The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Wszystko na temat nowej płyty

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Jak oceniasz nowy album Iron Maiden

10
35
27%
9
37
29%
8
23
18%
7
15
12%
6
5
4%
5
8
6%
4
1
1%
3
4
3%
2
1
1%
1
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 129

PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: PanPrezes »

Dawno nie czytałem tak pięknej werbalnej ejakulacji, nic tylko podpisać się obiema rękami :wink:
Awatar użytkownika
hipcio_stg
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1681
Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: hipcio_stg »

Sorry, ale gdyby nie tekst w empire to byłaby to etiuda dla drugiego roku PSM I stopnia. Nazywanie EOTC muzycznym arcydziełem to gruba przesada. Utwór jest przejmujący i interesujący, ale prosty/prostacki.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: RALF »

Czy ejakulacja - nie wiem, dla mnie "TBOS" to też kawał dobrej muzy.
Bron-Y-Aur Stomp
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 73
Rejestracja: wt kwie 26, 2016 12:38 am

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Bron-Y-Aur Stomp »

Marzy mi się album czysto progresywny złożony z dwóch czy trzech takich suit jak Empire of Clouds. Najlepiej concept album, spójny tekstowo. Pewnie wyniki sprzedaży nie byłyby najlepsze, ale na szczęście muzyków to już niewiele obchodzi. Koniecznie najwięcej solówek dla Smitha, który przy całym szacunku dla Murraya i Gersa jest zdecydowanie najlepszym gitarzystą zespołu.
Awatar użytkownika
hipcio_stg
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1681
Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: hipcio_stg »

Polecam Six Degrees Of Inner Turbulence DT.
Bron-Y-Aur Stomp
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 73
Rejestracja: wt kwie 26, 2016 12:38 am

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Bron-Y-Aur Stomp »

Jakoś nigdy za Teatrem Marzeń nie przepadałem. Dla mnie to zawsze był taki Rush bez wyobraźni Geddego i maestrii Lifesona i Pearta.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: RALF »

Nie da się ukryć, iż można ich postrzegać w kategoriach 'epigonów' RUSH.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Dejavu »

Bron-Y-Aur Stomp pisze:do tego te rewelacyjne gitary Adriana Smitha, który na tym albumie w sposób definitywny staje się gitarzystą czysto bluesowym, nie metalowym.
Też bardzo lubię nowe płyty Maiden, bardzo podoba mi się gra Smitha na nowym albumie ale... nie przesadzajmy, że Smith się staje gitarzystą bluesowym na tym albumie (mimo, że zawsze było u niego słychać wpływy bluesa). I to w sposób definitywny :)
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: PanPrezes »

Zawsze był gitarzystą bluesowym, cały czas używa zagrywek żywcem zaczerpniętych od Chucka Berry'ego. No i to jego wibrato, absolutnie nie do podrobienia.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Dejavu »

To prawda, że słychać bardzo dużo z bluesa (co zresztą nie jest niczym dziwnym w przypadku rockowych czy metalowych gitarzystów) to prawda, że artykulacje ma bardzo dobrą, ale gitarzystą stricte bluesowym to jest BB King czy Robert Johnson, Smith to gitarzysta (świetny gitarzysta) rockowy.

Jeśli chodzi o Smitha to ja u niego słyszę dużo Schenkera.
Deleted User 6661

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 6661 »

Bron-Y-Aur Stomp pisze:Jakoś nigdy za Teatrem Marzeń nie przepadałem. Dla mnie to zawsze był taki Rush bez wyobraźni Geddego i maestrii Lifesona i Pearta.
Dobrze powiedziane, trafione w sedno. Podpisuję się.
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6229
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Mr. M »

Wczoraj pierwszy raz od miesięcy (notabene zaraz minie 9 od premiery!) udało mi się za jednym zamachem przesłuchać cały album od początku do końca... i zabrzmiał zaskakująco dobrze, w niektórych miejscach (When the River Runs Deep i The Man of Sorrows najbardziej) nawet lepiej niż pamiętałem. Solidne 7/10 będzie (może w końcu postawię ostateczną ocenę w niektórych tematach, do czego się przymierzam już od jakiegoś czasu :P ), choć do całościowej powtórki nie ciągnie mnie specjalnie. Mimo to album na pewno lepszy od AMoLaD, podobny poziomem do TFF, minimalnie gorszy od DoD. Tak bym to widział.
Deleted User 1499

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 1499 »

Ja też rzadko słucham w całości ten krążek przede wszystkim przez długość, ale z drugiej strony puszczając sobie losowo jest kupę świetnych kawałków. Moje top się generalnie nie zmieniło od premiery i nadal króluje: Opener, Tytułowy i Zamykacz plus Great Unkown. Reszta kawałków nadal na poziomie oczywiście oprócz Red&Black :P

Album zdecydowanie lepszy od TFF i DOD , ciut gorszy od BNW i na równi z AMOLAD.
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: dostoevsky »

sekcjazwlok pisze:Album zdecydowanie lepszy od TFF i DOD , ciut gorszy od BNW i na równi z AMOLAD.
Myślę, że to jest sprawiedliwe postawienie sprawy - mimo iż do każdego z albumów po reunion czuję mniejszy bądź większy sentyment.

