Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Deleted User 5490

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Deleted User 5490 »

NIe musisz. To naturalne, że człowiek nieraz dopiero po latach zaczyna rozumieć, iż zbłądził.
Zaczynam Cię lubić. Za skłonność do refleksji i pewien progres jaki się w Tobie dokonał. ;) Nie popadaj jednak w skrajności.
Nomad.1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Nomad.1985 »

Moje pierwsze posty na Sanktuarium to ile ja miałem ? jakoś 19-20 lat. Wtedy człowiek jest chyba w szczytowej fazie miotania się pomiędzy różnymi poglądami. Już na tyle duży, że ma jakieś swoje przemyślenia, a na tyle młody i mało doświadczony, że błądzi. Sam się śmieję z siebie z tamtych lat, ale zawsze też pamiętam, że warto te 5-10% siebie z młodości zachować. Nie może być zbyt drętwo i dojrzale.
Deleted User 5490

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Deleted User 5490 »

Ja też 10 lat temu byłem inny, niż teraz. Od kilku lat na większość różnych sytuacji macham ręką. Kiedyś miałem więcej wiary i w siebie i w ludzi dookoła, więc wydawało mi się być może, że więcej ode mnie zależy, że mogę na coś czasem wpłynąć. Teraz ogólnie rzadko kiedy chce mi się wchodzić w dyskusje. W szczególności w takie, które wymagają pewnego wysiłku w sytuacji kiedy wiadomo, że ten i tak będzie daremny.
Nie chce mi się już niepotrzebnie "poświęcać" dla ludzkości i uważam, że zmądrzałem może jakieś 10 lat za późno. :D :D :D
Nomad.1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Nomad.1985 »

Mi się wydaje, że 30 lat to jest najtrudniejszy okres w życiu człowieka. Do wszystkich jest się niedopasowanym. Dla 40-latków i starszych jest się jeszcze młodzikiem, który za dużo nie przeżył. Dla nastolatków i studentów jest już się starym dziadem. Poza tym ponosi się właśnie wtedy konsekwencje decyzji z młodości i zaczyna się wspominać "stare, dobre czasy". To zawsze jest niedobre, bo życie ucieka.

Temat jest faktycznie głupi i zresztą co śmieszne babka, która go założyła Iron Maiden przestała słuchać jakoś 2 lata później. Wiem, bo poznałem ją osobiście. Nie ma możliwości by kogoś kto kupił bilet pozbawić możliwości oglądania go. Jest natomiast inna możliwość. Fani Iron Maiden nie muszą wpierdzielać zespołu wszędzie gdzie to możliwe. Iron Maiden jest popularne, ale nie musi być aż tak popularne jak AC/DC czy Metallica. Duża w tym zasługa mediów, które jak zawsze olewały IM to teraz poświęcają im sporo czasu. O występie na weselu było wiadomo od 3 dekad, a tu nagle sobie polscy dziennikarze to przypomnieli gdy nazwa Iron Maiden nie kojarzy już się z wiochą. Tak samo nagle lotnicze fascynacje Bruce'a Dickinsona i piłkarskie Steve'a Harrisa stały się dobrym tematem. Tak jakby zajmowali się tym od roku.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Dejavu »

