Teraz słucham...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Teraz słucham...
Jeśli mówimy o Impact to nie mają nic wspólnego z Sodom. Tak samo Grinder na tej płycie. To inne granie. A po co komu? Nie wiem po co innym. Mi do słuchania. Przerabialiśmy już ten temat.
Re: Teraz słucham...
Taaa jasne, już na samym wstępie, gdzieś po dwóch minutach riff niemal bliźniaczy do tego z Burst Command Til War.
Re: Teraz słucham...
Ale oprawa brzmieniowa inna, wokalista inny, klimat inny, reszta płyty inna. Zarówno w przypadku Grindera jak i Impact
Jeden riff wiosny nie czyni. Jeśli dla Ciebie jedynka Grinder brzmi jak Sodom to luzik - ja tam tego nie słyszę WCALE.
Re: Teraz słucham...
To był tylko mały przykład (pisałem o Impact nie o Grinder), sam początek tej płyty Impact kojarzy mi się z kolei z Exodus. Teraz sobie odpowiedz na pytanie, dlaczego nie zrobili kariery, ja tę odpowiedź znam, tak samo jak znam odpowiedź dlaczego setki innych podobnych kapel poległo. Ale oczywiście, miłego słuchania 
Re: Teraz słucham...
Bo ich debiut to thrash metalowa płyta wydana w 1991 roku
Taki Holy Terror był zespołem oryginalnym i też kariery nie zrobił
Impact z kolei słucha mi się wyśmienicie z powodu jakości tych numerów - to po prostu znakomite thrashery i tyle w temacie. Ich brak kariery specjalnie mnie nie obchodzi 
Re: Teraz słucham...
Holy Terror? Ci co sobie pożyczali od Slayera? Już pierwszy numer z Mind Wars przywodzi na myśl riffy z Black Magic.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12707
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Teraz słucham...

#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
10: Hallas, Misthyrming, Wolvennest, She Past Away
11: Messa(?), Messa(?), Carpenter Brut, Imperial Triumphant, Niechęć
12: Lady Pank(?), Psychonauts(?), Lebanon Hanover
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
10: Hallas, Misthyrming, Wolvennest, She Past Away
11: Messa(?), Messa(?), Carpenter Brut, Imperial Triumphant, Niechęć
12: Lady Pank(?), Psychonauts(?), Lebanon Hanover
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Teraz słucham...
O kurwa. Z tym się jeszcze nie spotkałem. Przepraszam ale wysiadam. Jeśli zaraz wyjdzie, że Holy Terror są kopistami Slayera to padnę na pysk. W ten sposób to każdego można oskarżyć o plagiaty. Zakończmy tą dyskusję bo się herbatą zadławię
Whiplash - Power And Pain
Ci też niedoceniani a to zacny album jest!
Re: Teraz słucham...
Oczywiście że kopiści, nie tylko Slayer, ale Slayer też słychać i to bardzo wyraźnie na początku wspomnianej płyty. Riff w zasadzie z Black Magic wyjęty (trochę uproszczony), tyle, że perka bardziej nawala i płyta jest gorzej nagrana. Półamatorskie wokale już totalnie ich kładą. Sorry, z trzecioligowego thrashu wyleczyłem się ze 20 lat temu.Zdan pisze: ↑czw lip 18, 2019 4:55 pm
O kurwa. Z tym się jeszcze nie spotkałem. Przepraszam ale wysiadam. Jeśli zaraz wyjdzie, że Holy Terror są kopistami Slayera to padnę na pysk. W ten sposób to każdego można oskarżyć o plagiaty. Zakończmy tą dyskusję bo się herbatą zadławię
Whiplash - Power And Pain
Ci też niedoceniani a to zacny album jest!
Re: Teraz słucham...
Autentycznie padłem na pysk. Dobrze - Lord Vorgel ma rację a ja jestem głuchy. Nie słyszę tam Slayera ani trochę. Słyszę odrobinę Agent Steel ale to z powodu stylu Kurta. Co do wokali Keitha Deena - na szczęście jestem jak stwierdziłem głuchy i takie półamatorskie a może nawet amatorskie wokale mnie nie rażą a na pewno są lepsze niż z miliona "poprawnie" nagranych i zaśpiewanych płytVorgel pisze: ↑czw lip 18, 2019 5:15 pmOczywiście że kopiści, nie tylko Slayer, ale Slayer też słychać i to bardzo wyraźnie na początku wspomnianej płyty. Riff w zasadzie z Black Magic wyjęty (trochę uproszczony), tyle, że perka bardziej nawala i płyta jest gorzej nagrana. Półamatorskie wokale już totalnie ich kładą. Sorry, z trzecioligowego thrashu wyleczyłem się ze 20 lat temu.Zdan pisze: ↑czw lip 18, 2019 4:55 pm
O kurwa. Z tym się jeszcze nie spotkałem. Przepraszam ale wysiadam. Jeśli zaraz wyjdzie, że Holy Terror są kopistami Slayera to padnę na pysk. W ten sposób to każdego można oskarżyć o plagiaty. Zakończmy tą dyskusję bo się herbatą zadławię
Whiplash - Power And Pain
Ci też niedoceniani a to zacny album jest!
Re: Teraz słucham...
Zachęcam do sprawdzenia "oryginalności" wspomnianego bandu (Slayer od 42 sekundy pierwszego numeru na Mind Wars, dokładnie te same progresje co w Black Magic, tyle, że szybciej i prościej). Oryginalnych wykonawców, w ogóle, nie tylko w metalu jest bardzo, a to bardzo niewielu. Holy Terror nie wymyślili thrashu, ani niczego nowego do niego nie wnieśli. To oczywiste. Lepsze technicznie od nich bandy nie dały rady, vide Toxik.
Re: Teraz słucham...
A teraz tak - w dupie mam oryginalność tego bandu. W dupie mam oryginalność Impact, Grindera, Watchtower, Realm czy nawet Toxik. Oryginalność Exhorder czy Nuclear Assault też mnie nie interesuje. Interesuje mnie muzyka - albo jest dobra albo nie. Jakbym miał słuchać tych co wymyślili thrash to było pięć kapel na krzyż. Dziękuję ale zostanę przy swoich pięcioligowcach i wykopaliskach. Technikę w metalu też mam lekko w nosie (patrz jeden z moich ukochany zespołów powiązanych z tą sceną czyli Carnivore). Liczą się dla mnie dobre numery. Ponieważ lubię Venom to produkcja też mi specjalnie nie przeszkadza 
Re: Teraz słucham...
To trzeba było tak od razu. A nie, że oryginalni. Nawiasem mówiąc, słucham tylu różnych odmian rocka i metalu, a także jazzu, elektroniki, klasyki, że na trzecioligowy thrash już nie ma miejsca. 20 lat temu, kiedy słuchałem głównie metalu i bardzo niewiele prog rocka, takie zapomniane "perełki" jak np Whiplash , Assassin czy Demolition Hammer mnie jarały. Obecnie mnie to nie kręci, a i wiem dlaczego to zespoły zapomniane. Nie ma czego pamiętać.
Re: Teraz słucham...
To inaczej - nie słucham zespołów dla oryginalności. Ja i kilka osób mi znanych twierdzimy, że Holy Terror jest zespołem oryginalnym. Ktoś inny, że kopiści. Spoko. Nie mam czasu na takie przepychanki ani ochoty. To zresztą nie definiuje z automatu jego jakości. Ale tak - mam w dupie jego oryginalność bądź jej brak. Przepychaliśmy się już o to na tym forum. Sam odsłuchałem multum rocka, metalu, bluesa, jazzu, klasycznego soulu/Motown. Do dziś lubię i szanuję takie zespoły i na szczęście są tacy co uważają, że wypada o nich pamiętać. Także argument "z osłuchania" nie robi na mnie żadnego wrażenia. I zakończmy już to bo mam potężne deja vu. Każdy niech robi co chce i uważa co chce. Nie ma "jednej słusznej" wykładni muzyki. Ani ja jej nie mam ani Vorgel ani nikt inny.
Carnivore - Retaliation
Jack Daniels and Pizza!
Carnivore - Retaliation
Jack Daniels and Pizza!
Re: Teraz słucham...
Nie chodzi o kwestię osłuchania, ja tego słucham, a nie że posłucham czegoś i uznaję za odfajkowane. Mam np. płyty Hancocka i Weather Report, mam masę płyt Tangerine Dream, to nie jest dla mnie kwestia snobizmu, po prostu potrzebuję też czegoś innego niż rock czy metal. A ponieważ i z rocka i z metalu mam multum rzeczy do słuchania, które dobrze znam od 30 lat, albo takie, które w końcu polubiłem, a od dawna są znane i szanowane, nie mam czasu na -za przeproszeniem- pierdoły w rodzaju Holy Terror, nie chcę nikogo urazić, ale to jest mało znaczące i nic do mojej edukacji muzycznej nie wniosło. Jak się komuś podoba to ok, spoko, przecież to kwestia gustu. Mam tylko nadzieję, że ludzie, którzy słuchają tych zespołów i piszą o nich na forach nie robią tego po to, by zaimponować wiedzą o podziemnym thrashu, bo to by było naprawdę niskie. Że to nie kwestia snobizmu, a najzwyczajniej w świecie słuchania sobie starych kapel, o których prawie nikt już nie pamięta, a uznają, iż fajnie grały.Zdan pisze: ↑czw lip 18, 2019 5:57 pm Sam odsłuchałem multum rocka, metalu, bluesa, jazzu, klasycznego soulu/Motown. Do dziś lubię i szanuję takie zespoły i na szczęście są tacy co uważają, że wypada o nich pamiętać. Także argument "z osłuchania" nie robi na mnie żadnego wrażenia. I zakończmy już to bo mam potężne deja vu. Każdy niech robi co chce i uważa co chce. Nie ma "jednej słusznej" wykładni muzyki. Ani ja jej nie mam ani Vorgel ani nikt inny.
Re: Teraz słucham...
Nie chcesz niby urazić ale oczywiście Holy Terror to pierdoły. Do mojej edukacji muzycznej nic nie wniosło multum rzeczy ale nie uznaję tego z automatu za pierdoły bo może do czyjejś coś wniosło i dla niego to odkrycie i rewelacja. Ja też potrzebuję czego innego niż rock czy metal a jednocześnie potrzebuję też mało znanego, podziemnego metalu bo on mnie po prostu kręci. Klasyki znam na wylot - kolejny odsłuch jedynki Slayera to oczywiście frajda ale teraz większą frajdą dla mnie jest coś nowego albo coś czego nie słuchałem wieki temu jak Impact. I nie chodzi o imponowanie nikomu - jeśli na swoim kanale YouTube np. wykopuję takie rzeczy to nie dlatego że jestem jakimś snobem tylko dlatego, że uważam że to autentycznie dobre granie i warto je przypomnieć.
Re: Teraz słucham...
Jeśli do czyjeś edukacji muzycznej wniosło, to taka osoba nie uzna tego za pierdoły, prosta sprawa. Mnie z thrashu zostało co prawda więcej niż z death metalu, ale wszystko to są znane i uznane marki, których wyższość nad trzeciorzędnymi zespołami z gatunku jest dla mnie jasna i oczywista do tego stopnia, że się nawet nie zastanawiam czy warto czy nie warto wracać do jakiegoś Whiplasha. Slayera też ostatnio mało słucham, a mam sporo płyt. Znam je na pamięć, ale jak mnie czasem najdzie na Slayer raz na pół roku to potrafię słuchać codziennie przez tydzień albo i dłużej. Częściej słucham heavy metalu, ale ostatnio to raczej hard rock i jazz. A ostatni weekend miałem z Tangerine Dream. A ponieważ nie słucham non stop jak Invader, starczy tego co mam.



