Metallica
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Metallica
Halo on Fire to znakomity utwór, bez dwóch zdań. Tak samo jak "Spit out...". Oba mają fantastyczny klimat. Zdecydowanie najlepsze kawałki na płycie.
Re: Metallica
Halo jest dla mnie zbyt "piosenkarski", ale to nie znaczy, że jest zły... Taki urok Mety.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Metallica
+1barsiarz pisze:Halo on Fire to znakomity utwór, bez dwóch zdań. Tak samo jak "Spit out...". Oba mają fantastyczny klimat. Zdecydowanie najlepsze kawałki na płycie.
W dalszej kolejności Atlas, Moth i Now That We're Dead.
Co nie zmienia faktu, że większość CD2 to wypełniacze.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Metallica
Na Liście Przebojów Trójki w notowaniu nr 1818, tzn. z 2 grudnia br., Meta ma 3 numery w Top Ten: "Hardwired" na 10., "Atlas, Rise!" (nowość) na 9. i "Moth Into Flame" na 5. Good job i zasłużona zdobycz. 
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Metallica
#1 na Ticketalarmie.
Ogłoszenie pewnie zaraz po wyprzedaniu (?) się GnR.
W grę wchodzą de facto trzy opcje: Wrocław, Chorzów bądź Kraków (tutaj albo Cracovia, albo 2 x TAURON Arena jeśli trasa przesunie się w pełni na jesień).
Ogłoszenie pewnie zaraz po wyprzedaniu (?) się GnR.
Re: Metallica
dzięki Wicker za analizę 
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Metallica
Bardzo liczę na opcję jesienną, halową. Podobno 27 września zaprezentują się w Bercy, w Paryżu
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Metallica
"Hardwired (...)" pokrył się już u nas podwójną platyną (40.000 sprzedanych egzemplarzy!!
). Pokazuje to tylko jak wielką, przyciągającą wszystkich fanów rocka kapelą jest Metallica. To naprawdę produkt mainstreamowy i mimo wszystko cieszy, że metalowy zespół jest w stanie sprzedaż tak oszałamiającą ilość płyt na fizycznych nośnikach przy ciągle pikującej w dół sprzedaży muzyki...
http://olis.onyx.pl/listy/index.asp?lang=
http://olis.onyx.pl/listy/index.asp?lang=
Re: Metallica
Racja i to bezwzględna! To w tym momencie największy zespół świata abstrahując od wszelkich podziałów stylistycznych. Tacy metalowi Beatlesi 
Re: Metallica
http://bravewords.com/news/metallica-ro ... rket-video
Dobry szlagwort pro marketingowy: Hollywood Supermarket - można traktować jako synonim marki Metallica.
Dobry szlagwort pro marketingowy: Hollywood Supermarket - można traktować jako synonim marki Metallica.
Re: Metallica
Nie rozumiem fenomenu zarówno Beatlesów, jak i Metalliki
Chociaż tych pierwszych to już bardziej jestem w stanie pojąć, popularność ekipy Larsa jest dla mnie zagadką od zawsze i nie umiem znaleźć na nią wytłumaczenia. Nawet NEM nim nie jest.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Metallica
Postawili po 1990 na media i dali się poznać jako zespół z nazwy metalowy ale taki, co to chce grać "dla wszystkich". Nawet popatrz na promo foty Mety z lat 1994 - obecnie - prawie zero atrybutów wizualnych przynależnych gatunkowi - to bardzo mainstreamowa postawa. Jakby to wszystko zdawało się mówić - chcemy być kochani przez wszystkich... Wiesz, zawsze mówiłem że media są największą potęgą - prawdziwym rządem dusz i iluzjonem świadomości masowej. Ludzie, którzy odpowiadają od 25 lat za PR Mety muszą być geniuszami albo... potrafią świetnie liczyć.
Ja o tym od lat mówię - zawsze jest albo albo, wierność samym sobie, pewnym ultymatywnym wartościom i umiarkowany sukces w konfrontacji z ostracyzmem mainstramu albo popkultura, bicie piany, twarze na sprzedaż i kompromis medialny - tak tworzy się doskonały produkt medialny, tym jest właśnie Meta.