Nomad.1985 pisze:
Pierre Dolinski pisze:Chłopie. Czy Ty naprawdę nie potrafisz skupić się na muzyce i swoim jej przeżywaniu? ?
Jak mam glana nad głową ? Jak co 10 minut muszę się martwić by nie zaliczyć gleby? Jak wokół mnie cykają telefony z " Speed of Light" ?. Nie za bardzo.
Dobre pytanie Ci Pierre Dolinski zadał. Ja we Wrocławiu po Anthrax akurat znalazłem spokojniejsze miejsce, więc mogłem oglądać Maiden we względnym spokoju ale pamiętam np. Warszawę z 2011 gdzie było dokładnie to o czym mówisz i o ile wkurzali mnie kretyni którzy przelatywali ze swoimi glanami kilka centymetrów od mojej głowy, to jednak fakt, że gra mój ulubiony zespół i że są tak blisko działał na mnie w taki sposób, że właściwie nie rozmyślałem specjalnie nad tym faktem. Wg mnie sam sobie psujesz wspomnienia skupiając się w 90% na otoczeniu i w 10 na muzyce. Nie te proporcje.
Nomad.1985 pisze:Mi się wydaje, że 30 lat to jest najtrudniejszy okres w życiu człowieka. Do wszystkich jest się niedopasowanym. Dla 40-latków i starszych jest się jeszcze młodzikiem, który za dużo nie przeżył. Dla nastolatków i studentów jest już się starym dziadem. Poza tym ponosi się właśnie wtedy konsekwencje decyzji z młodości i zaczyna się wspominać "stare, dobre czasy". To zawsze jest niedobre, bo życie ucieka.
20+ to też bardzo trudny okres. Jest się jeszcze debilowaty lub w najlepszym razie mało doświadczony (muszę to uczciwie przyznać chociaż mam dwadzieściakilka lat) a trzeba decydować o wielu rzeczach dotyczących przyszłości ;)
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19525
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: LukaSieka »

dependo pisze:A ja - dla odmiany - wypierdoliłbym co niektórych prymusów. Pamiętam, jak w Chorzowie koleś stojący za mną darł ryja cały koncert równo z Dickinsonem, zwrotka w zwrotkę, refren w refren. Na początku fajnie to wyglądało, ale potem już raczej nie. Jednak nie miałem sumienia, żeby kolesiowi przerwać ekstazę.
Tak czytam i zastanawiam się czy to nie czasem ja byłem :D :D :D
Dla mnie to raczej normalne. Lubie pokrzyczeć i pomachać rękoma, głową na koncertach, ale to wychodzi samo z siebie. Zupełnie naturalnie. Ustać w miejscu bez ruchu i cicho nie umiem. Może na Pink Floyd albo King Crimson dałbym rade, ale na żwawszych rzeczach nie ma szans :wink:.
Nomad.1985 pisze:ja nigdy nie robiłem na koncertach czegoś takiego jak mosh-mit. W głowie by mi się nie mieściło by robić to na koncercie gdzie bilety schodzą po 100-200 lub więcej złotych. Z prostej przyczyny, szkoda na to koncertu.
Na niektórych koncertach młyn to jest standard (Agnostic Front, Madball, Destruction, Exodus, Napalm Death np.). Na innych rzecz dziwna, jak np. na Black Sabbath czy Deep Purple.
Ostatnio zmieniony sob lip 09, 2016 8:06 pm przez LukaSieka, łącznie zmieniany 1 raz.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Deleted User 5490

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Deleted User 5490 »

A ja dla odmiany wypieprzyłbym spod sceny na zbity pysk chamów, którzy palą fajki i zioło w tłumie. Bezwzględnie. Za pysk i za płot. Won. :D
Nomad.1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Nomad.1985 »

Dejavu pisze:
Nomad.1985 pisze:
Pierre Dolinski pisze:Chłopie. Czy Ty naprawdę nie potrafisz skupić się na muzyce i swoim jej przeżywaniu? ?
Jak mam glana nad głową ? Jak co 10 minut muszę się martwić by nie zaliczyć gleby? Jak wokół mnie cykają telefony z " Speed of Light" ?. Nie za bardzo.
Dobre pytanie Ci Pierre Dolinski zadał. Ja we Wrocławiu po Anthrax akurat znalazłem spokojniejsze miejsce, więc mogłem oglądać Maiden we względnym spokoju ale pamiętam np. Warszawę z 2011 gdzie było dokładnie to o czym mówisz i o ile wkurzali mnie kretyni którzy przelatywali ze swoimi glanami kilka centymetrów od mojej głowy, to jednak fakt, że gra mój ulubiony zespół i że są tak blisko działał na mnie w taki sposób, że właściwie nie rozmyślałem specjalnie nad tym faktem. Wg mnie sam sobie psujesz wspomnienia skupiając się w 90% na otoczeniu i w 10 na muzyce. Nie te proporcje.


)
Pewnie dlatego, że te koncerty są tak rzadko i chciałoby się by żaden element nie psuł całości. Gdyby koncert Iron Maiden widziało się 10-15 razy na rok to pewnie tak by człowiek się nie spinał.

