Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Premiera 03/09/2021

Wszystko na temat nowej płyty.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: sajki »

Z jednej strony tak, ale spójrz na to z innej- oni nie potrafią pisać już krótkich kawałków. Jakby złożyć album z samych krótkich numerów z trzech ostatnich płyt byłaby to najsłabsza płyta Maiden. Ostatni dobry krótki kawałek to Rainmaker. To było 16 lat temu.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: Vorgel »

Uważam że utwór The Final Frontier, z którego jak zabrać intro jest krótki, to świetny kawałek. Niekótre mogłoby być też trochę dłuższe niż 4 minuty, tak ok 6. Takie El Dorado całkiem dobrze się sprawdza. Ale nie 9-13 minutowe numery, bo to jest naprawdę już przegięcie.
Pieron
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 63
Rejestracja: czw sie 27, 2015 4:45 pm

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: Pieron »

Vorgel pisze: śr sie 14, 2019 7:15 pm To może kręci młodych, bo mnie te ich nowe płyty kompletnie nie przekonują, nie mówiąc o gadżetach, które mnie nigdy nie interesowały, poza t-shirtami (naszywkami i plakietkami) co pamiętam było od zawsze. Gdyby nagrali płytę jak No Prayer, 10 utworów po 4 minuty, byłoby super.
Dokładnie to samo chciałem napisać. Pewnie to nierealne.
Drugie nierealne - co by się stało gdyby SH oddał więcej pola AS i BD? Według mnie mogłoby to odświeżyć formułę, a taka odmiana raczej byłaby na plus.(Nie oznacza to że nie lubię ostatnich płyt [!!!], uważam po prostu że podobny schemat komponowania/nagrywania też czasem potrzebuje odpoczynku).
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: Vorgel »

Adrian powinien pisać najwięcej, ale i Janick Gers powinien mieć większy udział w tworzeniu. Dickinson to zależy, napisał w końcu najdłuższy numer IM.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: sajki »

El Dorado to dla mnie jeden z najgorszych kawałków Maiden w ogóle.
TFF to taki tam roczkowy kawałek z chwytliwym refrenem.
Gdzie jest heavy metal?
Bruce z Adrianem zrobili na TBOS dwa krótkie numery bez Stevea i też wyszła lipa.
Producent znowu będzie ten sam.
Pewnie znów będę się oszukiwał, że dostanę coś na miarę BNW albo chociaż DoD, ale w głębi serca wiem, że oni nie są już w stanie wzbić się na ten poziom.
PowerSeventhSon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: PowerSeventhSon »

Iron Maiden traktuje swoich fanów jak bandę idiotów, gra z nimi w jakąś durną grę tylko i wyłącznie by podgrzać napięcie. Już dawno uważam, że ten niegdyś wspaniały zespół heavy-metalowy coraz bardziej przypomina wielkie imperium medialne. To już nawet nie jest komercja typu Van Halen czy AC/DC tylko jakaś wielka firma, gdzie muzycy nie mają już na nic wpływu. Nie lubię gdy ktoś robi ze mnie idiotę, a tak od pewnego czasu Iron Maiden traktuje swoich fanów. Jeśli byli w studio i nagrali te utwory to dlaczego o tym nic nie mówią? Album musi być wydany akurat gdy skończy się trasa? Oni już niczego nie potrafią zrobić spontanicznie i jestem pewien, że zrobią jeszcze bardziej progresywny album, gdzie zarozumialec Dickinson koniecznie będzie musiał zrobić tym razem 25 minutowy kloc o lotnictwie. Wszystkie media świata ocenią go na 5 gwiazdek a trasa koncertowa wysprzeda się na pół roku przed. Czy to jeszcze jest muzyka w ogóle? Gdzie tu feeling, rock and roll?
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: Geri666 »