Tym, którzy z różnych powodów nie pamiętają (lub nie chcą się do tego przyznać) przypominam, iż właśnie metal i punk powstały jako kontra i przeciwwaga dla koniunkturalizmu mainstreamu, gwiazd pop, przemysłu muzycznego zawładniętego przez decydentów reprezentujących establishement i kompromisowej postawy zblazowanych weteranów mainstramowego rocka i hard rocka w drugiej połowie lat '70 w. To, co zrobiła Meta to zaprzeczenie tej idei dla dobra własnego liczonego we wiadomej walucie, NIKT mnie nie przekona, że wszystkie te ich przebieranki, promowanki, pokazówki były jedynie "zachcianką fajnych kolesi" - to czysta strategia służąca wypromowaniu produktu tak aby był on przystępniejszy dla bananowej publiki... Nad tym pracują sztaby ludzi.
Wszystko w życiu jest kwestią priorytetów, w tym przypadku celem nadrzędnym okazała się sława, poszerzanie targetu i doładowanie konta... Nie mam im tego za złe (przecież mnie nie okradli) - jedynie stwierdzam fakt. Oto tajemnica ich sukcesu.
Zestawienie The Beatles i Metalliki jest bardzo pochopne i krzywdzące dla Brytyjczyków. Byli pierwszym w historii zespołem - idolem (idolami) masowej świadomosci, którzy na wielu płaszczyznach zdefiniował współczesną muzykę popularną. Bez "Bitli" nie miałby racji bytu ŻADEN INNY zespół muzyczny w tej konfiguracji osobowej grający inną muzykę niż big bandy jazzowe czy kwartety smyczkowe, duety fortepianowe. SZACUN
Ja o tym od lat mówię - zawsze jest albo albo, wierność samym sobie, pewnym ultymatywnym wartościom i umiarkowany sukces w konfrontacji z ostracyzmem mainstramu albo popkultura, bicie piany, twarze na sprzedaż i kompromis medialny - tak tworzy się doskonały produkt medialny, tym jest właśnie Meta.
Tym, którzy z różnych powodów nie pamiętają (lub nie chcą się do tego przyznać) przypominam, iż właśnie metal i punk powstały jako kontra i przeciwwaga dla koniunkturalizmu mainstreamu, gwiazd pop, przemysłu muzycznego zawładniętego przez decydentów reprezentujących establishement i kompromisowej postawy zblazowanych weteranów mainstramowego rocka i hard rocka w drugiej połowie lat '70 w. To, co zrobiła Meta to zaprzeczenie tej idei dla dobra własnego liczonego we wiadomej walucie, NIKT mnie nie przekona, że wszystkie te ich przebieranki, promowanki, pokazówki były jedynie "zachcianką fajnych kolesi" - to czysta strategia służąca wypromowaniu produktu tak aby był on przystępniejszy dla bananowej publiki... Nad tym pracują sztaby ludzi.
Wszystko w życiu jest kwestią priorytetów, w tym przypadku celem nadrzędnym okazała się sława, poszerzanie targetu i doładowanie konta... Nie mam im tego za złe (przecież mnie nie okradli) - jedynie stwierdzam fakt. Oto tajemnica ich sukcesu.
Zestawienie The Beatles i Metalliki jest bardzo pochopne i krzywdzące dla Brytyjczyków. Byli pierwszym w historii zespołem - idolem (idolami) masowej świadomosci, którzy na wielu płaszczyznach zdefiniował współczesną muzykę popularną. Bez "Bitli" nie miałby racji bytu ŻADEN INNY zespół muzyczny w tej konfiguracji osobowej grający inną muzykę niż big bandy jazzowe czy kwartety smyczkowe, duety fortepianowe. SZACUN
Re: Metallica
Mnie dziwi popularność tej kapeli zarówno w środowisku metalowym, jak i muzycznym w ogóle.
