Wywiady i newsy
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Wywiady i newsy
Odnosimy się do słów Nicko. I koncertowanie, a jeden specjalny koncert, to spora różnica. I nie wiem co byłoby problematycznego/śmiesznego w tym, żeby ktoś wykonał partie fortepianowe Bruce'a.
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: Wywiady i newsy
Bardzo przeciętne wykonanie Run to the Hills. Ostatnie miejsce bardzo, ale to bardzo zasłużenie. Niektóre wykonania były znakomite, np. Banaszak czy Paul Mc Cartney. Też trzeba przyznać, że Iron Maiden to bardzo trudny wybór, Dickinson to głównie technika, raczej nie smaczki czy feeling dlatego śpiewanie go jest zajęciem niewykonalnym. Nie słyszałem w życiu 10 dobrych coverów Iron Maiden, a słyszałem ich setki.
Te wykonanie mi uświadomiło też jak przeciętnym i przereklamowanym utworem jest Run to the Hills.
Te wykonanie mi uświadomiło też jak przeciętnym i przereklamowanym utworem jest Run to the Hills.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Wywiady i newsy
Napisałeś wszystko, co sam chciałem przekazać. Udźwignąć ciężar Dickinsona było praktycznie niewykonalne dla większości uczestników. Ale i tak chwała producentom programu, że sięgnęli po twórczość Ironów.RidingOntheWind pisze:Bardzo przeciętne wykonanie Run to the Hills. Ostatnie miejsce bardzo, ale to bardzo zasłużenie. Niektóre wykonania były znakomite, np. Banaszak czy Paul Mc Cartney. Też trzeba przyznać, że Iron Maiden to bardzo trudny wybór, Dickinson to głównie technika, raczej nie smaczki czy feeling dlatego śpiewanie go jest zajęciem niewykonalnym. Nie słyszałem w życiu 10 dobrych coverów Iron Maiden, a słyszałem ich setki.
Te wykonanie mi uświadomiło też jak przeciętnym i przereklamowanym utworem jest Run to the Hills.
Re: Wywiady i newsy
Szopka!
Re: Wywiady i newsy
Dzis powtorka
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: Wywiady i newsy
Dlaczego szopka?? Bardzo dobry program rozrywkowy, tylko, że według mnie Iron Maiden w ogóle tam nie pasuje. Jak jurorzy mają dobrze ocenić czy ktoś to dobrze śpiewa jak nie znają oryginału. Tam pasują gwiazdy polskiej estrady i ikony kultury. Każdy zna ich piosenki i naśladowanie ich wizerunku oraz głosu to fajna zabawa. W przypadku Iron Maiden jest to wymęczone, ile osób kojarzy wizerunek sceniczny Dickinsona?RALF pisze:Szopka!
Poza tym heavy-metal to muzyka oparta na popisach instrumentalistów, wokal to tam niewielka część i to nie pasuje do tego typu programów. Ten uczestnik miał utrudniowe przez to zadanie, heavy-metal to głos i muzyka, muzyka jest nawet dużo ważniejsza. W poezji śpiewanej, zwykłym rocku, bluesie głos to często 90-95 % całości.
Sam program podkreślam bardzo fajny i dowcipnie zrobiony.
Re: Wywiady i newsy
On to okropnie zaśpiewał i o to chodzi. Pamiętacie Monikę Urlik z The Voice Of Poland. Ten sam utwór w jej wykonaniu to był nokaut.
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: Wywiady i newsy
Zbyt surowo oceniasz tego chłopaka. Zaśpiewał bardzo przeciętnie, ale jakoś w innych występach był oceniany wysoko. To znaczy, że jednak talent ma i to wybór był krzywdzący, a nie on jest słaby.
Do wykonania Mc Cartneya, Bono, Stinga, Prince'a czy Jaggera starczy trochę feelingu i wykucie na blachę typowych, charakterystycznych dla nich barw głosu. Dla aktora to jak splunąć. Dla wokalisty, który ma warsztat to samo.
