The Rolling Stones - Europa 2017-2018
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Koncert rewelacja , nie wiem czy nie lepszy gig niż ten który widziałem w stolicy w 2007 .Zabrakło tylko out of control ,Który widzę regularnie jest grany na tej trasie , tu z niewiadomych przyczyn wypadł .
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Ja jeszcze zapamiętam to błoto i 3h czekania w korku przy wyjeździe busweekendem 
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Właśnie sobie wracam (wycieczkę samolotowo-autobusową przez Bratysławę sobie ze znajomymi zrobiliśmy). No moc była. I ten "Under My Thumb" mnie zmiażdżył
Natomiast bardzo żałuję, że ani "Out of Control" ani "Wild Horses". Bardzo chciałem i mocno się nastawiałem, no ale trudno (moje pierwsze Kamienie). Sztuka i tak rewelacyjna. I jak ktoś powie, że pleneru nie da się perfekcyjnie nagłośnić, to śmiechem zabiję;) Tak idealnie zrobionego koncertu, gdzie każdy dźwięk było słychać, chyba nigdy nie zaliczyłem.
Błoto niesamowite - w metrze, na lotnisku, gdziekolwiek, było znakiem rozpoznawczym koncertowiczów
Ale dobrze, że na czas koncertu aura odpuściła. I pozwoliła na te popołudniowe widoki ze sceną, górami za nią i otulającymi je, mieniącymi się purpurą chmurami.
Świetny pomysł na ograniczenie syfu z kubeczków po piwie. Holuję do domu oba wzory:)
Jechałem z Wiednia do Spirlberg i z powrotem austriackim Eventbusem. Bez żadnych korków, szybko, wygodnie, elegancko:)
Ogólnie bardzo udany, około weekendowy wypad:)
Błoto niesamowite - w metrze, na lotnisku, gdziekolwiek, było znakiem rozpoznawczym koncertowiczów
Świetny pomysł na ograniczenie syfu z kubeczków po piwie. Holuję do domu oba wzory:)
Jechałem z Wiednia do Spirlberg i z powrotem austriackim Eventbusem. Bez żadnych korków, szybko, wygodnie, elegancko:)
Ogólnie bardzo udany, około weekendowy wypad:)
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
O tak, kubeczki (oba) to super zdobycz, mam i ja 
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Ale trzeba przyznać, że dość drogo wychodziły. W Hamburgu kaucja była 3ojro. Z drugiej strony w Berlinie na Aerosmith brali 1 euro kaucji za zwykły kubek 0.5 z cienkiego plastiku, więc temat kubeczkowego syfu mają dobrze ogarnięty.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Wrocilem niedawno do Wawy. 1800 km w dwa dni autem. Niezly wynik.
Rzeczywiscie koncert pierwsza klasa. Bardzo mi sie podobalo. Naglosnienie ok. Scena niesamowita. Liczba ludzi - wow. Sa spekulacje, ze bylo okolo 100 tysiecy. Jesli to prawda to bedzie oznaczac, ze byl to najwiekszy koncert na jakim bylem w zyciu. Bylo bardzo gesto i bylo to czuc na kazdym kroku. My dojechalismy kolo 14 na miejsce i juz wtedy sznur ludzi ciagnal pod bramki, ktore otwarto o 15. Kolo 17 poszedlem na tor F1, gdzie byly otwarte trybuny i mozna bylo spokojnie usiasc i wypic piwko. Z gory widzialem morze ludzi, a bylo przeciez jeszcze ponad 4 godziny do RS. I wciaz kolejne pielgrzymki szly w kierunku bram. Ja chwile po 19 wbilem do prawego GC po 15 minutowej podrozy po morzu blota. No to mnie troche zaskoczylo. Musialo lac pewnie od piatku, ze ziema taka nasiakla... Tragedia, kurwa. Buty mialem mokre doszczetnie, bo wpadlem kilka razy po kostki w jakies glebokie kaluze. Nienawidzę tego, no ale taki urok open airów we wrzesniu.
Jednak co do RS to nie podpisalbym sie pod tym, ze ten zespol to "największy zespoł na świecie", choc ruchliwosc Jaggera i calosc jego zachowania na scenie powodowało, ze opadala mi kopara. Ale taki Watts to za tą perka ledwo siedzial. Przy Paint it Black to myslalem, ze zawalu dostanie grajac ten troche szybszy beat. No i mialem niezla beke jak Keith odpalil fajke
i lazil tak po scenie. Prawie tez umarł od tego, hehe.
Ale fakt, muzycznie, instrumentalnie klasa sama w sobie. 22 kawalki, lekko ponad 2h koncertu w wykonaniu starszych panow 70+. Szacunek. Setlista bardzo pode mnie. Zreszta sama oprawa koncertu, OGROMNA scena, 4 telebimy dla 4 RS - piekna sprawa. Dlugo nie zapomne tego wieczoru. Licze, ze w 2018 bedzie koncert RS w koncu w Wawie. I wtedy 30 min pod venue, a nie 10h
Takie tam marzenia...
Na minus oczywiscie burdel z organizacja wyjazdowa. Zobaczylismy co sie dzieje, wiec poszlismy spac bo bez sensu bylo stac w tym korku. Jeszcze o 2 w nocy samochody staly w kolejce do wyjazdu z bocznej drozki parkingu. Ale my jakos przecielismy to pole na pół i chwile pozniej bez zadnego stania bylismy juz na autostradzie, gdzie rowniez byl problem, bo pare razy trafilismy na korek. No ale tego burdelu mozna sie bylo spodziewac, skoro zrobiono koncert na 100 tysiecy ludzi na zadupiu, gdzie WSZYSCY w zasadzie musieli dojechac autami/autokarami itp.
