś z CD, bo kogo jak kogo, ale nie mam sumienia okradać Motorhead i każden grosz im się należy.
Płyta pozbawiona słabego kawałka. Miazga od początku do końca, 1000% of True Rock'n'Roll! Lemmy to najgenialniejszy tekstopisarz w historii. Wiem, że jego teksty nie są jakieś arcy-wybitne, ale patrzcie na to ile On ich napisał i jak każdy jest prosty, acz genialny w swej prostocie i przekazie. Lemmy strzela tekstami i kawałkami jak z Kałacha, bez zacięcia, równo, ostro siecze wszystko jak leci.
Leci drugie kółko z tym CD i jest co raz lepiej. Płyta roku? Jak do tej pory to jak najbardziej.
Lemmy siecze pozerów i inne muzyczne gwiazdeczki, które robią wokół własnych dokonań większy szum w mediach niż jest on tego warty.
Z każdą płytą mam coraz większy szacunek dla Lemma i Motorhead, choć osiągnął on już poziom maksymalny. Ale nie ma drugiej tak prawdziwej, tak autentycznej kapeli, bez cienia pozerstwa, bez cienia fałszu. Są prawdziwi jak nikt inny. Motorhead For Life.
Cover Sympathy, fakt niepotrzebny, dla mnie to jeden z kawałków wszech czasów nienadający się do coverowania. Równie dobrze mogliby wziąć na warsztat Stairway to Heaven, Child in Time, Epitaph, albo Beyond the Realms of Death. Ale i tak wyszło nieźle.
Re: Motorhead
Panowie, naprawdę dziwicie się, że na forum Iron Maiden ich płyta "robi większy szum" niż krążek Motorhead? 
Re: Motorhead
https://www.youtube.com/watch?t=11&v=cX7P6c0VwBQ - jest źle. Bardzo źle. Lemmy naprawdę już długo nie pociągnie 
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: Motorhead
Źle już było od dawna. W czerwcu na Hellfeście wytrwał do końca, ale marny to był widok. Zastanawiam się, czy Lemmy nadal chce jeździć w trasy czy jest teraz tylko marionetką w rękach chciwych menażerów i tym podobnej chołoty. Swoje zrobił w muzyce rockowej, jest jedną z największych jej legend. Czas jednak na emeryturę.
Re: Motorhead
Stawiam na to drugie. Choć Lemmy, też pewnie chce jeszcze choć trochę koncertować i serwować fanom swojego rocka. Sam kiedyś mówił, że gdy przestanie koncertować, Motorhead będzie jak The Beatles po 1967, czyli tylko aktywność studyjna.IgorW pisze: czy Lemmy nadal chce jeździć w trasy czy jest teraz tylko marionetką w rękach chciwych menażerów i tym podobnej chołoty
Ale i menadżerowie starają się wycisnąć z Lemma ile się da. Smutne ale prawdziwe. Popatrzcie na ceny biletów i przeogromny merch zespołu, który rozrósł się w ostatnich kilku latach. Niedługo już będą sprzedawać nawet papier toaletowy z logiem Motorhead.
Płyty nadal nagrywa na wysokim poziomie, więc może zamiast w trasie, lepiej by było gdyby siedział w studio. I skończcie pieprzyć już o tym, że długo nie pociągnie. Jak można tak mówić!? Nóż mi się w kieszeni otwiera gdy czytam gdziekolwiek posty w tym stylu. Wszystkie żałosne muzyczne serwisy na fb mają z tego tylko pożywkę, jak nasze marne pseudowiadomości w tv.
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: Motorhead
Przesłuchałem porządnie nowy album i jestem bardzo zadowolony. Świetna, bezkompromisowa, a przede wszystkim szczerze wynikająca z pasji muzyka jest na tym krążku. Właśnie tego mi brakuje na nowym Maiden, tej szczerości w przekazie. Tutaj wszystko brzmi tak jak brzmieć powinno i w dodatku mimo, że to jest ich dawno już obrana stylistyka, w ogóle nie nużą. Na poprzednich 4 krążkach było kilka słabszych momentów, tutaj nie ma zbędnej ani jednej sekundy.
