Megadeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Megadeth
Jest przecież cały nurt white metalu do którego należy kilka ŚWIETNYCH thrashowych bandów. Ba! Ostatni krążek Stryper to bardzo solidny heavy metalowy album. Co nie oznacza, że nie szanuję ludzi pokroju Erica z Watain którzy na 99% podchodzą do tematu szatana i black metalu na poważnie.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19540
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Megadeth
Gratuluję... Tez kiedyś widziałem gościa w Kołobrzegu, takiego chłopczyka z 15-16 lat, zapuszczającego włoski, klęczącego i modlącego się przed kościołem z (chyba) rodzicami w koszulce Cradle Of Filth z wielkim napisem na plecach JESUS IS A CUNT.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Megadeth
W sumie obrazek dość zabawny
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19540
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Megadeth
No, troszeczkęZdan pisze: ↑śr lut 27, 2019 11:09 pmW sumie obrazek dość zabawny![]()
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Megadeth
Ale luz. Jeśli ktoś umie to oddzielić to nic tylko się cieszyć.
Re: Megadeth
Tom Araya jest katolikiem i się do tego otwarcie przyznaje. Jutro znajdę nie tak stary znów klip na yt gdzie o tym mówi.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19540
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Megadeth
No nie wiem. Dla mnie to strasznie śmieszne, żenujące i paradoksalne, żeby modlić się do swojego boga z takim napisem na koszulce.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Megadeth
Pamiętam, że na bierzmowaniu miałem pod garniturem koszulkę The Number of the Beast. Jak sobie teraz po wielu latach o tym pomyślę, to nie wiem czy się śmiać czy płakać 
Re: Megadeth
Jak widać relatywizm nie omija także kwestii wiary
Re: Megadeth
Nie mogę się wypowiadać w Twojej sprawie, ale wydaje mi się, że młody człowiek ma wpisany w naturę taki przekór. Zazwyczaj nieszkodliwy, ale jednak. Bo przecież w TNOTB nawet z punktu widzenia katolickiego nie ma nic złego, ale chce się odznaczyć swoją indywidualność, czuć się "innym", może lepszym. Metal w tym pomaga, to zawsze była muzyka wyrzutków i wydaje mi się, że mimo wszystko tak jest do dziś. Jeśli ktoś decyduje się na bycie metalowcem 24/7, to automatycznie wyklucza się z pewnych kręgów towarzyskich.
Co innego jednak bunt na takim poziomie, o jakim piszesz, a co innego typek w koszulce Jesus Is A Cunt w kościele
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Megadeth
Pytanie czy modlił się bo chciał czy modlił się bo musiał
Ja taki w gimnazjum i na początku technikum byłem
Na religii w pierwszej ławce w koszulce Vadera
W technikum w sumie chodziłem tylko dlatego, że świetny ksiądz był i w sumie był to ksiądz metal.
Btw. Nie zakładaj, że każda osoba wierząca wyznaje wiarę która mieści się w jakiejś tam religii
Mi np. ciężko podpiąć się pod jakąś, można powiedzieć, że jestem bardziej poszukujący, a modlitwy to raczej rozmowy niż klepanie formułek które często nie mają wartości. Dosyć mocno mi to pomogło w ciężkim okresie.
No ale ja mam dziwne podejście do wszystkiego i czasem ciężko mnie zrozumieć, więc koszulki z pentagrami nie przeszkadzają mi w modlitwie
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Megadeth
Co jest sprzecznego w rzeczach, które piszesz? O ile dobrze pamiętam, to doktryna katolicka nie określa jak masz się modlić. Zdanie "Nie zakładaj, że każda osoba wierząca wyznaje wiarę która mieści się w jakiejś tam religii" nie ma sensu i połączenia z dalszą częścią posta.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Megadeth
Faktycznie brzmi to bez ładu i skladu, ale to zdanie ma sensSchizoid pisze: ↑czw lut 28, 2019 7:22 am Co jest sprzecznego w rzeczach, które piszesz? O ile dobrze pamiętam, to doktryna katolicka nie określa jak masz się modlić. Zdanie "Nie zakładaj, że każda osoba wierząca wyznaje wiarę która mieści się w jakiejś tam religii" nie ma sensu i połączenia z dalszą częścią posta.
