Było jak piszesz. NoFilter, czyli właściwy pit > krzesełka > SilverPit = Golden > Płyta. Nie wiem ile kosztowały te krzesełka, ale NoFilter był dla mnie za drogi (zwłaszcza, że nie jechałem sam). Czy na Silver były bilety po 150 czy 200 euro nie pamiętam, niewielka różnica. To była kwota, która za koncert Stonesów daliśmy bez mrugnięcia okiemthorgal_30 pisze: ↑wt lut 20, 2018 11:42 amW Hamburgo Golden czyli właściwie SIlver Pit był przecież za rzędem krzesełek...który oddzielał PIT od "Silvero-Goldena" a jego cena nie wynosiła czasem 199 Eur?pz pisze: ↑wt lut 20, 2018 11:38 am W Hamburgu za goldena zapłaciłem coś koło 600zł, więc nie liczyłbym na tańsze. Co więcej były to dla mnie ledwie akceptowalne miejsca, jeżeli chodzi o odległość od sceny (ale tam pit był abstrakcyjnie drogi). Dlatego teraz nastawiam się na pita. Jeżeli udałoby mi się ogarnąć dwa koncerty to pit + luckydip.
Jakby PIT w Warszawie był za 1000, to biorę. Mój problem (podobnie jak w przypadku Lando), to fakt, że koncertów w tym roku pewnie trochę zaliczę i na prawie wszystkie cenę muszę liczyć podwójnie, więc od razu mam wydatek na poziomie 2000+. To jednak trzeba skalkulować w budżecie. Oczywiście Stonesi są dla mnie warci tej ceny (podobnie Springsteen).




