Była swego czasu moda, że Casha wypadało słuchać i się nim inspirować.
Metallica
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 5800
Re: Metallica
Zebrało mnie na napisanie kilku słów o bądź co bądź jednym z moich ulubionych zespołów (choć jak lubię podkreślać jest to cienka granica między miłością a nienawiścią). Z jednej strony Metallica to prawdziwe koncertowe monstrum, które powala na kolana solidnymi koncertami. Posiadają też w swoim dorobku doskonałe kompozycje. Z drugiej jednak strony ten zespół to w 90% doskonały marketing małego sprytnego Duńczyka
Najbardziej bolą mnie mankamenty albumów studyjnych:
Kill'em all / Ride the Lightning / Master of Puppets - doskonałe kompozycje, ale nie brzmi to jakoś cudownie. Całość zaś zarzyna koszmarny wokal Hetfielda. Jedyne pocieszenie, że na żywo w tym okresie brzmiał jeszcze gorzej. Głównie wokal sprawia, że od dawna nie słucham tych płyt. Wynajduję natomiast późniejsze wykonania na żywo, które zazwyczaj są już perfekcyjne
...And Justice for All - świetny, dość skomplikowany materiał. Wokal po raz pierwszy w historii zespołu jest na wysokim poziomie. Wszystko jednak psuje koszmarny miks. Brak przestrzeni, słabe brzmienie perkusji i to co mnie najbardziej oburza, czyli brak gitary basowej. Jason został potraktowany po chamsku. Z resztą z tego co można tu i ówdzie poczytać to dość długo był niepełnoprawnym członkiem zespołu.
Czarny Album - Jedyne dzieło w całości dobre. Brzmienie jest w porządku. Każdy instrument jest odpowiednio nagłośniony, a wokal Hetfielda najlepszy w karierze. To chyba z resztą album, dzięki któremu stali się rozpoznawalni nie tylko w thrash metalowym świecie i od tej pory jechali już na popularności tego LP.
Load & Reload - Ten materiał jest dość kontrowersyjny, ale w zasadzie bardzo dobry. Główny minus tych lat to image i spora ilość zapychaczy na płytach. Gdyby zrobić z tego jedno CD to przy odpowiednim doborze byłby materiał godny czarnego albumu.
St. Anger - Mam duży sentyment do tego albumu, gdyż właśnie w trakcie jego nagrywania poznałem zespół. Słucham więc dość często i w zasadzie mi się podoba, ale też nie jest to nic specjalnego. W dodatku perkusja brzmi jakby Lars grał na garnkach. Reszta też jakaś garażowa. W dodatku kompozycje są 2-3 razy za długie. Gdyby to mocno skrócić to mielibyśmy ciekawy, solidny, rockowy kopniak w zad. A tak... ciągnie się jak falki z olejem. Z resztą mamy dowód na to jak pozytywnie skrócenie utworu wpływa na jego odbiór w postaci dwóch wersji (skądinąd dość słabego) Some Kind of Monster.
Death Magnetic - Kompozycje bardzo dobre, ale loudness war zabija ten album zupełnie. Nawet na niskiej jakości głośnikach komputerowych słychać przesterowanie. Bolą mnie uszy jak tego słucham. Osiągnęli chyba granicę w niszczeniu materiału głośnością. Ciężko jest mi sobie wyobrazić coś gorszego.
Hardwired natomiast wciąż jest za nowy żebym to sprawiedliwie ocenił, ale wstępnie powielę powszechne już opinie. To znaczy, że to album, który może być jednym z najlepszych dokonań grupy. Naprawdę warto było tyle czekać.
Kill'em all / Ride the Lightning / Master of Puppets - doskonałe kompozycje, ale nie brzmi to jakoś cudownie. Całość zaś zarzyna koszmarny wokal Hetfielda. Jedyne pocieszenie, że na żywo w tym okresie brzmiał jeszcze gorzej. Głównie wokal sprawia, że od dawna nie słucham tych płyt. Wynajduję natomiast późniejsze wykonania na żywo, które zazwyczaj są już perfekcyjne
...And Justice for All - świetny, dość skomplikowany materiał. Wokal po raz pierwszy w historii zespołu jest na wysokim poziomie. Wszystko jednak psuje koszmarny miks. Brak przestrzeni, słabe brzmienie perkusji i to co mnie najbardziej oburza, czyli brak gitary basowej. Jason został potraktowany po chamsku. Z resztą z tego co można tu i ówdzie poczytać to dość długo był niepełnoprawnym członkiem zespołu.
Czarny Album - Jedyne dzieło w całości dobre. Brzmienie jest w porządku. Każdy instrument jest odpowiednio nagłośniony, a wokal Hetfielda najlepszy w karierze. To chyba z resztą album, dzięki któremu stali się rozpoznawalni nie tylko w thrash metalowym świecie i od tej pory jechali już na popularności tego LP.
Load & Reload - Ten materiał jest dość kontrowersyjny, ale w zasadzie bardzo dobry. Główny minus tych lat to image i spora ilość zapychaczy na płytach. Gdyby zrobić z tego jedno CD to przy odpowiednim doborze byłby materiał godny czarnego albumu.
St. Anger - Mam duży sentyment do tego albumu, gdyż właśnie w trakcie jego nagrywania poznałem zespół. Słucham więc dość często i w zasadzie mi się podoba, ale też nie jest to nic specjalnego. W dodatku perkusja brzmi jakby Lars grał na garnkach. Reszta też jakaś garażowa. W dodatku kompozycje są 2-3 razy za długie. Gdyby to mocno skrócić to mielibyśmy ciekawy, solidny, rockowy kopniak w zad. A tak... ciągnie się jak falki z olejem. Z resztą mamy dowód na to jak pozytywnie skrócenie utworu wpływa na jego odbiór w postaci dwóch wersji (skądinąd dość słabego) Some Kind of Monster.
Death Magnetic - Kompozycje bardzo dobre, ale loudness war zabija ten album zupełnie. Nawet na niskiej jakości głośnikach komputerowych słychać przesterowanie. Bolą mnie uszy jak tego słucham. Osiągnęli chyba granicę w niszczeniu materiału głośnością. Ciężko jest mi sobie wyobrazić coś gorszego.
Hardwired natomiast wciąż jest za nowy żebym to sprawiedliwie ocenił, ale wstępnie powielę powszechne już opinie. To znaczy, że to album, który może być jednym z najlepszych dokonań grupy. Naprawdę warto było tyle czekać.
Re: Metallica
A ja ten wokal Mety zawsze lubiłem. Zacząłem ich słuchać nie znając zbyt wielu kapel w tych klimatach, ale surowy głos Hetfielda był fajną odskocznią od maestrii w wykonaniu Halforda i Dickinsona.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Ziomaletto
- -#Invader

