Dynamic Range, czyli różnica głośności między dźwiękiem najcichszym a najgłośniejszym. Im jest większa tym lepsza jest dynamika nagrania.
Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
dzięki 
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Ram it down
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Ram it down
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Ten plebiscyt rzeczywiście jest ciekawy. Serio jest tu ktoś kto uważa że taki np. PoE, SAS albo Turbo jest jako całość lepszym albumem od Firepower albo od Angel of Retribution, które już zdążyły odpaść?
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9646
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Zapewne takMetalophil pisze: ↑śr paź 31, 2018 11:46 am Serio jest tu ktoś kto uważa że taki np. PoE, SAS albo Turbo jest jako całość lepszym albumem od Firepower albo od Angel of Retribution, które już zdążyły odpaść?
Głos na Ram it Down.
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Oczywiście. Sin After Sin to dla mnie ścisły top, muzyka posiadająca jakość pod każdym względem. Firepower to nowocześnie wyprodukowany zaledwie dobry album.Metalophil pisze: ↑śr paź 31, 2018 11:46 am Ten plebiscyt rzeczywiście jest ciekawy. Serio jest tu ktoś kto uważa że taki np. PoE, SAS albo Turbo jest jako całość lepszym albumem od Firepower albo od Angel of Retribution, które już zdążyły odpaść?
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Szanuję Twoją opinię. Z tego co zdążyłem się zorientować, na tym forum jest też użytkownik, dla którego w ogóle najlepszym albumem Judas Priest jest Rocka Rolla. Nie zmienia to faktu, że z tymi opiniami zaliczacie się Panowie do, używając terminologii statystycznej, "odchylenia standardowego" (bez urazy, to nie miało być w żadnym stopniu oceniające). A mimo to, Firepower odpadł i przed Turbo, i przed Point of Entry, i przed Sin After Sin. Piszę o tym tylko dlatego, że to zjawisko bardzo szybkiego odpadania albumów z lat 90. XX i z XXI w. jest, powiedziałbym, zastanawiające. Tym bardziej, że nie dotyczy tylko niniejszej ankiety, ale jest szersze. Jakby zrobić takie głosowanie dot. Iron Maiden to - zapewne - tylko BNW by się ostał, albo i to nie. Sentymentalizm do potęgi, albo te wszystkie zespoły w miarę dziadzienia są coraz słabsze...Zresztą podobnie było z trasą Metalliki "By Request". Jakby fani Maiden mogli wybrać setlistę to też byłyby tylko lata 80.+Fear of the Dark. Wychodzi na to, że oni wszyscy mogliby sobie darować pisanie nowego materiału, który i tak nigdy nie zbliży się do lat 70./80. W trasy można jeździć i bez tegoVorgel pisze: ↑śr paź 31, 2018 1:34 pmOczywiście. Sin After Sin to dla mnie ścisły top, muzyka posiadająca jakość pod każdym względem. Firepower to nowocześnie wyprodukowany zaledwie dobry album.Metalophil pisze: ↑śr paź 31, 2018 11:46 am Ten plebiscyt rzeczywiście jest ciekawy. Serio jest tu ktoś kto uważa że taki np. PoE, SAS albo Turbo jest jako całość lepszym albumem od Firepower albo od Angel of Retribution, które już zdążyły odpaść?
Ostatnio zmieniony śr paź 31, 2018 2:28 pm przez Metalophil, łącznie zmieniany 1 raz.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19539
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
"Firepower" i "Angel Of Retribution" są dla mnie daaaaaleko za "Point Of Entry" i "Turbo". O "Sin After Sin" już nawet nie wspominam.Metalophil pisze: ↑śr paź 31, 2018 11:46 am Ten plebiscyt rzeczywiście jest ciekawy. Serio jest tu ktoś kto uważa że taki np. PoE, SAS albo Turbo jest jako całość lepszym albumem od Firepower albo od Angel of Retribution, które już zdążyły odpaść?
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Albumy wydane dawniej zdały w większości próbę czasu. Ciekaw jestem jak będzie oceniany Firepower za 10 lat i czy ktokolwiek będzie do tego krążka wracał. Judasi nie odkrywają nowych lądów, a stare klasyki ciężko pobić. Nie chodzi tylko o sentyment, a zwyczajnie o jakość starych numerów, które zbudowały im reputację. Nawet najlepszy numer na Firepower nigdy nie będzie robił za Painikillera czy Hell Bent for Leather.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19539
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Ram It Down
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Ram It Down
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Ram It Down
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Ram it Down
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Na tej trasie widziałem ich 2 razy. Rising From Ruins i Lightning Strike miały odbiór godny co najmniej Metal Gods i Turbo Lovera.Vorgel pisze: ↑śr paź 31, 2018 2:45 pm Albumy wydane dawniej zdały w większości próbę czasu. Ciekaw jestem jak będzie oceniany Firepower za 10 lat i czy ktokolwiek będzie do tego krążka wracał. Judasi nie odkrywają nowych lądów, a stare klasyki ciężko pobić. Nie chodzi tylko o sentyment, a zwyczajnie o jakość starych numerów, które zbudowały im reputację. Nawet najlepszy numer na Firepower nigdy nie będzie robił za Painikillera czy Hell Bent for Leather.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Bo to ich nowa płyta. A ile numerów grają z albumu poprzedniego na tej trasie? Ile z Angel of Retribution?
