Dream Theater
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 2259
Re: Dream Theater
Ostatnia dobra płyta to DT12, a jeśli chodzi o Arcygenialny poziom to SDoIT, za ToT nigdy nie przepadałem/
-
Deleted User 2259
Re: Dream Theater
ACT I
1. Descent of the NOMACS
2. Dystopian Overture
3. The Gift of Music
4. The Answer
5. A Better Life
6. Lord Nafaryus
7. A Savior in the Square
8. When Your Time Has Come
9. Act of Faythe
10. Three Days
11. The Hovering Sojourn
11 walkow dysk 1
1. Descent of the NOMACS
2. Dystopian Overture
3. The Gift of Music
4. The Answer
5. A Better Life
6. Lord Nafaryus
7. A Savior in the Square
8. When Your Time Has Come
9. Act of Faythe
10. Three Days
11. The Hovering Sojourn
11 walkow dysk 1
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: Dream Theater
Dla mnie ToT to ich najsłabsza płyta (a zaraz obok ADToE). 6DoIT to ostatnia bardzo dobra. Najlepsza to Images i dłuuuugo, dłuuuugo nic. Potem Falling, Seasons, Awake. Z nowszych lubię Octavarium i BCaSL. Images to moja ich pierwsza płyta, od niej się wszystko zaczęło, jak potem wyszło Awake, byłem zawiedziony:). Dla mnie Jordan zabił ten zespół, a Mangini go dobił. Kiedyś nie lubiłem Sheriniana, ale odkąd odszedł, tęsknię za nim (i nagrywa dobre płyty solowe).
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: Dream Theater
Scenes From A Memory to złożony temat:). Jak wyszło Falling to Infinity, byłem (pewnie jak większość) zdziwiony. Piosenki? Grane akordami? Sherinian w różowym boa? Koncerty akustyczne ze świecami? Hmmm. Odszedł Sherinian, przyszedł magik klawiatury. Wszyło SFaM. Wrócili do kombinowania, no i nawiązania do starego Metropolis (czyli do Images:)), no i kliniki Petrucciego w Warszawie i Kaliszu i koncert w Krakowie (nawet Porcupiny mi tego koncertu nie popsuły:)). I niby wszystko pięknie, ale...lata mijają...I po pewnym czasie okazuje się, że Falling to owszem piosenki, ale bardzo fajnie zagrane i zaaranżowane, że Trial Of Tears to jeden z moich ich ulubionych utworów. Ze płyta brzmi świetnie (ale dopiero na na prawdę niezłym sprzęcie). Ze Sherinian poza Dreamami to super klawiszowiec. A Rudess - jest oczywiście świetnym muzykiem. Jak zresztą każdy z nich, tu nie ma co dyskutować. Ale muzyka to nie skok w dal, ani bieg na 100 metrów. Dla mnie Rudess gra dla samego grania, popisuje się, ściga sam ze sobą...i niestety zdołał wciągnąć w te wyścigi także JP (który oczywiście ścigać się umie, ale też się okazuje, że często to już było...a to u Ala Di Meoli, a to u Steva Morsea, a to w Rush, a to w Pink Floyd, a to w nawet w Queen, a to w Metallice, a to u Michaela Jacksona
- oczywiście wzorce zacne, ale za dużo cytatów i skojarzeń może popsuć wrażenie). I nic z tych wyścigów nie wynika, zgubili po drodze pałeczkę, jaką jest muzyka, melodia, sens, konstrukcja. Rudess za często gra melodyjki rodem z wodewilu, cyrku lub wiejskiego odpustu. Brakuje mi pięknych melodii jak u Kevina czy klimatu jak u Dereka. I dochodzimy do punktu, gdzie muszę napisać, że po początkowym (i dość długim) zachwycie SfaM, ta płyta u mnie spada coraz niżej w ich dorobku (mogę napisać, że jest to dla mnie ich "najsłabsza dobra płyta"
) Za to Falling z biegiem czasu pięło się coraz wyżej. W Ironach mam podobną sytuację z NPftD i FotD (pierwszy był słaby i stał się dobry, drugi odwrotnie:)). A co do Manginiego...wiadomo tez mistrz...ale komputer. Pull Me under w jego wykonaniu jak dla mnie nie ma w ogóle pulsu i życia. Sam jestem perkusistą i dla mnie Portnoy jest dużo fajniejszy (nie lepszy, nie gorszy...fajniejszy), mimo wielu swoich wad (nędzne chórki:)). Jeden znajomy kiedyś powiedział (podczas dywagacji czy MP czy MM jest "lepszy"), że jak umrze Portnoy, to cały świat będzie po nim płakał, a jak umrze Mangini, to nikogo to nie obejdzie. Wiem, że to okropne, ale się z tym zgadzam - między innymi na tym polega ta "lepszość". Z wiekiem okazuje się, że feeling itp. staje się ważniejszy niż stodwudziestkiósemki grane w tempie 320 w metrum 21/8:) (zresztą uważam, ze technicznie obaj panowie są mistrzami).
Re: Dream Theater
Co do Rudessa, to ja mam dużo zastrzeżeń odnośnie jego doboru brzmień na ostatnich albumach. Momentami brzmi to naprawdę średnio.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: Dream Theater
Zgadza się. Jak słucham Along For The Ride, to odnoszę wrażenie, że w Lidlu była promocja Casio
.
