Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Keeper świetny album. U mnie byłby wyżej. Spokojnie można go zapętlić i słuchać cały dzień.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Rush - Moving Pictures - Mój najleposzy i pierwszy album Rush, absolutne top, nie mam się do czego przyczepić. Byłem na trasie promującej rocznice tego albumu, rozj... mnie kompletnie.
Peace Sells - absolutny top Mega, już druga osoba daje ten album do swojego top 50
Keeper - nie jestem fanem tego zespolu, ale kilka albumow musze miec, i to wlasnie jeden z nich. Spoczko lista
Peace Sells - absolutny top Mega, już druga osoba daje ten album do swojego top 50
Keeper - nie jestem fanem tego zespolu, ale kilka albumow musze miec, i to wlasnie jeden z nich. Spoczko lista
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
O kurde, fajnei sie bawicie. Keeper <3 ... chociaz wole II 
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Sukces Moving Pictures chyba polega na tym, że tam są przystępne numery. Bo ja nie wiem, jak można stawiać ją wyżej od, chociażby, Hemispheres.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Ja Hemispheres średnio lubię, jakaś taka ciepła, miła ta płyta.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Hemispheres - najlepsze Rush.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12642
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Na hemi jeszcze przyjdzie czas 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Po co ja to czytałem
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12642
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Panowie, mała przerwa majówkowa. Wyskoczyły mi niespodziewane spotkania ze znajomymi z liceum, gimnazjum... Dodatkowo ogarniam trochę rzeczy na studia, bo zrobiły mi się małe zaległości. Z listą postaram się wrócić jak najszybciej, może w sobotę/niedzielę coś zarzucę
Pozdrock!
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12642
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
29. King Diamond - The Eye (1990)

Nie jestem fanem Króla ani MF, niemniej jednak znam płyty i szczególne miejsce w moim sercu znalazło właśnie The Eye. Do zapoznania się z twórczością Kinga zachęcali mnie bardzo mocno @Sardi i @Schizoid, chwała im za to, bo to tego szczególnego albumu wracam dość często. Genialne wokale, demoniczne riffy i doskonały heavy metal. Ulubione numery: Into the Convent, Behind These Walls, The Curse. POTĘGA!
28. The Night Flight Orchestra - Amber Galactic (2017)

O orkiestrze na forum już pisałem, nie będę się powtarzał. Zajęli mi bardzo dużo, dobrze wspominanego czasu na przełomie 2018/19. Cudowny retrosynthorockowy spuścik prosto do serduszka. Potężne refreny, fajne riffy i utwory, przy których chce się tylko tańczyć. Kosmos! Ulubione numery: Domino, Midnight Flyer
Nie jestem fanem Króla ani MF, niemniej jednak znam płyty i szczególne miejsce w moim sercu znalazło właśnie The Eye. Do zapoznania się z twórczością Kinga zachęcali mnie bardzo mocno @Sardi i @Schizoid, chwała im za to, bo to tego szczególnego albumu wracam dość często. Genialne wokale, demoniczne riffy i doskonały heavy metal. Ulubione numery: Into the Convent, Behind These Walls, The Curse. POTĘGA!
28. The Night Flight Orchestra - Amber Galactic (2017)

O orkiestrze na forum już pisałem, nie będę się powtarzał. Zajęli mi bardzo dużo, dobrze wspominanego czasu na przełomie 2018/19. Cudowny retrosynthorockowy spuścik prosto do serduszka. Potężne refreny, fajne riffy i utwory, przy których chce się tylko tańczyć. Kosmos! Ulubione numery: Domino, Midnight Flyer
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
King wiadomo, klasa. W sumie to jeden z jego klasycznych albumów. W całości jest dobry, ale wyróżniłbym Trial, Meetings i Father Picard.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12642
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Było trochę bezpiecznych strzałów, teraz czas znowu zagrać na nosie paru wojownikom o prawdziwy metal 
27. Luxtorpeda - Robaki (2012)

Z Luxtorpedą jestem od samego początku swojej przygody z rockiem i metalem. Zespół poznałem mniej więcej równolegle z Gunsami, AC/DC... głównie wkręcił mnie w niego już jakieś 6 lat temu @Sardi (POZDROCK!). Z Luxami już nie mam za wiele do czynienia, może zmieni się to jak wydadzą dobry album
Robaki to dla mnie za każdym razem cofnięcie się do 2014 roku i wspomnienia związane z pierwszym zespołem, beztroską i czasem spędzonym z najlepszym przyjacielem. Album jednak nie jest tak beztroski, teksty może banalne, ale traktują o rzeczach, które dotykają każdego, mimo że może nie jesteśmy tego do końca świadomi. Na ogromny plus gra sekcji (Krzyżyk i Kmieta to wspaniali muzycy) oraz niektóre riffy. Pomimo statusu Luxów wśród polskich metalowców, wrzucam ten album. Jedna z ważniejszych płyt mojego życia, która niesie ze sobą ogromny sentyment i wspaniałe wspomnienia. Ulubione numery: Robaki.
26. The Winery Dogs - Hot Streak (2015)

