Judas Priest

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Judas Priest

Post autor: RALF »

Nie, z innej hali - Kemper Arena.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13252
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

Ten koncert od lat śmiga po internetach. Może dźwięk nie jest jakiś wyborny, ale jak najbardziej słuchalny.
https://www.youtube.com/watch?v=0Kmt9_JkRd0

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Judas Priest

Post autor: MaidenFan »

Nie wiedziałem gdzie wrzucić, więc wrzucam tu.
https://www.facebook.com/tom.the.music/ ... 167045590/

Ma gość głos... :)
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13252
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

http://www.terazrock.pl/aktualnosci/czy ... plyty.html

O dźwięk chyba nie ma się co martwić. A wybór Alloma wskazuje na to, że prawdopodobnie rzeczywiście dostaniemy płytę w dość klasycznym stylu.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Judas Priest

Post autor: RALF »

Byleby nie w stylu Turbo
Awatar użytkownika
AncientMariner
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4872
Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
Skąd: Poznań

Re: Judas Priest

Post autor: AncientMariner »

Nie będę robił offtopa, dlatego pociągnę w temacie o judasach wątek z viewtopic.php?f=2&t=2913&start=520 ...
LukaSieka pisze: śr mar 15, 2017 12:47 pm
widman pisze: śr mar 15, 2017 12:33 pm A kawałek "Black Leather And Glittering Steel" z następnej płyty Riot "The Privilege of Power" to niestety też bardzo mocna inspiracja dla Judas Priest. Ciekawe kto powie, jaki kawałek zyskał dzięki Riot. :):)
No tak... Właśnie. Przecież nawet "The Privilege Of Power" Riot wyszedł pół roku wcześniej przed "Painkiller". Płyta Riot była z lutego, a Judas Priest z września 1990.... Tam też jest kilka rzeczy, które Judas Priest później u siebie powtarzali.
Ja Painkillera bardzo lubie i bardzo cenie, ale słychać tam ewidentne podobieństwa do płyt Riot. A załwaszcza już w tytułowym utworze z Thundersteel albo we wspomnianym Black Leather And Glittering Steel z kolejnej płyty.
Też gdzieś czytałem wywiad o tym, że Downing i Tipton inspirowali się Riot podczas nagrywania Painkillera. Ale ja bym jeszcze prócz Riot wymienił tez Sanctuary i ich swietny Refuge Denied. Można powiedzieć, że Painkiller brzmi właśnie jak połączenie tych dwóch płyt. Jakby Thundersteel spotkało się z Refuge Denied.
Awatar użytkownika
Adrian S.O.S.
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6566
Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Adrian S.O.S. »

LukaSieka pisze: śr mar 15, 2017 12:40 am
on_the_run pisze: wt mar 14, 2017 10:23 pm Nie przesadzajmy, już że Painkiller to protoplasta neo powe metalu - to raczej na Helloweenach, Gamma Rayach i Manowarach cała ta fala się wzorowała. ;)
A propos "Painkillera" i wzornictwa to bardzo smutny jest fakt, że tak wiele osób zapomina albo nawet co gorsza nie wie o płycie, którą to tak bardzo Judas Priest inspirowało się przy nagrywaniu "Painkiller". Chodzi oczywiście o Riot i ich "Thundersteel" z 1988 roku, który dzisiaj jest mało znany nawet pośród fanów Judas Priest, Iron Maiden czy Dio. Fakt tym bardziej smutny z racji tego, że "Thundersteel" to lepszy materiał niż stawiany na piedestale "Painkiller" :(.
Ja np. jako pierwszy słyszałem (i słuchałem na okrągło) "Thundersteel" i po usłyszeniu "Painkiller" podobieństwo nasuwało się samo. Z resztą sam K.K. Downing nie ukrywał fascynacji Riotem i ich płytą w starych Metal Hammerach.
Ja szczerze mówiąc jako pierwsze słyszałem Painkiller Priestów. A po usłsyzeniu Riota wiadomo, podobieństwo było bardzo duże. Ale zdziwiłem sie, że ten album wyszedł przed Painkillerem. Oczywiście Painkiller nie stracił w moich oczach, ale za to Riot zyskał, że jako pierwszy grał takie rzeczyi był inspiracją dla przecież wielkiego Judas Priest. Z Privilege Of Power też dużo Judas zaczerpnął. Myślę, że komuś niewtajemniczonemu można by wcisnąć, że Black leather and glittering Steel, On Your Knees albo Metal Soldiers to jakieś utwory Judasów z czasów Painkiller :).
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13252
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

