27/11/2018 - Slayer - Łódź
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
14k? Koncert się wyprzedał.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Byłem i na moje oko nie było wolnych miejsc na trybunach, a i płyta była pełna. W kasach biletów chyba nie było, a przed bramkami widziałem ludzi z kartkami "kupię bilet". Koncert super, w końcu zobaczyłem i usłyszałem Slayer tak jak trzeba (w tym przypadku sprawdziło się powiedzenie "do trzech razy sztuka"
Pozostałe zespoły to dla mnie chaotyczna ściana hałasu, ale jakoś wytrzymałem
Slayer to jest jednak kwintesencja metalu, rozjebali.
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Bardzo dobre piwo było. Przepyszne
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4872
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Koncert rewelacja. Atlas Atrena wyprzedana. Nie widziałem pustych miejsc na trybunach z płyty. Jedynie może Lamb Of God odstawało od tego składu poziomem. Wole ich z plyt bardziej niż na koncertach. Faktycznie monotonnie to brzmi. No i wokalnie nie za bardzo. Niestety ale Randy na żywo kładzie te utwory.
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
A ja miałem widok "za sceny" i prawdę mówiąc nie wyglądało na ścisk na płycie.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19522
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Odnosiłem podobne wrażenie, że ze 100 osób by jeszcze spokojnie na GC weszło.
Odnośnie samego koncertu to jestem bardzo zadowolony. Jedyny mankament to krótkie sety Obituary i Anthrax. W moich oczach o wiele więcej zyskałby ten gig, gdyby nie występował tego wieczoru Lam Of God, a więcej czasu miały dwa wcześniej wymienione bandy. Wiem, że wiele osób specjalnie dla Lamb Of God przyszło, co było z resztą słychać niejednokrotnie wczoraj pod sceną. Dla mnie jednak zespół w takim zestawieniu zupełnie niepotrzebny. Nie moja muzyka, nie moje klimaty. Nijak w ogóle miało się to do thrash i death metalowego zestawu.
Obituary jak zwykle na swoim dobrym poziomie. Bardzo przyzwoity koncert, choć o wiele za krótki. Odnosiłem wrażenie, że chłopaki nie mieli czasu na to, żeby się dobrze rozkręcić, a poza tym grali nieco spięci, jakby z tyłu głowy, mieli właśnie te świadomość, ze grają tylko półgodzinny support przed innymi. Kawałki dobrane bardzo pod resztę kapel, jak na Obituary set trochę szybszy niż zawsze. Ogólnie rzecz biorąc duchy Celtic Frost i death metalu drugiej połowy lat osiemdziesiątych wiecznie żywe!
Anthrax tego wieczoru jak to zawsze w ich przypadku bywa skopali wszystkim dupy. Nawet pomimo tego, że set składał się tylko z 7 kawałków to nie pozostawili wątpliwości, że ciągle są w niesamowitej formie. Na "Caught In A Mosh" i "Efilnikufesin (N.F.L.)" mnie na prawdę poniosło
To był mój 5 koncert Anthrax, 4 z Belladonną i jak zwykle jestem więcej usatysfakcjonowany i zadowolony.
O Lamb Of God się wypowiadał już nie będę, bo nic pozytywnego bym raczej nie napisał. Było monotonnie i cały ten koncert miał jakiś nadęty klimat, który kojarzy mi się właśnie z jakimiś skocznymi zespolikami dla gimnazjalistów pokroju DevilDriver, Machine Head albo The Haunted.
Główna gwiazda tego koncertu zagrała wyśmienicie. Do tego jeszcze doszło niemal idealne nagłośnienie. Zdecydowanie najlepszy koncert wczoraj. Set może nieco zbyt przewidywalny, ale Slayer samą postawą pozabijał. O wiele lepszy koncert niż np. ten sprzed dwóch lat w Jarocinie. Każdy z osobna ze Slayer na scenie rządzi. Każdy bez wyjątku w świetnej formie. Jedynie mogę się przyczepić do Gary'ego. Gary Holt to świetny gitarzysta, uwielbiam go za to co robi z Exodus, ale trochę odstaje od stylu Slayer. Jeff grał bardziej melodyjnie i bardziej precyzyjnie, zwłaszcza jeżeli chodzi o sola. Co prawda Holt trochę bardziej wbił się tego Slayera, ograł się bardziej widać niż na początku te parę lat temu, ale widziałem kiedyś dwa razy Slayer z Hanneman i ciągle jestem podobnego zdania, że powiedzenie "nie ma ludzi niezastąpionych" traci tutaj bezapelacyjnie sens.
Generalnie kiedy ze sceny leciały takie szlagiery jak "Blood Red', "Mandatory Suicide", "Postmortem", "Black Magic", "Dittohead", "Hell Awaits" czy miażdżący "Chemical Warfare" byłem wpiekłowzięty. Na koniec standardowo poleciał "Angel Of Death".
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Myślę, że nawet i więcej daliby radę upchnąć. Mimo to można spokojnie określić , ze frekwencja dopisała.