TBOS jest trzecim albumem na którego premierę czekałem jako fan Maiden i muszę z ręką na sercu powiedzieć, że słuchając go po raz pierwszy od lat czułem magię która towarzyszyła mi przy pierwszym kontakcie z np. BNW, SiT a nawet DOD. AMOLAD jest bardzo mocnym albumem, i choć od razu mi się spodobał to potrzebował trochę czasu abym mógł go w pełni docenić. Natomiast TBOS łyknąłem od razu i przez kilka dni słuchając go czułem się jak na haju. ;) Ktoś może powiedzieć, że to kwestia głodu Maiden, ale przy TFF tego nie miałem.

Co do oceny albumu... zabieram się z tym od jakiegoś czasu, ale jak sekcjazwlok zauważył - album jest zbyt długi aby móc go w skupieniu przesłuchać. Ale prędzej czy później obiecuję napisać swoją reckę. :)
Awatar użytkownika
joseba
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 450
Rejestracja: ndz cze 21, 2015 9:38 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: joseba »

mogę podpisać się pod Twoimi słowami z czystym sumieniem :) AMLOAD od początku był przeze mnie pozytywnie przyjęty, ale wymagał czasu, aby go docenić i zrozumieć, a po tylu już latach podchodzę do niego z szacunkiem i wciąż z dużą uwagą wsłuchuję się w muzykę występującą na nim. TFF jest dla mnie zupełną klapą, nie potrafię przekonać się do tego albumu, w osobistym zestawieniu, przykro to pisać, jest najgorszym dziełem IM. w porównaniu do AMLOAD bardziej wyczekiwałem, ale też bez dmuchania balona, nie miałem oczekiwań, chciałem cieszyć się nowym materiałem, z tym że nie dotarł do mnie i po takim już czasie oraz w pewnym sensie niechęci, ciężko jest stwierdzić czy jeszcze album ten poprawi u mnie swoje notowania. z kolei na TBOS wyczekiwałem każdego dnia, napalałem się na forum z każdym kolejnym newsem, podrzuconym artykułem, bądź postem innych użytkowników, po usłyszeniu singla SOL nie byłem wniebowzięty, ale usatysfakcjonowany, z kolei album spełnił moje oczekiwania. dziś, po pewneij już próbie czasu wciąż notuje u mnie wysokie oceny i od czasu chętnie wracam do materiału na nim. co prawda nie budzi już takich emocji czy skupienia na każdym dźwięku, ale słucha się miło i cieszę się, że mogłem posmakować tej muzyki, a już za nieco ponad miesiąc, móc cieszyć się tymże materiałem granym na żywca :)
Hospes
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 886
Rejestracja: wt mar 20, 2012 6:39 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Hospes »

A ja po kilku miesiącach od premiery mogę stwierdzić, że "The book of souls" to bardzo dobry album, do którego często wracam. I to mnie niezmiernie cieszy, szczególnie że nie wiadomo, czy kolejny album studyjny (przynajmniej jeden) jeszcze powstanie. Już tak mam od dłuższego czasu, że słucham płyt Iron Maiden w stałej, ale przypadkowo niegdyś ułożonej kolejności (nie pod względem chronologii ani stopnia uznania), z tym że wyjątkiem jest najnowszy materiał, po który sięgam nadal najczęściej, i który to nie jest włożony (póki co) obok pozostałych albumów zespołu. Tylko na początku miałem pewne wahania jeśli chodzi o ocenę nowych utworów (tzn. myślałem, że jednak mogło być dużo lepiej), jednak dość szybko przekonałem się do zawartości płyty. Wyróżniam przede wszystkim utwór tytułowy, utwór zamykający wydawnictwo, opener, "The red and the black" oraz - co nie było wcześniej takie oczywiste - "Shadows of the valley". Bliziutko wymienionych jest "The great unknown" oraz "Tears of a clown" (utwór często stawiany obok "Coming home" oraz "Out of the shadows", ale wg mnie przewyższający je co najmniej o klasę), a względem całości odstaje trochę "Death or glory". Jeśli rzeczywiście powstanie kolejny album studyjny (oby jak najprędzej), to nie obrażę się, gdy będzie zbliżony poziomem do "The book of souls". To byłoby udane zamknięcie kariery.
"Still my heart calculate and pray"
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: dostoevsky »

joseba pisze:mogę podpisać się pod Twoimi słowami z czystym sumieniem :) AMLOAD od początku był przeze mnie pozytywnie przyjęty, ale wymagał czasu, aby go docenić i zrozumieć, a po tylu już latach podchodzę do niego z szacunkiem i wciąż z dużą uwagą wsłuchuję się w muzykę występującą na nim. TFF jest dla mnie zupełną klapą, nie potrafię przekonać się do tego albumu, w osobistym zestawieniu, przykro to pisać, jest najgorszym dziełem IM. w porównaniu do AMLOAD bardziej wyczekiwałem, ale też bez dmuchania balona, nie miałem oczekiwań, chciałem cieszyć się nowym materiałem, z tym że nie dotarł do mnie i po takim już czasie oraz w pewnym sensie niechęci, ciężko jest stwierdzić czy jeszcze album ten poprawi u mnie swoje notowania. z kolei na TBOS wyczekiwałem każdego dnia, napalałem się na forum z każdym kolejnym newsem, podrzuconym artykułem, bądź postem innych użytkowników, po usłyszeniu singla SOL nie byłem wniebowzięty, ale usatysfakcjonowany, z kolei album spełnił moje oczekiwania. dziś, po pewneij już próbie czasu wciąż notuje u mnie wysokie oceny i od czasu chętnie wracam do materiału na nim. co prawda nie budzi już takich emocji czy skupienia na każdym dźwięku, ale słucha się miło i cieszę się, że mogłem posmakować tej muzyki, a już za nieco ponad miesiąc, móc cieszyć się tymże materiałem granym na żywca :)
Ha, tak jak Ty zgadzasz się z moją opinią, tak ja tutaj mam wrażenie, jakbym czytał swoje własne odczucia. :)

Mam tylko trochę odmienne zdanie na temat TFF. Mianowicie pamiętam swoją ekscytację kiedy pojawił się leak (choć nieco zaniżoną El Dorado i tytułowym numerem), ale po kilku dniach do albumu prawie rzadko bądź w ogóle nie wracałem. Nie powiem, że TFF to klapa. To nawet dobry album, ale nie na poziomie do jakiego przyzwyczaił nas zespół. Jak na standardy Maiden to bardzo bezbarwny album i paradoksalnie z biegiem lat odczuwam coraz większy nim zawód, zwłaszcza po wydaniu tak dobrego albumu jakim jest TBOS.

Pod drugą częścią posta mógłbym się podpisać. Ta magia podczas pierwszego słuchania TBOS spowodowała, że łezka mi się w oku zekręciła, bo przypomniały mi się czasy kiedy byłem nastolatkiem i odkrywałem Maiden.
Hospes
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 886
Rejestracja: wt mar 20, 2012 6:39 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Hospes »

Coś w tym jest - po kilku latach od premiery nie mogę powiedzieć, że album "The final frontier" jest jakimś szczególnym osiągnięciem w dorobku zespołu. Brak na nim - moim zdaniem - absolutnie topowych kawałków, takich co to czymś szczególnym się wyróżniają, co mają jakieś wybitnie charakterystyczne fragmenty (nie wiem jak to najlepiej wyrazić). Pomimo to jednak kilka nagrań bardzo lubię i w skali 1-10 mogę je ocenić na 8: "Isle of Avalon" (chyba nr 1 jak dla mnie - świetny klimat, niezłe wykonanie i dobre melodie, bardzo dobre partie wokalne), "When the wild wind blows", "The talisman". Dosyć blisko nich jest "Mother of mercy" (utwór ten jak pamiętam bardzo pozytywnie mnie zaskoczył od pierwszego właściwie słuchania), może jeszcze "Starblind" (tutaj przede wszystkim na duży plus refren), reszta to kawałki średnio-dobre że się tak wyrażę, chociaż mają w sobie ciekawsze momenty, jak choćby "The man who would be king" gdzie jest naprawdę ładny początek, dobre rozwinięcie, ale dalej utwór wpada troszkę w monotonię - w sumie coś z gatunku niewykorzystanego potencjału.
Jednak jako całość wg mnie album z 2010 roku dosyć wyraźnie odstaje poziomem od płyty "The book of souls".
"Still my heart calculate and pray"
Deleted User 1499

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 1499 »

Dzisiaj zauważyłem że TFF jak się puści to leci , ani nie męczy ani nie drażni. Ale żebym myślał o tym - o dziś sobie TFF posłucham , to nie ma szans. A z TBOS jest tak że mam ochotę na jakiś kawałek i w efekcie końcowym puszczam pół płyty :P

Póki co krótką próbę czasu przetrwała na mięko, zobaczymy po latach.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Dejavu »

A ja mam odmienne zdanie i po czasie TFF stawiam mniej więcej (bardzo małe różnice) na takim poziomie jak TBOS. Generalnie TFF jest dla mnie lepszy od AMOLAD i DOD i słabszy od BNW. Wracając do porównań z nową płytą, na pewno TFF leży mi bardziej pod brzmieniowym względem. Do tego ogromną zaletą płyty jest taki specyficzny nastrój, klimat. Nie umiem tego precyzyjnie określić, ale czuję takie coś, szczególnie słuchając takich utworów jak Starblind, The Man Who Would Be a King czy Isle of Avalon.

W sumie to od kilku płyt Iron Maiden jest mocno przewidywalnym zespołem w dobrym znaczeniu tego słowa. Najnowszy album był tym czego się spodziewałem po TFF, TFF z kolei tym, czego można było się spodziewać po AMOLAD itd. Poziom płyt też w mojej ocenie dość podobny.

Oczywiście te albumy nie zdobędą statusu legendy jak płyty z lat 80, ale moim zdaniem nie jest to kwestia ich poziomu, a przyzwyczajeń, sentymentów itd.
ODPOWIEDZ