Zespół, który nie nagrał nic ciekawego od tylu lat w moich oczach nie ma prawa bytu. Tymczasem Metallica zawsze ma się dobrze. Wydadzą byle co i ludzie się zachwycą. Co ciekawe, całkiem spory fanbase Mety ogranicza się do niej i kilku innych kapel z tego nurtu. Panterę czy Dio tacy ludzie znają tylko z nazwy. I to kolejne interesujące zjawisko: dlaczego Metallica? To znowu nie jest tak bardzo radiowy zespół, u letnich fanów cięższych brzmień teoretycznie lepiej przyjęłoby się Def Leppard. Co ma w sobie takiego ta kapela?
Popularność w środowisku muzycznym też jest dla mnie małą zagwozdką. Black Sabbath jest 100 razy ważniejsze od Metalliki, ale nigdy nie byli tak wielbieni.
U nas Metallika zdobyła popularność przez forsowanie jej muzyki w latach 80' i 90' i to niestety widać. Za każdym razem, jak obcuję z pewnym największym pismem o muzyce rockowej, odnoszę wrażenie że dziennikarze w nim piszący zatrzymali się w erze Pink Floyd, Led Zeppelin, Deep Purple i właśnie Metalliki. U nas ten balon jest nieustannie pompowany od pokoleń i niestety boskość tego bandu jest przekazywana z pokolenia na pokolenie jako pewien aksjomat. Szkoda trochę, że zespół ocenia się na podstawie 4 płyt nagranych dziesiątki lat temu, a nie za całokształt. Już można dostać padaczki, jak się ogląda kolejny ranking najlepszych zespołów metalowych, a tam załoga wesołego Duńczyka w pierwszej trójce.
Nie no, rozwój muzyki popularnej bez The Beatles na pewno by nastąpił. Należy pamiętać, że rock 'n' roll nie pojawił się tak po prostu. Wcześniej był Elvis (jakby nie patrzeć legenda, inspiracja między innymi właśnie dla Beatlesów, ale i dla Queen czy idąc dalej Glenna Danziga), Chuck Berry, Johnny Cash. A tuż za Beatlesami byli Stonesi, którzy podobno komponowali kawałki podobne do swoich rywali, zanim jeszcze dowiedzieli się o ich istnieniu. Nie jestem znawcą tej muzyki, nie wiem, na ile to jest prawda, ale widziałem cytat Richardsa, który tak mówił. Na pewno The Beatles miało bardzo duży wpływ na karierę TRS, ale nie przekreślałbym tych drugich, gdyby nie było Lennona i reszty.
Zespół, który nie nagrał nic ciekawego od tylu lat w moich oczach nie ma prawa bytu. Tymczasem Metallica zawsze ma się dobrze. Wydadzą byle co i ludzie się zachwycą. Co ciekawe, całkiem spory fanbase Mety ogranicza się do niej i kilku innych kapel z tego nurtu. Panterę czy Dio tacy ludzie znają tylko z nazwy. I to kolejne interesujące zjawisko: dlaczego Metallica? To znowu nie jest tak bardzo radiowy zespół, u letnich fanów cięższych brzmień teoretycznie lepiej przyjęłoby się Def Leppard. Co ma w sobie takiego ta kapela?
Popularność w środowisku muzycznym też jest dla mnie małą zagwozdką. Black Sabbath jest 100 razy ważniejsze od Metalliki, ale nigdy nie byli tak wielbieni.
U nas Metallika zdobyła popularność przez forsowanie jej muzyki w latach 80' i 90' i to niestety widać. Za każdym razem, jak obcuję z pewnym największym pismem o muzyce rockowej, odnoszę wrażenie że dziennikarze w nim piszący zatrzymali się w erze Pink Floyd, Led Zeppelin, Deep Purple i właśnie Metalliki. U nas ten balon jest nieustannie pompowany od pokoleń i niestety boskość tego bandu jest przekazywana z pokolenia na pokolenie jako pewien aksjomat. Szkoda trochę, że zespół ocenia się na podstawie 4 płyt nagranych dziesiątki lat temu, a nie za całokształt. Już można dostać padaczki, jak się ogląda kolejny ranking najlepszych zespołów metalowych, a tam załoga wesołego Duńczyka w pierwszej trójce.
