Accept
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4439
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Accept
Czyżby frekwencja na koncertach spadła ?
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: Accept
Raczej trzy utwory na bisy. Pewnie poszło o kasę, dziwne rzeczy dzieją się obecnie w obozie Accept. Najpierw dziwne odejście Hermana Franka i Stefana Shwartzmana (tymbardziej, że perkusistą został zupełny nowicjusz) teraz to. Gołym okiem widać, że Wolf chce mieć pełnię praw do utworów Accept. Przynajmiej to sprawia takie wrażenie. Może się jednak mylę i jest inaczej.Abstract pisze:No i brzmi to całkiem ciekawie. Koncert z samymi klasykami Accept w wykonaniu UDO? Piszę się na to
Re: Accept
Udo ma tę trasę akceptową grać pod szyldem Dirkschneider, więc raczej nie będzie numerów solowych
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Accept
Od tego zespołu zaczela sie przygoda z heavy metalem ogólnie nie znam wcześniejszych plyt od 2010 roku . Często wracam do Blood Of The Nations 
Re: Accept
To pora poznać. Rozumiem, że jakichś "Balls to the wall" czy "Russian Roulette" nie słyszałeś?
Re: Accept
Na wackeńskiej konferencji prasowej Uda mówił (z tego co zrozumieliśmy, bo było po niemieckukrusejder pisze:Udo ma tę trasę akceptową grać pod szyldem Dirkschneider, więc raczej nie będzie numerów solowych
www.MetalSide.pl
Re: Accept
Raczej ostatnia w znaczeniu ostatnia z utworami Accept w repertuarze.gumbyy pisze: Na wackeńskiej konferencji prasowej Uda mówił (z tego co zrozumieliśmy, bo było po niemiecku), że to będzie jego ostatnia trasa koncertowa.
"After this tour, Udo will only play songs from his extensive library of U.D.O. material."
http://www.blabbermouth.net/news/udo-di ... r-in-2016/
Re: Accept
Ok wyjaśnionePajong pisze:Raczej ostatnia w znaczeniu ostatnia z utworami Accept w repertuarze.gumbyy pisze: Na wackeńskiej konferencji prasowej Uda mówił (z tego co zrozumieliśmy, bo było po niemiecku), że to będzie jego ostatnia trasa koncertowa.
www.MetalSide.pl
Re: Accept
I tak sporo zrozumiałeś. Ja bym nic nie wychwycił poza zwrotami typu "Hände hoch!" czy "Ausweis, bitte!" a te zapewne ze sceny nie padły.gumbyy pisze: Tak jak napisałem - po niemiecku niewiele można było zrozumieć, a prowadzący nie raczył tłumaczyć na bardziej ludzki język![]()
Re: Accept
jeszcze nicht schießen...Pajong pisze:gumbyy pisze:I tak sporo zrozumiałeś. Ja bym nic nie wychwycił poza zwrotami typu "Hände hoch!" czy "Ausweis, bitte!" a te zapewne ze sceny nie padły.![]()
To akurat była konferencja prasowa
www.MetalSide.pl
Re: Accept
Dziwne by było, gdyby chciałoby się im mówić w swoim kraju w innym języku
A Niemcom to szczególnie, nawet pomimo tego, że to międzynarodowy festiwal.
Re: Accept
Niektórzy ogarniają, że nie tylko Niemcy tam są i czasami coś po angielsku mówiąMr. M pisze:Dziwne by było, gdyby chciałoby się im mówić w swoim kraju w innym językuA Niemcom to szczególnie, nawet pomimo tego, że to międzynarodowy festiwal.
www.MetalSide.pl
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: Accept
http://www.blabbermouth.net/news/wolf-h ... hilarious/
Wolf Hoffman to jednak śmieszny gość. Udo zawdzięcza wszystko, gdyby nie to, że grał na klasycznych płytach Accept dziś grałby gdzieś do kotleta. Nie dość, że zawłaszczył Accept na co Udo mu pozwolił to mógłby chociaż nie robić takich klocków. Udo jako założyciel Accept ma prawo oceniać ich dzisiejsze poczynania. Jest prawdą, że Tornillo nie do końca radzi sobie z tym starym repertuarem. Troszkę brakuje wściekłości Udo w tych wykonaniach. Wiadomo koncerty są znakomite, ale to głównie dzięki Wolfowi i Peterowi Baltesowi. Tylko, że to jednak dziwne gdy frontmanem na koncercie zespołu jest gitarzysta. Wybitny, fenomenalny ale jednak to wokalista powinien umieć dźwigać ten ciężar.