- Posty: 211
- Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm
Re: Metallica
Wokal Hetfielda zresztą pasuje do muzyki, jaką wtedy grali - agresywnej, momentami surowej. Dla mnie problemem są kolejne płyty, na których nieudolnie próbuje "śpiewać".
Black Album rozpowszechnił ich raczej w świecie HEAVY metalowym, bo już wcześniej każda zaczynająca thrashowa kapela chciała być jak Meta albo Slayer, więc trochę dziwne, żeby ten album miałby ich rozpowszechnić we własnym światku.
Po sieci krąży wersja DM z gry Guitar Hero III, zdecydowanie bardziej stonowane brzmienie od oryginału.

Hardwired bardzo, bardzo słabiutkie - dobre są cztery utwory (tytułowy, Moth, Atlas i Bone) i brzmienie, ale cała reszta sprawia wrażenie jammowania w Tuning Roomie. Niby coś się dzieje w tych kawałkach, ale nic się ze sobą nie klei i w efekcie dostajemy kilkadziesiąt riffów z dupy, w dodatku czasami zakrawające o plagiat (początek 'Confusion' = początek 'Am I Evil?' Diamond Head). A o "hołdzie" dla Boga Rock 'N Rolla nie wspomnę, bo zacznę rzucać damami lekkich obyczajów, a regulamin ponoć zabrania używania wulgarnego słownictwa.
Black Album rozpowszechnił ich raczej w świecie HEAVY metalowym, bo już wcześniej każda zaczynająca thrashowa kapela chciała być jak Meta albo Slayer, więc trochę dziwne, żeby ten album miałby ich rozpowszechnić we własnym światku.
Po sieci krąży wersja DM z gry Guitar Hero III, zdecydowanie bardziej stonowane brzmienie od oryginału.
Oj, chłopie, to ty jeszcze nie słyszałeś 'Beast of Bourbon', 'The Beauty And The Beer' oraz 'Thirst' Tankarda, w oryginalnym nagłośnieniu uszy krwawią.Ciężko jest mi sobie wyobrazić coś gorszego.
Hardwired bardzo, bardzo słabiutkie - dobre są cztery utwory (tytułowy, Moth, Atlas i Bone) i brzmienie, ale cała reszta sprawia wrażenie jammowania w Tuning Roomie. Niby coś się dzieje w tych kawałkach, ale nic się ze sobą nie klei i w efekcie dostajemy kilkadziesiąt riffów z dupy, w dodatku czasami zakrawające o plagiat (początek 'Confusion' = początek 'Am I Evil?' Diamond Head). A o "hołdzie" dla Boga Rock 'N Rolla nie wspomnę, bo zacznę rzucać damami lekkich obyczajów, a regulamin ponoć zabrania używania wulgarnego słownictwa.
-
Deleted User 5800
Re: Metallica
No właśnie nie słyszałem i chyba nie chcę usłyszećZiomaletto pisze: ↑ndz sie 27, 2017 11:14 pm Oj, chłopie, to ty jeszcze nie słyszałeś 'Beast of Bourbon', 'The Beauty And The Beer' oraz 'Thirst' Tankarda, w oryginalnym nagłośnieniu uszy krwawią.![]()
Natomiast co do Hardwired to wciąż jest dla mnie bardzo świeży. Ostatnio oswojenie się z nowym materiałem zajmuje mi dość dużo czasu
- Ziomaletto
- -#Invader

- Posty: 211
- Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm
Re: Metallica
Zdaję sobie sprawę, że 'Hardwired (...)' może się komuś podobać, ale dla mnie to po prostu bezduszne granie. Nudne, bez polotu, a jak już jeden z tych walców się skończy, to chwilę później i wylatuje mi z głowy - "jednym uchem wlatuje, drugim wylatuje". Lars stał się niemalże memem, więc co byśmy nie mówili, i tak już nie nauczy grać się na nowo. Kirk jedzie na autopilocie, maltretuje kaczkę i kopiuje bez inwencji twórczej patenty Satrianiego. Nawet najlepsze utwory na płycie to co najwyżej dobre wałki, a w porównaniu do konkurencji spod znaku Testament, Death Angel, Suicidal Tendencies, Megadeth czy Metal Church to kiepski żart.
Re: Metallica
Co do Hardwired, to pozwolę sobie zacytować użytkownika innego forum, który idealnie podsumował temat tej płyty.
To całe jechanie na "patrzcie, jakie to dobre, jaki metal, jest jak kiedyś" jest tyle zabawne, co żenujące.(...) O ile nowy ANTHRAX ma w sobie niesłychaną soczystość i wręcz dziewczęcą świeżość, tak ten kawałek METALLIKI budzi skojarzenia z alkoholikiem, który po trzydziestu latach picia, pewnego dnia wstał trzeźwy i podlał kwiaty w salonie, a żona, dzieci i pół rodziny obwieszczają światu o tym niebywałym osiągnięciu, analizując najdrobniejsze detale tego czynu i przypominając sobie, że 30 lat temu też przecież podlewał tak samo genialnie i w tak finezyjny sposób aloesy, kaktusy, geranium, fikusa i nawet drzewko szczęścia. Oczywiście nie widzą tego, że mniej zdolny sąsiad spod trójki przez ten czas wyprowadził się i zbudował willę z ogrodem zimowym, wujek Staszek ma plantację róż, a ciocia Grażyna dorobiła się 30 hektarów lasu z jeziorem i stadniną koni.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12427
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Metallica
Booooorze jakie złoto w tym komentarzu
- Ziomaletto
- -#Invader

- Posty: 211
- Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm
Re: Metallica
'For All Kings' też nie jest jakoś szczególnie zajebiste (nadal może 'Dystopii' czy 'The Evil Divide' czyścić buty, że o 'World Gone Mad' czy 'Brotherhood of the Snake' nie wspomnę), ale przy nim 'Hardwired (...)' to popierdółka.
Autorowi tamtego komentarza jednakże należy się darmowe piwo, a najlepiej cała cysterna.
Autorowi tamtego komentarza jednakże należy się darmowe piwo, a najlepiej cała cysterna.
Ostatnio zmieniony pn sie 28, 2017 1:21 pm przez Ziomaletto, łącznie zmieniany 1 raz.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12427
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Metallica
Przecież Brotherhood to przeciętny album.
Re: Metallica
Akurat z tych wymienionych, to Brotherhood bardzo mi przypadł do gustu, podobnie jak The Evil Divide. Bardzo przeciętna jest dla mnie natomiast Dystopia, ale mi z Megadeth w ogóle jest nie po drodze.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12427
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Metallica
Nie polubimy się
Re: Metallica
Nie Ty pierwszy, nie ostatni 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Ziomaletto
- -#Invader

- Posty: 211
- Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12427
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Metallica
Nic odkrywczego, nic interesującego, generyczny album według mnie. Poprawny, ale ani nie ma zamiatających solówek, ani klimatu. Od thrashowa płyta.
-
Deleted User 2259
Re: Metallica
Kupiłem album, trzymam zafoliowany, jak osiągną poziom Death Manetic to mi wystarczy.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12427
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Metallica
Nie no, to jest Testament, nie obrażajmy. W przeciwieństwie do mety, w tym zespole występuje gitarzysta solowy i perkusista, to już spory handicap.
-
Deleted User 2259
Re: Metallica
http://deathmagnetic.pl/newsy/metallica ... f-puppets/
Box jednej z płyt wszech czasów, kusia jak cholera, ciekawe tylko jaka cena.
Box jednej z płyt wszech czasów, kusia jak cholera, ciekawe tylko jaka cena.
-
Deleted User 2259
Re: Metallica
Panowie zaczęli trase po EUropie, calkiem fajny set
https://www.setlist.fm/setlist/metallic ... 2f986.html
https://www.setlist.fm/setlist/metallic ... 2f986.html
Re: Metallica
Setlista bardzo fajna, no i jak to Metallica - na kolejny koncert już trzy zmiany. Ale Spit Out the Bone jak nie było tak nie ma, ciekawe czy Lars kiedyś to da radę zagrać na żywo 

