Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Znów odwracanie kota ogonem. Iron Maiden nie jest tematem. Nauczcie sie pisać na temat, znów jest to co przy celtic frost i voivod. Klasyczne odejście od meritum. Wręcz szablonowe.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Niestety fani nu metalu zdecydowali i odpada Sgt Peppers lat 90
War and Pain (1984)
Rrröööaaarrr (1986)
Killing Technology (1987)
Dimension Hatröss (1988)
Nothingface (1989)
Phobos (1997)
Phobos
War and Pain (1984)
Rrröööaaarrr (1986)
Killing Technology (1987)
Dimension Hatröss (1988)
Nothingface (1989)
Phobos (1997)
Phobos
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19540
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Nazywanie ludzi słuchających industrialu lat 80tych pokroju Swans i Killing Joke fanami nu metalu jest na serio śmieszne
Phobos
Sam już zauważyłem, że nie wiesz o czym piszesz, bo nie słuchałeś widocznie nigdy zespołów, którymi Voivod się inspirował podczas nagrywania płyty "Phobos" i brniesz na siłę w porównywanie do jakichs przypadkowych zespołów, które znasz i akurat Tobie się kojarzą. Tylko i wyłącznie Tobie. Wątpie, żeby Piggy, Away gdziekolwiek mówili, że inspirowali się wtedy raczkującym, aczkolwiem już modnym nu metalem. Natomiast Swans i Killing Joke i inne zespoły industrialne nie raz chwalili w wywiadach. Wymieniali jako inspiracje. To, że Tobie się te zespoły nie podobają albo ich nie znasz to nie znaczy, że nie istnieją.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Voivod po przyjęciu nowego wokalisty zainteresowali sie tym co było na czasie, a więc pewnie i Korn. Słychać to w ich twórczości wyraźnie. Co do Killing Joke to może i Away sie nimi inspirował w przeszłości , ale Piggy dziękował Dead Kennedys na okładkach i łaził w ich koszulkach i od nich niektóre riffy pożyczył zwłaszcza z plyty Frankenchrist. Posłuchaj a cala reszta Ci przejdzie .
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19540
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Killing Joke jest słyszalne akurat na większości płyt Voivod.Vorgel pisze: ↑wt cze 04, 2019 11:02 pm Voivod po przyjęciu nowego wokalisty zainteresowali sie tym co było na czasie, a więc pewnie i Korn. Słychać to w ich twórczości wyraźnie. Co do Killing Joke to może i Away sie nimi inspirował w przeszłości , ale Piggy dziękował Dead Kennedys na okładkach i łaził w ich koszulkach i od nich niektóre riffy pożyczył zwłaszcza z plyty Frankenchrist. Posłuchaj a cala reszta Ci przejdzie .
A z tego co np. tutaj pisze Snake http://www.metalcovenant.com/pages/inte ... voivod.htm
to inspirowali się swego czasu nawet Sex Pistols, G.B.H., Discharge z punkowych rzeczy.
Z tym, że nie było wcześniej mowy o żadnych punkowych zespołach tylko w przypadku płyty "Phobos" cały czas o industrialnych
Z punk rocka Dead Kennedys raczej zdecydowanie mniej. Wole granie pokroju Discharge, G.B.H., trochę Exploited. Bardziej mi leży granie z rejonów crust hc punka jak Amebix, G.I.S.M., Crow, Anti-Cimex, Death Side, Antisect, The Execute, Zouo albo Confuse. Czy jeszcze coś z bardziej metalowym sznytem jak Hellbastard, Sacrilege, English Dogs, Concrete Sox.
Na industrialu znam się jeszcze mniej. Słucham od czasu do czasu raptem parę zespołów.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4873
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Rrröööaaarrr
Na industrialu nie znam się prawie wcale. Znam za to Korn i inne nu metalowe zespoły. Nic a nic nie ma z tej muzyki. Phobos mi sie podoba. Nu metalowy zespół ani jeden. I najzabawniejsze jest to że wszyscy poza Vorgelem słyszą na Phobos ten indsutrial tylko nie Vorgel bo on słyszy Korn
Tak jak wcześniej po prostu klasyczny brak przyznania się do błędu ze strony Vorgela. Wręcz szablonowy
Na industrialu nie znam się prawie wcale. Znam za to Korn i inne nu metalowe zespoły. Nic a nic nie ma z tej muzyki. Phobos mi sie podoba. Nu metalowy zespół ani jeden. I najzabawniejsze jest to że wszyscy poza Vorgelem słyszą na Phobos ten indsutrial tylko nie Vorgel bo on słyszy Korn
Tak jak wcześniej po prostu klasyczny brak przyznania się do błędu ze strony Vorgela. Wręcz szablonowy
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Tak to jest jak ktoś nie odróżnia industrialnego rocka od nu metalu.
Rrröööaaarrr
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19540
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Jeszcze wczoraj w nocy specjalnie odkurzyłem swoje stare czasopisma metalowe, bo pamiętałem, że miałem gdzieś wywiad z Voivod z okresu właśnie "Phobos". Znalazłem ten numer Metal Hammera https://www.metalmind.com.pl/metal-hammer-09_1997.html z 1997 roku, w którym jest wywiad z Michelem "Awayem" Langevinem i Ericem "E-Force" Forrestem.
Oto dwie wypowiedzi z tego wywiadu:
Away: "Nową płytę nagraliśmy również z Eric'em, gdyż jak wiadomo podczas sesji nagraniowej "Angel Rat" nasz dotychczasowy basista porzucił na zawsze muzykę metalową i koncentruje się na swoich nowych pasjach, jak np. firma, która zajmuje się projektowaniem i przygotowywaniem stron internetowych. W tym w trzyosobowym składzie gramy cały czas od 1994 roku. Eric od dawna śledził nasze poczynania i był naszym wielkim fanem. Z tego co wiem zawsze marzył o grze w Voivod. Poza tym mamy podobne gusta muzyczne, przez co doskonale się rozumiemy. Także i tym razem na próbach jak i w studio muszę przyznać, poszło nadzwyczajnie szybko. Zaczęliśmy oczywiście od nagrania partii perkusji. Trzynaście utworów, bo tyle znajdzie się na nowym albumie, nagrałem w ciągu zaledwie czterech dni. Jestem cholernie zadowolony z efektów pracy w Signal to Noise. Zawartość płyty jak zwykle będzie nieco różniła się od poprzednika. Tym razem podjęliśmy decyzję, że nagramy płytę złożoną z głównie naszych fascynacji muzyką industrialną. Bedzie to mały zwrot. Powrót do starego i ciężkiego brzmienia jak np. stary dobry Swans. Ale najistotniejsze w tym wszystkim jest, że będzie to w stu procentach świadomy, metalowy album. Metalowy i ciężki, od początku do końca. Choć nie uniknęliśmy jak zwykle wycieczek w stronę klasyków, takich jak Killing Joke czy Pere Ubu. Myślę więc, że starzy fani Voivod będą zadowoleni, nowi mogą być nieco zaskoczeni. Z resztą przypuszczam, że ten krążek wielu bardzo zaskoczy. Jest mocny, bardzo ciężki, ostry i bardzo zakorzeniony w industrialnym stylu, który towarzyszył nam od samego początku Voivod."
E-Force: "Musze przyznać, że chłopaki byli naprawdę niesamowicie cierpliwi, słuchając moich wielokrotnych prób i opcji wokalnych. To nie było łatwe, tak jak w przypadku "Negatron", bo obraliśmy nieco inny kurs. Postanowiliśmy nagrać materiał bazujący w gruncie rzeczy na industrialnych rozwiązaniach, na patentach znanych z twórczości Swans, Death In June, Godflesh, ale i też np. Coil, Foetus. Na szczęście teraz jest już po wszystkim i jednego jestem pewien - rezultat jest fenomenalny! Partie mojego basu są potężne, głośne, i niemalże w każdym utworze przepuszczone przez efekt. Co najważniejsze, dostałem możliwość nagrania moich własnych pomysłów. Wcześniej pisanie utworów przeznaczone było tylko dla Denisa i Michela. Myślę, że album będzie rewelacyjny. Cholera, jestem chyba najszczęśliwszym fanem Voivod na świecie!"
Oto dwie wypowiedzi z tego wywiadu:
Away: "Nową płytę nagraliśmy również z Eric'em, gdyż jak wiadomo podczas sesji nagraniowej "Angel Rat" nasz dotychczasowy basista porzucił na zawsze muzykę metalową i koncentruje się na swoich nowych pasjach, jak np. firma, która zajmuje się projektowaniem i przygotowywaniem stron internetowych. W tym w trzyosobowym składzie gramy cały czas od 1994 roku. Eric od dawna śledził nasze poczynania i był naszym wielkim fanem. Z tego co wiem zawsze marzył o grze w Voivod. Poza tym mamy podobne gusta muzyczne, przez co doskonale się rozumiemy. Także i tym razem na próbach jak i w studio muszę przyznać, poszło nadzwyczajnie szybko. Zaczęliśmy oczywiście od nagrania partii perkusji. Trzynaście utworów, bo tyle znajdzie się na nowym albumie, nagrałem w ciągu zaledwie czterech dni. Jestem cholernie zadowolony z efektów pracy w Signal to Noise. Zawartość płyty jak zwykle będzie nieco różniła się od poprzednika. Tym razem podjęliśmy decyzję, że nagramy płytę złożoną z głównie naszych fascynacji muzyką industrialną. Bedzie to mały zwrot. Powrót do starego i ciężkiego brzmienia jak np. stary dobry Swans. Ale najistotniejsze w tym wszystkim jest, że będzie to w stu procentach świadomy, metalowy album. Metalowy i ciężki, od początku do końca. Choć nie uniknęliśmy jak zwykle wycieczek w stronę klasyków, takich jak Killing Joke czy Pere Ubu. Myślę więc, że starzy fani Voivod będą zadowoleni, nowi mogą być nieco zaskoczeni. Z resztą przypuszczam, że ten krążek wielu bardzo zaskoczy. Jest mocny, bardzo ciężki, ostry i bardzo zakorzeniony w industrialnym stylu, który towarzyszył nam od samego początku Voivod."
E-Force: "Musze przyznać, że chłopaki byli naprawdę niesamowicie cierpliwi, słuchając moich wielokrotnych prób i opcji wokalnych. To nie było łatwe, tak jak w przypadku "Negatron", bo obraliśmy nieco inny kurs. Postanowiliśmy nagrać materiał bazujący w gruncie rzeczy na industrialnych rozwiązaniach, na patentach znanych z twórczości Swans, Death In June, Godflesh, ale i też np. Coil, Foetus. Na szczęście teraz jest już po wszystkim i jednego jestem pewien - rezultat jest fenomenalny! Partie mojego basu są potężne, głośne, i niemalże w każdym utworze przepuszczone przez efekt. Co najważniejsze, dostałem możliwość nagrania moich własnych pomysłów. Wcześniej pisanie utworów przeznaczone było tylko dla Denisa i Michela. Myślę, że album będzie rewelacyjny. Cholera, jestem chyba najszczęśliwszym fanem Voivod na świecie!"
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
No oczywiście Eric i Away zapomnieli z jakichś względów o wymienienie Korna.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Nie Killing Joke a Dead Kennedys. This Could Be Anywhere, A Growing Boy Needs His Lunch, Goons of Hazzard, ale też rzeczy z Plastic Surgery Disaster np Bleed for Me. W Voivod muzykę pisał Piggy, nie Away. Away faktycznie wskazywał Killing Joke, ale on był tylko perkusistą, riffy wymyślał Piggy, który punka nie lubił, chociaż przekonali go koledzy z zespołu (on ich do prog rocka, co potwierdził Away w wywiadzie z okazji 35 lecia Voivod). We wkładce Dimension Hatross jest podziękowanie dla Dead Kennedys, Piggy chodził też w koszulce tego zespołu.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Fajny wywiad. Przeczytałbym z chęcią cały. Ogólnie goście z Voivod to spoko i luźni kolesie. Miałem kiedyś większość Metal Hammerów od 1990 do 1998 roku bo wtedy jeszcze starałem się kupować go regularnie. Niestety nie wiem czy te gazety jeszcze gdzieś leżą
Jakoś nikt o żadnym nu metalu i innych rzeczach nie pisze. 2/3 składu Voivod wprost mówi że muzyka jest bardziej industrialna i bazuje na starych pomysłach Swans. Ale zaraz się pewnie dowiemy, że to nie prawda, bo na pewno Voivod inspirował się Linkin Park, Korn i Limp Bizkit
Cały czas piszemy o płycie Phobos i o tym czym wtedy muzycy Voivod się inspirowali
Jakoś nikt o żadnym nu metalu i innych rzeczach nie pisze. 2/3 składu Voivod wprost mówi że muzyka jest bardziej industrialna i bazuje na starych pomysłach Swans. Ale zaraz się pewnie dowiemy, że to nie prawda, bo na pewno Voivod inspirował się Linkin Park, Korn i Limp Bizkit
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Ale brzmienie jest nowe, nie chodzi o to na czym bazowali Voivod tylko o to, że dostosowali się do czasów w jakich przyszło im nagrywać, a ponieważ w modzie był nu metal to poszli z tego typu produkcją. Nie musieli słuchać Korn, wystarczy że gdzieś to słyszeli, albo producent zasugerował. W tamtym czasie zresztą dość popularne było też Nine Inch Nails, nawet Rob Halford kolaborował z liderem tej formacji w projekcie Two. Voivod mieli też płytę z remiksami, Kronik się to bodaj nazywało. Absolutna katastrofa, najgorszy okres w historii zespołu.
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Akurat Manson miał jedną dobrą płytę, gdzie starał się na nowy język nu metalu przełożyć twórczość T-Rex i Bowiego. Niestety żeby wyłapać podobieństwa trzeba znać tych artystów, a oczywiście nu metalowa masa nie znała i odebrała płytę jak kolejny album Mansona. Na szczęście z produkowania krążka wycofał się 3 Inch Nail i dzięki temu nowomodnego elektronicznego pikającego szamba jest na płycie stosunkowo niewiele.
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
Odpada Phobos
War and Pain (1984)
Rrröööaaarrr (1986)
Killing Technology (1987)
Dimension Hatröss (1988)
Nothingface (1989)
Killing Technology
War and Pain (1984)
Rrröööaaarrr (1986)
Killing Technology (1987)
Dimension Hatröss (1988)
Nothingface (1989)
Killing Technology
Re: Przetrwają najsilniejsi - VOIVOD
War & Pain