Stawiasz kontrowersyjne tezy, a poki co nie przedstawiasz zandych konkretnych argumentow, tylko jakiegos ogolniki i wlasne widzimisie. Tak, wlasnie wypracowanie oryginalnego brzmienia jest dokladnie tym do czego dazy kazdy muzyk. I to udaje sie tylko najwiekszym takim wlasnie jak Hendrix, Led Zeppelin, The Rolling Stones, czy AC/DC. Brak talentu kompozytorskiego u zespolu ktorego piosenki do dzis sa grane przez tysiace muzykow? Bo? Wygladasz mi na goscia ktory slucha 10 zespolow na krzyz i zgrywa wielkiego znawce, kolegom z piaskownicy moze taka postawa zaimponujesz, ale ja na tej muzyce zjadlem zeby i kitu mi nie wcisniesz. A juz wyskakiwanie z The Who, ktorzy po kilku dobrych plytach, w latach 70 zamienili sie w kompletnie wyprany z emocji, pretensjonalny, muzycznopodobny produkt i stawianie ich ponad AC/DC to jakis smutny zart.Bron-Y-Aur Stomp pisze:Znakomity argument. Skoro Let There Be Rock nagrywali Vanda i Young, których praca nie wybiegała poza Australię to co się dziwić, że nikt wcześniej tak nie grał jeśli chodzi o Anglię czy Stany. Więc największym wyczynem AC/DC jest osiągnięcie jakiegoś brzmienia? Co tam Sierżant Pieprz, co tam Sticky Fingers, Who's Next, Are You Experienced, Led Zeppelin I, Machine Head, Sabbath, bloody Sabbath i setki innych płyt. Wszystko to się chowa przed płytami muzyków bez talentu kompozytorskiego i zmysłu artystycznego bo oni mieli BRZMIENIE. O ile mi wiadomo każdy średnio uznany zespół w muzyce rockowej stworzył w miarę rozpoznawalne brzmienie. Gorzej z kompozycjami.
AC/DC
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: AC/DC
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: AC/DC
Powrót do poprzedniej burzy odnośnie Briana:
https://www.youtube.com/watch?v=IEbh_Tl8V64
https://www.youtube.com/watch?v=IEbh_Tl8V64
Re: AC/DC
Ah, uprzedziłeś mnie. W sumie nic nowego, tylko że tym razem z ust Angusa.The Burczax pisze:Powrót do poprzedniej burzy odnośnie Briana:
https://www.youtube.com/watch?v=IEbh_Tl8V64
Brian or Bust
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: AC/DC
Axl deklaruje, że chętnie zostanie z AC/DC na dłużej niż do końca obecnej trasy:
http://www.blabbermouth.net/news/axl-ro ... u-s-shows/
http://www.blabbermouth.net/news/axl-ro ... u-s-shows/
There's makeup dates in the States, and if I don't get throw out before then, I'm looking forward to doing [them]. I think after that, it's about what they wanna do. I'm in if they want me in, and we'll sort it out, but right now that's getting ahead of ourselves with everything else that's on the table.
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: AC/DC
https://www.youtube.com/watch?v=OzMvKy06SM8
no muszę powiedzieć: wow
no muszę powiedzieć: wow
Re: AC/DC
No, T.N.T. to zrzyna z Going To California, Let There Be Rock to podróbka Paint It Black, a Whole Lotta Rosie to już w ogóle nuta w nutę People Are Strange. Mam wrażenie, że tak bardzo nie chcesz uznać AC/DC za klasykę, bo pod względem popularności przebili wszystkie Twoje ukochane zespoły, w które jesteś tak bardzo zapatrzony. Oskarżanie AC/DC o brak własnego charakteru jest chyba przejawem głuchoty, bo to jedna z kapel o bardziej rozpoznawalnym stylu gry. Własnym stylu gry. "It's just rock 'n' roll" - zwykły rock 'n' roll, chociaż chyba jedyny taki w swoim rodzaju. Dziwne, że w ogóle trzeba Ci to tłumaczyć, w poważnej dyskusji z wytrawnymi znawcami muzyki jako takiej zostałbyś zapewne wyśmiany na starcie. Tworzysz własne definicje tego, kto jest legendą. Ja też tak mogę. Stonesi to nie legenda. Lennon i reszta tych hippisów trzepiących sobie nawzajem kapucyna też nie. Przecież używali gitar, a ich nie wynaleźli. Bazują na czymś, czego oni nie zrobili, tak samo jak Black Sabbath czy UFO. Bo przecież gitary już używano wcześniej, a agresywnie grali Hiszpanie.Bron-Y-Aur Stomp pisze:Mogę tutaj wymienić mnóstwo zespołów, które albo zmieniły muzykę albo były klasykami swoich gatunków. AC/DC nie był takim zespołem, oni nawet nie starali się być oryginalni. Na swoich wczesnych płytach byli klonem Led Zeppelin, The Who czy Rolling Stones. To trwało mniej więcej do Highway to Hell.
A, wcześniej pytałeś, kogo niby zainspirowało AC/DC. Jest taka kapela, nazywa się Anthrax. Pewnie dla takiego specjalisty ambitnej i odkrywczej muzyki ta nazwa jest nieznana, niemniej jednak to całkiem popularna kapela. Ba, jest nawet w tzw. The Big 4. No ale tam to niczego własnego nie grają, to nawet sobie nie marnuj czasu na szukanie informacji na temat tych kapel. Legendarne to one na pewno nie są, a do tego powstały w latach 80, co jest odrażające.
Ostatnio zmieniony sob maja 07, 2016 4:40 pm przez Schizoid, łącznie zmieniany 1 raz.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: AC/DC
Ale po co spierać się z kimś kto uznaje tak pretensjonalny kawałek jak Empire of the Clouds za arcydzieło?
Re: AC/DC
Jak dla mnie mogliby sobie nawet wziąć Roberta Planta czy Bruce'a Dickinsona. Tu nie chodzi o to, kto w AC/DC jest, tylko o to, kogo nie ma.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 5490
Re: AC/DC
Święta racja. Jest tylko jedna sprawa. Można zespół rozwiązać i można go podtrzymywać przy życiu, bo pozostali muzycy kochają grać, nie mogą bez tego żyć, a poza tym pieniążki im pachną. Można zespół podtrzymać przy życiu wymieniając z konieczności awaryjne ogniwo w taki sposób, żeby je zastąpić GODNIE. Można też zrobić to partacku, ale z przytupem, przy okazji totalnie ośmieszając się. Niestety AC/DC wybrali to drugie rozwiązanie.kmberserker pisze:Jak dla mnie mogliby sobie nawet wziąć Roberta Planta czy Bruce'a Dickinsona. Tu nie chodzi o to, kto w AC/DC jest, tylko o to, kogo nie ma.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12417
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: AC/DC
Właśnie ku mojemu zaskoczeniu całkiem sporo osób jest zadowolone z tego, jak AC/DC brzmi z Axlem.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: AC/DC
Obecność Axl'a w Ac/DC to dla mnie parodia, ale myślę że w niektórych momentach/kawałkach radził sobie conajmniej nieźle, i tą sprawiedliwość trzeba mu oddac.
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