Nazywanie Udo śmiesznym jest dziecinne bo tylko dziecinni ludzie tak reagują na krytykę.
Z chęcią wybiorę się w 2016 roku na solowy koncert mistrza Udo i usłyszę po raz ostatni klasyki Accept. Head over Heels np. albo klasyczny utwór Accept gdzie najbardziej Udo brakuje, tytułowy utwór do Restless and Wild. Mógłby też sięgnąć po te agresywne rozpierdzielacze z Objection Overruled np. Sick, Dirty and Mean lub Slaves to Metal. Na tym albumie Udo śpiewa rewelacyjnie.
Wolf Hoffman to jednak śmieszny gość. Udo zawdzięcza wszystko, gdyby nie to, że grał na klasycznych płytach Accept dziś grałby gdzieś do kotleta. Nie dość, że zawłaszczył Accept na co Udo mu pozwolił to mógłby chociaż nie robić takich klocków. Udo jako założyciel Accept ma prawo oceniać ich dzisiejsze poczynania. Jest prawdą, że Tornillo nie do końca radzi sobie z tym starym repertuarem. Troszkę brakuje wściekłości Udo w tych wykonaniach. Wiadomo koncerty są znakomite, ale to głównie dzięki Wolfowi i Peterowi Baltesowi. Tylko, że to jednak dziwne gdy frontmanem na koncercie zespołu jest gitarzysta. Wybitny, fenomenalny ale jednak to wokalista powinien umieć dźwigać ten ciężar.
Nazywanie Udo śmiesznym jest dziecinne bo tylko dziecinni ludzie tak reagują na krytykę.
Z chęcią wybiorę się w 2016 roku na solowy koncert mistrza Udo i usłyszę po raz ostatni klasyki Accept. Head over Heels np. albo klasyczny utwór Accept gdzie najbardziej Udo brakuje, tytułowy utwór do Restless and Wild. Mógłby też sięgnąć po te agresywne rozpierdzielacze z Objection Overruled np. Sick, Dirty and Mean lub Slaves to Metal. Na tym albumie Udo śpiewa rewelacyjnie.
Re: Accept
Gdyby 30 lat temu AccepT miał lepszego wokalistę, to osiągnąłby znacznie więcej. Znam dziesiątki osób, które pokochały ten zespół dopiero teraz, kiedy Udo tam nie śpiewa. A koncerty solowe tego emeryta ... cóż ... już 10 lat temu kiepsko się trzymał. Źle mu nie życzę, ale on był tylko człowiekiem, który śpiewał znakomite numery Wolffa.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Accept
No przepraszam bardzo, ale co ci nie pasowało w wokalu UDO (oczywiście mówię o tym co było 30 lat temu)krusejder pisze:Gdyby 30 lat temu AccepT miał lepszego wokalistę, to osiągnąłby znacznie więcej. Znam dziesiątki osób, które pokochały ten zespół dopiero teraz, kiedy Udo tam nie śpiewa. A koncerty solowe tego emeryta ... cóż ... już 10 lat temu kiepsko się trzymał. Źle mu nie życzę, ale on był tylko człowiekiem, który śpiewał znakomite numery Wolffa.