Tu przykładowa setlista. Praktycznie same stare klasyki, plus 4 nowe numery. Nawet z Point of Entry zagrali kawałek. Macie więc odpowiedź, dlaczego ta płyta wyprzedziła i Firepower i Angel of Retribution, że o Jugulatorze nie wspomnę.
https://www.setlist.fm/setlist/judas-pr ... c31d2.html
Tu przykładowa setlista. Praktycznie same stare klasyki, plus 4 nowe numery. Nawet z Point of Entry zagrali kawałek. Macie więc odpowiedź, dlaczego ta płyta wyprzedziła i Firepower i Angel of Retribution, że o Jugulatorze nie wspomnę.
https://www.setlist.fm/setlist/judas-pr ... c31d2.html
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4873
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Ram it Down
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12641
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Sin after Sin
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Aha, czyli to, że zagrali jeden z częściej granych numerów na koncertach (wszakże Desert Plains w latach 80 było prawie na każdym gigu) jest przejawem tego, iż Point Of Entry jest lepsze od Firepower? No nieźle. Szkoda, że nie będę mógł takiego czegoś napisać za 30 lat o No Surrender, ale nie z tego powodu, że nie będzie go w secie, tylko po prostu samego setu nie będzieVorgel pisze: ↑śr paź 31, 2018 6:31 pm Bo to ich nowa płyta. A ile numerów grają z albumu poprzedniego na tej trasie? Ile z Angel of Retribution?
Tu przykładowa setlista. Praktycznie same stare klasyki, plus 4 nowe numery. Nawet z Point of Entry zagrali kawałek. Macie więc odpowiedź, dlaczego ta płyta wyprzedziła i Firepower i Angel of Retribution, że o Jugulatorze nie wspomnę.
https://www.setlist.fm/setlist/judas-pr ... c31d2.html
Na tej trasie z AOR grali Angel, który potem odpadł, tak samo jak ostatnio Delivering The Goods. Jak grasz w kapeli, która wyrobiła sobie markę na płytach wydanych 40, 30 lat temu, to nic dziwnego, że sięgasz głównie po stare rzeczy. Na koncert przychodzą ludzie, którzy chcą usłyszeć właśnie je. To jest zjawisko powszechnie spotykane wśród zespołów z takim stażem (co akurat w przypadku Firepower mnie trochę boli, bo takie Traitors Gate to bym sobie posłuchał na żywo). Dlatego przy tych 85 minutach granie czegoś z Redeemera nie ma sensu, skoro i tak musisz zagrać nowe numery, bo w końcu je masz promować. Dodam, że na 2 koncertach, jakie zaliczyłem w 2015, odbiór wtedy nowych numerów był słabszy, niż reakcje na kawałki z Firepower. Sama płyta zajmuje bardzo wysokie miejsca w tegorocznych rankingach muzycznych, czyli ludziom się zwyczajnie podoba. Może jesteśmy głusi i pasuje nam produkcja na telefony, ale cóż, nikt nie jest bez wad
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST
Bo Judas Priest nie mają trzech płyt, a już 18. Wiadomo, że muszą koncentrować się na klasykach, a na inne utwory nie ma już po prostu miejsca.Schizoid pisze: ↑śr paź 31, 2018 7:33 pm
Skoro jest taka dobra, to czemu przez ostatnie 30 lat sięgnęli jedynie po 3 numery z niej? Bo przypomnę, że od czasów World Blitz Tour nie zagrano z niej niczego poza Hot Rockin', Desert Plains i Heading Out To The Highway (z wyjątkiem Solar Angels, które wykonano dosłownie kilka razy po reunion).
Jak wydadzą jeszcze jakiś album i wyruszą w trasę, z Firepower będzie granych 0 kawałków, niezależnie jak je obecnie fani odbierają. Fani się zresztą tą płytą znudzą za parę miesięcy i wrócą do swoich British Steelów czy Painkillerów.Schizoid pisze: ↑śr paź 31, 2018 7:33 pm Na tej trasie z AOR grali Angel, który potem odpadł, tak samo jak ostatnio Delivering The Goods. Jak grasz w kapeli, która wyrobiła sobie markę na płytach wydanych 40, 30 lat temu, to nic dziwnego, że sięgasz głównie po stare rzeczy. Na koncert przychodzą ludzie, którzy chcą usłyszeć właśnie je. To jest zjawisko powszechnie spotykane wśród zespołów z takim stażem (co akurat w przypadku Firepower mnie trochę boli, bo takie Traitors Gate to bym sobie posłuchał na żywo). Dlatego przy tych 85 minutach granie czegoś z Redeemera nie ma sensu, skoro i tak musisz zagrać nowe numery, bo w końcu je masz promować. Dodam, że na 2 koncertach, jakie zaliczyłem w 2015, odbiór wtedy nowych numerów był słabszy, niż reakcje na kawałki z Firepower. Sama płyta zajmuje bardzo wysokie miejsca w tegorocznych rankingach muzycznych, czyli ludziom się zwyczajnie podoba. Może jesteśmy głusi i pasuje nam produkcja na telefony, ale cóż, nikt nie jest bez wad![]()
