Zaraz tam wyglupil. Miło patrzeć ze wciąż mają przyjemność z koncertowania. Plakat mnie rozwalił Poza tym bronek świetnie tu wypadl. Czy mi się wydaje, czy trochę zmienili początek kawałka?
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Dawno go nie widziałem takiego rozbawionego i co tu dużo mówić szczęśliwego na trasie . Po tym co przeszedł widać , że czerpie niesamowitą radochę z występów i w ogóle z życia ...
Taa ale znów o 10 - 15% różnią się od tych z raportów, to po raz kolejny zaświadcza (jak przy sprzedaży płyt) iż zliczane są partie sprzedawane wyłącznie z głównych (kontrolowanych) kanałów dystrybucji. Taj jak obecnie przyznawanie "Złotych" i "Platynowych Płyt" jest oparte na danych z głównych sieci handlowych, z którymi wydawcy maja sygnowane kontrakty. Wiele sklepów internetowych - legalnych oczywiście - nie liczy się. To,co w przypadku IM rzuca się w oczy, to fakt iż management dba o to, by ceny biletów były możliwie najbardziej przystępne dla kieszeni fanów. Spójrzmy na wejściówki na Gilmoura, Springsteen czy G 'n R - cóż, IM słucha zdecydowanie więcej osób mniej zamożnych, które nie byłyby w stanie wyasygnować na bilet średnio po 100 USD +, głównie klasa robotnicza. Wspomniani 'mainstreamowi artyści' zdecydowanie ogromne grono odbiorców mają wśród klasy średniej i to często tej wyższej - tutaj nawet 10 USD za bilet to mały pikuś... Stąd te gigantyczne dochody z ich tras. Tak, czy inaczej - w IM raczej bidy nie ma. Dotychczasowe 28 koncertów to ponad 30 mln USD, sądzę iż tegoroczna trasa (bez 12 festiwali, bo te są osobno rozliczane) przyniesie ponad 50 mln dolarów z 61 koncertów. Czyli ciągle Maiden w czubie...
Poza tym IM dużo profitów czerpie np. ze sprzedaży koszulek na trasie i innych tego typu działań...bidy ni ma jak słusznie napisałeś. Też myślę , ze będą w czołówce , gdy się zliczy całą trasę .