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: Accept
Krusejder dziwi mnie, że tak nie lubisz Udo biorąc pod uwagę, że facet jest jednak legendą heavy-metalu. Rozumiem, że nie każdemu może się podobać jego głos, ale według mnie nie ma co nawet zastanawiać się jak brzmiałby Accept bez niego. Accept to Udo Dirkshneider i Wolf Hoffman dlatego bez części składowej, którą tworzył Udo te kompozycje wyglądałyby zupełnie inaczej. Poza tym Wolf Hoffman przychodząc do Accept był jeszcze dzieciakiem, przecież wtedy nie był jeszcze takim mistrzem techniki. Słychać, że dopiero na Breaker poczynił ogromny postęp, a na Accept i I'm a Rebel gra jeszcze dość ubogie partie. Też warto dlatego pochwalić Udo za wyczucie, mógł wziąć jakiegoś rówieśnika do składu, byłoby bezpieczniej.
Od Accept zasadniczo wymagam czegoś innego niż od Iron Maiden czy Judas Priest. Udo nie był nigdy głosem takim jak Dickinson, Halford czy śp. Ronnie Dio. Dzięki temu Accept koncentrował się w heavy-metalu tylko na jednym aspekcie, kopaniu swoją agresywną jak na heavy-metal muzyką. Pomijam już to ile scena heavy/speed-metalowa zawdzięcza temu, że oni grali aż tak brutalnie. Kto w 1982 roku grał równie ostro co Accept?
Z czasem pojawiły się także fajne melodie, apogeum tego jest chyba na Roussian Roulette gdzie nawet Udo brzmi dość dojrzale, a Wolf Hoffman na tym albumie jest już alfą i omegą jeśli chodzi o warsztat gitarowy.
Jeśli zaś chodzi o nowy Accept to, że się tak wyrażę mam pewien problem. Warsztatowo, technicznie i kompozycyjnie wszystko jest bez zarzutu, jednak heavy-metal to coś więcej niż tylko muzyka bez zarzutu. Brakuje mi tej muzyce jakiegoś wyrazu, jest taka solidna i jakby bezpieczna. Nie ma tu czegoś takiego co mieliśmy w Accept lat 80, takich utworów jak Starlight, Flash Rockin' Man, Head Over Heels czy Aiming High. Takiej dawki dynamiki i też ten klimat ulatuje. Przyznam na Blood of the Nations i Stalingrad jest kilka utworów naprawdę znakomitych, dlatego oceniam te albumy dość wysoko. Blind Rage już bardzo mnie rozczarował, widać, że pewna formuła się wyczerpuje, brakuje dobrych, charakterystycznych riffów którymi np. Balls to the Wall czy Metal Heart były aż najeżone. Irytuję mnie też trochę maniera Marka, który każdą frazę kończy w jeden i ten sam sposób. Do tego czasami mam wrażenie, że muzycy pozazdrościli sukcesowi Sabaton i idą w podobny klimat muzyczny co bardzo mi się nie podoba. Przykład z ostatniej płyty, utwór Fall of the Empire. Za mało feelingu, za mało rockerskiego luzu, a za dużo takich marszowych rytmów. To już nie jest mój Accept.
Co innego oczywiście koncerty, tutaj jest więcej niż bardzo dobrze. Wolf Hoffman i Peter Baltes robią tyle zamieszania i pozytywnej energii, że nie sposób tego nie docenić. Znowu wygrywa zasada zwycięzca bierzę wszystko. W przypadku Accept to oni przykryli zespół Udo sławą choć nie ma w składzie oryginalnego frontmana. W przypadku np. Saxon z kolei liczy się dla ludzi tylko oryginalny frontman. Dwaj muzycy klasycznego składu, którzy mieli spory wpływ na najważniejsze kompozycje czyli Graham Oliver i Steve Dawson nikogo tak naprawdę nie obchodzą. To jest zresztą nieporównywalnie gorsza pozycja niż ma solowy Udo, który jednak jakoś sobie radzi.
Od Accept zasadniczo wymagam czegoś innego niż od Iron Maiden czy Judas Priest. Udo nie był nigdy głosem takim jak Dickinson, Halford czy śp. Ronnie Dio. Dzięki temu Accept koncentrował się w heavy-metalu tylko na jednym aspekcie, kopaniu swoją agresywną jak na heavy-metal muzyką. Pomijam już to ile scena heavy/speed-metalowa zawdzięcza temu, że oni grali aż tak brutalnie. Kto w 1982 roku grał równie ostro co Accept?
Z czasem pojawiły się także fajne melodie, apogeum tego jest chyba na Roussian Roulette gdzie nawet Udo brzmi dość dojrzale, a Wolf Hoffman na tym albumie jest już alfą i omegą jeśli chodzi o warsztat gitarowy.
Jeśli zaś chodzi o nowy Accept to, że się tak wyrażę mam pewien problem. Warsztatowo, technicznie i kompozycyjnie wszystko jest bez zarzutu, jednak heavy-metal to coś więcej niż tylko muzyka bez zarzutu. Brakuje mi tej muzyce jakiegoś wyrazu, jest taka solidna i jakby bezpieczna. Nie ma tu czegoś takiego co mieliśmy w Accept lat 80, takich utworów jak Starlight, Flash Rockin' Man, Head Over Heels czy Aiming High. Takiej dawki dynamiki i też ten klimat ulatuje. Przyznam na Blood of the Nations i Stalingrad jest kilka utworów naprawdę znakomitych, dlatego oceniam te albumy dość wysoko. Blind Rage już bardzo mnie rozczarował, widać, że pewna formuła się wyczerpuje, brakuje dobrych, charakterystycznych riffów którymi np. Balls to the Wall czy Metal Heart były aż najeżone. Irytuję mnie też trochę maniera Marka, który każdą frazę kończy w jeden i ten sam sposób. Do tego czasami mam wrażenie, że muzycy pozazdrościli sukcesowi Sabaton i idą w podobny klimat muzyczny co bardzo mi się nie podoba. Przykład z ostatniej płyty, utwór Fall of the Empire. Za mało feelingu, za mało rockerskiego luzu, a za dużo takich marszowych rytmów. To już nie jest mój Accept.
Co innego oczywiście koncerty, tutaj jest więcej niż bardzo dobrze. Wolf Hoffman i Peter Baltes robią tyle zamieszania i pozytywnej energii, że nie sposób tego nie docenić. Znowu wygrywa zasada zwycięzca bierzę wszystko. W przypadku Accept to oni przykryli zespół Udo sławą choć nie ma w składzie oryginalnego frontmana. W przypadku np. Saxon z kolei liczy się dla ludzi tylko oryginalny frontman. Dwaj muzycy klasycznego składu, którzy mieli spory wpływ na najważniejsze kompozycje czyli Graham Oliver i Steve Dawson nikogo tak naprawdę nie obchodzą. To jest zresztą nieporównywalnie gorsza pozycja niż ma solowy Udo, który jednak jakoś sobie radzi.
Re: Accept
Nie mam specjalnego sentymentu do wielu legend heavy metalu - O$$y, Udo, Lemmy to tylko przykłady.
Z nowych Acceptów Stalingrad najgorzej wytrzymuje próbę czasu. Tam są 2-3 świetne numery i parę dobrych. Tak to odbieram dziś. Wolę Blind Rage !!
Co do Fall Of The Empire to jest utwór Accept w stylu ... Saxona
Uwaga o sabatonizacji Acceptu - trafna. Oby nie trwało to dalej.
Z nowych Acceptów Stalingrad najgorzej wytrzymuje próbę czasu. Tam są 2-3 świetne numery i parę dobrych. Tak to odbieram dziś. Wolę Blind Rage !!
Co do Fall Of The Empire to jest utwór Accept w stylu ... Saxona
Uwaga o sabatonizacji Acceptu - trafna. Oby nie trwało to dalej.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Accept
Ma ktoś trochę drobniaków na fajne gadżety ? Wolfgang się wyprzedaje 
http://www.ebay.com/sch/yippidoo/m.html ... 7675.l2562
http://www.ebay.com/sch/yippidoo/m.html ... 7675.l2562
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Accept
Udo wyrusza w trasę z ANVIL! Chyba nie muszę mówić jak bardzo bym chciał aby zawitali do Polski.
Re: Accept
WykrakałemPablo1919 pisze:Udo wyrusza w trasę z ANVIL! Chyba nie muszę mówić jak bardzo bym chciał aby zawitali do Polski.



