Blaze Bayley 2018
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Blaze Bayley 2018
Blaze ma ten problem, bo stoi w miejscu i się nie rozwija. Nie ma zespołu z który gra, nie ma muzyków z którymi komponuje, nie ma producenta, nie ma dystrybucji...
Chłopaki z Absolvy oczywiście sympatyczne i zgrane na scenie, ale to zawsze dla nich będzie dodatek. Samodzielne komponowanie to zawsze szybka droga do słabszych albumów. Mamy prosty przykład na ostatnich koncertach - różnica w nowych numerach a takim siliconowym... Produkcja nowych płyt też średnia. Muzyk nie ma dystansu do swojej twórczości, a doświadczony producent może pomóc i doradzić.
Koncerty, promocja itp - wcześniej opisałem... jest jeszcze opcja, że po prostu Blaze ma takie, a nie inne grono odbiorców swojej muzyki w Polsce i tyle. Po prostu nie ma większej ilości zainteresowanych tym co on tworzy.
Chłopaki z Absolvy oczywiście sympatyczne i zgrane na scenie, ale to zawsze dla nich będzie dodatek. Samodzielne komponowanie to zawsze szybka droga do słabszych albumów. Mamy prosty przykład na ostatnich koncertach - różnica w nowych numerach a takim siliconowym... Produkcja nowych płyt też średnia. Muzyk nie ma dystansu do swojej twórczości, a doświadczony producent może pomóc i doradzić.
Koncerty, promocja itp - wcześniej opisałem... jest jeszcze opcja, że po prostu Blaze ma takie, a nie inne grono odbiorców swojej muzyki w Polsce i tyle. Po prostu nie ma większej ilości zainteresowanych tym co on tworzy.
www.MetalSide.pl
Re: Blaze Bayley 2018
Tutaj bym polemizował, wydaje mi się że trzy ostatnie płyty to taki mały kroczek do przodu.
Absolviaki rzeczywiście traktują Blaze`a i Iced Earth jako trampolinę, wybić na kimś się muszą, jak mi to powiedzieli w zeszłym roku przy procentach, Blaze i Jon wiecznie grać nie będą, dlatego całą rodziną podczepili się pod Blaze`a. Nawet jakiś senior Appletonów coś tam recytuje na najnowszej płycie. Na pewno jeszcze ze trzy cztery lata Absolva będzie z nim grać, zresztą większość kawałków z trylogii to w sumie kompozycje Chrisa, Blaze wyskoczył tu w głównej mierze z pomysłem.
Produkcja leży (chociaż jest delikatna poprawa z płyty na płytę), faktycznie mogliby zainwestować w kogoś, kto zrobi robotę jak trzeba. Tak samo z teledyskami i DVD które wyszły/miały wyjść/czy wyjdą. Teledyski lepsze kręci każdy, gorszych gniotów nie widziałem dawno.
Na szczęście nowa płyta "full metal" jest w planach dopiero na 2020r. więc może się ogarną, odpoczną od siebie itd. Niech sobie Blaze nagra teraz tą akustyczną płytkę, później skończy "pisać książkę" i niech się zabierze za nową płytę
Absolviaki rzeczywiście traktują Blaze`a i Iced Earth jako trampolinę, wybić na kimś się muszą, jak mi to powiedzieli w zeszłym roku przy procentach, Blaze i Jon wiecznie grać nie będą, dlatego całą rodziną podczepili się pod Blaze`a. Nawet jakiś senior Appletonów coś tam recytuje na najnowszej płycie. Na pewno jeszcze ze trzy cztery lata Absolva będzie z nim grać, zresztą większość kawałków z trylogii to w sumie kompozycje Chrisa, Blaze wyskoczył tu w głównej mierze z pomysłem.
Produkcja leży (chociaż jest delikatna poprawa z płyty na płytę), faktycznie mogliby zainwestować w kogoś, kto zrobi robotę jak trzeba. Tak samo z teledyskami i DVD które wyszły/miały wyjść/czy wyjdą. Teledyski lepsze kręci każdy, gorszych gniotów nie widziałem dawno.
Na szczęście nowa płyta "full metal" jest w planach dopiero na 2020r. więc może się ogarną, odpoczną od siebie itd. Niech sobie Blaze nagra teraz tą akustyczną płytkę, później skończy "pisać książkę" i niech się zabierze za nową płytę
Re: Blaze Bayley 2018
Endure And Survive pozytywnie mnie zaskoczyło brzmieniem, ale kolejny album to IMO powrót do mizernej produkcji z Infinite Entanglement.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Blaze Bayley 2018
Kroczek do przodu? nie nie...
"Silicon Messiah", "Tenth Dimension", "Blood & Belief" - ten pierwszy etap kariery solowej (pod szyldem Blaze) - doskonałe albumy. Drugi etap po rekonstrukcji przyniósł "The Man Who Would Not Die" i "Promise and Terror" - oba równie świetne.
Później niestety Blaze pogonił muzyków i mamy zjazd w dół od "The King of Metal" do obecnej trylogii. Obecne numery/płyty bez porównania z tym starszymi. Poziom niżej jeśli chodzi o kompozycje, brzmienie i pomysły.
Tak ja to widzę.
No właśnie - to pisałem też wcześniej - Blaze stoi w miejscu. Za 2-3 lata będzie znowu szukał nowych muzyków i dalej "dziadował" bez zespołu.Zygi pisze:Absolviaki rzeczywiście traktują Blaze`a i Iced Earth jako trampolinę, wybić na kimś się muszą, jak mi to powiedzieli w zeszłym roku przy procentach, Blaze i Jon wiecznie grać nie będą, dlatego całą rodziną podczepili się pod Blaze`a.
www.MetalSide.pl
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Blaze Bayley 2018
Nie pogonił muzyków, tylko go nie było na Bermudezow stać
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Blaze Bayley 2018
@gumbyy
Nawet nie chodzi mi w sumie o materiał który nagrał, jak nagrał i z kim nagrał, tylko o sam pomysł który od prawie czterech lat realizuje. Trylogia, potencjalna książka. Pomysł dobry, wykonanie gorsze. Lepsze to niż klepanie albumów co rok czy półtora roku tylko po to żeby klepać. To właśnie wg mnie ten mały krok naprzód.
Z rozmów wywnioskowałem, że raczej chłopaki będą grać do końca kariery Blejza (o ile nie zrobi się z niego drugi DiAnno w co wątpię). Układ jest dość sprawiedliwy w tej współpracy.
Nawet nie chodzi mi w sumie o materiał który nagrał, jak nagrał i z kim nagrał, tylko o sam pomysł który od prawie czterech lat realizuje. Trylogia, potencjalna książka. Pomysł dobry, wykonanie gorsze. Lepsze to niż klepanie albumów co rok czy półtora roku tylko po to żeby klepać. To właśnie wg mnie ten mały krok naprzód.
Z rozmów wywnioskowałem, że raczej chłopaki będą grać do końca kariery Blejza (o ile nie zrobi się z niego drugi DiAnno w co wątpię). Układ jest dość sprawiedliwy w tej współpracy.
Re: Blaze Bayley 2018
Blaze i zespół są bardzo sympatyczni, koncerty ze względu na swoja kameralność są (jak dla mnie) ... fajniesze? lepsze?
Osobiście wolę miejszy ścisk przy barierce.
Jednakże bez dobrego materiału który jest promowany na trasie ciężko będzie o lepszą frekwencję.
Zgadzam się w 100% z gumbym: "Silicon Messiah", "Tenth Dimension", "Blood & Belief" były o klasę wyżej od najnowszych krążków, co naturalnie przyciągało większą widownie.
Pomysł z trylogią rzeczywiście ciekawy, gdyby był lepiej zrealizowany (może płyta co rok to za szybko?) mogłoby być naprawdę ciekawie
Osobiście wolę miejszy ścisk przy barierce.
Jednakże bez dobrego materiału który jest promowany na trasie ciężko będzie o lepszą frekwencję.
Zgadzam się w 100% z gumbym: "Silicon Messiah", "Tenth Dimension", "Blood & Belief" były o klasę wyżej od najnowszych krążków, co naturalnie przyciągało większą widownie.
Pomysł z trylogią rzeczywiście ciekawy, gdyby był lepiej zrealizowany (może płyta co rok to za szybko?) mogłoby być naprawdę ciekawie
Re: Blaze Bayley 2018
Czyli pogonił. Bez znaczenia z jakich powodów
Heh...no ale właśnie nagrywa ostatnio w ten sposóbZygi pisze: ↑wt maja 08, 2018 8:23 am @gumbyy
Nawet nie chodzi mi w sumie o materiał który nagrał, jak nagrał i z kim nagrał, tylko o sam pomysł który od prawie czterech lat realizuje. Trylogia, potencjalna książka. Pomysł dobry, wykonanie gorsze. Lepsze to niż klepanie albumów co rok czy półtora roku tylko po to żeby klepać. To właśnie wg mnie ten mały krok naprzód.
No ale zawsze u nich priorytetem będzie Absolva i jeśli im się tam trafi smaczny kąsek w co raczej wątpie
www.MetalSide.pl
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3818
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: Blaze Bayley 2018
Jak dla mnie układ z Abslovą = słaby poziom kolejnych wydawnictw i dobra aczkolwiek powtarzalna zabawa na koncertach.
Optymalny wg mnie byłby układ płyta raz na 5-6 lat z A. Sneapem jako producentem, Royem Z. jako gitarzystą i paroma sensownymi muzykami na pozostałych instrumentach. I byłoby super i moze znowu jaki Mesjasz by wpadł....
