Ależ to jest szkoda, że ta płyta jest taka nieznana. Spokojnie postawiłbym obok najlepszych thrashowych krążków made in USA ze względu na samą jakość utworów.
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
10: Hallas, Hallas(?), Misthyrming, Wolvennest, She Past Away
11: Messa(?), Messa(?), Carpenter Brut, Imperial Triumphant, Niechęć
12: Lady Pank(?), Psychonauts(?), Lebanon Hanover
Zdan pisze: ↑śr lip 17, 2019 8:56 pm
Impact - Take The Pain
Ależ to jest szkoda, że ta płyta jest taka nieznana. Spokojnie postawiłbym obok najlepszych thrashowych krążków made in USA ze względu na samą jakość utworów.
Dziwie się, że ktoś na tym forum w ogóle zna te kapele. Przeważnie jak pytam ludzi o te płytę, to nikt nie wie o co chodzi.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Jak ktoś na tym forum ma być od takich rzeczy to raczej ja mówiąc lekko nieskromnie. Po prostu uwielbiam grzebać w starociach i znajdować takie krążki - jak dla mnie to wielka frajda. A ta płyta to czapki z głów - wokale, riffy, brzmienie - wszystko tam siedzi.
A jak mówimy o mniej znanych:
Grinder - Dawn For The Living
Jeśli chodzi o speed/thrash to ten krążek naprawdę zasługuje na uwagę. Wokalizy, pędzące riffy i ta moc bijąca z prostych partii bębnów.