The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
E tam - nie wiem czy IM to zespół progowy, dla mnie muzyka grupy to heavy metal, właściwie to jakaś jego odmiana :-) Jest to już inna muzyka niż na pierwszych albumach. Mam nawet takie odczucie, że materiał na debiutanckim krążku oraz na "Killers" to nie jest heavy metal, tylko jakiś rodzaj mocniejszego rocka :-) Ponadto według mnie sposób gry na "Number of the beast" to też już inne granie niż na poprzedniczkach. Mniejsza tutaj o definicje, jest jeszcze - jak już ktoś powyżej stwierdził - własny odbiór i własne przemyślenia odnośnie ewentualnego zaszufladkowania danej porcji muzyki.
A album "The book of souls"? Jak dla mnie to jest to bardzo dobry album, ciągle z przyjemnością do niego wracam. Tak ostatnio się zastanawiałem, że na tym albumie może nie ma absolutnie topowych utworów, ale większość z nich ma coś takiego (nie wiem: fragmenty, zagrywki, melodie), że chce się tego słuchać! Z kolei jestem w tej grupie sympatyków, której bardziej przypasowały te długie nagrania niż "Death or glory" czy "When the river" (te dwa właśnie wymienione są najsłabsze w moim rankingu, ale w skali 1-10 nie mogę dać im mniej niż 6-7). Te dłuższe utwory według mnie bronią się bardzo dobrze melodiami, kombinacjami partii gitarowych, refrenami, czy też częściami instrumentalnymi - przynajmniej mnie to odpowiada. Jeżeli kolejny album będzie na zbliżonym poziomie i w podobnym stylu to nie będę rozczarowany. Chociaż jednak być może coś jeszcze innego ciekawego się pojawi? Oby tylko był jeszcze ten studyjny album, a lepiej aby ze dwa :-)
A album "The book of souls"? Jak dla mnie to jest to bardzo dobry album, ciągle z przyjemnością do niego wracam. Tak ostatnio się zastanawiałem, że na tym albumie może nie ma absolutnie topowych utworów, ale większość z nich ma coś takiego (nie wiem: fragmenty, zagrywki, melodie), że chce się tego słuchać! Z kolei jestem w tej grupie sympatyków, której bardziej przypasowały te długie nagrania niż "Death or glory" czy "When the river" (te dwa właśnie wymienione są najsłabsze w moim rankingu, ale w skali 1-10 nie mogę dać im mniej niż 6-7). Te dłuższe utwory według mnie bronią się bardzo dobrze melodiami, kombinacjami partii gitarowych, refrenami, czy też częściami instrumentalnymi - przynajmniej mnie to odpowiada. Jeżeli kolejny album będzie na zbliżonym poziomie i w podobnym stylu to nie będę rozczarowany. Chociaż jednak być może coś jeszcze innego ciekawego się pojawi? Oby tylko był jeszcze ten studyjny album, a lepiej aby ze dwa :-)
"Still my heart calculate and pray"
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Tak. Po pierwsze lubię te płyty, po drugie nie lubię produkcji Sneapa.sajki pisze:Czyli chcesz kolejną, niewiele różniącą się od kilku poprzednich, płytę?Dejavu pisze: Szanse powiedziałbym, że nieco wyższe, ale na szczęście wciąż bardzo małe: i w kwestii Sneapa i w kwestii zawartości muzycznej.
-
Deleted User 1499
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ja tam nie mam ochoty na zabawy w udowadnianiu czym jeden album różni się od innego itp Każdy ma swoje gusta i zawsze będą o to spory. Kiedyś mnie wkurzało jak ktoś gnoił to co obecnie nagrywa IM , te beznadziejne porównywania do albumów sprzed 30 tu lat itd.
Teraz mam to w dupie. Osobiście uważam TBOS za b.dobry album , który w osobistym rankingu trzyma wysoką pozycję i pomimo tego że niedługo skończy pierwszy roczek , cały czas wybrzmiewa w głośnikach. Tego efektu nie miałem z np.TFF czy DoD.
Teraz mam to w dupie. Osobiście uważam TBOS za b.dobry album , który w osobistym rankingu trzyma wysoką pozycję i pomimo tego że niedługo skończy pierwszy roczek , cały czas wybrzmiewa w głośnikach. Tego efektu nie miałem z np.TFF czy DoD.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
A ja natomiast The Book of Souls skończyłem słuchać chyba najszybciej ze wszystkich albumów Maiden, nawet AMoLaD, które w rankingu ostatecznie stawiam niżej słuchałem dłużej po pierwszym włączeniu. Całość szła przez pierwszej kilka tygodni, potem wybiórcze kawałki, a od paru miesięcy raz kiedyś zdarzy się, że przez chwilę go posłucham i zazwyczaj kończy się na 3-4 kawałkach. Także planowanej całościowej recenzji chyba jeszcze długo nie będzie
Tak doszedłem do wniosku, że to chyba najbardziej nijaki album IM, brak mu jakiegoś własnego stylu czy klimatu czym charakteryzował się praktycznie każdy poprzedni (no, może poza VXI). Przez to wolałbym, żeby kolejny album nie był nagrywany "na żywca", bo tutaj widać, że panom do głowy przychodziły losowe patenty z przekroju całej kariery, których jako osobne utwory (może poza nieskładnym i chaotycznym The Man of Sorrows) słucha się bardzo dobrze, ale całość kompletnie nie wciąga.
-
Nomad.1985
- -#Trooper

- Posty: 352
- Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Mimo wszystko uważam, że jest pół punkta lepszy od A Matter of Life and Death i Final Frontier. Chyba trochę lepsze sola gitarowe, Bruce bardziej przekonujący, ciekawszy otwieracz, lepsze krótkie utwory i wreszcie jakiś długi utwór bardzo dobry od A do Z czyli tytułowy. Na Final Frontier i przede wszystkim A Matter of Life and Death na każdym długim utworze coś bym zmienił. Ponadto album nie ma takiej niepotrzebnej ballady jak Out of the Shadows czy Coming Home, to jest duży plus.
Do Brave New World album żadnego startu nie ma i to chyba nawet najwięksi entuzjaści Book of Souls przyznają. Do Dance of Death mam sentyment, oceniam ten album subiektywnie i dlatego nawet nie porównuję . Posłuchałbym wszystkich płyt od Brave New World w górę z innym brzmieniem i byłbym ciekawy efektu końcowego. Myślę, że sporo by zyskały.
Do Brave New World album żadnego startu nie ma i to chyba nawet najwięksi entuzjaści Book of Souls przyznają. Do Dance of Death mam sentyment, oceniam ten album subiektywnie i dlatego nawet nie porównuję . Posłuchałbym wszystkich płyt od Brave New World w górę z innym brzmieniem i byłbym ciekawy efektu końcowego. Myślę, że sporo by zyskały.
-
Deleted User 1499
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Fakt że do BNW nie ma podjazdu , ale mnie cieszy fakt ze udało im się zrobić płytę lepszą od TFF , bo tamta naprawdę wypada mizernie.
-
Nomad.1985
- -#Trooper

- Posty: 352
- Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
To chyba album gdzie jest najwięcej niepotrzebnych lub niedopracowanych utworów w karierze Iron Maiden. Do tej pory mówiło się tak o Fear of the Dark, a Final Frontier ma ich jeszcze więcej. Dwa utwory na tym albumie to zupełne słabizny czyli El Dorado i Coming Home. Co ciekawe na żywo te utwory są całkiem ok czyli znowu producent nawalił. Jest jeszcze Man Who Would Be King w którym nic do siebie nie pasuje i ZNOWU ! położony produkcyjnie Alchemist, cieniutki gitarowo głównie z powodu tego miękkiego brzmienia. Wyobrażacie sobie Aces High, Moonchild czy Be Quick or Be Dead z takim brzmieniem??
Z kolei na A Matter of Life and Death chyba najbardziej nawalił Shirley i wydaje mi się też, że w najgorszej dyspozycji jest Bruce. To drugie mnie dziwi bo Tyranny of Souls wydane rok wcześniej jest rewelacyjnie zaśpiewane, jakby inna epoka między tymi płytami była. Ten album wybitnie nie trafia w mój gust, mimo, że oczywiście to jest Iron Maiden i jakieś tam elementy typowe dla tego zespołu się znajdują. W zasadzie poza głupkowatym otwieraczem i smętną balladką Out of the Shadows każdy utwór ma w sobie coś, ale żaden nie podoba mi się w 100%. Miałem bardzo dużo podejść z długimi utworami z tej płyty, ale zawsze coś mi w nich przeszkadza.
Dance of Death wybitny może nie jest, ale są tam utwory naprawdę świetne jak tytułowy, Paschendale czy Face in the Sand. Brave New World jest całościowo świetny, tylko, że Wicker Mana i Blood Brothers studyjnie nie mogę już słuchać. Są dobre, ale za dużo ich.
Z kolei na A Matter of Life and Death chyba najbardziej nawalił Shirley i wydaje mi się też, że w najgorszej dyspozycji jest Bruce. To drugie mnie dziwi bo Tyranny of Souls wydane rok wcześniej jest rewelacyjnie zaśpiewane, jakby inna epoka między tymi płytami była. Ten album wybitnie nie trafia w mój gust, mimo, że oczywiście to jest Iron Maiden i jakieś tam elementy typowe dla tego zespołu się znajdują. W zasadzie poza głupkowatym otwieraczem i smętną balladką Out of the Shadows każdy utwór ma w sobie coś, ale żaden nie podoba mi się w 100%. Miałem bardzo dużo podejść z długimi utworami z tej płyty, ale zawsze coś mi w nich przeszkadza.
Dance of Death wybitny może nie jest, ale są tam utwory naprawdę świetne jak tytułowy, Paschendale czy Face in the Sand. Brave New World jest całościowo świetny, tylko, że Wicker Mana i Blood Brothers studyjnie nie mogę już słuchać. Są dobre, ale za dużo ich.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Studyjny Wicker Man jest dużo lepszy od koncertowego.
BNW- znakomity, równy, mocny, heavy metalowy album, chyba jedyna wada to przesadna ilość refrenów w Mercenary i Out of the Silent Planet.
DoD- ma bombowe kawałki, ale i słabe. Jeden z najbardziej nierównych albumów dziewicy. Te słabe to: Gates of Tomorrow, New Frontier i Age of Innocence. Tytułowy nigdy mnie nie zachwycał jak większości, a otwieracz z kolei, tak nielubiany, mi podchodzi.
AMOLAD- pierwszy album na którym spieprzono brzmienie, same kompozycje dobre, najlepeszy Lord of Light, świetny numer. I moim zdaniem Bruce śpiewa na tej płycie dużo lepiej niż na DoD, swobodniej.
TFF- najsłabszy Maiden, z takimi klockami jak El Dorado czy przenudnym Isle of Avalon. Tu już Bruce forma spadkowa, solówki słabiutkie, brzmienie też, dłużyzny, nudny zamykający kloc.
TBoS- jest lepiej, mniej więcej na poziomie AMOLAD, choć 3cia płyta z rzędu bardzo podobna do siebie z poraz kolejny położonym brzmieniem. Bruce raz lepiej, raz gorzej, solówki znowu słabe, ale jest tu imo najlepszy numer od BNW, a może i X Factor, czyli otwieracz, do tego bardzo dobry tytułowy.
Najlepsze kawałki z 3 ostatnich płyt: Lord of Light, Talisman i If Eternity Should Fail. To jest heavy metal i takie numery powinni nagrywać, bez popowych Different World, Coming Home czy Tears of a Clown.
BNW- znakomity, równy, mocny, heavy metalowy album, chyba jedyna wada to przesadna ilość refrenów w Mercenary i Out of the Silent Planet.
DoD- ma bombowe kawałki, ale i słabe. Jeden z najbardziej nierównych albumów dziewicy. Te słabe to: Gates of Tomorrow, New Frontier i Age of Innocence. Tytułowy nigdy mnie nie zachwycał jak większości, a otwieracz z kolei, tak nielubiany, mi podchodzi.
AMOLAD- pierwszy album na którym spieprzono brzmienie, same kompozycje dobre, najlepeszy Lord of Light, świetny numer. I moim zdaniem Bruce śpiewa na tej płycie dużo lepiej niż na DoD, swobodniej.
TFF- najsłabszy Maiden, z takimi klockami jak El Dorado czy przenudnym Isle of Avalon. Tu już Bruce forma spadkowa, solówki słabiutkie, brzmienie też, dłużyzny, nudny zamykający kloc.
TBoS- jest lepiej, mniej więcej na poziomie AMOLAD, choć 3cia płyta z rzędu bardzo podobna do siebie z poraz kolejny położonym brzmieniem. Bruce raz lepiej, raz gorzej, solówki znowu słabe, ale jest tu imo najlepszy numer od BNW, a może i X Factor, czyli otwieracz, do tego bardzo dobry tytułowy.
Najlepsze kawałki z 3 ostatnich płyt: Lord of Light, Talisman i If Eternity Should Fail. To jest heavy metal i takie numery powinni nagrywać, bez popowych Different World, Coming Home czy Tears of a Clown.
