A Matter Of Life And Death - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11612
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Poza FTGGOG i Pilgrim nie słucham. Bardzo meczaca płyta, ciagnie się i zlewa
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
-
Deleted User 5155
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Bez cienia wątpliwości - ścisły top twórczości IM. Poza wahnięciem przy Out of the Shadows - REWELACJA. Muzycznie, tekstowo i klimatycznie - miodzio. Chociaż fakt - taka płyta bez hitów.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Dla mnie najlepsza płyta po reunion (razem z BNW). Lubię jej klimat i atmosferę. Opener często przeskakiwany, ale z czasem przestał mnie drażnić 
Świetne "These Colours Don't Run", "Longest...", "Brighter...", "Benek", czy "FTGGOG". Razi trochę produkcja... W sumie ostatni album Maiden, który mi się podoba.
Świetne "These Colours Don't Run", "Longest...", "Brighter...", "Benek", czy "FTGGOG". Razi trochę produkcja... W sumie ostatni album Maiden, który mi się podoba.
www.MetalSide.pl
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1910
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Bardzo dobry album, w końcu taki "inny". Jak wyszedł to pamiętam że myślałem o nim jako o "X Factor z Brucem na wokalu", a że TXF kocham to tym bardziej mi to odpowiadało. Ma zupełnie inny klimat od pozostałych albumów po reunionie, dla mnie jednak to numer 3 (po BNW i TBOS).
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Obok Dance of Death najgorszy album Iron Maiden.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Gorsze od TFF i TBOS czy tych albumów w ogóle nie bierzesz pod uwagę? 
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Wolę Final Frontier, a nawet Book of Souls. Na Final są dwa fajne rock and rollowe numery.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12329
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Ja jednak uważam, że to kwestia dwójki jako pierwszej cyfry roku wydania 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11612
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Frontier to dużo lepszy album niż Amolad
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
No własnie mnie nigdy AMOLAD nie zachwycał. Podobał się, owszem, ale dziwiłem się trochę skąd takie peany na jego cześć - nie słyszę tam tego. Still better than FF i DoD, oczywiście. Wolę jednak BNW i BOS, z rzeczy po reunion.
- Frank Drebin
- -#Lord of the flies

- Posty: 3882
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Blashyrkh
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
AMOLAD ma swoje momenty, ale cześć utworów jest zbyt rozwleczona, ponadto to pierwszy album, na którym Bruce ma wyraźne problemy z wyciąganiem wysokich tonów. Brzmi to b. słabo. Lubię "Brighter...", "Longest Day", "Greater Good" i "Benjamina". Reszta nie podchodzi. IMO to najgorszy album Maiden, oprócz "TFF", w którym wady poprzednika osiągnęły szczyt.
FotD = TOP5 albumów Maiden
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
U mnie AMOLAD zyskuje z czasem, chyba jako jedyna z "nowszych" płyt IM. Świetne 6 utworów, jeden "zwykły" (Different World) i 3 słabe (Colors, Pilgrim i Longest Day). Głos Bruca faktycznie na minus. Brak produkcji paradoksalnie na plus!!! Dla mnie jest to płyta nr 2 od reunion (po BNW). Lepsza niż TFF i duuuuużo lepsza od słabych TBOS i DOD. Lepsza też od TXF (które zaliczyło u mnie największy spadek po latach) i VXI.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Na FF jest tytułowy i El Dorado, Alchemist i Mother of Mercy też mają swoje momenty, rzeczy najlepsze od czasu The X Factor, choć oczywiście inne. Okładka też daje nadzieje na coś lepszego niż na poprzednich dwóch krążkach. Niestety, później idą w ten charakterystyczny dla swojej późniejszej twórczości patos, który dawno przekroczył granicę śmieszności.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Starblind > całe AMOLAD.
-
Deleted User 2259
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Słuchając When the Wild Wind Blows mam wrażenie, że słucham "Promises" IQ. Nie mogę się pozbyć tego uczucia, bo to jest tak samo akcentowane, mimo, iż przecież zupełnie inna muza.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Avalon, Starblind i Talisman psują całą płytę. Gdyby te 3 utwory wyciąć, byłaby ok, pomijając wokal, który jest słaby.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
weźcie odczepcie się od Out of the Shadows. Dobry kawałek
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
Nieźle, z trzech numerów, które wymieniłeś, dwa to zdecydowanie najlepsze kawałki na płycie imo.Avalon, Starblind i Talisman psują całą płytę. Gdyby te 3 utwory wyciąć, byłaby ok, pomijając wokal, który jest słaby.
AMOLAD oczywiście lepsza niż TFF, przy czym żadna nie zachwyca. Od AMOLAD zaczęło się nagrywanie płyt nie takich jak lubię. DoD mimo, że nierówna, była dużo bardziej metalowa i kopiąca po tyłku. No i też zaczęło się słabe brzmienie. Same kompozycje złe nie są, choć nie wszystkie. Najlepszy Lord of Light, w którym słyszę nawet Chemical Wedding. W dalszej kolejności przebojowe These Colours Don't Run.
AMOLAD oceniłbym na ok 7/10, TFF 5-6/10. Razem z najnowszą to trzy najsłabsze płyty Maiden.