Tak naprawdę, to Painkiller nie jest niczym, czego Judas Priest nie grałoby wcześniej. To te same schematy, które opracowali w latach 70 i 80, tylko podrasowane i z innym brzmieniem.
Exciter -> Painkiller
The Sentinel -> Night Crawler
I takich przykładów jeszcze trochę by się znalazło.

Mnie za pierwszym razem Painkiller w ogóle nie powalił. Nie widziałem w nim ani rewolucji, ani geniuszu. Owszem, odebrałem go jako bardzo solidny krążek. Teraz jest moim ulubionym albumem metalowym w ogóle.

A co do Riot, to tak, Judas się nim inspirowało. Efekty "inspiracji" Black Leather And Glittering Steel słychać w Leather Rebel ;)

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Felcio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4174
Rejestracja: wt lis 17, 2015 11:42 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Felcio »

LukaSieka pisze: śr mar 15, 2017 12:40 am
on_the_run pisze: wt mar 14, 2017 10:23 pm Nie przesadzajmy, już że Painkiller to protoplasta neo powe metalu - to raczej na Helloweenach, Gamma Rayach i Manowarach cała ta fala się wzorowała. ;)
A propos "Painkillera" i wzornictwa to bardzo smutny jest fakt, że tak wiele osób zapomina albo nawet co gorsza nie wie o płycie, którą to tak bardzo Judas Priest inspirowało się przy nagrywaniu "Painkiller". Chodzi oczywiście o Riot i ich "Thundersteel" z 1988 roku, który dzisiaj jest mało znany nawet pośród fanów Judas Priest, Iron Maiden czy Dio. Fakt tym bardziej smutny z racji tego, że "Thundersteel" to lepszy materiał niż stawiany na piedestale "Painkiller" :(.
Ja np. jako pierwszy słyszałem (i słuchałem na okrągło) "Thundersteel" i po usłyszeniu "Painkiller" podobieństwo nasuwało się samo. Z resztą sam K.K. Downing nie ukrywał fascynacji Riotem i ich płytą w starych Metal Hammerach.
Sek raczej w tym, że Riot pomimo kilku bardzo dobrych płyt nie był tak popularny ani w latach osiemdziesiątych ani teraz jak Judas Priest na świecie. Dlatego dla wielu osób taki styl grania heavy metalu w wykonaniu Judasów był niemalże objawieniem. Fakt faktem grali swoje, ale bardzo słychać było fascynacje tym nowym graniem i nową jakością heavy metalu na Thundersteel.
Riot wtedy był bardzo popularny w Japonii i Stanach Zjednoczonych, a Judas troche popularności tracił. Porównując dwa albumy z 1988 roku - Thundersteel i Ram It Down rezultat sam sie nasuwa. Może dlatego Downing i reszta podjęli taką decyzje, żeby wzmocnić brzmienie zespołu. Do tego dochodziła narastająca popularność rzeczy cięższych, jak speed, thrash, death.
Osobiście uważam Painkiller za niezłą płytę z kilkoma świetnym utworami (może poza All Guns Blazing, który wydaje sie jakiś taki wtórny, bez pomysłu, słaby), ale kiedyś wyglądało to trochę inaczej. Riota Thundersteel miałem w okolicach 88 albo 89 nagranego z radia. Nastepny album Privilege of Power słyszałem dużo później, moze i nawet kilka lat po premierze. Ale kiedy wyszedł nowy Judas to pomimo, że to był dużo lepszy materiał niż dwie poprzednie płyty to pozostawał troche niesmak, ze tak kojarzył się ciągle z Thundersteel. Nawet wtedy śmialiśmy się, że Judasi sobie podobny tytuł wymyślili Pain-Killer a tam był Thunder-Steel.
Oczekiwaliśmy trochę więcej, bo to przecież wielki Judas Priest, a dostaliśmy troche starego Judas Priest, troche Riota i oto była nowa płyta Halfordai spółki. Po jakimś czasie to podejscie sie zatarło, ale niektórzy jeszcze to pamiętają.
Tak czy owak myśle, że to był strzał w dziesiatke jeżeli chdozi o Judas, bo gdyby brneli jeszcze bardziej w granie z Ram It Down to by było chyba już po nich. Uważam ją za chyba najsłabszą płytę z tego klasycznego okresu. Już nawet Turbo, który kiedyś wzbudzał zażenowanie i głupie uśmiechy na twarzach dzisiaj lepiej bron isię niz jego nastepca.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7770
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Judas Priest