Nie no, rozwój muzyki popularnej bez The Beatles na pewno by nastąpił. Należy pamiętać, że rock 'n' roll nie pojawił się tak po prostu. Wcześniej był Elvis (jakby nie patrzeć legenda, inspiracja między innymi właśnie dla Beatlesów, ale i dla Queen czy idąc dalej Glenna Danziga), Chuck Berry, Johnny Cash. A tuż za Beatlesami byli Stonesi, którzy podobno komponowali kawałki podobne do swoich rywali, zanim jeszcze dowiedzieli się o ich istnieniu. Nie jestem znawcą tej muzyki, nie wiem, na ile to jest prawda, ale widziałem cytat Richardsa, który tak mówił. Na pewno The Beatles miało bardzo duży wpływ na karierę TRS, ale nie przekreślałbym tych drugich, gdyby nie było Lennona i reszty.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Metallica
Zgadza się. Wiesz zawsze były i są zespoły docenianie, niedoceniane i przeceniane. To, co w przypadku Mety było zawsze ważne dla ich karieri i metalu jako takiego, to pierwsze 4 albumy. "Czarny" to moim zdaniem było dzieło epoki, płyta, która stanowiła ogromny kompromis względem gustów szerokiej widowni.. Co do "Teraz Rock" - to pismo ma swój profil i target czytelników. Popatrz nawet na posumowanie najpopularniejszych artystów miesiąca - PF, Maiden, Meta, Black Sabbath, Zeppelini... czyli wszystko w normie. O tych zespołach pisze się tam chętnie i dużo. Natomiast jeśli chodzi o Metal dla mnie trzema absolutnie najważniejszymi i największymi zespołami są IM, BS i Meta - kolejność przypadkowa. Wszystkie te grupy w swoim czasie kompletnie zrewolucjonizowały to granie, przeniosły je w różnych dekadach do masowej świadomości i stały się za życia formacjami - legendami, mającymi wpływ na tysiące artystów reprezentujących różne nurty muzyczne, nie tylko metal czy rock. Z tej trójcy zdecydowanie najbardziej przyjazna mediom jest Meta. Mieli i mają zdecydowanie najlepszy PR i marketing w całym gatunku. Tego mogą im wszyscy pozazdrościć!
Re: Metallica
No jasne, że RS byli przełomowi! Tyle że Bitle to zjawisko kulturowe i generacyjne o nieporównywalnie szerszym wymiarze. No i muzycznie (jako całość) wydają mi się bardziej wszechstronni i wyrafinowani, choć to tylko subiektywna ocena...
-
Deleted User 1499
Re: Metallica
Brakuje tylko akcji dodawania płyt do woreczków z ziemniakami i Chipsów "Metallica"

-
Deleted User 1499
Re: Metallica
Powiem ci że za to co meta wyprawia , powinna wypaść z tej trójkiRALF pisze:Natomiast jeśli chodzi o Metal dla mnie trzema absolutnie najważniejszymi i największymi zespołami są IM, BS i Meta - kolejność przypadkowa. Wszystkie te grupy w swoim czasie kompletnie zrewolucjonizowały to granie, przeniosły je w różnych dekadach do masowej świadomości i stały się za życia formacjami - legendami, mającymi wpływ na tysiące artystów reprezentujących różne nurty muzyczne, nie tylko metal czy rock. Z tej trójcy zdecydowanie najbardziej przyjazna mediom jest Meta. Mieli i mają zdecydowanie najlepszy PR i marketing w całym gatunku. Tego mogą im wszyscy pozazdrościć!
Re: Metallica
Ty poczekaj, jeszcze jest możliwość zagrania w brazylijskiej telenoweli, programy typu "Jak Oni Gotują" :0 Ty masz pojęcie jak by ich za to gawiedź pokochała ! Dollars Up Your Ass
-
Deleted User 1499
Re: Metallica
No właśnie aż dziwne że Lars nie wystąpił w żadnym Masterchefie , albo innej ekipy z new jersey. Ale spokojnie , przyjdzie i na to czas. Teraz pewnie przygotowują się na koncert na Księżycu.