-
Nomad.1985
- -#Trooper

- Posty: 352
- Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Chodziło mi o studyjne Blood Brothers, koncertowo ten utwór ciągle ma w sobie jakąś magię, mimo, że wolałbym usłyszeć na żywo np. Mercenary czy Dream of Mirrors.
New Frontier i Isle of Avalon dla odmiany bardzo mi się podobają. Za to tak samo nie podoba mi się Tears of a Clown, ale porównując z Coming Home i Out of the Shadows jest dużo lepszy.
New Frontier i Isle of Avalon dla odmiany bardzo mi się podobają. Za to tak samo nie podoba mi się Tears of a Clown, ale porównując z Coming Home i Out of the Shadows jest dużo lepszy.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Jakbym miał wskazać płytę jaką chciałbym żeby postawili sobie za wzór przy robieniu następnej byłaby to z pewnością Accident of Birth lub Chemical Wedding Dickinsona. Fantastyczne albumy, z pasją, z kopiącymi kompozycjami, z brzmieniem, zero nudy, a to przecież nie tylko szybki heavy- Taking the Queen, Omega, Jerusalem, Gates of Urizen....co za PERŁY!!!
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
+1sajki pisze:Najlepsze kawałki z 3 ostatnich płyt: Lord of Light, Talisman i If Eternity Should Fail.
Ciekawe zjawiskiem też jest to, że mimo że wszystkie płyty po reunion są podobnie kompozycyjnie, to patrząc po komentarzach dwie osoby mogą uwielbiać dany utwór, by przy kolejnych dwóch mieć całkowicie przeciwstawne odczucia
Jeśli chodzi o "ballady" po reunion:
1. Blood Brothers
2. Tears of the Clown
3. Coming Home
4. Out of the Shadows
5. Journeyman
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
No Isle of Avalon jak dla mnie niemiłosiernie się wlecze i jest momentami słabiutko zaśpiewany (jak przyspiesza). 
-
Nomad.1985
- -#Trooper

- Posty: 352
- Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Journeyman jest dobry. Kiedyś uważałem, że ten utwór to typowy smęt, ale zmieniłem zdanie. Przede wszystkim jest charakterystyczny, czego nie da się powiedzieć o Out of the Shadows. W odróżnieniu do Coming Home nie jest też tak jednostajny.
Jedyną balladą Iron Maiden, którą lubię w 100% jest Prodigal Son. Wyprzedza wszystkie inne o dwie długości, ale to moje zdanie.
Jedyną balladą Iron Maiden, którą lubię w 100% jest Prodigal Son. Wyprzedza wszystkie inne o dwie długości, ale to moje zdanie.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Journeyman mnie jakoś nigdy nie zachwycał. Bruce solo o niebo lepsze balladki robił.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Owszem, taki Arc of Space kasuje wszystkie ballady Maiden wzięte do kupy.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12409
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ja mam generalnie wrażenie, że gdyby połowie utworów poucinać 2-3 minuty niepotrzebnych powtórzeń i refrenów, to i AMOLAD i TBOS byłyby lepszymi płytami. The Book of Souls czy Red and the Black są zdecydowanie niepotrzebnie rozwleczone, pozorując prog i epic, a wychodzi po prostu nuda.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
The Red and the Black tak, a The Book of Souls to jeden z najlepszych numerów po reunion.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
To ja znowu wbiję kijek w mrowisko. jeżeli już jesteśmy przy AMOLADZIE, który ze mną jeździ ostatnio w aucie to powiem krótko... Out of the Shadow to jedyny utwór, który pamiętam. Cała reszta jest taka że im dłużej słucham, tym bardziej się przyzwyczajam, ale po wyjęciu z "odczwarzacza" zapamiętuję tylko out of the shadow, który najbardziej lubię. Nie trawię Legacy... nie wytrzymuje 10s... Jeżeli chodzi o TBOS to płyta dla mnie jest świetna. Może nie ma konceptu, może nie ma wielkiej głębi, może są autoplagiaty... Jest styl utrzymywany przez 40 lat, są kompozycje krótkie, jak i długie, są kompozycje lekkie, jak i kopiące dupsko. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Ja lubię z tego albumu wszystko. SOL już po pierwszym odsłuchu wiedziałem, że będzie hitem koncertowym, a TBOS to absolutna czołówka Maiden. TFF - lubię bardziej od AMOLADA.
-
Deleted User 6661
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ciekawe... Dla mnie Out Of The Shadow to jedyny gniot na tej świetnej płycie - najlepszej wydanej przez Maiden w XXI wieku.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Maiden nie ma takiego utworu.