Dickinson to jest zupełnie co innego, po pierwsze podkreślam to po raz któryś, jest on dla większości Polaków zupełnie anonimowy, dlatego nie ma tego "efektu". Po drugie heavy-metal to muzyka zespołowa, tam wokalista często jest tylko tłem dla muzyki.
Przebić się przez tą ścieną dźwięku jest straszliwie trudno. Ile dobrych wykonań Iron Maiden słyszałeś w życiu? Jeśli o mnie chodzi to mógłbym policzyć na palcach jednej ręki. Jakimś dziwnym trafem ilekroć słyszę jak ktoś robi The Beatles, Presleya czy z naszego podwórka Niemena to wychodzi to zawsze przyzwoicie. Coverowanie heavy-metalu, a już Iron Maiden zwłaszcza bardzo rzadko wychodzi tak sobie. Dobrze prawie nigdy, a scoverowanie Iron Maiden bardzo dobrze to niemożliwość.
No dobra, Krzysztof Respondek pewnie jest dużo bardziej utalentowany od tego chłopaka co robił Dickinsona, teraz robił Mc Cartneya i wyszło mu świetnie, myślisz, że gdyby robił Dickinsona poradziłby sobie lepiej? Myślisz, że którykolwiek z polskich znanych wokalistów czy aktorów by to dobrze zrobił? Nie wiem..może Janusz Radek by uchwycił jego charakterystyczny styl, innych nie widzę.
Heavy-Metal nie ma miejsca na "salony", to nie jest muzyka do telewizji, zupełnie, Iron Maiden może sobie sprzedać 200 mln płyt, zrobić trasę gdzie przyjdzie na każdy koncert 40-50 tysięcy a i tak będą to zupełnie anonimowi ludzie . Taka jest istota heavy-metalu, znane zespoły zupełnie nieznanych muzyków. Micka Hucknalla z Simply Red zna prawie każdy i co z tego, że Iron Maiden w Polsce sprzeda 30 tysięcy biletów, a Simply Red może 3-4 tysiące? Podobnie każdy kojarzy jako osobę Shakin Stevensa i nie ma to wielkiego znaczenia w tym momencie, że na jego koncert przyszedłby może tysiąc osób. Jest bardzie rozpoznawalny od Dickinsona.
Dickinsona zna 1 na 100 ludzi w Polsce, a nawet nie wiem czy nie mniej. To jest naturalne, normalne, tak zawsze będzie. Iron Maiden kojarzy sporo osób ale nie przez ich muzykę, cała popularność to wynik dużej widowiskowości ich koncertów i popularnych gadżetów. Dla fanów, których jest jakieś 10-20 % pośród ich całej publicznośći koncertowej liczy się muzyka, dla reszty nie ma ona większego znaczenia. Ma wyjść Eddie, ma być parę wybuchów na scenie i ten niski gość co śpiewa ma wykonać Feara i Hillsy i koniec.
Do wykonania Mc Cartneya, Bono, Stinga, Prince'a czy Jaggera starczy trochę feelingu i wykucie na blachę typowych, charakterystycznych dla nich barw głosu. Dla aktora to jak splunąć. Dla wokalisty, który ma warsztat to samo.
Dickinson to jest zupełnie co innego, po pierwsze podkreślam to po raz któryś, jest on dla większości Polaków zupełnie anonimowy, dlatego nie ma tego "efektu". Po drugie heavy-metal to muzyka zespołowa, tam wokalista często jest tylko tłem dla muzyki.
Przebić się przez tą ścieną dźwięku jest straszliwie trudno. Ile dobrych wykonań Iron Maiden słyszałeś w życiu? Jeśli o mnie chodzi to mógłbym policzyć na palcach jednej ręki. Jakimś dziwnym trafem ilekroć słyszę jak ktoś robi The Beatles, Presleya czy z naszego podwórka Niemena to wychodzi to zawsze przyzwoicie. Coverowanie heavy-metalu, a już Iron Maiden zwłaszcza bardzo rzadko wychodzi tak sobie. Dobrze prawie nigdy, a scoverowanie Iron Maiden bardzo dobrze to niemożliwość.
