http://rockville.pl/motorhead-zapowiedz-koncertowki/27 maja ukaże się koncertówka zespołu MOTÖRHEAD zatytułowana Clean Your Clock. Koncert został zarejestrowany 20 i 21 listopada 2015 roku w Monachium w klubie Zenith. Będzie on dostępna w następujących formatach:
- 2LP (kolorowy)
- CD
- CD + DVD
- CD + Blu-Ray
- Boxset (2LP, CD, DVD, metalowy medal)
- Boxset (2LP, CD, DVD, złoty lub srebrny medal)
- Wersja cyfrowa
Tracklista i okładka:
01. Start
02. Live Intro
03. Bomber
04. Stay Clean
05. Metropolis
06. When the Sky Comes Looking for You
07. Over the Top
08. Guitar Solo
09. The Chase Is Better Than the Catch
10. Lost Woman Blues
11. Rock It
12. Orgasmatron
13. Doctor Rock Pt 1
14. Drum Solo
15. Doctor Rock Pt 2
16. Just ‚Cos You Got the Power
17. No Class
18. Ace of Spades
19. Whorehouse Blues
20. Overkill
Motorhead
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 5147
Re: Motorhead
Re: Motorhead
Pewnie forma Lema będzie pozostawiała wiele do życzenia, ale ta koncertówka to raczej pamiątka i myślę, że w takiej kategorii należy ją traktować. Poczekam i zobaczę, może kupię.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Motorhead
Do maja kawał czasu. Śmierć jest dobra dla księgowych... Teraz pewnie będzie sporo "niepublikowanych" materiałów się ukazywać.
Re: Motorhead
Taaa, zawsze tak jest. Rzecz raczej dla fanów.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Motorhead
Dlatego te odejścia wielkich rocka będą wyjątkowo nieprzyjemne. Jeśli to będą tylko wydawnictwa to jeszcze ok, gorzej jak to będą różne niepotrzebne gadżety związane z muzykami. Przepraszam! bardzo potrzebne wytwórniom na zarobienie dużych pieniędzy.widman pisze:Do maja kawał czasu. Śmierć jest dobra dla księgowych... Teraz pewnie będzie sporo "niepublikowanych" materiałów się ukazywać.
Re: Motorhead
No wiadomo. Akurat w przypadku Motorhead fajnie, niech wydają bo każdy koncert kopał dupę. Ale już np. kretyńskie koszulki z podobizną Lemmy'ego chwilę po jego śmierci to już szczyt ignorancji dla dokonań tego zespołu.
Re: Motorhead
Jak czytam Białą Gorączkę Lemmyego to faktycznie tak mówił. Tylko ze różnica jest spora pomiedzy tym co mówi Lemmy, Peter Steel a tym co grały zespoły hair metalowe. Być na scenie facetem z gitarą, żeby mieć lepsze wzięcie, a nagrywać piosenki pod gusta lasek to zupełnie co innego.
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6565
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Motorhead
Trzeba było nie zaczynac bo zaraz dowiemy się że w 1987 roku dziewczyny tak samo lubiły Britny Fox, Cinderella i Poison jak Running Wild, Grave Digger i Rage 
Re: Motorhead
Skoro hair metal i black metal to to samo bo jedni i drudzy mają pomalowane gęby to Running Wild tym bardziej jest jak Poison
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19515
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Motorhead
No właśnie, bo w książce Głośno Jak Diabli wypowiadało się wielu muzyków hair rockowych, którzy mówili o wszystkim tylko nie o muzyce. Cały czas tylko imprezy, pieniądze, laski, prochy, chlanie, a mało kto wspomina o swojej muzyce. Niejaki zespół Tigertailz z Anglii opowiada nawet dwie strony o tym jak wydawali pieniądze na złote suszarki i złote toalety, które zarobili na jednym singlu który nagrali pod gusta dziewczyn z USAFelcio pisze: ↑śr mar 27, 2019 12:10 pmJak czytam Białą Gorączkę Lemmyego to faktycznie tak mówił. Tylko ze różnica jest spora pomiedzy tym co mówi Lemmy, Peter Steel a tym co grały zespoły hair metalowe. Być na scenie facetem z gitarą, żeby mieć lepsze wzięcie, a nagrywać piosenki pod gusta lasek to zupełnie co innego.
Z resztą ten cały hair glam jest chyba jedynym gatunkiem rockowym w latach 80tych, w którym tworzyli zespoły na zasadzie castingów. Wybierali jakichś przystojniaków, malowali ich, zakładali im peruki, mówili "ty będziesz grał na tym, ty lepiej wyglądasz z gitarą", i już był dobry zespół w stylu Motley Crue
Co innego kiedy muzycy grają muzykę dla siebie, taką jaką sami lubią. A, że mają z tego pieniądze, bo komuś się to podoba i przez występy na scenie są bardziej rozpoznawalni, co idzie w parze z większym braniem po koncertach, to chyba nic złego. Dla niektórych pewnie nawet na plus. Zależy jakie kto ma aspiracje.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Motorhead
Żal doopę mu ściskał, co tu dużo mówić. Zamiast przyjąć na klatę, że jest za brzydki na glam i że panienki musi rwać na coś innego, to wziął się rozpłakał. RewolucjonistaLukaSieka pisze: ↑śr mar 27, 2019 5:51 pm Tom Morello z Rage Against The Machine żalił się, że trafił na kilka takich castingów i nie mógł tym samym znaleźć normalnego rockowego zespołu w Los Angeles, który by GRAŁ muzykę, a nie tylko wyglądał i zastanawiał się jak tylko zarobić pieniądze. Wszędzie od razu kazali mu zakładać perukę, malować paznokcie i malować usta czerwoną szminką, bo był za mało przystojny.
