LukaSieka pisze: ↑sob sty 05, 2019 3:36 pm
Ja tez ją bardzo lubie. Jest tu paru starych fanów, którzy słuchali tej muzylki w latach 80tych i widzę, ze bardzo wysoko te płytę oceniali. Ja dałem na 4 miejscu i myśle, że na prawde na to miejsce zasługiwała ta plyta. Tak czy owak świetna płyta. No chyba, że ktoś patrzy od 30 lat na ten zespól tylko przez pryzmat "666" albo "Oddech Wymarłych Światów".
Pamiętam jak ją oceniano kiedy się ukazała. "Badziewie" to było dość często spotykane słowo na opisanie krążka. Ale może z czasem zyskała.
Słyszałem Trzy szóstki i Oddech w momencie gdy wychodziły. Róże Miłości i Szydercze Zwierciadło to płyty nieco inne muzycznie za to dojrzalsze lirycznie i na pewno nie słabe. Oceniam je niżej niż pierwszy trzy płyty, ale to nie zmienia faktu że to ciągle świetne płyty.
I szkoda że Vaderowi zabrakło paru punktów do podium.
Dałem Death 1 pkt. Miałem nie dawać wcale, ale później zestawiłem ten album z płytami Iron Maiden, Dickinsona i Tankard, które brałem pod uwagę. Maiden i Dickinson to albumy nierówne, jak Death, Tankard najrówniejsza z nich no ale bez jaj. W sumie oceniłem wykonawstwo. Miejsca 2-4 były u mnie w pierwszej trójce, tylko w innej kolejności. Szkoda, że tylko na doceniłem album Slayer.
Vorgel pisze: ↑śr sty 09, 2019 3:48 pm
Dałem Death 1 pkt. Miałem nie dawać wcale, ale później zestawiłem ten album z płytami Iron Maiden, Dickinsona i Tankard, które brałem pod uwagę. Maiden i Dickinson to albumy nierówne, jak Death, Tankard najrówniejsza z nich no ale bez jaj. W sumie oceniłem wykonawstwo. Miejsca 2-4 były u mnie w pierwszej trójce, tylko w innej kolejności. Szkoda, że tylko na doceniłem album Slayer.
Death zasłuzenie wygrał. Z tego rocznika wolę tylko Running Wild - The Rivarly, no ale to mój band wiec sie ni dziwcie. Diamonda z Mercyfulem zamieniłbym jeszcze miejscami.
Celowo nie dałem ani jednego punktu na Mercyful Fate w tym roczniku, żeby dac też szanse czemuś innemu, ale widać i tak daleko zostawił wszystkie inne tytuły w tyle. Miejsca 3, 4, 5, 6, 7 niewielka różnica, jednego punktu. Jak rzadko kiedy.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
U mnie MF byli na miejscu pierwszym, natomiast miałem poważny problem by wybrać idealną dziesiątkę i ona nie jest idealna. Część albumów lubię w połowie jak np. Metal Church, swoją drogą zadziwiające jest to 2 miejsce dla nich. Jeden z dwóch najsłabszych Testamentów zaszedł wyżej niż klasyczne ich płyty, dla mnie niezrozumiałe. Ktoś dał też punkty płycie Kreator, najbardziej kompromitującemu albumowi jaki nagrał Petrozza. Na Cause for Conflict głosowałem jedynie ja. No cóż, rocznik słaby, wyniki poza numerem 1 rozczarowujące.
barsiarz pisze: ↑ndz sty 13, 2019 3:01 pm
Jak jest rok w którym płyty wydaje MF lub King to wiadomo kto wygra. Pytanie do ich fanów - czy oni Waszym zdaniem nie nagrali słabszych płyt?
Moim zdaniem nie nagrali. I King i Mercyful mają bardzo równe dyskografie bez jakichś wpadek. Ciesze się, że i tym razem Mercyful zdobył pierwsze miejsce. To już ostatnia ich płyta. Zapewne za rok wygra Brave New Word i później może Dance of Death. Tak samo myśle kolejne plyty Maiden będą wysoko. Ale w końcu to forum Maiden.
No ok. To forum IM na którym fani Kinga są mocno obecni
Ponawiam pytanie - nie znacie debiutu Sonaty Arctiki czy znacie ale nie lubicie? Przecież to absolutna powermetalowa klasyka.
Szkoda, że BNW wygra w 2000, bo jedyna dobra rzecz jaką mogę powiedzieć o tej płycie, to fakt, iż 3 lata później nagrali jeszcze gorszą (brzmieniowo najgorszą płytę IM).
Z power metalu lubię Blind Guardian i sezonowo słuchałem Hammerfall oraz Primal Fear. No, lubię jeszcze Helloween ale myśmy ich power metalem w latach 80 nie nazywali. Ale zobaczę co to ta Sonata Arctica.