No dobra, Krzysztof Respondek pewnie jest dużo bardziej utalentowany od tego chłopaka co robił Dickinsona, teraz robił Mc Cartneya i wyszło mu świetnie, myślisz, że gdyby robił Dickinsona poradziłby sobie lepiej? Myślisz, że którykolwiek z polskich znanych wokalistów czy aktorów by to dobrze zrobił? Nie wiem..może Janusz Radek by uchwycił jego charakterystyczny styl, innych nie widzę.
Heavy-Metal nie ma miejsca na "salony", to nie jest muzyka do telewizji, zupełnie, Iron Maiden może sobie sprzedać 200 mln płyt, zrobić trasę gdzie przyjdzie na każdy koncert 40-50 tysięcy a i tak będą to zupełnie anonimowi ludzie . Taka jest istota heavy-metalu, znane zespoły zupełnie nieznanych muzyków. Micka Hucknalla z Simply Red zna prawie każdy i co z tego, że Iron Maiden w Polsce sprzeda 30 tysięcy biletów, a Simply Red może 3-4 tysiące? Podobnie każdy kojarzy jako osobę Shakin Stevensa i nie ma to wielkiego znaczenia w tym momencie, że na jego koncert przyszedłby może tysiąc osób. Jest bardzie rozpoznawalny od Dickinsona.
Dickinsona zna 1 na 100 ludzi w Polsce, a nawet nie wiem czy nie mniej. To jest naturalne, normalne, tak zawsze będzie. Iron Maiden kojarzy sporo osób ale nie przez ich muzykę, cała popularność to wynik dużej widowiskowości ich koncertów i popularnych gadżetów. Dla fanów, których jest jakieś 10-20 % pośród ich całej publicznośći koncertowej liczy się muzyka, dla reszty nie ma ona większego znaczenia. Ma wyjść Eddie, ma być parę wybuchów na scenie i ten niski gość co śpiewa ma wykonać Feara i Hillsy i koniec.
Ostatnio zmieniony ndz paź 18, 2015 4:25 pm przez RidingOntheWind, łącznie zmieniany 1 raz.
- Władysław_Warneńczyk
- -#Ancient mariner

- Posty: 505
- Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm
Re: Wywiady i newsy
beznadziejne wykonanie. nawet tekst mu się mylił. chyba najgorzej wyszły zwrotki... strasznie sztucznie i męcząco.
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: Wywiady i newsy
Refren to w ogóle było śmieszne bo cały zespół go śpiewał jak w jakimś musicalu, wyszedł taki śmieszny chórek. Oglądam ten program już jakiś rok i nigdy nie było tam takiego zabiegu, bo raczej celem tego programu jest wiernie do bólu odwzorowanie oryginału. Iron Maiden było wyjątkiem? a dlaczego? dlatego, że w oryginale taka muzyka nijak ma się do tego typu programów. Tak czy siak wybrano najbardziej komercyjny utwór Iron Maiden, wyobrażacie sobie tutaj Aces High, The Trooper, nie mówiąc np. o Phantom of the Opera? To się tak gryzie z ideą takich luźnych programów rozrywkowych, że tego się nie da nie zauważyć. Tam pasuje Wodecki, Krawczyk, Cugowski czy Soyka. Fajna, polska muzyka rozrywkowa, którą zawsze będę oceniał wysoko. Tak samo ikony popkultury jak Elvis, Freddie Mercury czy Michael Jackson. Wtedy jest fajna zabawa .Heavy-Metal tam się nie nadaje. Mogę tylko domniewywać, że Warner zapłacił Polsatowi za taki wybór by promować Book of Souls. To najbardziej logiczne wytłumaczenie. Ileś tam osób usłyszy utwór Iron Maiden, zainteresuje się zespołem i może kupi ich najnowszy longplay. Za pieniądze w dzisiejszych czasach można bardzo wiele.