Kurde, totalnie nie pamiętam w jakich okolicznościach poznałem The Winery Dogs, last podpowiada mi jedynie, że było to na przełomie 2015 i 2016 roku. Od razu się zakochałem w muzyce tej supergrupy. Nikogo z tego trio przedstawiać nie trzeba, wirtuozi swoich instrumentów i jak słychać bardzo sprawni kompozytorzy. W tamtym tygodniu wyruszyli po US w pierwszą trasę od 3 lat. Mam nadzieję, że zawitają do Europy. Płyta bardzo przyjemna, słucha się dla mnie jednym tchem, świetne wokale Kotzena, genialny Portnoy i wyrazisty bas Sheehana. Fajny rockowy album, z którym mam same dobre wspomnienia. Ulubiony numer: The Lamb, Oblivion, Spiral.
25. Machine Head - Unto The Locust (2011)

Flynn jest żałosnym typem, a Machine Head już nie istnieje. Jednak pozostawili po sobie coś, coś dla mnie bardzo ważnego. Ten album odkryłem, gdzieś na Spotify, będąc jeszcze raczkującym słuchaczem metalu. Był to dla mnie ogromny strzał, jedna z najcięższych płyt jakie dotychczas słyszałem. Dziwiłem się - jak można grać tak szybko, jak tworzyć takie riffy, jak robić kloce które przygniotą słuchacza do gleby? Najjaśniejszym punktem krążka jest niesamowity Dave McClain oraz bardzo fajne riffy i melodie. Bardzo lubię soczyste brzmienie instrumentów na tym albumie. Płyta dla mnie przełomowa (może to trochę za duże słowo), wielbię harmonie w jakie wchodzą często gitary (np. intro do Locust). Jeden z lepszych albumów ostatnich lat. Ulubiony numer: Locust, Who We Are.
27. Luxtorpeda - Robaki (2012)

Z Luxtorpedą jestem od samego początku swojej przygody z rockiem i metalem. Zespół poznałem mniej więcej równolegle z Gunsami, AC/DC... głównie wkręcił mnie w niego już jakieś 6 lat temu @Sardi (POZDROCK!). Z Luxami już nie mam za wiele do czynienia, może zmieni się to jak wydadzą dobry album
26. The Winery Dogs - Hot Streak (2015)

Kurde, totalnie nie pamiętam w jakich okolicznościach poznałem The Winery Dogs, last podpowiada mi jedynie, że było to na przełomie 2015 i 2016 roku. Od razu się zakochałem w muzyce tej supergrupy. Nikogo z tego trio przedstawiać nie trzeba, wirtuozi swoich instrumentów i jak słychać bardzo sprawni kompozytorzy. W tamtym tygodniu wyruszyli po US w pierwszą trasę od 3 lat. Mam nadzieję, że zawitają do Europy. Płyta bardzo przyjemna, słucha się dla mnie jednym tchem, świetne wokale Kotzena, genialny Portnoy i wyrazisty bas Sheehana. Fajny rockowy album, z którym mam same dobre wspomnienia. Ulubiony numer: The Lamb, Oblivion, Spiral.
25. Machine Head - Unto The Locust (2011)

Flynn jest żałosnym typem, a Machine Head już nie istnieje. Jednak pozostawili po sobie coś, coś dla mnie bardzo ważnego. Ten album odkryłem, gdzieś na Spotify, będąc jeszcze raczkującym słuchaczem metalu. Był to dla mnie ogromny strzał, jedna z najcięższych płyt jakie dotychczas słyszałem. Dziwiłem się - jak można grać tak szybko, jak tworzyć takie riffy, jak robić kloce które przygniotą słuchacza do gleby? Najjaśniejszym punktem krążka jest niesamowity Dave McClain oraz bardzo fajne riffy i melodie. Bardzo lubię soczyste brzmienie instrumentów na tym albumie. Płyta dla mnie przełomowa (może to trochę za duże słowo), wielbię harmonie w jakie wchodzą często gitary (np. intro do Locust). Jeden z lepszych albumów ostatnich lat. Ulubiony numer: Locust, Who We Are.
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Mimo, że łykam wszystko od Mike'a Portnoya, to TWD nigdy mi nie leżało, jasne musiałem kupić płyty, ale nie moje granie zupełnie. Machine Head to straszne nudziarze (przynajmniej na żywo x2)
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12642
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Na żywo nie widziałem, jakoś mi przed nosem uciekł koncert w Krakowie, a teraz no to... już ten zespół nie ma prawa bytu, po tym albumie, po odejściu Demka i Dave'a.
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Wiesz ja ich nie widziałem na normalnym koncercie gdzie sa Headlinerem, tylko 2 razy jako support przed Metalliką. Pamiętam, że się wynudziłem strasznie, za pierwszym razem nawet ciekawie było, bo rzucał kubeczki z wiśniówką w stronę publiki. Mówię o wokaliscie/gitarzyscie
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12642
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
24. Toxik - Think This (1989)