Re: Motorhead
Zgadzam się z Pablo1919 co do jego przemyśleń o płycie.
Chcę tylko nadmienić, że mnie bardzo poruszył ten fragment z koncertu z Austin. Tak szczerego człowieka nie słyszałem bardzo dawno. Ten smutek w głosie, autentyczne cierpienie. On chce, chce bardzo. Wie, że nie daje rady, ale chce robić to, co robił całe życie. Dla niego śmierć na scenie będzie najlepszą, jaką może sobie wymarzyć, jeśli oczywiście można tak powiedzieć...
Pewne rzeczy w życiu nadchodzą. Ale nie chce człowiek ich do siebie dopuszczać. Po obejrzeniu wczoraj tego filmiku po prostu się popłakałem.
Chcę tylko nadmienić, że mnie bardzo poruszył ten fragment z koncertu z Austin. Tak szczerego człowieka nie słyszałem bardzo dawno. Ten smutek w głosie, autentyczne cierpienie. On chce, chce bardzo. Wie, że nie daje rady, ale chce robić to, co robił całe życie. Dla niego śmierć na scenie będzie najlepszą, jaką może sobie wymarzyć, jeśli oczywiście można tak powiedzieć...
Pewne rzeczy w życiu nadchodzą. Ale nie chce człowiek ich do siebie dopuszczać. Po obejrzeniu wczoraj tego filmiku po prostu się popłakałem.
Re: Motorhead
Dlatego właśnie niesamowicie go szanuję, Lemmy nic nie udajeTak szczerego człowieka nie słyszałem bardzo dawno. Ten smutek w głosie, autentyczne cierpienie. On chce, chce bardzo. Wie, że nie daje rady, ale chce robić to, co robił całe życie. Dla niego śmierć na scenie będzie najlepszą, jaką może sobie wymarzyć, jeśli oczywiście można tak powiedzieć...
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: Motorhead
Dokładnie!Mikojaski pisze:Dlatego właśnie niesamowicie go szanuję, Lemmy nic nie udajeTak szczerego człowieka nie słyszałem bardzo dawno. Ten smutek w głosie, autentyczne cierpienie. On chce, chce bardzo. Wie, że nie daje rady, ale chce robić to, co robił całe życie. Dla niego śmierć na scenie będzie najlepszą, jaką może sobie wymarzyć, jeśli oczywiście można tak powiedzieć...
MOTORHEAD FOR LIFE !!!
Re: Motorhead
Ja też ze łzami w oczach to oglądałem. Serce się łamie. A media już mają w tym tanią sensację i wyśmiewają się jaki to ten Lemmy jest "słaby" .
Ale ogromny szacun dla publiki. Nikt nie gwizdał, wszyscy wspierali Lemma i zrozumieli że nie da rady zagrać.
Ale ogromny szacun dla publiki. Nikt nie gwizdał, wszyscy wspierali Lemma i zrozumieli że nie da rady zagrać.
Re: Motorhead
To prawda... nawet ostatnio mi na FB się rzucił w oczy oficjalny post Motorhead, w którym to zachęcali do kupowania wibratorów sygnowanych logiem zespołu. What da fak?Pablo1919 pisze:Ale i menadżerowie starają się wycisnąć z Lemma ile się da. Smutne ale prawdziwe. Popatrzcie na ceny biletów i przeogromny merch zespołu, który rozrósł się w ostatnich kilku latach. Niedługo już będą sprzedawać nawet papier toaletowy z logiem Motorhead.IgorW pisze: czy Lemmy nadal chce jeździć w trasy czy jest teraz tylko marionetką w rękach chciwych menażerów i tym podobnej chołoty
Ostatnio zmieniony pt wrz 04, 2015 8:08 pm przez kam, łącznie zmieniany 1 raz.
https://www.last.fm/user/kamooo