The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Moonchild 666
- -#Charlotte

- Posty: 21
- Rejestracja: pt sie 28, 2015 6:25 pm
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
.
Ostatnio zmieniony sob gru 12, 2015 6:27 pm przez Moonchild 666, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Słucham płyty na odrestaurowanej (samodzielnie) wieży, której brzmienie znacznie się poprawiło. Na EQ wycofałem bass, podbiłem nieznacznie wyższy środek (klawisze!) no i górę. Płyta brzmi ciepło i naturalnie, posłuchałem też na tych nastawach pozostałych albumów Maiden i jest świetnie - polecam podobne podejście.
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ja osobiście wyrzuciłem EQ z zestawu. Po to ktoś kręci gałami przez długie tygodnie, żeby odbiorca dostał materiał taki jak chce oddać artysta. Nie czuję się mądrzejszy od wykonawców wszystkich moich płyt, więc kupuję brzmienie takie jakie zostało zamierzone. Może w niektórych przypadkach mam inne zdanie, natomiast biorę to co kupiłem. Po latach nauczyłem się, że im mniej pokręteł i guzików na sprzęcie grającym tym lepiej.
-
Deleted User 1499
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ja znalazłem EQ które brzmi podobnie jak oryginał tyle że jest tam mniej basu przez co każdy kawałek brzmi dużo jaśniej. Również nie jestem zwolennikiem podbijania efektów przez EQ ,ale tę płytę niestety trzeba...

Zapewne to ten sam którego masz w avatarzeMoonchild 666 pisze:nie bardzo wiem co autor <kimkolwiek on jest> miał na myśli
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ja jak dotąd słuchałem albumu na kiepskiej moim zdaniem wieży Sony CMT-S20, słuchawkach AKG K550 i monitorach aktywnych Mackie MR 5 mk III. Na wieży brzmi przeciętnie (jak wszystko
) na słuchawkach całkiem dobrze, a na monitorach zdecydowanie najlepiej, co zresztą jest dość oczywiste i było do przewidzenia. Natomiast fakty są takie, że dobrze zmiksowana i zmasterowana płyta powinna brzmieć przynajmniej przyzwoicie nawet na zupełnie podstawowym sprzęcie. W przypadku The Book of Souls moim zdaniem tak jest.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Z drugiej strony każdy z nas odsłuchuje płyty w innych warunkach akustycznych słucha muzyki, tej samej muzyki, która powstawała w studio. EQ jednak się przyda.
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Przyda się wyłącznie do serwowania zakłuceń i zniekształceń.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Dziękuję za głos rozsądku. EQ to tylko i wyłącznie zniekształcenia i serwowanie sobie złudzeń, że jest lepiej. Owszem - efekt "pierwszego" wrażenia można sobie poprawić, ale finalnie to tylko psucie czegoś co już jest. Normalny wzmacniacz ma przycisk "power", "source" i pokrętło "volume". Wszystkie "treble basy ekłalizery i inne lałdnesy" to tylko sztuczki kamuflujące słabość sprzętu, w którym się znajdują. Oczywiście wszystko jest dla ludzi i jak ktoś woli domowo poprawiane brzmienia, to właśnie dla niego są te przyciski i pokrętła
A przy okazji, wczoraj słuchałem (po dłuższej przerwie) tBoS i jest co najwyżej średnio jeśli chodzi o produkcję.
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Jest średnio, ale obóz IM tak właśnie chciał i ostatecznie pod tym brzemieniem się podpisał wydając płytę w tym miksie. Trzeba się przyzwyczaić, że Stefek wszędzie chce maczać palce, ale we wszystkim jest tylko samoukiem. Po dziesięciu latach nadal ma manierę, że to co robię albo się podoba, albo nie i nie będzie "płynął z prądem wyimaginowanej poprawności wg dobrych doradców". Zawsze tacy byli i są do dzisiaj. Może właśnie dlatego?