Re: Wywiady i newsy
Wiesz co, wydaje mi się, ze ludzie często mylą popularyzowanie, którego konsekwencją jest rozpoznawalność i tzw. sława telewizyjna od RZECZYWISTEJ POPULARNOŚCI, której miarą jest zaangażowanie się ludzi w kupowanie biletów na koncerty, płyt i gadżetów. Tak, jak myli się powszechnie pojęcie komercji od rozpoznawalności. Nie wiem czy w Polsce bardziej rozpoznawalnym od IM zespołem nie jest Marillion choćby z tego powodu, iż masę ludzi zna ich kilka hitów z lat '80? I co z tego, skoro max na ich koncert przyjdzie 3000 widzów a na 'nieznany' IM: 30,000. A może cała ta popularność jest tylko w Radio i w TV?
Shakin' Stevens, Limahl - to samo. Media łaskawe dla tego typu muzy sztucznie windowały ich rozpoznawalność dopóki takie granie było trendy, kiedy skończyło się zapotrzebowanie - okazało się ilu ludzi z nimi zostało... To samo A-Ha czy Duran, Duran. Owszem, kiedyś to były mega - gwiazdy, dziś, mało kogo przekonują, ludzie tylko pamiętają ich kilka przebojów, co do koncertów - przy trasach Maiden to są jakieś chałturki...
Zawsze w hard rocku i metalu imponowało mi jedno - kontra wobec popkultury, mainstreamu, tego właśnie "salonu" a raczej lupanaru medialnych prostytutek. Zawsze to była muzyka 'czarnych owiec', tych którzy nie chcą się dostosować, nie chcą być potulni, nie chcą tylko podążać za innymi, są zdolni do wzięcia inicjatywy we własne ręce i wyznaczania własnych standardów, zasad...
W tym sensie metal (nie ważne o jakim subgatunku mowa) NIGDY nie podporządkuje się mainstreamowi i komercji, zawsze będzie sztyletem w oku i ością w gardle pożeraczy medialnej papki. Oczywiście - są wyjątki od tej reguły. Przeżywaliśmy natłok tzw. 'metalu' na usługach MTV, jak Limp Bizkit, w USA bardzo słynny kwartet od 25 lat robi wszystko, aby rozkochać w sobie świat mainstreamu i nawet to się udało, takich przykładów jest rzecz jasna sporo - pamiętamy wszyscy glam metal z lat '80, to zwykły pop w gitarowej oprawie z panienkami i dla panienek. Z kontestacja popkultury nie ma i nie miało to nic wspólnego.
Co do rozpoznawalności IM i Dickinson'a - w obu przypadkach na tzw. Zachodzie jest ona o wiele większa, niż w Polsce. Oczywiście u nas fani rocka wiedza co to za zespół i jaka jest jego historia, wiedzą kto to EDDIE, ale daję głowę że przeciętny Kowalski nie ma o tym zielonego pojęcia. Tym bardziej mam wielki szacunek dla zespołu i jego fanów, którzy czynnie wspierają tę wielka instytucję, nawet tutaj w Polsce, gdzie przecież grali koncerty na wielkich obiektach.
Moim zdaniem, po lekkiej zmianie aranży wokalu do tego typu programów jak "TTBZ" idealnie pasowałby "Can I Play With Madness", tylko jedna uwaga, to że IM bardzo trudno skowerować z sukcesem zaświadcza tylko o jednym - to zespół jedyny w swoim rodzaju, bardzo trudno zaśpiewać tak jak Bruce i wypaść przekonująco, ten głos, ten feeling jest unikatowy!
Shakin' Stevens, Limahl - to samo. Media łaskawe dla tego typu muzy sztucznie windowały ich rozpoznawalność dopóki takie granie było trendy, kiedy skończyło się zapotrzebowanie - okazało się ilu ludzi z nimi zostało... To samo A-Ha czy Duran, Duran. Owszem, kiedyś to były mega - gwiazdy, dziś, mało kogo przekonują, ludzie tylko pamiętają ich kilka przebojów, co do koncertów - przy trasach Maiden to są jakieś chałturki...
Zawsze w hard rocku i metalu imponowało mi jedno - kontra wobec popkultury, mainstreamu, tego właśnie "salonu" a raczej lupanaru medialnych prostytutek. Zawsze to była muzyka 'czarnych owiec', tych którzy nie chcą się dostosować, nie chcą być potulni, nie chcą tylko podążać za innymi, są zdolni do wzięcia inicjatywy we własne ręce i wyznaczania własnych standardów, zasad...