Minusy :
1. Brzmienie supportujących...nie wiem jak to było w miejscach gdzie wy staliście ale u mnie ( sektor C) było słabo.
2. Piwo Lech Free za 10 pln...kabaret
Plusy :
1. Rozpierdol Slayer'a.
2. Ekipa z Wysokiego:)
3. Frekwencja
Minusy :
1. Brzmienie supportujących...nie wiem jak to było w miejscach gdzie wy staliście ale u mnie ( sektor C) było słabo.
2. Piwo Lech Free za 10 pln...kabaret
Plusy :
1. Rozpierdol Slayer'a.
2. Ekipa z Wysokiego:)
3. Frekwencja
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Zacny wieczór w Atlasie.
Obituary - za krótko
Anthrax - za krótko
Lamb - nie moja bajka i nie przekonali
Slayer - rozwalił. Choć to nie był najlepszy ich koncert z tych (8-9) które widziałem.
Nieźle zeschizowana ochrona na wejściu z selekcją "pijanych" osób... komedia...
Obituary - za krótko
Anthrax - za krótko
Lamb - nie moja bajka i nie przekonali
Slayer - rozwalił. Choć to nie był najlepszy ich koncert z tych (8-9) które widziałem.
Nieźle zeschizowana ochrona na wejściu z selekcją "pijanych" osób... komedia...
www.MetalSide.pl
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
i pewnie dlatego w sprzedaży było piwko bezalkoholowe:)
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12442
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Szanuje LukaSieka za nawiązanie do czasu surferow 
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19522
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Kurde, że ktoś to wychwycił
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
na Obituary nie byłem przez perypetie z biletem ( nie miałem go przy sobie). Anthrax fajnie, Lamb of God zupełnie niepotrzebnie. Natomiast Slayer autentycznie wgniótł mnie w ziemię i przemielił. Zarabista scenografia i efekty, potęzne nagłosnienie. Świetna forma Toma (widac, że schudł dobre kilka, jak nie kilkanascie kilo). Koncert super nagłośniony. Siedziałem na sektorze B, wszytsko było idealnie słychac. Była pełniuteńka hala, aczkolwiek przed koncertem jeszcze mozna było kupić bilety. Kilka słów o ochronie, bo przynajmniej przy wejściu była mega profesjonalna i spokojna. Było bardzo wielu kompletnie narabanych gosci i ochrona im mówiła do bólu, weź odpocznij, wytrzexwiej chwilę i wejdziesz, bo jak Cie wpuszcze teraz, to za chwilę będę Cie musiał wyprowadzic. A pijani byli naprawdę agresywni i skakali do ochroniarzy. jak bym takiego w kazdym razie poskładał i skuł od razu, bo ewidentnie przeszkadza sobie i innym. Tak więc ochrona na plus, poza zakazem wnoszenia plecaków, o których zakazie wnoszenia jak sie zapomniało mogło się oddac do depozytu za 50 PLN. Absolutne zdzierstwo. Ogólnie żal, że to pożegnalna trasa, ale mysle, że potrwa tak ze trzy lata:)
15.08 Rock Castle (Running Wild), 23.08 Turbo - Śląskie Larmo, 21.09 Lady Pank - Opole, 08.11 Mikkey Dee - Oslo
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Koncert rewelacja!Najlepszy jaki widziałem,a byłem 11-sty raz od 94'.Wcześniej mee&greet,fotka z zespołem,piąteczki przybite.Koniec pewnej epoki.Czas mi umierać?
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Wytłumaczy mi ktoś fenomen ludzi, którzy przez cały koncert latają z piwem? Na moim sektorze co 10 minut koneserzy złotego trunku chodzili z nektarem bogów. Koncert to tylko okazja do picia piwa, czy o co chodzi? Taki jeden z drugim cepem chce potem żeby przed nim nogi usuwać, bo musi na swoje miejsce trafić. Z piwskiem, bo prawdziwy samiec alfa nie może słuchać War Ensemble bez niego.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Dla mnie miazga
Swietna forma, oprawa, brzmienie i setlista idealna.
W koncu black magic
W Pzn nie bo slychac nic, tu bajka
Pieklo, strzal w ryj i koniec. Bez bisow. Za to swietne pozegnanie sie z fanami. Widać, ze sam zespol bardzo zadwolony z występu
Swietna forma, oprawa, brzmienie i setlista idealna.
W koncu black magic
W Pzn nie bo slychac nic, tu bajka
Pieklo, strzal w ryj i koniec. Bez bisow. Za to swietne pozegnanie sie z fanami. Widać, ze sam zespol bardzo zadwolony z występu
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Mi sie tym piwem jeszcze odbija hehe ,dyszka za sikacza to jakas paranoja...sam koncert Slayera rewelacja,fajna oprawa,efekty,forma zespolu i set.Dopisala frekwencja,nie spodziewalem sie takich tlumow.
-
Deleted User 4876
Re: 27/11/2018 - Slayer - Łódź
Na filmikach widać jak King coś tam miota w tłum
qrde no smuta mam ze tego Sellera w tym roku odpuściłem..ale za dużo tych gigów..w 2k19 trzeba ich godnie pożegnać heh