Optymalny wg mnie byłby układ płyta raz na 5-6 lat z A. Sneapem jako producentem, Royem Z. jako gitarzystą i paroma sensownymi muzykami na pozostałych instrumentach. I byłoby super i moze znowu jaki Mesjasz by wpadł....
Re: Blaze Bayley 2018
Andy Sneap już od dawna nie jest osiągalny dla BB, a co dopiero teraz, jak złapał za nogi Bogów Metalu ...
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Blaze Bayley 2018
Nie dziaduje, tylko go nie stać 
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Blaze Bayley 2018
Ja mimo wszystko i tak Blaze'a podziwiam. Tyle razy co dostał kopa w dupę a mimo wszystko wciąż ma nowe pomysły i jakąś wizję siebie - lepszą, gorszą, ale jednak ma - taki Di' Anno nie ma tej wizji od bardzo dawna
Wiele zostało już napisane, ale wydaje mi się że to wszystko co napisaliście powyżej trzeba by wypośrodkować. Wrocław dał ciała promocyjnie licząc że sama nazwa Blaze Bayley wypromuje koncert. Tymczasem było ok 50 sprzedanych biletów i jakieś przepychanki ze spłaceniem artystów - kiszka. Sam Blaze przyznał, że na następny tour koniecznie musi mieć promotora / promotorów którzy ogarną mu logistykę w PL co pozwoli uniknąć grania koncertów w promieniu 200 km tak jak to miało miejsce teraz. Przyznali że taki wybór mógł też mieć wpływ na frekwencję, bo ci ludzie którzy przyszli w Skarżysku, Lublinie czy Stalowej mogli się skumulować w jednym miejscu i obstawić jeden gig (zapewne nie wszyscy ale coś w tym jest). Wiem że chcą wrócić do Warszawy, Krakowa, rozważają też Pomorze i ponowny powrót na wschód. Sami przyznali że trochę są zmęczeni graniem po barach i pubach które nie są dostosowane do metalowych koncertów, na zaimprowizowanych scenach i nagłośnieniu z akustykami którzy nie wiedzą o co chodzi. Koncert w Lublinie w profesjonalnym muzycznym klubie był dla nich bardzo istotny, mimo iż frekwencja jakoś nie powaliła.
Z tymi supportami o których pisaliście to oczywiście racja, z tym że całkowicie nierealna rzecz do zrealizowania. Turbo chce za koncert znacznie więcej niż Blaze
więc cena biletu byłaby kosmiczna a frekwencja raczej nie urosłaby jakoś znacząco. Solidny lokalny band + może coś ze wschodzących gwiazd naszego rodzimego grania h'n'h i było by spoko.
Co do planów na przyszłość, Blaze przebąkiwał coś o ekskluzywnym, krótkim tour w rocznicę jego odejścia z Maiden, czyli w 2019, którego set składałby się wyłącznie z kawałków Ironów. Najbliższe plany to koncertówka + DVD które mają być nagrywane w maju w Nancy we Francji. Jesienna trasa będzie kontynuować wątek trylogii i zarazem promować koncertówkę, zmieni się jedynie set do którego dojdą numery z trylogii których jeszcze nie miał okazji wykonać na żywo.
Wiele zostało już napisane, ale wydaje mi się że to wszystko co napisaliście powyżej trzeba by wypośrodkować. Wrocław dał ciała promocyjnie licząc że sama nazwa Blaze Bayley wypromuje koncert. Tymczasem było ok 50 sprzedanych biletów i jakieś przepychanki ze spłaceniem artystów - kiszka. Sam Blaze przyznał, że na następny tour koniecznie musi mieć promotora / promotorów którzy ogarną mu logistykę w PL co pozwoli uniknąć grania koncertów w promieniu 200 km tak jak to miało miejsce teraz. Przyznali że taki wybór mógł też mieć wpływ na frekwencję, bo ci ludzie którzy przyszli w Skarżysku, Lublinie czy Stalowej mogli się skumulować w jednym miejscu i obstawić jeden gig (zapewne nie wszyscy ale coś w tym jest). Wiem że chcą wrócić do Warszawy, Krakowa, rozważają też Pomorze i ponowny powrót na wschód. Sami przyznali że trochę są zmęczeni graniem po barach i pubach które nie są dostosowane do metalowych koncertów, na zaimprowizowanych scenach i nagłośnieniu z akustykami którzy nie wiedzą o co chodzi. Koncert w Lublinie w profesjonalnym muzycznym klubie był dla nich bardzo istotny, mimo iż frekwencja jakoś nie powaliła.
Z tymi supportami o których pisaliście to oczywiście racja, z tym że całkowicie nierealna rzecz do zrealizowania. Turbo chce za koncert znacznie więcej niż Blaze
Co do planów na przyszłość, Blaze przebąkiwał coś o ekskluzywnym, krótkim tour w rocznicę jego odejścia z Maiden, czyli w 2019, którego set składałby się wyłącznie z kawałków Ironów. Najbliższe plany to koncertówka + DVD które mają być nagrywane w maju w Nancy we Francji. Jesienna trasa będzie kontynuować wątek trylogii i zarazem promować koncertówkę, zmieni się jedynie set do którego dojdą numery z trylogii których jeszcze nie miał okazji wykonać na żywo.
Re: Blaze Bayley 2018
A jesienią są szanse na choćby jedną sztukę w PL?
Byłoby świetnie, gdyby grał The Dark Side Of Black i Eagle Spirit.
Byłoby świetnie, gdyby grał The Dark Side Of Black i Eagle Spirit.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Blaze Bayley 2018
Nie sadze, zeby mial wracac do Polski juz jesienią.
Mnie to dziwi, jakim cudem on ma tak małą publikę. Jednak hasło Maiden powinno dzialać.
Mnie to dziwi, jakim cudem on ma tak małą publikę. Jednak hasło Maiden powinno dzialać.
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Blaze Bayley 2018
Moim zdaniem akurat tegoroczne daty były mocno beznadziejne - gdyby zrobił to w środku kwietnia albo na jesieni myślę że byłaby szansa sprzedać znacznie większą ilość biletów w niektórych miejscach. Wcelowując się idealnie w długi weekend Blaze przegrał z grillami, jeziorkami i klasycznymi popijawami na świeżym powietrzu, zwłaszcza że pogoda dopisała...
Re: Blaze Bayley 2018
...i robi to co roku.pucha pisze: ↑wt maja 08, 2018 2:24 pm Moim zdaniem akurat tegoroczne daty były mocno beznadziejne - gdyby zrobił to w środku kwietnia albo na jesieni myślę że byłaby szansa sprzedać znacznie większą ilość biletów w niektórych miejscach. Wcelowując się idealnie w długi weekend Blaze przegrał z grillami, jeziorkami i klasycznymi popijawami na świeżym powietrzu, zwłaszcza że pogoda dopisała...
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Blaze Bayley 2018
Albo wrecz Styczen/Luty, kiedy w Polsce naprawde nic sie nie dzieje koncertowo.
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Blaze Bayley 2018
W 2014 i w 2015 nie przyjechał podczas majówki, tylko odpowiednio w marcu i pod koniec maja.zgo pisze: ↑wt maja 08, 2018 2:28 pm...i robi to co roku.pucha pisze: ↑wt maja 08, 2018 2:24 pm Moim zdaniem akurat tegoroczne daty były mocno beznadziejne - gdyby zrobił to w środku kwietnia albo na jesieni myślę że byłaby szansa sprzedać znacznie większą ilość biletów w niektórych miejscach. Wcelowując się idealnie w długi weekend Blaze przegrał z grillami, jeziorkami i klasycznymi popijawami na świeżym powietrzu, zwłaszcza że pogoda dopisała...
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6550
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Blaze Bayley 2018
Dałoby się to ogarnąć podnosząc ceny biletów o 15-20 PLN max, tzn. tak żeby w przedsprzedaży i dniu koncertu miały siódemkę z przodu. SZCZEGÓLNIE (= nie wyłącznie) przy trasie wspominkowej po IM. Nazwy openera i special guesta zrobiłyby swoje (i dałyby ZNACZNIE lepsze możliwości promocyjne), a zawsze między 200 a 300 biletów by się odliczyło i wszyscy byliby zadowoleni. Zresztą przy TAKICH koncertach idzie się dogadać co do zejścia ze stawek ze wszystkimi kapelami (a jeśli o tym mowa, to jestem zdecydowanym przeciwnikiem grania za przysłowiową paczkę fajek), z headlinerem włącznie.
Re: Blaze Bayley 2018
No mówię
Nie ma kasy, bo nienajlepiej ogarnia koncerty (przyklad PL w tym roku), nie ma promocji, bo nikomu nie chce się promować...
Zakk... byłem na Turbo we Wrocławiu i frekwencja była podobna jak na BB. Czyli kulawy spotkał ślepego
Nazwa Iron Maiden powinna działać? Na cover bandzie (oficjalnym) było jeszcze mniej ludzi niż na BB
Nie ma promocji, nie ma ludzi. A i granie rok w rok z przeciętnymi płytami też nie pomaga. Do tego sporo osób widziało BB, więc co ma ich przyciągnąć ponownie?
Ja sam mocno się zastanawiałem czy iść... widziałem BB z 10 razy na różnych trasach od 2007. W sumie gdyby nie Luke (z którym chciałem pogadać) to mógłbym nie pójść...
www.MetalSide.pl

