Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4873
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Angel Rat
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Angel Rat
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Wychodzi na to że Swans i Godflesh w latach osiemdziesiątych grali nu metal
Phobos
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Godflesh to też dla mnie nu metal, pamiętam, że mówiono o nich post-metal. Ale to po prostu jakiś nowy metal, nic ciekawego. Z hip hopem też mieli flirt więc jak najbardziej mogę ich podpiąć po tę etykietkę.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Na prawde szkoda tego komentować. Voivod - Phobos - nu metal
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19539
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Widze, że rozmowa zmierza po woli w takim kierunku jak w temacie o Celtic Frost i porównywanie muzyki szwajcarów do twórczości Acid Drinkers
Angel Rat
Angel Rat
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
No niestety nu metalolwe Phobos przebije dwa genialne krążki. Gdzie nawet jednego dobrego utworu nie sposób wybrać, a taki nawet na Negatron jest. Na yt są kawałki Godflesh niech sobie każdy sam oceni.
Tu też są opisani https://daily.bandcamp.com/2016/08/04/a ... ost-metal/
Tu też są opisani https://daily.bandcamp.com/2016/08/04/a ... ost-metal/
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19539
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Ten artykuł o post-metalu chyba pisał jakiś znawca z Metal Hammera
Wszystko co w latach 80tych nie było ani heavy, ani thrashem było post-metalem
Z resztą nie podejmuje nawet dyskusji skoro dla niektórych industrial to nu metal.
Z resztą nie podejmuje nawet dyskusji skoro dla niektórych industrial to nu metal.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
To wszystko jakieś formy nowego metalu, czyli metalu pozbawionego swojej naturalnej specyfiki, melodyki, ten hip hop na płytach Godflesh to jest tylko jeden element tej mizernej całości. Heavy metal i thrash metal mają ze sobą wiele wspólnego, nawet w death metalu były melodie.
Tak na marginesie nie porównywałem Acid Drinkers do Celtic Frost.
Tak na marginesie nie porównywałem Acid Drinkers do Celtic Frost.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Pisałem jedynie o Godflesh, przy czym te akurat nie są pierwsze lepsze.
Pierwsze lepsze jest to
https://www.youtube.com/watch?v=xT0puCcvHZU
Bardzo podobna rytmika, skrajnie uproszczona aranżacja, dla mnie to się niewiele różni od tego
https://www.youtube.com/watch?v=2s3iGpDqQpQ
Pierwsze lepsze jest to
https://www.youtube.com/watch?v=xT0puCcvHZU
Bardzo podobna rytmika, skrajnie uproszczona aranżacja, dla mnie to się niewiele różni od tego
https://www.youtube.com/watch?v=2s3iGpDqQpQ
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19539
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
I według Ciebie Voivod na "Phobos" brzmi jak ten Korn albo najbardziej skoczny kawałek Godflesh z trzeciej płyty ?
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
No własnie ja podbałęm pierwsze lepsze i w żadnym wypadku nie te najcięższe utwory Godflesh. Ty podałeś najbardziej przebojowy utwór z płyty Selfless. Crush My Soul jest najbardziej odstającym utworem od tego materiału. To tak jakby podać Can I Play With Madness za najbardziej reprezentatywny numer Iron Maiden który miałby definiować ich styl grania.
I tak samo nike uważam żeby Phobos było jak Korn. Dal mnie to już jest gruba przesada. Phobos jest bardzo mroczne i ma industrialny klimat w odróżnieniu od tych wszystkich nowomodnych bujających się rezusów. Jest oparte na starych patentach prekursorów industrialnego grania. Momentami ma się wrażenie że ten album to miałbyc Swans worship.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Mniej więcej ten sam styl, jedynie gorsza produkcja i więcej brudu w Voivod. To wszystko. Jak sobie rozłożysz te utwory na czynniki pierwsze to dostrzeżesz podobieństwa. Weź takie Mercury. Oczywiście to nie jest dokładnie to samo, Piggy mimo wszystko miał własny styl, po prostu nie mieli pomysłów, mocno skompresowali gitary i poszli śladami nu metalowych "gigantów" nie podejrzewam że przypadkowo.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Bujali to się Limp Bizkit, Korn byli właśnie mroczni ale nu metalowi i .ujowi.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Jak Korn był mroczny to Voivod na albumie Phobos grał najmroczniejsza odmiane black metalu 
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Prawda jest taka że jak ktoś nie słucha takiej muzyki to może mu się wydawać że Godflesh jest jak Korn, Iron Maiden brzmi jak Trivium, a Mayhem jak Dimmu Borgir. No bo bardzo podobna rytmika, podobne aranżacja itd.Djuk_416 pisze: ↑wt cze 04, 2019 4:37 pmNo własnie ja podbałęm pierwsze lepsze i w żadnym wypadku nie te najcięższe utwory Godflesh. Ty podałeś najbardziej przebojowy utwór z płyty Selfless. Crush My Soul jest najbardziej odstającym utworem od tego materiału. To tak jakby podać Can I Play With Madness za najbardziej reprezentatywny numer Iron Maiden który miałby definiować ich styl grania.