Choć źle je napisałem
wiara =/= religia
Może ten chłopak się modlił do czegoś innego niż Jezus, więc ta koszulka w niczym nie przeszkadza
A reszta o moim podejściu to po prostu odnośnie 'przemiany' Dave'a
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Megadeth
Wierzyć można nawet w biblijnego Heroda i do niego się modlić, ale takie bawienie się w wiarę bez religii to dla mnie objaw niesamowitej naiwności i wybiórczości, jeśli chodzi o Jezusa i podobne historie. Takich osób zwyczajnie nie traktuję poważnie, samemu nie będąc chrześcijaninem.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Megadeth
https://youtu.be/Dwk8eqmR_xA?t=4m25s
W sumie to jest tego pełno, większość słabej jakości.
https://kfmx.com/tom-araya-of-slayer-ta ... ith-video/
PS. Na początku lat 90 kiedy rodzice przyjmowali księdza po kolędzie, raz pamiętam miałem koszulkę Scream Bloody Gore innym razem Ride the Lightning chyba. Tyle, że wizytacja księdza nie była dla mnie jakąś istotną rzeczą i się nie przejmowałem co pomyśli.
W sumie to jest tego pełno, większość słabej jakości.
https://kfmx.com/tom-araya-of-slayer-ta ... ith-video/
PS. Na początku lat 90 kiedy rodzice przyjmowali księdza po kolędzie, raz pamiętam miałem koszulkę Scream Bloody Gore innym razem Ride the Lightning chyba. Tyle, że wizytacja księdza nie była dla mnie jakąś istotną rzeczą i się nie przejmowałem co pomyśli.
Re: Megadeth
Co do wiary bez religii. Mam znajomych "wierzących biblijnie", że tak opiszę którzy nie należą do żadnej protestanckiej denominacji, nie chodzą do kościoła, zboru etc. Mają spotkanie z kimś kto wykłada im znaczenia biblijne ale to człowiek którego nawet nie nazywają pastorem.
Re: Megadeth
Nie pisałem, że wierzę w Jezusa i w jakąkolwiek inną historię z bibliiSchizoid pisze: ↑czw lut 28, 2019 9:42 am Wierzyć można nawet w biblijnego Heroda i do niego się modlić, ale takie bawienie się w wiarę bez religii to dla mnie objaw niesamowitej naiwności i wybiórczości, jeśli chodzi o Jezusa i podobne historie. Takich osób zwyczajnie nie traktuję poważnie, samemu nie będąc chrześcijaninem.
Napisałem, że wierzę w Boga czyli w coś wyższego
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Megadeth
W europejskim kodzie kulturowym "nawrócić się" jest wyrażeniem bardzo jednoznacznym i to chrześcijaństwo oraz tematy z nim związane są tematem kilkunastu wcześniejszych wypowiedzi.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Megadeth
Mocno przesadzone i zostaje przy swoim, że nawrócenie się to po prostu w dużym uproszczeniu uwierzenie w boga.
I w moich wypowiedziach chodziło mi o pokazanie, że można wierzyć, modlić się i nosić koszulki, słuchać "zlych" zespołów.
Lubisz się czepiać prawda?
Lubię czytać twoje komentarze bo mam podobnie, szczególnie na żywo
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Megadeth
2 razy na "nie" 
Czy tego chcemy, czy nie, wychowujemy i funkcjonujemy na kontynencie, a tym bardziej w kraju wybitnie chrześcijańskim, słowo "nawrócenie" w domyśle można odbierać w tym właśnie kontekście. Zresztą spróbuj tak rozmawiać z kimkolwiek. Podejrzewam, że zdecydowana większość osób od razu odbierze to w taki sposób z prostej przyczyny: w naszej kulturze i historii nie ma zbyt mocnych wpływów buddyzmu czy islamu (nie mówię, że nie ma ich w ogóle, po prostu poza pewnymi wyjątkami objawiły się stosunkowo niedawno). Nie neguję Twojej definicji jako czegoś osobistego, ale w języku to słowo sprawia taką funkcję i jeszcze przez chwilę się to nie zmieni.
Czepiać się nie lubię, ale czasem czuję moralny obowiązek wyprowadzenia kogoś z błędu, może komuś się to kiedyś przyda
Czy tego chcemy, czy nie, wychowujemy i funkcjonujemy na kontynencie, a tym bardziej w kraju wybitnie chrześcijańskim, słowo "nawrócenie" w domyśle można odbierać w tym właśnie kontekście. Zresztą spróbuj tak rozmawiać z kimkolwiek. Podejrzewam, że zdecydowana większość osób od razu odbierze to w taki sposób z prostej przyczyny: w naszej kulturze i historii nie ma zbyt mocnych wpływów buddyzmu czy islamu (nie mówię, że nie ma ich w ogóle, po prostu poza pewnymi wyjątkami objawiły się stosunkowo niedawno). Nie neguję Twojej definicji jako czegoś osobistego, ale w języku to słowo sprawia taką funkcję i jeszcze przez chwilę się to nie zmieni.
Czepiać się nie lubię, ale czasem czuję moralny obowiązek wyprowadzenia kogoś z błędu, może komuś się to kiedyś przyda
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller

