A jak wiadomo w USA na każdej ulicy stały cztery patrole policjiVorgel pisze: ↑czw mar 07, 2019 3:22 pm Warto sobie porównać to o czym mówi Rat Skates na potrzeby tej książki, a co mówi w tamtym wywiadzie do którego dałem linka. Już bez napinki, bo w takim luźnym wywiadzie nie trzeba, a książka się w końcu musi sprzedać. A co do bejsbolów, to ani nikogo z bejsbolami nie ganiali, ani tym bardziej z nożami. Policja (nie tylko w Kalifornii zresztą) strzela do tego typu delikwentów bez ostrzeżenia. Komu się chce niech poszuka sobie filmików z akcji amerykańskiej policji, bo pełno tego w necie. Jak na Times Square wyleciał facet z nożem, to został uziemiony przez NYPD w ciągu minuty.
Accept
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Accept
Re: Accept
Ja po prostu nie wierzę, że wychodzili pałować ludzi za byle co bejsbolami. I to nie tylko z powodu o jakim napisałem. Po prostu taka postawa jest idiotyczna. Ale na potrzeby książki fajnie takie historie wymyślać 
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19539
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Accept
Mi tez się już nie chce dalej ciągnąc tego tematu, bo nie ma to najmniejszego sensu. Vorgel wie lepiej od samego Holta dlaczego wywalił Baloffa z Exodus
. A to, że muzycy odsiadywali kilkumiesięczne wyroki Forbidden, Vio-lence, Dark Angel, Agnostic Front i Cro-Mags za pobicia tez były zmyślone na potrzeby zrobienia sobie groźnej reputacji, prowokacji i zazdroszczenia lasek komukolwiek. Tak na prawdę pewnie nakradli chipsów i lizaków w sklepie, i to na pewno za to ich wsadzali
Kawał urwisa z jednego i drugiego. Nie ma co.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19539
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Accept
O tych rzeczach pisali muzycy z kapel, które wspominałem, min. w starych numerach amerykańskich Metal Forces (taki amerykański Metal Hammer). Nie robili tego na potrzeby książki wydanej w 2017 roku, bo mówili o tym na bieżąco w 1986, 1987 i 1988. Te numery z tych lat miałem. Może jeszcze gdzieś mam.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Accept
Nie mam takiego info, że ci muzycy odsiadywali wyroki za pobicia, chociaż pewnie jakieś jednostkowe przypadki mogły się zdarzyć. Prędzej można wyczytać, że trafiali do aresztu za posiadanie narkotyków czy jazdę po pijaku. To się tyczyło zresztą wszystkich, także tych glamersów. Ale abstrahując już od tego, to co? Podoba Ci się postawa, że ktoś kogoś bije bejsbolem za to, że tamten ma glamową koszulkę? Czy niszczenie koszulki tnąc ją nożem, bo się nie podoba zespół taki czy owaki jest takie fajne? (pomijam już kwestię wolności osobistych, choć to nie zasrana sprawa Baloffa czy Holta co kto ubiera). Powiedz, czy Ci się to podoba, bo chcę wiedzieć z kim dyskutuję i czy aby na pewno ma to dalszy sens.
Re: Accept
No nie tylko kilkumiesięczne bo Winston Churchill i Eric z Cro-Mags za pobicie i dźgnięcie nożem kogoś pod klubem w ktorym odbywał się rockowy koncert trafili na parę lat. Harley, Bloodclot i Mackie też lądowali za podobne akcje często w areszcie. Dlatego tak często ktoś zastępował ich na koncertach. Ja tego w żadnym wypadku nie popieram ale takie są fakty. Podobnie było w Dark Angel. Dan Lilker pojechał z nimi w trase po tym jak basista Mike Gonzalez trafił do aresztu za to, że wraz z kimś z kapeli Forbidden wybili zęby kijem baseballowym komuś na ulicy.LukaSieka pisze: ↑czw mar 07, 2019 4:00 pmO tych rzeczach pisali muzycy z kapel, które wspominałem, min. w starych numerach amerykańskich Metal Forces (taki amerykański Metal Hammer). Nie robili tego na potrzeby książki wydanej w 2017 roku, bo mówili o tym na bieżąco w 1986, 1987 i 1988. Te numery z tych lat miałem. Może jeszcze gdzieś mam.
Ostatnio zmieniony czw mar 07, 2019 4:20 pm przez Felcio, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Accept
Takie akty to jest zwykły bandytyzm niemający z muzyką nic wspólnego. Świadczy to o niestabilności emocjonalnej, może zaburzeniach psychicznych, a może po prostu byli pijani i/lub naćpani choć pewnie nie kolesie z Cro-Mags.Felcio pisze: ↑czw mar 07, 2019 4:17 pm No nie tylko kilkumiesięczne bo Winston Churchill i Eric z Cro-Mags za pobicie i dźgnięcie nożem kogoś pod klubem w ktorym odbywał się rockowy koncert trafili na parę lat. Harley, Bloodclot i Mackie też lądowali za podobne akcje często w areszcie. Dlatego tak często ktoś zastępował ich na koncertach. Ja tego w żadnym wypadku nie popieram ale takie są fakty. Podobnie było w Dark Angel. Dan Lilker pojechał z nimi w trase po tym jak basista Mike Gonzalez trafił do aresztu za to, że wraz z kimś z kapeli Forbidden wybili zęby kijem baseballowym komuś na ulicy.
Re: Accept
Nic bardziej mylącego. Cro-Mags krishnowcami stali się dopiero później. Wcześniej razem z innymi zespolami ze sceny hardcore i thrashowymi napadali na ludzi. Nie tylko na koncertach, bo napadali innych dealerów i tym podobne towarzystwo. Chyba oni wszyscy myśleli przez chwilę ze są z jakichś gangów.
Re: Accept
Nie wiem, nie znam dokładnie ich historii, ale wiem, że chyba wokalista był straight edge.
Re: Accept
Dodajmy, że jedynym "prawdziwym" krishnowcem w Cro-Mags był/jest John Joseph. A on generalnie był ulicznikiem, dealerem, czasem zwykłym bandytą. Lądował kilka razy w kiciu za różne cuda. Harley był niewiele lepszy. Z tamtej ekipy to właściwie tylko Parris był grzecznym chłopcem.
BTW John Joseph nie był straight edge. Pił, ćpał, palił maryśkę. Teraz jest weganinem i tego nie robił ale za czasów oryginalnych Cro-Mags to tego nie było.
BTW John Joseph nie był straight edge. Pił, ćpał, palił maryśkę. Teraz jest weganinem i tego nie robił ale za czasów oryginalnych Cro-Mags to tego nie było.
Re: Accept
W tym wywiadzie twierdzi, że jest straight edge "all the fucking way".
http://www.bigwheelmagazine.com/intervi ... -cro-mags/
http://www.bigwheelmagazine.com/intervi ... -cro-mags/
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19539
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Accept
Pisałem kilka postów wcześniej, że :
Cytuję to i tamto po to, żeby pokazać Ci, że na prawdę thrashowcy nienawidzili w tamtym czasie środowiska glam.
Ja takich akcji nie popieram. Sam lata temu biłem, broniłem się na koncertach metalowych, kiedy środowiska kibicowskie i naziole napadali na nas i innych ludzi, którzy stali pod klubem, w czasie kiedy odbywał się jakiś koncert. I wiem doskonale, że to nic fajnego. Długi czas potem nic podobnego się nie zdarzało. Dopiero niedawno, kiedy znowu ludzie spokrewnieni z młodzieżą wszechpolską i inni prawi kolesie urośli w siłę, zaczęli odstawiać podobne akcje. Ja przynajmniej o kilku takich dość świeżych sytuacjach słyszałem.... W większości przypadków nawet nie chodzi o te swoje "przekonania", tylko po prostu o zwykłą chęć nap*erdalania się z kimkolwiek kiedy jest się w większej grupie. Poczucie przynależności do tej czy innej ekipy jest wtedy bardzo silne
Ostatnio zmieniony czw mar 07, 2019 5:25 pm przez LukaSieka, łącznie zmieniany 2 razy.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Accept
Teraz absolutnie w to wierzę ale w swojej autobiografii dokładnie opisał swoją drogę do straight edge. I była pełna wybojów.Vorgel pisze: ↑czw mar 07, 2019 4:44 pm W tym wywiadzie twierdzi, że jest straight edge "all the fucking way".
http://www.bigwheelmagazine.com/intervi ... -cro-mags/
Re: Accept
To jest zupełnie inna sytuacja, to bronienie się przed napaścią. Natomiast ja kiedyś też chodziłem na koncerty i na żadnym nie było nazioli i kiboli. A zaliczyłem np. (death) Metalmanię w 1993 roku, King Diamond/Mercyful Fate w 1997 czy Kreator w 1995. Moja kuzynka chodziła na Metalamnie w latach 80 i nigdy o żadnych naziolach nie mówiła. Ale pamiętam doskonale, że na początku lat 90 istniała jakaś niechęć metali do (neo) punków.LukaSieka pisze: ↑czw mar 07, 2019 4:54 pm
Cytuję to i tamto po to, żeby pokazać Ci, że na prawdę thrashowcy nienawidzili w tamtym czasie środowiska glam.
Ja takich akcji nie popieram. Sam lata temu biłem, broniłem się na koncertach metalowych, kiedy środowiska kibicowskie i naziole napadali na nas i innych ludzi, którzy stali pod klubem, w czasie kiedy odbywał się jakiś koncert. I wiem doskonale, że to nic fajnego. Długi czas potem nic podobnego się nie zdarzało. Dopiero niedawno, kiedy znowu ludzie spokrewnieni z młodzieżą wszechpolską i inni prawi kolesie urośli w siłę, zaczęli odstawiać podobne akcje. Ja przynajmniej o kilku takich dość świeżych sytuacjach słyszałem.... W większości przypadków nawet nie chodzi o te swoje "przekonania", tylko po prostu o zwykłą chęć nap*erdalania się z kimkolwiek kiedy jest się w większej grupie. Poczucie przynależności do tej czy innej ekipy jest wtedy bardzo silne. Z tym, że w przypadku thrash metalowców w kilkunastu wywiadach w starych gazetach, zinach i książce Głośno jak Diabli wiele osób mówiło wprost, że nie lubią czy wręcz nienawidzą środowiska Motley, Twisted Sister i tym podobnych. To są wypowiedzi z lat 1985-2017, nie robione na potrzeby tylko jakiejś jednaj książki.
I absolutnie nie wierzę, że ci thrashersi naprawdę nienawidzili Motley Crue, oni to po prostu mieli w d*pie. I te wszystkie zespoły. Robili swoje.
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4873
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Accept
Wtedy w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych metale napadali na siebie nawzajem i kroili z koszulek. Najlepszym przykładem jest choćby Szczecin z tamtych czasów. Ja znam to oczywiście tylko z opowieści. Ale kilku moich starszych znajomych opowiadało mi jak to zostali skrojeni przed koncertami z biletów, koszulki albo nawet i butów bo ktoś miał nowe białe robinsonyVorgel pisze: ↑czw mar 07, 2019 5:43 pmTo jest zupełnie inna sytuacja, to bronienie się przed napaścią. Natomiast ja kiedyś też chodziłem na koncerty i na żadnym nie było nazioli i kiboli. A zaliczyłem np. (death) Metalmanię w 1993 roku, King Diamond/Mercyful Fate w 1997 czy Kreator w 1995. Moja kuzynka chodziła na Metalamnie w latach 80 i nigdy o żadnych naziolach nie mówiła. Ale pamiętam doskonale, że na początku lat 90 istniała jakaś niechęć metali do (neo) punków.
Re: Accept
Było coś takiego, ale 'napadali' to za dużo powiedziane. Po prostu pytali o skład i jak nie znałeś kroili z plakietek i naszywek jakie były wówczas popularne. Nie spotkałem się jednak z przypadkiem, gdzie ktoś skroił komuś koszulkę, choć pewnie były i takie. Chociaż ok. 1992 roku kolega chciał wyłudzić ode mnie koszulkę pod pretekstem, że chce tylko pożyczyć. On był znany z takich akcji i pożyczanie wyglądało tak, że nigdy nie oddawał 
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9645
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Accept
Nowy utwór w sieci: https://www.blabbermouth.net/news/liste ... s-a-bitch/
Re: Accept
"ACCEPT recently released a live set, "Symphonic Terror - Live At Wacken 2017", via Nuclear Blast. It features a unique ACCEPT show, shot on August 3, 2017 at the legendary Wacken Open Air festival, where the band played the biggest and most extraordinary show of its career in front of 80,000, on top of thousands more fans watching via a live stream."
Dobrze że Owsiak tego nie czyta, bo jeszcze by zawału dostał
Sam utwór przyjemny, rzeczywiście jakby podpisać "nowy kawałek AC/DC", to niejeden niedzielny fan by nie zauważył różnicy
Dobrze że Owsiak tego nie czyta, bo jeszcze by zawału dostał
Sam utwór przyjemny, rzeczywiście jakby podpisać "nowy kawałek AC/DC", to niejeden niedzielny fan by nie zauważył różnicy