Odniosłem wrażenie, że 10 lat temu trochę inni ludzie słuchali Iron Maiden niż teraz. Może ja wtedy byłem młodszy i to inaczej odbierałem, ale wydaje mi się, że to byli ludzie jacyś szczersi. Jak ktoś słuchał Ironów to jednak był mniej lub bardziej obeznany z muzyką. Teraz każdy kto zaczyna słuchać rocka, obojętnie jakiego musi trafić bardzo szybko na Ironów. Kiedyś tak nie było, ja słuchałem Ironów, ale większość moich rówieśników nie i potem sporo ludzi na studiach też nie . Kwestia dostępu też robi swoje, ja jeszcze Ironów z kaset poznawałem, teraz wszystko jest podane na tacy. Mi trochę brakuje tego klimatu. W zasadzie to robienie dzisiaj zlotów fanów IM nie ma żadnego sensu, bo być fanem Iron Maiden to prawie to samo co być fanem ciężkiej muzyki lub być fanem szeroko pojętego rocka. Wszyscy ich znają i lubią, głównie za widowiskowe koncerty i kilka klasyków, przede wszystkim Fear of the Dark i Run to the Hills.
Deleted User 5490

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Deleted User 5490 »

A ja miałem chwilową zachciankę, żeby po koncercie wpaść do tego "Liverpoolu" i ludziom się poprzyglądać. :) Rozsądek jednak zwyciężył. Późno już było, człowiek coraz starszy i nie chce mu się poniewierać po barach. W 2014 przyczepiła się jakaś babska wywłoka i nie można było jej spławić, żeby sobie poszła do diabła. :D Za stary jestem na takie klimaty i na mękę z nieokrzesanymi przypadkowymi osobami.
Teraz było spokojnie. Spotkałem się ze znajomą ekipą z Krakowa zaraz po koncercie pod stadionem, potem w budkach zeżarliśmy z kumplem po kiełbasze i wsiedliśmy w tramwaj do centrum a potem piechotką do hotelu. Piwka napiliśmy się pod parasolami na dziedzińcu hotelowym.
Nomad.1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Nomad.1985 »

Myśmy byli przed, szybko się ludzie zmyli. Z forum to najdłużej rozmawiałem z Ralfem, trochę z Budziolem. Sporo było ludzi z zagranicy. Znakomita większość to byli ludzi, którzy Sanktuarium tylko czytają.
Deleted User 5490

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Deleted User 5490 »

To efekt nałożenia się dzień po dniu w weekend dwóch ważnych koncertów - Black Sabbath i Iron Maiden. To dlatego było we Wrocku więcej obcokrajowców niż na innych polskich koncertach Maiden. Po prostu ludzie sobie przekalkulowali - przyjedziemy na weekend do Polandii, zaliczymy dwa fajne koncerty, pozwiedzamy dwa fajne miasta.
Nomad.1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Nomad.1985 »

To też, ale też okres wakacyjny i to, że Polska robi się atrakcyjna dla turystów. Efekt Euro 2012 i w skali mikro koncertu na Gwardii, który był chyba pierwszym gdzie tyle ludzi z zagranicy nas odwiedziło. Koncert był specjalny, 50 urodziny Dickinsona no i od tego czasu sporo obcokrajowców przyjeżdża na nasze koncerty Iron Maiden. W Łodzi w 2013 r. też było sporo flag obcych państw. Mi się udało nawet ze 2 godziny połazić po Wrocławiu z Hellbutcherem ze Szwecji, jednym z największych fanów IM na świecie, 200 razy widział Iron Maiden. Co ciekawe był bardzo zaciekawiony wszystkim co mówiłem o Polsce i na socjalizm w Szwecji też bardzo narzekał. Przesympatyczny człowiek, był jeszcze z kolegą z Kolumbii, też podobna liczba koncertów.
Deleted User 5490

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Deleted User 5490 »

