To była magiczna noc! Ale od początku.
Jeśli chodzi o nagłośnienie to po lewej części płyty było fatalnie. Na The Raven Age momentami słyszalny był tylko bas i perkusja. Kiedy wokalista coś mówił, wszystko się gdzieś rozchodziło, więc nawet nie wiem co on opowiadał

Sam zespół taki sobie. Gromkie brawa chyba tylko ze względu na syna Harrisa. Właściwie w moim otoczeniu na twarzy nikogo nie było entuzjazmu.
Anthrax - z nagłośnieniem minimalnie lepiej niż na TRA. Generalnie świetny koncert. Miałam okazję widzieć ich jedynie na Woodstocku i było tak fantastycznie, że wiedziałam, ze teraz też będzie super

Got The Times i Indians najlepsze! A z nową płytką się jeszcze nie zapoznałam, ale również świetne utwory. Szkoda, że tak mało czasu dla tego supportu
Iron Maiden - przepiękny koncert! Intro If Eternity takie emocje, że prawie się popłakałam. Cały koncert zdzierałam gardło, skakałam z bananem na twarzy

The Book Of Souls to dla mnie miazga, ten utwór brzmi tak dostojnie na żywo. Jak dla mnie najlepiej z nowej płyty. Niestety jakoś if eternity i speed of light chyba najsłabiej. Chociaż Speed of light oceniam trochę na czuja, bo wszyscy tak krzyczeli na tym utworze, że prawie nic nie słyszałam ze sceny xD Nudne też Tears of A clown, ale z całej płyty to dla mnie najsłabszy kawałek. Hallowed Be Thy Name.. brak mi słów. Najpiękniejsze. Takie emocje, że się poryczałam. Świetna zabawa w moim otoczeniu na starych utworach, szczególnie FotD i The Trooper. Bardzo dziękuję także za odśpiewywanie Powerslave z jednym Panem - tak się wydzieraliśmy, że chyba wszyscy wkoło nas chcieli nas zlinczować
Minusy to jak dla mnie to, że było za cicho. Jestem w szoku, że piszecie, że za głośno. Lewa część płyty chyba naprawdę miała ogromny problem z akustyką. Przykładowo ja w ogóle nie słyszałam tej fantastycznej melodyjki na The Red And The Black, ani początku Wasted Years, wielu solówek..

Ogólnie to chyba pierwszy koncert z jakiego wyszłam bez szumu w uszach.
Także mam wrażenie, że większość ludzi nie potrafi klaskać. Najpierw wolno, wolno i coraz szybciej jak na jakimś meczu piłkarskim. Ja wiem, że jest Euro, ale kurna xd Na Blood Brothers to było tak bez sensu, że chyba bym wolała, żeby w ogóle nikt nie klaskał, bo takie wolno, szybko, szybciej psuło klimat tego utworu.
Niektórzy ludzie śmierdzieli u mnie też i to nie była kwestia potu
Jestem bardzo szczęśliwa, że przyszło na ten koncert tyle ludzi! Teraz czekam na Ergo Arenę w Gdańsku
Pozdrawiam wszystkich, którzy oblegali każde wolne miejsce na dworcu! Tego dnia to miasto było nasze! Moi znajomi, którzy na koncert nie szli, a dotrzymywali mi towarzystwa we Wrocku przed koncertem co jakiś czas liczyli ile nie widzą kogoś, kto idzie na koncert i maksymalnie było 45 sekund
