Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
Trochę powermetalem zajeżdża szczerze mówiąc.
Re: Judas Priest
Przezornie wziąłem czwartkowy koncert Króla
W sumie przy okazji TFF Maiden zrobiło fabularny klipUptheIronsWro pisze: ↑pt sty 05, 2018 7:27 pm Chciałoby się czasami pooglądać jakiś fabularny teledysk ala Can I play with Madness Iron Maiden czy Breaking the Law Judas Priest. Od lat u ogromnej większość zespołów heavy-metalowych teledysk wygląda tak, że są tylko jakieś ujęcia zespołu. Wiem, że w dzisiejszych czasach teledyski mają małe znaczenie, może i dobrze bo kiedyś miały aż za duże. Mimo to oglądanie takiego "teledysku" gdzie jest tylko zespół to nic ciekawego. Lepiej w ogóle nie robić.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Judas Priest
Po kilku przesłuchaniach stwierdzam że jest moc, judasi kopią dupska 
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: Judas Priest
To dziś można komputerowo wygenerować, nawet klip do "Speed of Light" w wersji retro - miał swój smaczek i sens... Utwór b. dobry.
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Judas Priest
Dla mnie niestety odgrzewany kotlet, taka mieszkanka ostatniej płyty z "Hell Patrol". Sporo patosu, dobrze wykonane, ale zwykły power metal de facto. Oni tego stylu nie stworzyli, powermetalowe granie np. w Hell Patrol było zaimplikowane od innych, więc trudno mówić że mimo wszystko oryginał jest jeden - utwór się po prostu nie wyróżnia.
Re: Judas Priest
No ale mają przez 30 lat grać tak, jak dawniej? Fakt, nie stworzyli power metalu, ale to na tyle bliskie im rejony, że mogą się w nie zapuszczać na bezpieczne odległości. Ta taka IMO jest. W LS słychać, że gra Judas Priest i to wystarcza.
Na razie przesłuchałem ten kawałek jakieś 15 razy, ode mnie leci 7,5/10. Obiecująco, chociaż jak już pisałem - czekam na tytułowy, który zapowiada się na killera.
Na razie przesłuchałem ten kawałek jakieś 15 razy, ode mnie leci 7,5/10. Obiecująco, chociaż jak już pisałem - czekam na tytułowy, który zapowiada się na killera.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12438
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Naprawdę Wam się aż tak pasuje? Riff taki bez szału, konstrukcja standardowa do bólu, solówka wymuszona... No nie wiem, mnie to zupełnie nie powaliło.
Re: Judas Priest
No Ty się bardzo jarasz Megadeth, co mi się osobiście w głowie nie mieści 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
UptheIronsWro
- -#Trooper

- Posty: 388
- Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm
Re: Judas Priest
Jest chyba dość podobny do Dragonaut z ostatniej płyty. Przede wszystkim plusem tego utworu i pewnie całej płyty jest brzmienie. Wreszcie brzmienie odpowiednie do soczystego heavy-metalu. Tego nawet na Angel of Retribution zabrakło. Utwór jest dobry, miejscami więcej niż dobry, ale do rewelacyjnego wiele mu brakuje. Może takie utwory się na nowej płycie pojawią, oby.
Re: Judas Priest
zacząłem myśleć o koncercie Księdza w Budapeszcie, łączonym z gigiem Helloween dzień później
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Judas Priest
Ja bym powiedział, że do Redemeera. Miejscami, to nawet bardzo. Ja go traktuję jako trzecią odsłonę Hell Patrol.UptheIronsWro pisze: ↑sob sty 06, 2018 9:10 pm Jest chyba dość podobny do Dragonaut z ostatniej płyty.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
UptheIronsWro
- -#Trooper

- Posty: 388
- Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm
Re: Judas Priest
Coś na rzeczy jest. Judas Priest lubi takie nawiązywanie do własnej przeszłości. Można powiedzieć, że Hellrider jest drugą częścią Night Crawler bo melodie w obu tych utworach są bardzo podobne. Z kolei Halford w swoim Made in Hell wręcz skopiował jedną linie melodyczną z legendarnego Steelera.
Re: Judas Priest
A Night Crawler to bezpośredni bliźniak The Sentinel.
Made In Hell to też tekstowe nawiązanie do przeszłości. Halford zresztą miał tego więcej, no sam tytuł numeru Sad Wings jest dość sugestywny.
Made In Hell to też tekstowe nawiązanie do przeszłości. Halford zresztą miał tego więcej, no sam tytuł numeru Sad Wings jest dość sugestywny.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
UptheIronsWro
- -#Trooper