PS. Czy ktoś pamięta jeszcze zegarki z melodyjkami:)?
PS. Czy ktoś pamięta jeszcze zegarki z melodyjkami:)?
-
Deleted User 2259
Re: Dream Theater
Jak coś to chętnie popisze na forum DT, tutaj siedzę głównie dla Maiden.A co do ALftR to uwielbiam takie brzmienie podobnie jak na Beneath co innego te nudne flaki które maja podobna palete brzmieniowa jak A Nightmare czy sporo innych kawałków z tego okresu.
-
Deleted User 2259
Re: Dream Theater

Okładka zajebistaaaaaaaaaa przypomina trochę Brave New World, dobrze, ze nie dali jakiegos pajaca na linie ponownie czy mrówek.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: Dream Theater
Wszytko fajnie, ale dlaczego to jest takie samo jak Megadeth, które jest ściągnięte z Half Life
?
-
Deleted User 2259
Re: Dream Theater
Nie wiem o jakie Half Life chodzi, mnie bardziej przypomina Brave New World, a co do Nomaców to wczesniej były na stronie niz okładka Megadeth, zreszta podobne czasy jak widać tak przynajmniej sie wydaje patrzac na obie okladki.
Re: Dream Theater
Okładka średnia - może być, ale jakoś specjalnie nie będę się w nią wpatrywał mając płytę w ręce. Na pewno mieli duuużo lepsze okładki. Porównania do Brave New World. hmm... jakieś podobieństwo jest, ale BNW zdecydowanie bardziej charakterystyczne, lepsza kolorystyka, ciekawsze.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: Dream Theater
Half Life to seria gier na PC, zresztą dobrych. Obie te okładki są dla mnie żywcem wyjęte ze świata HL. Nie oceniam czy są ładne czy brzydkie, tylko uważam, że są "mało oryginalne" (mówiąc delikatnie).
Re: Dream Theater
Mało oryginalne i według mnie po prostu dość średnie. Nie żeby ta okładka nowego DT była brzydka, ale mówimy o zespole który miał takie okładki jak Images and Words, Awake, A Change of Seasons, Once in a Livetime, Metropolis czy Octavarium. Nowsze też imo w większości bardzo dobre - bardzo lubię Systematic Chaos (okładkę, bo muzycznie jest poniżej poziomu DT), Black Clouds również bardzo mi się podoba, ADTOE - mogłaby być lepiej wykonana ale na pewno ciekawsza niż ta najnowsza, ogólnie rzecz biorąc lubię. Okładka DT z 2013 to była pomyłka. Ważne, ze sama płyta była bardzo dobra 
Re: Dream Theater
Ty, ale od Mrówek to się odwal co?Invader pisze:
Okładka zajebistaaaaaaaaaa przypomina trochę Brave New World, dobrze, ze nie dali jakiegos pajaca na linie ponownie czy mrówek.
https://www.youtube.com/watch?v=CdPn1mCmqoE
Nowe-nowe, dla mnie spoko, nie spodziewałem się absolutnie niczego więcej i może dlatego mi się podoba. Ot taki pop-prog, ale moja miłość do Drimów jest powszechnie znana, więc skoro łyknąłem poprzedni album, który delikatnie mówiąc był gównem, toto też łyknę bez popity
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Dream Theater
Poprzedni album dobry byłSzajba pisze:Nowe-nowe, dla mnie spoko, nie spodziewałem się absolutnie niczego więcej i może dlatego mi się podoba. Ot taki pop-prog, ale moja miłość do Drimów jest powszechnie znana, więc skoro łyknąłem poprzedni album, który delikatnie mówiąc był gównem, toto też łyknę bez popity
Jeśli chodzi o formę, to utwór mi się skojarzył z The Looking Glass z poprzedniej płyty. Taki krótki, niezbyt skomplikowany, melodyjny. Tylko że według mnie The Looking Glass było co najmniej o klasę lepsze. Ale i tak źle nie jest, druga część kawałka zdecydowanie daje radę.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: Dream Theater
Zgadzam się całkowicie z Dejavu. Dodam tylko, że początek jest żywcem wyjęty z 6DoIT. Dalej już faktycznie Looking Glass. Nawet brzmieniowo podobnie do poprzedniej płyty, te bębny takie napompowane do granic możliwości.
Re: Dream Theater
Zaskakująco dobry kawałek, lekki, przebojowy, a dużo się w nim dzieje muzycznie. Dobrze zaśpiewany. Po prostu świetnie się słucha, co jest rzadkością w przypadku twórczości DT z ostatniej dekady. Czekam na płytę.
-
Deleted User 2259
Re: Dream Theater
Sam się odwal płyta denna i okładka beznadziejna, a nowego nie słuchałem, bo czekam na premierę.Zapraszam na forum DT tam się więcej dzieje.Szajba pisze: Ty, ale od Mrówek to się odwal co?![]()
Re: Dream Theater
Fakt, że mocno nampompowane i sterylne są te bębny, ale jak dla mnie tutaj to nie przeszkadza. W brzmieniu według mnie najbardziej brakuje życia w gitarach rytmicznych.wojakwojak pisze: Nawet brzmieniowo podobnie do poprzedniej płyty, te bębny takie napompowane do granic możliwości.