Z Toxikiem zetknąłem się stosunkowo na początku mojej przygody z metalem, tj. pierwsza połowa 2014 roku. Dwa albumy Amerykanów były czczone pod niebiosa i okryte niewyobrażalnym kultem w całym polskim kucnecie w tamtym czasie. Do fana thrashu mi daleko, ale to co dzieje się na Think This przekracza jakiekolwiek oczekiwania, zresztą nie jest to czysty thrash. Czuć tu progowe domieszki i jest cholernie dużo technicznego grania. Galopujące bębny, niesamowite riffy i solówki i wspaniałe wokale Sabina. Płyta, którą w wakacje 2014 wygwałciłem na wszystkie strony. Doskonała płytka, dodatkowo przypomina mi bardzo fajne i sympatyczne czasy. Ciekawostka: w 2014 chodziły pogłoski o tym, że Kirk Hammett podkradł Toxikowi riff ze "Spontaneous" i spowolnił go, aby potem wsadzić go do Enter Sandmana, podobieństwo jest, ale czy to prawda? Wątpię. Ulubiony numer: ɯᴉᒋ uɹnᗺ / In God, There Stood The Fence, Think This.
23. The Devin Townsend Band - Accelerated Evolution (2003)

Znowu Devin, tym razem inny jego projekt. Kolejna niesamowita płyta. Na albumie czuć przestrzeń, moc gitar i siłę głosu Devina. To taka płyta, o której rozpisywać się nie będę. Bardzo dobry krążek z progowymi i przebojowymi nalotami Devina i jak zawsze świetnymi kompozycjami. Ulubione numery: Deadhead, Depth Charge.
22. Marillion - Script for a Jester's Tear (1983)

Marillion kojarzy chyba każdy, ja również od paru lat gdzieś tam widywałem nazwę, słyszałem jakieś przeboje, ale nigdy do nich na dłużej nie siadłem. Nie ukrywam, że za Marillion na poważnie wziąłem się parę miesięcy temu. Po przesłuchaniu Missplaced Childhood, zakochałem się. Script jest absolutnie ich najlepszym albumem dla mnie. Wspaniałe kompozycje, specyficzny wokal Fisha... czego chcieć więcej? Neoprogresywne cudo, trzeba znać! Ulubione numery: The Web, Script for a Jester's Tear.

Z Toxikiem zetknąłem się stosunkowo na początku mojej przygody z metalem, tj. pierwsza połowa 2014 roku. Dwa albumy Amerykanów były czczone pod niebiosa i okryte niewyobrażalnym kultem w całym polskim kucnecie w tamtym czasie. Do fana thrashu mi daleko, ale to co dzieje się na Think This przekracza jakiekolwiek oczekiwania, zresztą nie jest to czysty thrash. Czuć tu progowe domieszki i jest cholernie dużo technicznego grania. Galopujące bębny, niesamowite riffy i solówki i wspaniałe wokale Sabina. Płyta, którą w wakacje 2014 wygwałciłem na wszystkie strony. Doskonała płytka, dodatkowo przypomina mi bardzo fajne i sympatyczne czasy. Ciekawostka: w 2014 chodziły pogłoski o tym, że Kirk Hammett podkradł Toxikowi riff ze "Spontaneous" i spowolnił go, aby potem wsadzić go do Enter Sandmana, podobieństwo jest, ale czy to prawda? Wątpię. Ulubiony numer: ɯᴉᒋ uɹnᗺ / In God, There Stood The Fence, Think This.
23. The Devin Townsend Band - Accelerated Evolution (2003)

Znowu Devin, tym razem inny jego projekt. Kolejna niesamowita płyta. Na albumie czuć przestrzeń, moc gitar i siłę głosu Devina. To taka płyta, o której rozpisywać się nie będę. Bardzo dobry krążek z progowymi i przebojowymi nalotami Devina i jak zawsze świetnymi kompozycjami. Ulubione numery: Deadhead, Depth Charge.
22. Marillion - Script for a Jester's Tear (1983)

Marillion kojarzy chyba każdy, ja również od paru lat gdzieś tam widywałem nazwę, słyszałem jakieś przeboje, ale nigdy do nich na dłużej nie siadłem. Nie ukrywam, że za Marillion na poważnie wziąłem się parę miesięcy temu. Po przesłuchaniu Missplaced Childhood, zakochałem się. Script jest absolutnie ich najlepszym albumem dla mnie. Wspaniałe kompozycje, specyficzny wokal Fisha... czego chcieć więcej? Neoprogresywne cudo, trzeba znać! Ulubione numery: The Web, Script for a Jester's Tear.
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Oooo gościu, przypomniałeś mi o genialnym Toxiku
chyba kilka lat już nie słuchałem.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Toxik, ciekawy i bardzo dobry wybór. Techniczny thrash. Black and White najbardziej cenię z tej płyty. Script to mój top 3 Marillion. Chelsea Monday najlepszy numer Marillion.
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Top 4 Marillion jak dla mnie. Ulubione wałki te co wymieniłeś i Chelsea Monday.