PowerSeventhSon pisze: śr sie 14, 2019 8:59 pm Iron Maiden traktuje swoich fanów jak bandę idiotów, gra z nimi w jakąś durną grę tylko i wyłącznie by podgrzać napięcie. Już dawno uważam, że ten niegdyś wspaniały zespół heavy-metalowy coraz bardziej przypomina wielkie imperium medialne. To już nawet nie jest komercja typu Van Halen czy AC/DC tylko jakaś wielka firma, gdzie muzycy nie mają już na nic wpływu. Nie lubię gdy ktoś robi ze mnie idiotę, a tak od pewnego czasu Iron Maiden traktuje swoich fanów. Jeśli byli w studio i nagrali te utwory to dlaczego o tym nic nie mówią? Album musi być wydany akurat gdy skończy się trasa? Oni już niczego nie potrafią zrobić spontanicznie i jestem pewien, że zrobią jeszcze bardziej progresywny album, gdzie zarozumialec Dickinson koniecznie będzie musiał zrobić tym razem 25 minutowy kloc o lotnictwie. Wszystkie media świata ocenią go na 5 gwiazdek a trasa koncertowa wysprzeda się na pół roku przed. Czy to jeszcze jest muzyka w ogóle? Gdzie tu feeling, rock and roll?
Przecież wszystkim od lat steruje Rod. To jest wielka machina, która robi z wielu ludzi milionerów. Garażowe granie to oni skończyli w latach 70 i nie liczyłbym na powrót. Jeśli ktoś wyrósł z gimnazjum, to wie ile warte są te wszystkie idee. Liczy się kasa.
Przecież Smallwood mówi im co mają grać, a czego nie na trasach.
PowerSeventhSon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: PowerSeventhSon »

Liczy się kasa dla Iron Maiden. Tak samo jak dla zespołów takich jak Rolling Stones, u2, Rammstein i Metallica. Żaden z tych zespołów w wywiadach nie pieprzy o więzi z fanami, o byciu niekomercyjnym, o sprzeciwie wobec wielkich mediów itd. Z takich wywiadów znani są Dickinson i Harris. Gdy czyta się te wywiady to ma się wrażenie jakbyśmy obcowali z jakimś małym, skromnym zespołów gdzie muzycy nie utrzymują się z grania. Nie wszystkie zespoły zamieniły się w taki cyrk jak Iron Maiden. Są takie zespoły jak np Ufo czy Saxon, których muzycy jednocześnie zarabiają na muzyce, potrafią tworzyć hity, a jednocześnie nie są niewolnikami menedżerów i scenicznego show. Dickinson to dziś ta sama liga egocentryzmu i pajacowania co Ozzy, Ulrich czy nawet Axl Rose. Facet, który chyba nawet jest aktorem gdy je śniadanie.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: sajki »

Problem w tym, że oni nie mają już o co walczyć, nie mają motywacji. W latach 90. pomimo tego, że byli już wielką wyrobioną marką przeżywali kryzys- sprzedaż płyt poleciała na łeb, z koncertami musieli wrócić do małych hal, nowy wokalista nie został zaakceptowany, recenzje były bardzo słabe. Musieli siě wtedy liczyć absolutnie ze wszystkim. Ba, od powrotu Brucea co prawda nastąpiła poprawa, ale zespół był znów wielki raczej tylko w kręgach fanów metalu. Do mainstreamu przeszli wg mnie za sprawą Fight 666 i mocnego szumu w mediach o tym, że mają swój własny samolot. I od tego czasu nie muszą nic. Co nie nagrają mają zapewnioną sprzedaż, spusty w prasie i zachwyt fanów. I tego ostatniego nigdy nie mogłem zrozumieć, jak można być tak bezkrytycznym. Wolałbym żeby dostali konkretny opierdol w reckach i wynikach sprzedaży, może wtedy by jakieś resztki ambicji wyciągnęli z kieszeni.
PowerSeventhSon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: PowerSeventhSon »

Lata 90 to wcale nie był dla klasycznego heavy-metal tak zły okres jak to się mówi. Stare zespoły typu Iron Maiden, Black Sabbath czy Saxon nagrywały naprawdę dobre albumy, jednocześnie pojawiły się nieco młodsze zespoły jak Grave Digger czy Iced Earth. Zespoły miały olbrzymią motywacje bo muzycy byli jeszcze w wieku gdy człowiekowi się chce. Dziś wszystkie niemal stare zespoły korzystają ze statutu tzw. klasyków, cudownych recenzji w prasie i wzrostu zainteresowania metalem w mediach. W dodatku mamy pokolenie słuchaczy tzw. kuców, które ma w nosie płyty studyjne i dla nich liczą się tylko koncerty. Płyta studyjna jest tylko po to by zespół wyruszył w trasę, a jaka jest jej jakość mało kogo obchodzi.