Rzeczywiscie koncert pierwsza klasa. Bardzo mi sie podobalo. Naglosnienie ok. Scena niesamowita. Liczba ludzi - wow. Sa spekulacje, ze bylo okolo 100 tysiecy. Jesli to prawda to bedzie oznaczac, ze byl to najwiekszy koncert na jakim bylem w zyciu. Bylo bardzo gesto i bylo to czuc na kazdym kroku. My dojechalismy kolo 14 na miejsce i juz wtedy sznur ludzi ciagnal pod bramki, ktore otwarto o 15. Kolo 17 poszedlem na tor F1, gdzie byly otwarte trybuny i mozna bylo spokojnie usiasc i wypic piwko. Z gory widzialem morze ludzi, a bylo przeciez jeszcze ponad 4 godziny do RS. I wciaz kolejne pielgrzymki szly w kierunku bram. Ja chwile po 19 wbilem do prawego GC po 15 minutowej podrozy po morzu blota. No to mnie troche zaskoczylo. Musialo lac pewnie od piatku, ze ziema taka nasiakla... Tragedia, kurwa. Buty mialem mokre doszczetnie, bo wpadlem kilka razy po kostki w jakies glebokie kaluze. Nienawidzę tego, no ale taki urok open airów we wrzesniu.
Jednak co do RS to nie podpisalbym sie pod tym, ze ten zespol to "największy zespoł na świecie", choc ruchliwosc Jaggera i calosc jego zachowania na scenie powodowało, ze opadala mi kopara. Ale taki Watts to za tą perka ledwo siedzial. Przy Paint it Black to myslalem, ze zawalu dostanie grajac ten troche szybszy beat. No i mialem niezla beke jak Keith odpalil fajke
Ale fakt, muzycznie, instrumentalnie klasa sama w sobie. 22 kawalki, lekko ponad 2h koncertu w wykonaniu starszych panow 70+. Szacunek. Setlista bardzo pode mnie. Zreszta sama oprawa koncertu, OGROMNA scena, 4 telebimy dla 4 RS - piekna sprawa. Dlugo nie zapomne tego wieczoru. Licze, ze w 2018 bedzie koncert RS w koncu w Wawie. I wtedy 30 min pod venue, a nie 10h
Na minus oczywiscie burdel z organizacja wyjazdowa. Zobaczylismy co sie dzieje, wiec poszlismy spac bo bez sensu bylo stac w tym korku. Jeszcze o 2 w nocy samochody staly w kolejce do wyjazdu z bocznej drozki parkingu. Ale my jakos przecielismy to pole na pół i chwile pozniej bez zadnego stania bylismy juz na autostradzie, gdzie rowniez byl problem, bo pare razy trafilismy na korek. No ale tego burdelu mozna sie bylo spodziewac, skoro zrobiono koncert na 100 tysiecy ludzi na zadupiu, gdzie WSZYSCY w zasadzie musieli dojechac autami/autokarami itp.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Nie wiem jak w Spielberg, ale w Wiedniu w piątek było piękne lato:) Niemniej wiadomo, góry rządzą się swoimi prawami, więc na południu mogło być inaczej. Gdy jechaliśmy z Wiednia dopiero w pobliżu koncertowiska - jakieś 15 minut przed dojazdem na miejsce - zaczęło padać. Autobus, którym jechałem był na parkingu ok. 14:30.
Co do kubeczków - tu kaucja wynosiła 2e. Mnie i tak jeden udało się zdobyć a darmo. Widocznie pan roznoszący piwa zapomniał, bo policzył tylko za bro;) Więc jeden mam w prezencie od organizatorów;)
Co do kubeczków - tu kaucja wynosiła 2e. Mnie i tak jeden udało się zdobyć a darmo. Widocznie pan roznoszący piwa zapomniał, bo policzył tylko za bro;) Więc jeden mam w prezencie od organizatorów;)
-
Deleted User 4876
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Fajnie się czyta wasze posty. Sami zadowoleni ludzie
kam, napisałeś, że nie podpisałbyś się pod zdaniem "największy zespoł na świecie", ale spójrz..wszyscy zadowoleni, a to są w stanie osiągnąć jedynie Ci "najwięksi" 
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Pokazcie te kubki 
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Emocje jeszcze nie opadły od koncertu w Austria ale przeglądając forum widzę iż ktoś pisał o trasie w UK w 2018 . Ktoś wie więcej na ten temat czy poki co plotki ?
-
Deleted User 4876
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Nie no Stonsi sami dali info o 2018, że po prostu w tym roku był problem z odpowiednimi venue
Oby tylko dotrwali...jeśli Oni dadzą radę to ja na bank też 
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6594
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
W przyszłym roku na bank kilka występów w UK w tym w Knebworth (a więc rzut beretem od Luton). Oby zawitali na kilka dodatkowych sztuk w Europie, chociaż bardziej obstawiam UK + Stany.
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
O, dobrze wiedziec. Jesli nie bedzie koncertu w PL w 2018 to pewnie ruszę do Knebworth. Rzeczywiscie niecale 20 km od lotniska.
https://www.last.fm/user/kamooo
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Jakaś opcja zdobycia biletu na Paryż inna niż viagogo ?
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
-
Deleted User 4876
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
czasem się pojawiają te trybuny po 300 ojro za ticketmaster.fr
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Szukaj na wydarzeniu na FB. Na Zurich było tyle biletów w 2 obiegu, że głowa boli.
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Like a Rolling Stone w Zurychu... baja <3
Re: The Rolling Stones - Europa 2017
Wlasnie widzialem setliste... Ale w Zurychu wypadło Under My Thumb przykladowo ;p Quid pro pro
https://www.last.fm/user/kamooo



