Accept
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Accept
Nie słyszałeś płyty Slave to the Grind, nie ma więc sensu dyskutować na ten temat. Sorry, to nie ma nic wspólnego z Mr. Big. Co do Faith No More, oczywiście przynajmniej The Real Thing bije wszystkie płyty Accept na łeb.
Jest jeszcze taki album Vince'a Neila, tego z Motley Crue, który bije wszystkie płyty MC na łeb i też przy okazji Accept. Nazywa się Exposed. Numer Look in Her Eyes zmiata z powierzchni ziemi cały drugoligowy metal. Ważna jest produkcja płyty, bez tego nie ma powera. Oczywiście umiejętności techniczne muzyków też nie są bez znaczenia.
https://www.youtube.com/watch?v=VcN_VT3s17g
Jest jeszcze taki album Vince'a Neila, tego z Motley Crue, który bije wszystkie płyty MC na łeb i też przy okazji Accept. Nazywa się Exposed. Numer Look in Her Eyes zmiata z powierzchni ziemi cały drugoligowy metal. Ważna jest produkcja płyty, bez tego nie ma powera. Oczywiście umiejętności techniczne muzyków też nie są bez znaczenia.
https://www.youtube.com/watch?v=VcN_VT3s17g
Re: Accept
Bo mu się podobał. Lubił też Generation Clash. Jemu się zwyczajnie nie podobało, że to nie on na tej płycie śpiewaFelcio pisze: ↑śr mar 06, 2019 11:55 am Nie wiem skąd ty bierzesz te informacje. Bym przepisał tutaj dwa wywiady z Udo które ukazywały się po 2000 roku gdzie Udo odpowiednio sie wypowiada na temat Eat the Heat, ale wiem jakby sie to skończyło. Prawdopodobnie czterema stronami przekomarzania się i podważania w kółko (w temacie o nazwie VORGEL WIE LEPIEJ) tego co mówili sami muzycy. Dlaczego Udo zabrał się za ten utwór ja osobiscie nie mam pojęcia.
Re: Accept
Słyszalem i to nie raz, bo moja ówczesna dziewczyna tego słuchała. To ogólnie dobra muzyka dla dziewczyn te wszystkie hollywódzkie brzmienia. Tą Slave slyszałem i taką żółtą kasete (na pewno piracką), nie wiem która to była plyta. W kazdym bądz razie wstyd było to utożsamiać z muzyka rockową. Prędzej z jakiś cyrkiem.
Re: Accept
Nie słyszałeś, bo to nie jest żadne hollywoodzkie brzmienie, nie ma nic wspólnego z glam metalem. Poszli ostrzej na tej płycie niż na wcześniejszej (chociaż i tamta jest dyskusyjnie glamowa)
https://www.youtube.com/watch?v=zo6MuOgz7aI
Faktycznie, wstyd to utożsamiać z muzyką rockową. Ignorance is bliss.
https://www.youtube.com/watch?v=zo6MuOgz7aI
Faktycznie, wstyd to utożsamiać z muzyką rockową. Ignorance is bliss.
Re: Accept
I nic z niej nie znasz
Akurat przykład Skid Row jest przykładem na tyle śliskim, że potrzeba wyjątkowej ignorancji by go przywoływać. Jest masa innych, naprawdę cukierkowych wykonawców, ale trzeba było się wyłożyć na Skid Row. Posłuchaj tego Slave to the Grind, naprawdę warto. To nie jest jakaś wielka płyta, ale ma mocarne brzmienie.
Accept chcieli brzmieć jak coś takiego i prawie im się udało. To jest quality music.
https://www.youtube.com/watch?v=9RIeycixkK8
Accept chcieli brzmieć jak coś takiego i prawie im się udało. To jest quality music.
https://www.youtube.com/watch?v=9RIeycixkK8
Re: Accept
No nie znam, bo musiałbym na glowe upaść żeby studiować płyty jakiegoś Skid Row. Wystarczy mi ze kilkanascie razy to słyszałem 25 lat temu
Tym sie różnimy ze na mnie te amerykanskie produkcje nie robią jakiegokolwiek wrazenia. Wole ciekawe pomysły, dobre rozwiązania w muzyce z garażowym brzmieniem niż ładna amerykańską produkcje sprawnie technicznie zagrana. To i jakiś Dr Feelgood Motley to dla mnie jedno i to samo tandetne amerykańskie granie o różowym charakterze.
Re: Accept
Ale przyznasz, że utwór Slave to the Grind to nie jest Motley Crue, Posion ani inne glamowe, różowe granie. (Chociaż album Motley Crue z 1994 to niezły kawał heavy rockowego mięcha, tyle, że nie za bardzo go lubię). Nawiasem mówiąc, Accept chcieli wyrywać laski i grać jak porządny hard rockowy band, po tylu latach kariery należało im się
Później Baltes poszedł nawet do Dokkena, gdzie wspólnie z Mikkeyem Dee i Johnem Norumem nagrali bardzo dobry album Up from the Ashes. Tak się to robiło. To są muzycy z ambicjami. Mikkey później trafił do Motorów, a Baltes musiał się męczyć przy weisswurst i wiejskich przyśpiewkach jakich w Accept nigdy nie brakowało 
Re: Accept
O tej właśnie różnicy pisze. Dla Ciebie porządny hard rockowy band to ładnie amerykańsko brzmiący zespół z wokalistą a la Vince Neil z Motley Crue, a ja raczej wole zdecydowanie to co wywodzi się z lat siedemdziesiątych i zespoły które kultywowały tradycje Black Sabbath, Deep Purple, Thin Lizzy ale też późniejsze europejskie Running Wild, Krokus, Faithful Breath, Grave Digger, Accept.
Za to ich właśnie na całym świecie uwielbiali i uwielbiają do tej pory. No bo przecież nie za wypadek pod tytułem Eat the Heat
Re: Accept
Tak naprawdę moim ulubionym gatunkiem muzycznym jest rock progresywny, zaś ulubionym artystą nieco na przekór Alice Cooper. Później idzie ten cały metal (heavy/thrash/death). Nie mam jednak z góry uprzedzeń do żadnego zespołu, bo image taki, czy nawet styl taki, jakiego nie akceptuję. Nie lubię ogólnie punka, ale the Exploited posłucham. Nie lubię black metalu, ale pierwszej płyty Mayhem posłucham. I nie obchodzi mnie, że członkowie tego zespołu robili z siebie z pewnością większych kretynów niż Vincek i cała ta glamowa banda pozerów.
Re: Accept
Mnie to troche wnerwia że te amerykańskie twory z lat osiemdziesiątych określa sie mianem glam. Glam rock to byla na prawde niezła muzyka. Takich rzeczy jak Gary Glitter, MUD, Sweet, Slade, Bay City Rollers, Suzi Quatro, T. Rex się słuchało i to była niezła, fajna muzyka jak na lata siedemdziesiąte
. Nie wiem kto przykleił potem łatke tym zespołom pokroju Poison, Ratt, Motley Crue skoro to było w ogóle co innego.
Re: Accept
To był glam metal, niektórzy określali to mianem hair metalu, ale to tylko etykietki. Są bez znaczenia.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19527
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Accept
A znowu jak mówił Blitz Overkill i Gary Holt z Exodus było dla nich i innych metalowców obciachem, że ktoś ich określa w ogóle mianem "metal". To, że ktoś ma długie włosy i trzyma w ręku gitarę nie znaczy, że gra od razu metal 
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Accept
Accept - 8/10
I'm a Rebel - 6/10
Breaker - 9/10
Restless and Wild - 8/10
Balls to the Wall - 10/10
Metal Heart - 8/10
Russian Roulette - 10/10
Eat the Heat - 0/10
Objection Overruled - 6/10
Death Row - 3/10
Predator - 4/10
Blood of the Nations - 9/10
Stalingrad - 8/10
Blind Rage - 9/10
The Rise of Chaos - 7/10
a teraz już bez Petera to zbytnio nawet mnie nie interesuje co oni nagrają. Z samym Wolfem w składzie, ech. Co raz bardziej przestaje mi sie sytuacje tej kapeli podobac
I'm a Rebel - 6/10
Breaker - 9/10
Restless and Wild - 8/10
Balls to the Wall - 10/10
Metal Heart - 8/10
Russian Roulette - 10/10
Eat the Heat - 0/10
Objection Overruled - 6/10
Death Row - 3/10
Predator - 4/10
Blood of the Nations - 9/10
Stalingrad - 8/10
Blind Rage - 9/10
The Rise of Chaos - 7/10
a teraz już bez Petera to zbytnio nawet mnie nie interesuje co oni nagrają. Z samym Wolfem w składzie, ech. Co raz bardziej przestaje mi sie sytuacje tej kapeli podobac
Re: Accept
Blitz bardzo zazdrościł tym wszystkim glamowym pozerom panienek i postanowił zrobić utwór dla MTV, może jemu coś skapnie z tego. No kurde zasłużyli sobie, wszyscy, Slayer też
Co to za przyjemność bawić się w black metal i ponurych pozerów? W dodatku niektórzy trafili do kryminału, a tam już panienek na pewno nie mieli, tylko musieli uważać by nie upuścić mydła
PS. A bardziej serio, dla amerykańskiego fana heavy metalu, Iron Maiden czy Motley Crue to nie była wielka różnica. Jak ktoś zna tamtejsze realia lat 80 wie to. W filmie dokumentalnym Dream Deceivers, Vance vs Judas Priest, spotyka się trzech fanów metalu. Jeden ma koszulkę Motleyów drugi Testament, dla nich to jest to samo, po prostu ROCK AND ROLL. Overkill to też było to samo, przesłanie jasne Hello From the Gutter frajerzy i widownia ta sama co tydzień wcześniej na koncercie gdzie śpiewano Girls Girls Girls
Metal to zabawa 

Po prostu boscy
PS. A bardziej serio, dla amerykańskiego fana heavy metalu, Iron Maiden czy Motley Crue to nie była wielka różnica. Jak ktoś zna tamtejsze realia lat 80 wie to. W filmie dokumentalnym Dream Deceivers, Vance vs Judas Priest, spotyka się trzech fanów metalu. Jeden ma koszulkę Motleyów drugi Testament, dla nich to jest to samo, po prostu ROCK AND ROLL. Overkill to też było to samo, przesłanie jasne Hello From the Gutter frajerzy i widownia ta sama co tydzień wcześniej na koncercie gdzie śpiewano Girls Girls Girls

Po prostu boscy
Re: Accept
ja cię nie mogę

Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Accept
Który utwór postanowił zrobić dla MTV? i chodzi o to, że postanowili zrobić klip czy przebój do radio i TV, bo nie wiem o co do końca chodzi
A jakmi Slayer zrobili utwór na potrzeby MTV ? I co znaczy bawić się w ponurych pozerów ? Ci którzy grają ostrzej niż Metallica na Master to z punktu ponurzy pozerzy ?
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Accept
to zdjecie juz kiedys widziałem. Wyglądają tu jakby szli na halloween. Nie wiem tylko co to ma wspólnego z Poison, Ratt i MTV
Re: Accept
Zaraz dowiem się, że w amerykańskim metalu Omen, Jag Panzer, Vicious Rumors, Cirith Ungol i reszta to była ta sama scena co Moteleje, Ratty i Poisony. No bo to ROCK'N'ROLL nie?
