Bruce Solo
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Bruce Solo
Jesli pisze kawałki na poziomie if eternity... to moze byc szał
Re: Bruce Solo
Mam dokładnie tak samo. Jak już Bruce się rozkręcił, to nie zawodził. 3 ostatnie płyty stawiam sobie wyżej, niż większość albumów IM nagranych po reunion.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Bruce Solo
Chemical Wedding to moja ulubiona metalowa płyta ever, a prawie całą karierę solową Bruce'a, z jej całą różnorodnością uważam za wybitną (tylko Tattooded Millonaire jest po prostu dobry). Zresztą ostatnie albumy IM podobają mi się tak bardzo, bo od czasów Marmolady caraz bardziej przypominają solowe dokonania Dickinsona.Mam dokładnie tak samo. Jak już Bruce się rozkręcił, to nie zawodził. 3 ostatnie płyty stawiam sobie wyżej, niż większość albumów IM nagranych po reunion.
Re: Bruce Solo
No ale co "jest na rzeczy"? To ten sam screen który był tutaj i te same wnioski jakie same wysnuliśmy z tej fotki i opisu...
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
News przepisany z naszego forum, zresztą jak większość tego typu.
Re: Bruce Solo
https://www.aerobuzz.de/aero-kultur/bru ... knopf-nun/
Dla niemieckojęzycznych. On jest ostro zakręcony na tle pojazdów lotniczych, więcej niż na muzyce IMO.
Dla niemieckojęzycznych. On jest ostro zakręcony na tle pojazdów lotniczych, więcej niż na muzyce IMO.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Bruce Solo
Nie planuję kupować, bo dla mnie to byłby film do jedno-, góra dwukrotnego obejrzenia. Za to bardzo się nastawiałem, że przynajmniej gdzieś w kinie w stolicy, w fajnych warunkach, da się go zobaczyć - Czesi, Litwini czy Włosi w swoich kinach go mieli, a my oczywiście nie możemy, widocznie jak zwykle NIE OPŁACA SIĘ.FaithNoMore pisze: ↑pt kwie 20, 2018 9:32 pmRzecz jasna nabywam.RALF pisze: ↑pt kwie 20, 2018 6:24 pm 29 czerwca 2018 ukaże się film dokumentalny oraz towarzyszący mu soundtrack, zatytułowany "Scream For Me, Sarajevo".
Materiał audio ukaże się dzięki BMG, zaś nośniki wizualne opublikuje Eagle Vision. Całość jest opowieścią o pobycie Brucea Dickinsona i towarzyszących mu muzyków w oblężonym Sarajewie.
https://ironmaiden.com/news/article/scr ... ay-release
Re: Bruce Solo
Doszły do Was już zamówienia ze Scream for Me Sarajevo?
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Bruce Solo
Dotarło do mnie Scream for Me Sarajevo. Dosyć ładne wydanie, bluray trochę ubogi bez książeczki, zaś LP i digipack CD już o wiele lepsze.
Moja krótka recenzja:
Film jest wręcz epicki. Przede wszystkim jest uniwersalny. Nie trzeba być fanem rocka, Bruce’a, czy nawet znawcą konfliktu bośniackiego, aby uronić łzę na wspaniałe wyreżyserowanym dokumencie. Pierwsze kilka minut wydaje się chaotyczne - pozornie nie powiązane ze sobą osoby opowiadają o wybuchu bratobójczej wojny domowej w byłej Jugosławii. Jak zaczynają tracić przyjaciół i rodziny, którzy wykrwawiają się na ulicach. Jak ich zwykle, normalne życie środka lat 90tych zamienia się w koszmar. Wojna jest przedstawiona w tym filmie niezwykle przejmująco.
Nadzieją dla młodych mieszkańców Sarajewa jest muzyka. Tworzone są na wzór Polskiego Państwa Podziemnego struktury kulturowe, szkoły, organizuje się koncerty, mimo, że w mieście są ciągłe problemy z dostawą prądu!
W tym całym zamieszaniu pojawia się iskierka radości - do miasta ma przyjechać sam Bruce na solowy występ....
Film fajnie skomentowała moja żona - powiedziała, że to niezwykłe, że taka gwiazda zdecydowała się na takie ryzyko i przede wszystkim jak jeden człowiek może znaczyć tak wiele dla tylu ludzi. Ci, którzy przeżyli wojnę i byli na koncercie w 94 w Sarajewie, twierdzą w filmie, że to wręcz Bóg im dał przyjazd Bruce’a w tak trudnym momencie, gdy nie wiedzieli czy przeżyją kolejny dzień.
Scenariusz i reżyseria bardzo inteligentnie, powoli „wplątuje” postać samego Bruce’a, fanów Maiden, znany soundtrack, w tą opowieść o przetrwaniu i przede wszystkim nadziei, że wojna się skończy.
Jest to pozycja obowiązkowa dla każdego, szczególnie w przeddzień kolejnej rocznicy wybuchu PW
Może trochę postać Bruce’a urasta w tym filmie do roli zbawcy/wybawiciela i zwykły człowiek może się dziwić, że ludzie mają łzy w oczach, że mogli Bruce’a dotknąć czy chociaż go zobaczyć - ale to już chyba na tym forum nikogo nie dziwi
Plusy:
- ciekawe przybliżenie konfliktu bośniackiego
- prywatne refleksje członków zespołu Bruce’a
- montaż!
- oczywiście soundtrack
- niesamowicie autentyczny!
Minusy:
- troszeczkę rozmywa się rola postaci, którą uważamy za pierwszoplanową po 5 minutach filmu
- mija trochę czasu, dopóki można się połapać, kto był kim w 1994r.
- aktualny Bruce z 2016 - troszkę na minus. Film ma coraz większe napięcie, wręcz wojna wylewa się z ekranu, nagle aktualny Bruce wspomina to z uśmiechem jak sobie jechali i strzelali. Ale na szczęście jest to równia pochyla do góry bo końcówka filmu miażdży z jego udziałem.
Obiektywnie jako film dokumentalny 8/10.
Fan Maiden i Bruce’a postawi 10/10 i włączy film jeszcze raz, gdy nikt nie widzi, by uronić łezkę
Moja krótka recenzja:
Film jest wręcz epicki. Przede wszystkim jest uniwersalny. Nie trzeba być fanem rocka, Bruce’a, czy nawet znawcą konfliktu bośniackiego, aby uronić łzę na wspaniałe wyreżyserowanym dokumencie. Pierwsze kilka minut wydaje się chaotyczne - pozornie nie powiązane ze sobą osoby opowiadają o wybuchu bratobójczej wojny domowej w byłej Jugosławii. Jak zaczynają tracić przyjaciół i rodziny, którzy wykrwawiają się na ulicach. Jak ich zwykle, normalne życie środka lat 90tych zamienia się w koszmar. Wojna jest przedstawiona w tym filmie niezwykle przejmująco.
Nadzieją dla młodych mieszkańców Sarajewa jest muzyka. Tworzone są na wzór Polskiego Państwa Podziemnego struktury kulturowe, szkoły, organizuje się koncerty, mimo, że w mieście są ciągłe problemy z dostawą prądu!
W tym całym zamieszaniu pojawia się iskierka radości - do miasta ma przyjechać sam Bruce na solowy występ....
Film fajnie skomentowała moja żona - powiedziała, że to niezwykłe, że taka gwiazda zdecydowała się na takie ryzyko i przede wszystkim jak jeden człowiek może znaczyć tak wiele dla tylu ludzi. Ci, którzy przeżyli wojnę i byli na koncercie w 94 w Sarajewie, twierdzą w filmie, że to wręcz Bóg im dał przyjazd Bruce’a w tak trudnym momencie, gdy nie wiedzieli czy przeżyją kolejny dzień.
Scenariusz i reżyseria bardzo inteligentnie, powoli „wplątuje” postać samego Bruce’a, fanów Maiden, znany soundtrack, w tą opowieść o przetrwaniu i przede wszystkim nadziei, że wojna się skończy.
Jest to pozycja obowiązkowa dla każdego, szczególnie w przeddzień kolejnej rocznicy wybuchu PW
Może trochę postać Bruce’a urasta w tym filmie do roli zbawcy/wybawiciela i zwykły człowiek może się dziwić, że ludzie mają łzy w oczach, że mogli Bruce’a dotknąć czy chociaż go zobaczyć - ale to już chyba na tym forum nikogo nie dziwi
Plusy:
- ciekawe przybliżenie konfliktu bośniackiego
- prywatne refleksje członków zespołu Bruce’a
- montaż!
- oczywiście soundtrack
- niesamowicie autentyczny!
Minusy:
- troszeczkę rozmywa się rola postaci, którą uważamy za pierwszoplanową po 5 minutach filmu
- mija trochę czasu, dopóki można się połapać, kto był kim w 1994r.
- aktualny Bruce z 2016 - troszkę na minus. Film ma coraz większe napięcie, wręcz wojna wylewa się z ekranu, nagle aktualny Bruce wspomina to z uśmiechem jak sobie jechali i strzelali. Ale na szczęście jest to równia pochyla do góry bo końcówka filmu miażdży z jego udziałem.
Obiektywnie jako film dokumentalny 8/10.
Fan Maiden i Bruce’a postawi 10/10 i włączy film jeszcze raz, gdy nikt nie widzi, by uronić łezkę
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Bruce Solo
Doooobre, masz talent do pisania niewydumanych, osobistych recek.
Muszę obejrzeć ten film.
Re: Bruce Solo
Mnie też zachęciłeś do zapoznania się z materiałem.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Bruce Solo
Nabyłem "Dziewiczą Podróż" - biografię Dickinsona wydaną przez INRock. W stosunku do pierwowzoru Anakondy dołożono sporo materiałów pochodzących z wywiadów, kolejne rozdziały dotyczące lat 2008 - 2016, uzupełniono faktografię a wszystko uzupełniono właściwą chronologią. Cóż, niezłe, jak ktoś bardzo ogólnie chce o Bronku poczytać, niemniej fani muzyka i IM odnajdą w treści sporo przeinaczeń a nawet błędów formalnych... Ciekawostka, niemniej dla początkujących w temacie. Starym wyżeraczom bym tego nie polecał.
Re: Bruce Solo
Nabyłem wczoraj w dobrej cenie pakiet Soloworks. Ale ta muzyka na winylu zyskuje, szczególnie Skunkworks...miodzio!
-
Deleted User 2259
Re: Bruce Solo
Jak coś to reedycja podwójna AoB chodzi w saturnie po 19, 99 pln, może gdzieś jeszcze.
Re: Bruce Solo
Jak Saturn to i MM.Wczoraj zakupiłem :-)
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Bruce Solo
Ja ostatnio zapolowałem w Empiku na Skunkworks, ostatni solowy krążek Bronka, którego nie miałem w swojej kolekcji. 26,99 - to uczciwa cena. 
Re: Bruce Solo
Gdy się słucha Skunkworks w ratach (jak na winylu) - jest o wiele lepiej. Siłą tego albumu są teksty i sekcja rytmiczna 