W tym sensie metal (nie ważne o jakim subgatunku mowa) NIGDY nie podporządkuje się mainstreamowi i komercji, zawsze będzie sztyletem w oku i ością w gardle pożeraczy medialnej papki. Oczywiście - są wyjątki od tej reguły. Przeżywaliśmy natłok tzw. 'metalu' na usługach MTV, jak Limp Bizkit, w USA bardzo słynny kwartet od 25 lat robi wszystko, aby rozkochać w sobie świat mainstreamu i nawet to się udało, takich przykładów jest rzecz jasna sporo - pamiętamy wszyscy glam metal z lat '80, to zwykły pop w gitarowej oprawie z panienkami i dla panienek. Z kontestacja popkultury nie ma i nie miało to nic wspólnego.
Co do rozpoznawalności IM i Dickinson'a - w obu przypadkach na tzw. Zachodzie jest ona o wiele większa, niż w Polsce. Oczywiście u nas fani rocka wiedza co to za zespół i jaka jest jego historia, wiedzą kto to EDDIE, ale daję głowę że przeciętny Kowalski nie ma o tym zielonego pojęcia. Tym bardziej mam wielki szacunek dla zespołu i jego fanów, którzy czynnie wspierają tę wielka instytucję, nawet tutaj w Polsce, gdzie przecież grali koncerty na wielkich obiektach.
Moim zdaniem, po lekkiej zmianie aranży wokalu do tego typu programów jak "TTBZ" idealnie pasowałby "Can I Play With Madness", tylko jedna uwaga, to że IM bardzo trudno skowerować z sukcesem zaświadcza tylko o jednym - to zespół jedyny w swoim rodzaju, bardzo trudno zaśpiewać tak jak Bruce i wypaść przekonująco, ten głos, ten feeling jest unikatowy!
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: Wywiady i newsy
Po pierwsze jeśli jest tak jak mówisz to niech tak będzie w 100%. Bez półśrodków. Fanom Iron Maiden nie powinno zależeć na tym by sztucznie zwiększać popularność swojego ukochanego zespołu. Jeśli Iron Maiden usłyszymy w telewizji to będzie to tylko po to by stereotypowo przedstawić muzykę heavy-metal. Zawsze wyjdzie albo sztucznie i nieprzekonująco albo niesmacznie. Iron Maiden jest wtedy silne gdy jest dalekie od świata wielkich mediów i jest kojarzone z wielkimi wydarzeniami. Niech to będzie zawsze muzyka starszych facetów z pełnym bagażem doświadczeń, którzy swoje w życiu przeżyli. Takim ludziom nie zależy co o ich ukochanym zespole twierdzą tak zwane autorytety. Często są od tych "autorytetów" starsi i bardziej doświadczeni. Młodzi mają swoich idoli; Red Hot Chili Peppers, Depeche Mode czy U2. Nic nie ujmując tym zespołom, każdy z nich przecież muzycznie jest dobry.
Po drugie, muzyka rozrywkowa też jest potrzebna. Nie ma w tym nic dziwnego, że artyści, którzy ją wykonują są popularni. Sprzedaż płyt i biletów na koncerty nie ma tu nic do rzeczy. Ludzie słuchają tego typu muzy na weselach, imprezach i w klubach bo pasuje ona do zabawy. Heavy-metal nie pasuje i nic tego nie zmieni. Nie uważam heavy-metalu za lepszej muzyki od bluesa, disco-polo, muzyki tanecznej czy rocka progresywnego. Każdy z tych gatunków ma gdzieś swoje miejsce, ma swoją publiczność i służy do czegoś innego. Lepsze, gorsze to nie są przymiotniki w ocenianiu muzyki, to nie sport.
Po drugie, muzyka rozrywkowa też jest potrzebna. Nie ma w tym nic dziwnego, że artyści, którzy ją wykonują są popularni. Sprzedaż płyt i biletów na koncerty nie ma tu nic do rzeczy. Ludzie słuchają tego typu muzy na weselach, imprezach i w klubach bo pasuje ona do zabawy. Heavy-metal nie pasuje i nic tego nie zmieni. Nie uważam heavy-metalu za lepszej muzyki od bluesa, disco-polo, muzyki tanecznej czy rocka progresywnego. Każdy z tych gatunków ma gdzieś swoje miejsce, ma swoją publiczność i służy do czegoś innego. Lepsze, gorsze to nie są przymiotniki w ocenianiu muzyki, to nie sport.