Post autor: widman »

Fajnie, że coś się dzieje znów na forum, bo była stagnacja a tak coś tam się rusza w dyskusji!

Co do tych Judasów. Ja wczoraj sobie po dłuższym czasie odpaliłem Painkiller. Wiadomo, że z tyłu głowy cały czas jest ten Riot, ale jako całość płyta akurat nie zestarzała się po czasie. Wprawne ucho zauważy podobne schematy z kawałków parę lat wcześniej nagrywanych, ale nie wnikałbym tak już głęboko.
Jedynym problemem tej płyty jest to, że stała się nijako przekleństwem tego zespołu. Coś jak Fear of The Dark u Iron, jak Paranoid u Black Sabbath czy Ace of Spades u Motorhead. Raczej utwór tytułowy niż cały album ale niech będzie. Nie wiem dlaczego tak jest, skoro Judas miało kilka solidnych strzałów w latach 80. a najbardziej rozchwytywany jest album z 1990 roku? I to wcale nie najlepszy! Paradoks.
Co do Ram it down, ja czasem łapię się na tym, że chętniej wracam właśnie do tej płyty. I gdyby nie ten nieszczęsny automat perkusyjny, to naprawdę byłaby to jeszcze lepsza propozycja, nawet lepsza niż Painkiller. Trochę, mimo wszystko, bardzo niedoceniany materiał. Turbo to samo, chociaż tutaj bardziej za nastawieniem anty przemawia cała otoczka tego wydawnictwa. Można to zrozumieć. Jedynie niepotrzebny jest dla mnie cover Johnny B. Goode. Taki jakiś za wesoły hehe.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13252
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

Ram It Down oprócz perkusji kaleczy jeszcze produkcja. Wczoraj odpaliłem sobie tytułowy. Wiadomo, miazga. Ale to brzmi tak źle...Płytka jest za bardzo wypolerowana. Zresztą całość jest bardzo średnia. Mocnym punktem jest bez wątpienia Blood Red Skies (mogliby grać ten numer zamiast BTROD na przyszłorocznej trasie), ale Love Zone albo Come And Get It to zwyczajnie kiepskie numery.

Na pozycję płyty w dużej mierze wpływają czasy, w których się ukazała. Zwróćmy uwagę na to, że Painkiller to już ostateczny zmierzch heavy metalu, potem nie było już takich płyt (a przynajmniej nie odniosły sukcesów, na pewno trafiały się perełki). Inne duże kapele poszły w inną stronę, rozwinął się death metal...Więc Painkiller to w świadomości mas nagrobek heavy metalu. Więc kiedy nie było już niczego nowego w heavy metalu, wracano do ostatnich, najmniej ogranych wydawnictw. I tak Painkiller dorobił się swojej pozycji.

W moim rankingu JP, tej płycie zagraża tylko DOTF, żaden inny krążek nie ma startu do Painkillera.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
on_the_run
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 417
Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm

Re: Judas Priest

Post autor: on_the_run »

Co do Riot - a czy Riot by powstał, gdyby nie klasyki Priest? Równie dobrze mógłbym napisać, że na Painkillerze słyszę inspirację Sword, ale Riot, Sword to były zawsze kapele, który inspirowały się Maiden, Priest, Dio i całą klasyką (u Sword mocno słychać Mercyful Fate).
W takim "All Guns Blazing" Tipton i KK pokazali apogeum swoich wykręconych solówek. Natomiast wokalem Halforda na Painie nie ma co się zachwycać - tytułowy numer to oczywiście rewelacja, ale dziwnym trafem nikt go na żywo nie potrafił powtórzyć, a już zwłaszcza sam "łysy" nie radził sobie z nim rewelacyjnie. Poza tym to słychać, że był już trochę starszy, stąd więcej niższych, potężniej brzmiących wokaliz, za to w wyższych tonach często było słychać ściśnięte gardło, niczym u Adamsa z Manowara. To już nie był ten Halford, co robił wcześniej ze swoim głosem co chciał.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13252
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

Na dziś dzień Halford zachwyca mnie przede wszystkim w A Touch Of Evil, jeśli mówimy o Painkillerze.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
on_the_run
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 417
Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm

Re: Judas Priest

Post autor: on_the_run »

Super nadaje tam klimat, bo jedzie właśnie bardziej dźwięcznym i niższym głosem, ale w pewnym momencie, pod koniec, jest "ściśnięte gardło".
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7770
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Judas Priest

Post autor: widman »

Dobry kawałek. Ja jednak bardzo lubię z tej płyty ostatni "One shot at glory". Nie wiem, ale wydaje mi się, że jest w ogóle bardzo niedoceniany.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13252
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

Porządny numer.

Tak swoją drogą, JP zaczęło wrzucać kolejny koncert na YT. Teraz Long Beach z DOTF 30th anniversary. Mogliby w końcu Epitaph udostępnić, bo nie mam :P

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Adrian S.O.S.
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6566
Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Adrian S.O.S. »

on_the_run pisze: czw mar 16, 2017 9:48 pm Co do Riot - a czy Riot by powstał, gdyby nie klasyki Priest? Równie dobrze mógłbym napisać, że na Painkillerze słyszę inspirację Sword, ale Riot, Sword to były zawsze kapele, który inspirowały się Maiden, Priest, Dio i całą klasyką (u Sword mocno słychać Mercyful Fate).
To zalezy o którym Sword mówimy, bo było kilka takich zespołów. Jeżeli chodzi o ten kanadyjski to można się troszeczke niby zgodzić, ale generalnie samo brzmienie, styl grania i ta wtedy nowa jakość heavy metalu, którą to Judas Priest kontynuowało na Painkillerze pochodzi w bardzo duzym stopniu od Riot. Co niektóre utwory z Privilege Of Power to już zupełnie. A jeżeli chdozi o klasyki Priest to trudno sie nie zgodzić. Na pewno chłopacy z Riot zasłuchiwali się w Sad Wings czy Sin After Sin, ale później w drugiej połowie lat osiemdziesiatych to oni zdecydowanie mieli wiecej do powiedzenia niż Judasi. Tak jak ktoś wcześniej porównał Thundersteel i wydany w tym samym roku Ram it Down to po prostu szkdoa gadać. Ja Ram it down lubie, ale to brzmienie ejst tragiczne. No i jest niestety wiecej gorszych numerów niż takich ponad przeciętną powiedzmy.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7770
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Judas Priest

Post autor: widman »

OOO OOO
LOVE ZONE !
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Judas Priest

Post autor: RALF »

widman pisze: ndz mar 19, 2017 11:42 am Dobry kawałek. Ja jednak bardzo lubię z tej płyty ostatni "One shot at glory". Nie wiem, ale wydaje mi się, że jest w ogóle bardzo niedoceniany.
Cholernie Maideniarski! :lol:
on_the_run
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 417
Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm

Re: Judas Priest

Post autor: on_the_run »

Nawet jak Judasy wzięły trochę z Riot, to wyprowadziły ich pomysły na prostą - linie melodyczne w Riot są tandeciarskie i "rycerskie" - prawie jak europejskim powerze lat 90-tych. Judas te pomysły oszlifowali i nadali im mocy, a także zawodowo wyprodukowali. Halford z Fight oraz JP z Owensem brali z kolei sporo od Pantery. Na Painkillerze słychać też trochę Helloweena, JP wyczuli wtedy pewne trendy, do których dołożyli nieco thrashowe brzmienie.
ODPOWIEDZ