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Z drugiej strony, jeśli komuś taka domowa equalizacja poprawi brzmienie, czy może raczej ukierunkuje brzmienie bardziej pod swój gust, to dlaczego ktoś miałby tego nie robić? Wszystko co poprawi satysfakcje z obcowania z daną muzyką jest w porządku moim zdaniem.
- Moonchild 666
- -#Charlotte

- Posty: 21
- Rejestracja: pt sie 28, 2015 6:25 pm
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
.
Ostatnio zmieniony sob gru 12, 2015 6:26 pm przez Moonchild 666, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Deleted User 1499
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moonchild 666 pisze:z tym można polemizować, podobno nie napisał żadnego tekstu w IM i chyba to też tyczy się melodii. no chyba że jednak melodię on skomponował.sekcjazwlok pisze:
Zapewne to ten sam którego masz w avatarze
Dokładnie. Mi bardziej podeszło to co sobie ustawiłem i nie mam zamiaru tego zmieniać. Nie muszę łykać bez popity wszystkiego pod czym się podpisało IM , a zwłaszcza w produkcji , która od lat troszkę kuleje. Nigdzie nie napisałem że EQ to rewelacja bo z reguły też ufam producentom i słucham tak jak jest na CD ale BOS jednak bardziej mi podchodzi z EQ.Dejavu pisze:Z drugiej strony, jeśli komuś taka domowa equalizacja poprawi brzmienie, czy może raczej ukierunkuje brzmienie bardziej pod swój gust, to dlaczego ktoś miałby tego nie robić? Wszystko co poprawi satysfakcje z obcowania z daną muzyką jest w porządku moim zdaniem.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ale jak mam to rozumieć? Na swoim wzmacniaczu ustawić pokrętło basu w miejsce "zero", pokrętło wysokich tonów w miejsce "zero" oraz nie używać funkcji "loudnes", aby cieszyć się optymalnym dźwiękiem, czyli takim jaki został ustawiony w studio? Trochę mi to nie pasuje. Pomijam już urządzenie typu EQ (potocznie zwane "korektorem"?), którego akurat nie posiadam, ale te dwa wyżej wspomniane pokrętła mogą choćby trochę poprawić "słuchalność" płyt. "Loudnes" nie używam od kiedy zaczęło mi się przeskakiwanie płyt, pokrętło basu rzeczywiście mam na "zero", ponieważ jest tego basu rzeczywiście "grubo", ale już wysokich tonów dodaję więcej - w przeciwnym razie słyszę dźwięk jakby zamulony, nieczysty, częściowo schowany. Lubię równowagę pomiędzy efektem jak to nazywam "cykad" a basem i tak staram się ustawiać pokrętła we wzmacniaczu. Z reguły przy odtwarzaniu każdej płyty muszę trochę podkręcać wysokie tony. Niestety czasem mam wrażenie, że uzyskany efekt słuchania nie jest tym, jaki bym sobie życzył, ale nic więcej nie mogę już zrobić.
"Still my heart calculate and pray"
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
A ja nigdy nie miałem nawethipcio_stg pisze:Ja osobiście wyrzuciłem EQ z zestawu.
"TBoS" brzmi dla mnie słabo - trudno, jakoś z tym żyję
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 1499
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
A użyłbyś uparciuchu EQ i brzmiał by lepiej 
TFF brzmiał dużo lepiej imo.
TFF brzmiał dużo lepiej imo.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ale ja nie chcę żeby "brzmiał lepiej" dzięki moim gałom, tylko żeby brzmiał tak jak chcą tego muzycy wraz z producentemsekcjazwlok pisze:A użyłbyś uparciuchu EQ i brzmiał by lepiej
TFF brzmiał dużo lepiej imo.