Re: Wywiady i newsy
Słabo Grobelny to zaśpiewał, zamiast próbować kopiować Dickiego, powinien zaśpiewać to po swojemu, tak jak Urlik, która bynajmniej sięgnęła po rozum do głowy i nie próbowała walić screamów, dzięki czemu miało to ręce i nogi. Chociaż z drugiej strony w tym programie chodzi o wierne odtworzenie postaci. Chyba, nie wiem, obejrzałem jedynie z powodu Bruce'a. Momentami zauważyłem, że coś mu się myliło. Zamiast ''hills'', słyszałem ''hill''. Ale nawet jeśli by tak zrobił, to zakładam, że jurorzy nawet by nie zauważyli, że różni się znacząco od oryginału - ich komentarze jasno dawały do zrozumienia, że w życiu tego kawałka nie słyszeli. A to, że w innych występach lepiej mu szło, jakie to ma znaczenie? Jako Dickinson, był słaby. Za miękko to zaśpiewał. I nie wiem, czy to dlatego, że jego możliwości mu na to nie pozwalają, czy zabrakło czasu na solidne przygotowanie.
Odnośnie tego, że w heavy głos jest tłem dla muzyki i to ona w 90-95% jest najważniejsza... X-Factor zapewne nie był tak kopany w dupę dlatego, że nie ma na nim Bruce'a...
Odnośnie tego, że w heavy głos jest tłem dla muzyki i to ona w 90-95% jest najważniejsza... X-Factor zapewne nie był tak kopany w dupę dlatego, że nie ma na nim Bruce'a...
Re: Wywiady i newsy
Dokładnie!
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: Wywiady i newsy
Dlatego to od początku nie miało sensu.Papa pisze: Ale nawet jeśli by tak zrobił, to zakładam, że jurorzy nawet by nie zauważyli, że różni się znacząco od oryginału - ich komentarze jasno dawały do zrozumienia, że w życiu tego kawałka nie słyszeli. :
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: Wywiady i newsy
A ja uważam, że Piotrek Cugowski na miękko by to zaśpiewał i to na wysokim poziomie. Ma chłopak kupę mocnego głosu, a w wysokich partiach nawet barwę podobną do Dickinsona.RidingOntheWind pisze:... Myślisz, że którykolwiek z polskich znanych wokalistów czy aktorów by to dobrze zrobił? Nie wiem..może Janusz Radek by uchwycił jego charakterystyczny styl, innych nie widzę.
...
Re: Wywiady i newsy
https://www.youtube.com/watch?v=R5J9l2nMZbw
Obejrzałem... i szczerze mówiąc to spodziewałem się czegoś gorszego. Po prostu barwa i skala możliwości kilka dobrych lig niżej, ale na tą jaką ma całkiem nieźle się obronił. Ilość kiczu umiarkowana, taka akurat w stylu Maiden
Obejrzałem... i szczerze mówiąc to spodziewałem się czegoś gorszego. Po prostu barwa i skala możliwości kilka dobrych lig niżej, ale na tą jaką ma całkiem nieźle się obronił. Ilość kiczu umiarkowana, taka akurat w stylu Maiden
Re: Wywiady i newsy
http://www.ultimate-guitar.com/news/ent ... ments.html
10 najbardziej inspirowanych rockiem progresywnym utworów IM.
10 najbardziej inspirowanych rockiem progresywnym utworów IM.
-
Deleted User 2259
Re: Wywiady i newsy
Tez to wczoraj ogladalem i zupelnie mnie nie porwało.
Nomad dobre covery Iron Maiden to DT nagrywalo zwłaszcza Gangland lepsze niż oryginał.
Nomad dobre covery Iron Maiden to DT nagrywalo zwłaszcza Gangland lepsze niż oryginał.


