+2ir0nka94 pisze:To jest jeden z tych kawałków gdzie zamyka się oczy, człowiek zapomina o wszystkim i przez kilkanaście minut żyje historią opisaną w tej piosence. Arcydzieło.
Jedyny utwór z The Book of Souls, któremu mogę z czystym sumieniem dać 10/10. Też się próbowałem tak wsłuchać, żeby wyłapać zbędne momenty... ale takowych nie znalazłem. Po osłuchaniu się płyty mogę z całą pewnością uznać go za najlepszy kawałek z albumu.






