Prawda jest taka, że w tych najbardziej popularnych płytach i utworach żaden z Sabotage sie nie łapie.Nie słyszałem jeszcze żeby ktoś poza Lukasem tak chwalił te płytę. Pośród ulubionych utworów Black Sabbath wśród moich znajomych pewnie zadnen nbie wymieniulby w pierwsze 30tce jednego utworu z Sabotage. I mówie to o takich fanach właśnie, który najbardziej lubią posiedzieć sobie rpzy dzwiękach Paranoid, War Pigs, N.I.B., Iron Man, Fairies Wear Boots, Wheels of Confusion, Snowblind, Children of the Grave.LukaSieka pisze: ↑czw gru 27, 2018 1:11 pmJa mam identycznie jeżeli chodzi o Iron Maiden. Oczywiste jest, ze musiałaby wygrać jakaś płyta z Dickinsonem, bo Dickinson to jedyny wokalista prawdziwego Iron Maidenpucha pisze: ↑czw gru 27, 2018 12:18 pm Fanbojstwo zwolenników Osbourne'a tragicznie wypacza wyniki tego głosowania.
Ja rozumiem że klasyka, podwaliny metalu itd., no ale nikt mi nie wmówi że "Sabotage" jest lepszy niż "Mob Rules" albo że "13" jest lepsze niż "Dehumanizer". Zakładam że cały plebiscyt wygra zapewne jedynka albo "Paranoid", a takie "Heaven and Hell" odpadnie lada chwila, bo w ścisłym finale zostaną pewnie same płyty z Ozzym..
Co do Sabotage to jest lepszy od "Mob Rules", dokładnie jakieś 46 razy lepszy. Jedyna taka płyta Black Sabbath, jedyny niepowtarzalny klimat. Szkoda, ze później obrali taki a nie inny kurs.
Bardzo przebojowe ??![]()
Zwłaszcza właśnie "Megalomania"
. Dziwne, że fani takich kawałków "Into The Void", "War Pigs", "Sabbra Cadabra" czy "Iron Man" nie lubią zbytnio tych utworów, bo są za ciężkie i kompletnie nie melodyjne. Niestety kilkakrotnie sie spotkałem z takimi opiniami...
i głos na Mob Rules w tym wypadku