Re: Motorhead
Przy okazji przypomniało mi się, jak KISS robili casting na gitarzystę po wylaniu Ace'a. Gienek zadzwonił do Malmsteena i zaczął go wypytywać jak długie ma włosy i ile ma wzrostu. KISS to w ogóle protoplaści tego całego glam metalu lat 80. Oni i Van Halen, ale głównie KISS.
Re: Motorhead
Widze ze według Vorgela każdy muzyk chciał być glamowy, wyglądać jak wokalista Poison i wyrywać laski. Nikt nie myślał przecież o graniu muzyki. Nawet sobie Roberta Frippa albo Petera Hammilla wyobraziłem w peruce, owiniętym boa ze strusich piór heheVorgel pisze: ↑śr mar 27, 2019 6:01 pmŻal doopę mu ściskał, co tu dużo mówić. Zamiast przyjąć na klatę, że jest za brzydki na glam i że panienki musi rwać na coś innego, to wziął się rozpłakał. RewolucjonistaLukaSieka pisze: ↑śr mar 27, 2019 5:51 pm Tom Morello z Rage Against The Machine żalił się, że trafił na kilka takich castingów i nie mógł tym samym znaleźć normalnego rockowego zespołu w Los Angeles, który by GRAŁ muzykę, a nie tylko wyglądał i zastanawiał się jak tylko zarobić pieniądze. Wszędzie od razu kazali mu zakładać perukę, malować paznokcie i malować usta czerwoną szminką, bo był za mało przystojny.
![]()
Re: Motorhead
Hammill to brzydal, peruka byłaby groteskowa. Ale wokalista przynajmniej w progresie najlepszy! Nie wiem na ile doceniły to panienki, bo na szczęście nie muszę się tym przejmować. Ale gdybym się decydował grać coś takiego jak Poison, to zapewne nie wyszedłbym do ludzi w przetłuszczonych włosach i dziurawych glanach. Ten ich image, z punktu widzenia muzyki jaką grali był sensownym biznesowym zabiegiem. Na inny powzięli się muzycy Trixter i to był duży błąd z ich strony.
Re: Motorhead
Z tego całego glamu i rzeczy z nim powiązanych zawsze wolałem jakoś zespoły które wyglądały i grały bardziej jak zwykli rockersi - Dangerous Toys, Kix, LA Guns etc.
Re: Motorhead
Tam było dużo różnych zespołów, od takich z nieco punkowym podejściem jak LA Guns, Faster Pussycat czy Skid Row, do lekkiego grania typu Bon Jovi, Poison, Vixen, że już o takich historiach jak Nelson czy Autograph nie wspomnę. Chyba na debiutanckiej płycie Dangerous Toys, jeden z członków tego zespołu, nie pamiętam który jest na zdjęciu w koszulce Death.
Re: Motorhead
Dlatego nawet w tym nurcie którego w większości szczerze nie znoszę można znaleźć rzeczy fajne. Dwójka Dangerous Toys zaczyna się numerem o wręcz Maidenowskiej miejscami pracy gitar. Zresztą to określenie - glam metal/pudel metal/hair - etc. jest jak zwykle nieścisłe bo jak napisałeś było tam mnóstwo zespołów o dość różnej rozpiętości stylistycznej. Pomijam milczeniem pakowanie tam WASP czy Twisted Sister.
Re: Motorhead
Gunslinger o ile pamiętam. Na trzeciej płycie jest też taki numer Strange. Mocna rzecz. WASP to od początku był heavy metal. Jedno co mieli wspólnego z tamtą sceną to pochodzenie.
PS. Poznałem pierwszego basistę WASP Rika Foxa (prywatnie Ryśka), wciąż mam nie do końca przetłumaczony z nim długi wywiad.
PS. Poznałem pierwszego basistę WASP Rika Foxa (prywatnie Ryśka), wciąż mam nie do końca przetłumaczony z nim długi wywiad.
Re: Motorhead
Na początku lat dziewięćdziesiątych jeden znjomy próbował mnie zachecic do słuchania tych wszystkich glamów i hair rocków. Nigdy mi to nie podeszło. Ta muzyka na serio odzwierciedla ten ich image. Zawsze kiedy tylko słyszałem Motley Crue albo Poison to wydawałoby mi się to takie dziwkarskie. Ani hair ani żadne zespoly typu Extreme, Mr. Big mi nigdy nie podchodziły. Wolałem już Type O Negative posłuchać lub Danziga gdzie wszystko jest bardziej zmysłowe a nie takie tanie. Hair metal bez dwóch zdań był najbardziej komercyjnym i robionym pod publiczkę stylem muzycznym. Do tego byl strasznie prostacki. Mimo ze dużo osób mowiło mi ze Bon Jovi to dobrzy muzycy. Tylko co z tego jak grają takie pierdoły. Najgorsze że muzyka schodziła na drugi plan a liczył sie bardziej ten styl życia "sex, drugs & rock 'n' roll". Generalnie takie disco polo tylko rockowe dla idiotów.
Re: Motorhead
Porównywanie Motley Crue do Poison jest niepoważne. Motley https://www.youtube.com/watch?v=9wPHxQMgdKs Poison https://www.youtube.com/watch?v=xCChxBSRo1Y (o, te same riffy co u Ramones;)). Zaś pisanie że Extreme jest prostackie to oczywiście świadectwo braku wiedzy o Extreme co w tym kontekście znaczy, 'nie słyszało się'. Akurat jeden z najambitniejszych zespołów w tym gatunku, łączący różne style na płytach. A tu Brian May o Nuno Bettencourcie i solówce jaką zagrał do Get the Funk Out https://www.youtube.com/watch?v=fqkKFhFMaIw On był fanem Extreme.