Iron Maiden nie wykrzeszą z siebie żadnej motywacji dlatego, że przestali zachowywać się jak muzycy. Muzyk powinien w sposób naturalny próbować sobie coś udowodnić i ciągle zaskakiwać słuchaczy, a nie zamieniać się w schematycznego robota. Nawet ich zachowania na scenie jest starannie wyreżyserowane, a Dickinson już nawet nie udaje tego, że chce być liderem tego zespołu. Na ostatnich trasach zachowywał się na scenie tak jakby był na niej sam. Z kolei w studiu nagraniowym nie mogą im wyjść wartościowe utwory bo oni od dawna nie są normalnym zespołem. To mega-egocentryk Dickinson, pełniący teoretycznie funkcję lidera znudzony heavy-metalem Harris, beznadziejny producent Shirley i nie mająca nic do powiedzenia reszta. Wierzyłem jeszcze kilka lat temu, że to Adrian Smith mógłby postawić się temu beznadziejnemu, niszczącemu zespół układowi Dickinson-Harris-Shirley ale chyba nie ma na to sił .
Deleted User 5490

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: Deleted User 5490 »

Moim zdaniem Maidenów, zwłaszcza Stefana dosięgła starcza pierdołowatość, co pozwala im bić rekordy w długości kompozycji i zdobywać szacunek metalowej młodzieży z generacji Y i Z. Zresztą kiedy czytam niektóre tematy na tym forum, które nie wiadomo po co powstały, to sądzę, że pierdołowatość dotyka coraz młodszych osobników, a kruk krukowi oka nie wykole. Tym samym Maideni mają zapewnioną popularność i dobry zbyt swoich coraz dłuższych albumów na następne dwie dekady. Nie ma sensu rozwiązywać zespołu. Raczej trzeba pomyśleć o metodach dobrej opieki paliatywnej, żeby chłopaków utrzymać na koncertowym gazie przez te następne dwudziestolecie, bo nie zabija się kury, które złote jaja nosi.
PowerSeventhSon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: PowerSeventhSon »

Śmieszy mnie mówienie, że to jest tylko Smallwood. To jest setki osób, które mają zapewniony byt dzięki temu, że przedsiębiorstwo Iron Maiden ma się tak dobrze. To jest jakiś fenomen bo ani Judas Priest, ani Saxon ani Helloween, ani nawet Black Sabbath nie stworzyło takiej machiny medialnej, która zarabia sama na siebie. Jestem ciekaw jakby policzyć jaki procent bogactwa w ostatnich 20 latach które tworzy Iron Maiden Holding zostało zarobione z płyt, a jakie z koszulek, reeedycji albumów, DVD, wszelkich rzeczy sygnowanymi nazwą zespołu (piwa, słuchawki, gry komputerowe, figurki Eddiego etc). Myślę, że to nawet nie byłby stosunek 10 do 90.

Celna uwaga Pierre Dolinski, jak rozmawiam z obecnymi 20 latkami to mam czasami wrażenie, że jestem mamutem gdy popisują się wiedzą o nowych technologiach, portalach społecznościowych i jakiś netfliksach, memach etc. Jednak gdy rozmowa schodzi na tematy zainteresowań i tego jak spędzają czas wolny to mam wrażenie, że to ja mam 20 lat a oni dużo więcej. To jest najdziwniejsze pokolenie w historii świata, bo żadne wcześniejsze nie miało takich możliwości, a jednocześnie żadne tak nie marnowało swojego życia. Para idąca ulicą wpatrzona w dwa trzymane w rękach smartfony to jest symbol tych chorych czasów i tego dziwnego pokolenia. Jednak jedno im przyznam, oni umieją walczyć o swoje, dlatego żaden pracodawca nie odważy się im proponować ochłapów.
Deleted User 5490