www.MetalSide.pl
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Sprawdźcie aplikację Maiden Audio, jest w sklepie google do pobrania. Każdy z ironów ustawił swoje EQ i można sobie sprawdzić jakie brzmienie im się podoba 
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Oczywiście, że pokrętła typu bass, treble itp. są po to, żeby ich używać. Jeśli ktoś uważa, że w wyniku przekręcenia treble na 7 a bas na 3 jest lepiej niż jak jest 0 i 0, to OK. Po to właśnie są te pokrętła. Sam jak kilkanaście lat temu miałem amplituner Yamahy, a wcześniej Kenwooda używałem tych gałek. Bo "poprawiały" dźwięk. Nikt nikomu nie zabrania kręcenia gałkami. Natomiast pisząc obiektywnie, takie pokrętła nie polepszają dźwięku, tylko go zniekształcają. Dlatego we wzmacniaczach ("nie zabawkowych") takich bajerów w ogóle nie ma. Rolą wzmacniacza jest wzmocnienie sygnału, a nie jego przekształcenie. Podobne tricki są też w odtwarzaczach, np. DRC (Dynamic Range Compression) - który jest mega psujem dźwięku. Zgodnie z opisem, służy do tego, żeby cichsze dźwięki były głośniejsze, a głośniejsze cichsze (żeby niby lepiej się słuchało po cichu), czyli masakruje dynamikę. co jest z definicji zaprzeczeniem poprawności dźwięku. Zabija życie wydobywane z instrumentu, zabija interpretację, tworzy komputerowe jednostajne łupanie. Takich "ulepszeń" w dobie cyfryzacji jest niestety coraz więcej.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Tylko moi Państwo jest jeden zasadniczy problem. Studyjna, wyjściowa jakość nagrań a co z tym się wiąże parametry aparatury studyjnej, na której pierwowzór albumu jest przesłuchiwany są nieporównywalnie wyższe od tych naszych domowych klocków, o których tyle tutaj piszemy. Ja miałem okazję kilkakrotnie przesłuchać albumy moich ulubionych wykonawców na sprzęcie muzycznym High End najwyższej klasy (Kroll, NAD, Restek, Nakamishi) i jakość dźwięku - pasmo, plan stereofonii, głębia, naturalność - to jest coś absolutnie nie porównywalnego do standardowego zestawu Hi-Fi jakiejkolwiek firmy. Tutaj rzeczywiście zbędne są jakiekolwiek EQ, sprzęt odtwarza najwierniej jak tylko można zapis studyjny, gwarantując iż usłyszymy wszystko, dokładnie tak, jak to słyszał producent i zespół. Jednak na takie cudo stać w zasadzie tylko jednostki, zazwyczaj są to ludzie z muzyką związani zawodowo, bowiem aby w pełni docenić walory dźwięku reprodukowanego przez High End trzema mieć b. dobry słuch.
Większość z nas słyszy przeciętnie, jedni lepiej jedni gorzej i dlatego producenci sprzętu klasy popularnej pomyśleli aby zaoferować nam rozmaite EQ i procesory, aby pomóc nam lepiej przystosować odbiór muzyki do indywidualnych preferencji oraz... możliwości fizjologicznych. Dlaczego z tego nie skorzystać? Na dodatek przecież każdy z nas słyszy inaczej, to są oczywiście niuanse, mikrosekundy zmian w brzmieniu, ale jednak... Wszystko z umiarem, ale żeby zaraz z EQ kompletnie rezygnować? A co ze starymi kasetami, płytami, które przed 40 laty były nagrywane na sprzęcie niezwykle archaicznym, można zawsze elektronicznie rewitalizować to, co pokryła patyna przemijającego czasu.
Większość z nas słyszy przeciętnie, jedni lepiej jedni gorzej i dlatego producenci sprzętu klasy popularnej pomyśleli aby zaoferować nam rozmaite EQ i procesory, aby pomóc nam lepiej przystosować odbiór muzyki do indywidualnych preferencji oraz... możliwości fizjologicznych. Dlaczego z tego nie skorzystać? Na dodatek przecież każdy z nas słyszy inaczej, to są oczywiście niuanse, mikrosekundy zmian w brzmieniu, ale jednak... Wszystko z umiarem, ale żeby zaraz z EQ kompletnie rezygnować? A co ze starymi kasetami, płytami, które przed 40 laty były nagrywane na sprzęcie niezwykle archaicznym, można zawsze elektronicznie rewitalizować to, co pokryła patyna przemijającego czasu.