Nie znam języków, więc do obcokrajowców się nie garnę, ale dobrze, że przyjeżdżają w celach turystycznych i koncertowych, a przy okazji odkrywają nasz kraj od tej lepszej strony widząc, że nie jesteśmy już jakimś skansenem komunizmu w Europie Środkowej.
Nomad.1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Nomad.1985 »

Z tego co rozmawiam z obcokrajowcami moim marnym angielskim to oni nas w ogóle nie znają. Nie kojarzą nas z niczym. Z zacofaniem, komuną i osławionymi niedźwiedziami na ulicach też nie. Jesteśmy dla nich otwartą książką co jest chyba dobre, bo starczy by trafiali na odpowiednich ludzi i będą o nas mieli dobre zdanie. Nie dotyczy to oczywiście Niemców, Żab i Angoli którzy co byśmy nie zrobili będą nas krytykować, z zasady. Chociaż i tam zdarzają się sympatyczni goście. Jeśli natomiast chodzi o Szwedów, Hiszpanów, Włochów czy Greków to zawsze były to miłe rozmowy gdzie rozmówca był dobrze do Polski nastawiony. Różnie jest z Czechami bo czasami pojawia się ich pretensja z 1968 r. ale to chyba przemija powoli.

Lubię rozmawiać z obcokrajowcami bo jest taki wzajemny dystans, ktoś taki nie pozwoli sobie na chamstwo czy głupkowaty sarkazm na jaki Polak by sobie często pozwolił.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Dejavu »

Nomad.1985 pisze:Pewnie dlatego, że te koncerty są tak rzadko i chciałoby się by żaden element nie psuł całości. Gdyby koncert Iron Maiden widziało się 10-15 razy na rok to pewnie tak by człowiek się nie spinał.
Właśnie ja wychodzę z odwrotnego założenia, jako że widzę ich rzadko, to jest to dla mnie tak wyjątkowy dzień, że nie dam sobie go spieprzyć przez jakichś kretynów :) Wiadomo, fajnie byłoby gdyby część publiczności była inna, ale skoro ich nie zmienię, to mam wybór starać się to ignorować i skupić na koncercie, a później wspomnieniach z niego, albo na ludziach.
Nomad.1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Nomad.1985 »

Uwierz mi, że próbowałem to robić ostatnio we Wrocławiu, ale nie dało rady. Gdybym nie był tak zmęczony to pewnie byłoby łatwiej. 2 dni wcześniej koncert, ponad 10 godzin powrotu do domu, to ciężko być w pełni wypoczętym. Pierwszy i ostatni raz byłem na dwóch koncertach w tak małym odstępie czasowym.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Dejavu »

Ano w sumie racja, tak czy siak, życzliwie polecam Ci, jak już Cię najdzie na wkurzanie się tymi ludźmi, lepiej sobie powspominać, znaleźć jakieś dobre nagranie z koncertu, albo włączyć jakąś płytę, niż irytować się ludźmi na których niestety nie ma wpływu.
Nomad.1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Nomad.1985 »

Spoko, dzięki :) To co było dobre mam w głowie. Jak pojawią się jakieś dobre nagrania to się też pewnie poogląda. Już czekam na 2017 r. i bardzo chętnie pojechałbym do kraju gdzie jeszcze nie widziałem Iron Maiden. Chorwacja by była dobra, bo Włochy to chyba za daleko i za drogo. Coś na południe bo uwielbiam entuzjazm tych ludzi.
Deleted User 1499

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Deleted User 1499 »

Nomad.1985 pisze:Gdybym nie był tak zmęczony to pewnie byłoby łatwiej. 2 dni wcześniej koncert, ponad 10 godzin powrotu do domu, to ciężko być w pełni wypoczętym. Pierwszy i ostatni raz byłem na dwóch koncertach w tak małym odstępie czasowym.
U nas podobnie , w połowie koncertu brak mocy :-D
Nomad.1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Post autor: Nomad.1985 »

Człowiek nie jest maszyna. Choćby czasami bardzo chciał. Dla mnie ogólnie taki właściwy koncert to był między Childrenem a Hallowed z małą przerwą na Troopera. Dwa pierwsze to mam w pamięci jakieś obrazki tylko, a po Hallowed to już bardziej odpoczynek.
ODPOWIEDZ