I tak samo nike uważam żeby Phobos było jak Korn. Dal mnie to już jest gruba przesada. Phobos jest bardzo mroczne i ma industrialny klimat w odróżnieniu od tych wszystkich nowomodnych bujających się rezusów. Jest oparte na starych patentach prekursorów industrialnego grania. Momentami ma się wrażenie że ten album to miałbyc Swans worship.
Co do Swans na Phobos to jasne jest tam tego dużo tylko to jednak troche inny wymiar grania. Bardziej rozwinięty (mimo że jak na Voivod bardziej uproszczony). Tak na prawdę Swans było juz na wcześniejszych płytach Voivod. Tak samo jak wspominany Killing Joke z tego ich bardziej industrialnego okresu. Ale co by nie mówić Phobosa jest najcięższą, najbardziej bezkompromisową i najbardziej oddającą klimat industrialnych mistrzów lat osiemdziesiątych płytą.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
No ja właśnie pisałem o tym we wcześniejszym poście. Phobos to odmienne najbardziej industrialne oblicze Voivod. Mi ta zmiana od razu przypasowała już przy pierwszym odsłuchu. Od dawna lubowałem się w klimatach Swans, Laibach, Coil, Ministry, Godflesh, Killing Joke i nie miałem z tym problemu. Bardzo podoba mi sie styl gry Piggy'ego na tej płycie. W odstawke poszły inspiracje progresywnym rockiem a znacznie więcej przemyconych jest patentów Norman Westberg z kilku pierwszych płyt Swans. W jednym numerze dwa riffy są niemal sklonowane ale traktuje to jako cześć i uwielbienie stylu Westberga. Z resztą Away podobnie jak Piggy na tym albumie również zrobił wielki ukłon w strone Swans i Killing JokeFelcio pisze: ↑wt cze 04, 2019 7:28 pmPrawda jest taka że jak ktoś nie słucha takiej muzyki to może mu się wydawać że Godflesh jest jak Korn, Iron Maiden brzmi jak Trivium, a Mayhem jak Dimmu Borgir. No bo bardzo podobna rytmika, podobne aranżacja itd.Djuk_416 pisze: ↑wt cze 04, 2019 4:37 pmNo własnie ja podbałęm pierwsze lepsze i w żadnym wypadku nie te najcięższe utwory Godflesh. Ty podałeś najbardziej przebojowy utwór z płyty Selfless. Crush My Soul jest najbardziej odstającym utworem od tego materiału. To tak jakby podać Can I Play With Madness za najbardziej reprezentatywny numer Iron Maiden który miałby definiować ich styl grania.
I tak samo nike uważam żeby Phobos było jak Korn. Dal mnie to już jest gruba przesada. Phobos jest bardzo mroczne i ma industrialny klimat w odróżnieniu od tych wszystkich nowomodnych bujających się rezusów. Jest oparte na starych patentach prekursorów industrialnego grania. Momentami ma się wrażenie że ten album to miałbyc Swans worship.
Co do Swans na Phobos to jasne jest tam tego dużo tylko to jednak troche inny wymiar grania. Bardziej rozwinięty (mimo że jak na Voivod bardziej uproszczony). Tak na prawdę Swans było juz na wcześniejszych płytach Voivod. Tak samo jak wspominany Killing Joke z tego ich bardziej industrialnego okresu. Ale co by nie mówić Phobosa jest najcięższą, najbardziej bezkompromisową i najbardziej oddającą klimat industrialnych mistrzów lat osiemdziesiątych płytą.
Co do inspiracji Voivod na tym albumie to oczywistym jest że jak ktos wcześniej nie znał industrialnych zespołów z których Piggy i Away na Phobos brali garściami to będzie mu się kojarzyło z czyms innym. Z tym że o granie w stylu Korn bym ich nigdy nie posadził. Piggy to za dobry gitarzysta i kompozytor żeby w momencie zachłysnął sie moda i takim badziewiem jak Korn
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Angel Rat