- Posty: 388
- Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm
Re: Judas Priest
Teraz sobie puściłem Out in the Cold, ależ ten utwór miażdży. Nawet komercyjne brzmienie z Turbo tu tak nie przeszkadza. To byłby idealny zamykacz Defenders of the Faith zamiast lipnego Heavy Duty. Nawet lubię Turbo, fajne granie, ale naprawdę znakomity tam jest tylko ten utwór. Chyba nawet bardziej mi się podoba niż Blood Red Skies z Ram it Down.
Re: Judas Priest
Ja naprawdę liczę na OITC w 2018. Judasi mają w zwyczaju wpychanie do setu kilka mniej ogranych kawałków (szacunek). Ostatnio po wydaniu DOTF 30th Anniversary, po 30 latach odkurzyli Love Bites i Jawbreakera. Taka wersja Turbo wyszła ostatnio i jeśli coś mają zamiar grać z tej płyty oprócz Turbo Lover, to będzie to Out In The Cold lub Locked In. Mnie OITC bardzo urządza, wymarzone rozpoczęcie bisów.
Pamiętajmy też, że 2018 to 30-lecie Ram It Down. Na tytułowy nie liczę, ale Blood Red Skies może wpaść za Beyond The Realms Of Death. Tym bardziej, że grali ten numer stosunkowo niedawno.
Pamiętajmy też, że 2018 to 30-lecie Ram It Down. Na tytułowy nie liczę, ale Blood Red Skies może wpaść za Beyond The Realms Of Death. Tym bardziej, że grali ten numer stosunkowo niedawno.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
My o tym myślimy od jakiegoś czasu. W połączeniu ze zwiedzaniem Budapesztu.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
-
UptheIronsWro
- -#Trooper

- Posty: 388
- Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm
Re: Judas Priest
Ja za to mam wrażenie graniczące z pewnością, że na ostatniej, naprawdę pożegnalnej trasie do zespołu dołączy KK Downing. Nie wiem czy będzie to opcja na cały koncert czy tylko jego część, ale że on zagra to jestem pewien. Wtedy bym drugi raz na Judas Priest się wybrał bo w tym składzie już raz widziałem i mi chyba starczy.
Teraz z kolei odpaliłem Savage ze Stained Class. Ten utwór jak i cała płyta pokazują ile King Diamond zawdzięcza Halfordowi. W ogóle to, że ten album przez fanów heavy-metalu jest tak pomijany to rzecz dziwna. To właśnie tam zaczęło się to riffowanie Judas Priest typowe dla heavy-metalu. Pierwsze trzy płyty, pomijając może takie jak heavy-metalowe utwory jak Ripper, Tyrant czy Dissident Aggressor to jeszcze było inne granie.
Judas Priest miał w zasadzie w latach 1976-1990 same udane płyty. Nie wszystkie były udane w całości bo np. Sin after Sin, Killing Machine, Point of Entry, Turbo czy przede wszystkim Ram it Down to albumy bardzo nierówne. Liczba tych znakomitych utworów jednak jest bardzo duża i przynajmiej 3-4 utwory z każdego albumu to klasyki. Utwór od którego zaczynałem to Hot' Rockin z Point of Entry i uważam go za znakomity heavy-metalowy kawałek. O tym jaki jest ulubiony album decyduje pewnie gust. Judas Priest w odróżnieniu do Iron Maiden czy Saxon grało kilka różnych podgatunków heavy-metalu. Dla zwolenników typowego angielskiego heavy spod znaku NWOBHM najlepszy będzie British Steel, jak ktoś woli granie lekko amerykańskie to Screaming for Vengeance, szybki heavy-metal to Defenders of the Faith czy Painkiller, wreszcie hard-rock lat '70 to Sad Wings of Destiny.
Teraz z kolei odpaliłem Savage ze Stained Class. Ten utwór jak i cała płyta pokazują ile King Diamond zawdzięcza Halfordowi. W ogóle to, że ten album przez fanów heavy-metalu jest tak pomijany to rzecz dziwna. To właśnie tam zaczęło się to riffowanie Judas Priest typowe dla heavy-metalu. Pierwsze trzy płyty, pomijając może takie jak heavy-metalowe utwory jak Ripper, Tyrant czy Dissident Aggressor to jeszcze było inne granie.
Judas Priest miał w zasadzie w latach 1976-1990 same udane płyty. Nie wszystkie były udane w całości bo np. Sin after Sin, Killing Machine, Point of Entry, Turbo czy przede wszystkim Ram it Down to albumy bardzo nierówne. Liczba tych znakomitych utworów jednak jest bardzo duża i przynajmiej 3-4 utwory z każdego albumu to klasyki. Utwór od którego zaczynałem to Hot' Rockin z Point of Entry i uważam go za znakomity heavy-metalowy kawałek. O tym jaki jest ulubiony album decyduje pewnie gust. Judas Priest w odróżnieniu do Iron Maiden czy Saxon grało kilka różnych podgatunków heavy-metalu. Dla zwolenników typowego angielskiego heavy spod znaku NWOBHM najlepszy będzie British Steel, jak ktoś woli granie lekko amerykańskie to Screaming for Vengeance, szybki heavy-metal to Defenders of the Faith czy Painkiller, wreszcie hard-rock lat '70 to Sad Wings of Destiny.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12438
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Przecież na Dystopii się w ciągu minuty dzieje tyle, co na połowie Redeemera
I ja! I ja!
Re: Judas Priest
Może się dzieje, ale jak się dzieje, to już inna kwestia 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller