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: Deleted User 5490 »

PowerSeventhSon pisze: śr sie 14, 2019 9:57 pm Jednak jedno im przyznam, oni umieją walczyć o swoje, dlatego żaden pracodawca nie odważy się im proponować ochłapów.
I każdego pracodawcę puszczą z torbami, bo z lojalnością i wydajnością młodych pracowników jest coraz gorzej. Poza roszczeniami, żeby na start mieć lepszą pensję od ludzi, którzy w firmie są od wielu lat i przyczynili się do jej rozwoju, często nie mają zbyt wiele do zaoferowania.
PowerSeventhSon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: PowerSeventhSon »

Jak to się mówi trafiła kosa na kamień, pracodawcy wreszcie trafili na ludzi równie bezwzględnych co oni. Moje pokolenie z pocałowaniem ręki przyjmowało pracę za 1200 zł na 3 zmiany albo te słynne bezpłatne staże. Taka postawa nie przynosi niczego dobrego, może miała by sens gdyby życie trwało 700 lat, a nie 70. Gdy rozmawiam z młodszymi osobami i mówię im o pensjach które zarabiałem to czuję, że tylko przez grzeczność nie nazwą mnie idiotą. Oni też przesadzają bo ich wymagania często są z kosmosu i pewnie wielu się na tym przejedzie gdy przyjdzie jakieś załamanie w gospodarce, no ale narazie wychodzą na swoje.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: Zdan »

Aż zaczynam się zastanawiać czy sam należę do tego pokolenia które opisujecie. Chyba nie bo ponad trzy dychy mam na karku ;)
PowerSeventhSon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: PowerSeventhSon »

Wracając do tematu to uważam, że ciekawym sposobem na uniknięcie progresywnej nudy byłoby przyjęcie następującej zasady. W każdym utworze mamy tylko jedno solo gitarowe, albo gra je Janick abo Adrian albo Dave. Pojedynki solowe gitarzystów są już chyba po to by sztucznie wydłużyć utwór. Nie ma tu już żadnego pomyślunku ani konceptu. To nie służy absolutnie niczemu. Styl gry Janicka i Adriana ani trochę do siebie nie pasuje dlatego w latach 80 i 90 to się ze sobą zgrywały. Dave łączy chaotyczność Janicka i kunszt Adriana, to taka wypadkowa ich stylu. Teraz gdy w zespole jest trzech gitarzystów to im chyba tylko raz wyszło, w utworze Dance of Death.

Kolejnym pomysłem by wpuścić trochę powietrza do ich zatęchłego stylu jest inny podział kompozycyjny. W Queen lat 80 to się nie sprawdziło ani trochę, ale może w Iron Maiden wyjdzie. Niech każdy muzyk przygotuje 1-2 utwory napisane od deski do deski samemu. Naprawdę Steve Harris nie musi być współautorem 80% utworów na płycie. Tak samo Dickinson nie musi dodawać swoich trzech groszy do utworów Adriana Smitha. Myślę, że to mogłoby wydobyć z kompozycji jakiegoś charakteru.
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: Geri666 »

Zanim szanowna forumowa starszyzna zacznie wzajemnie utwierdzać się w starym jak świat błędzie poznawczym pt "Kiedyś to było", proponuję poczytać: https://www.spidersweb.pl/2016/06/kiedy ... epiej.html

Zacytuję puentę:
Swoje narzekania wsadźcie sobie więc tam, gdzie nie dochodzi światło, swoją tęsknotę za światem, w którym nigdy nie żyliście i który obiektywnie był dla ludzi gorszy kultywujcie gdzie indziej.
Ps. To samo o Was mówili wasi ojcowie, a o nich ich dziadkowie.
PowerSeventhSon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: PowerSeventhSon »

Na młode pokolenie starsi narzekają z zupełnie innych powodów niż to było zawsze. Wręcz przeciwnie, młodzi teraz w wielu kwestiach zachowują się jak emeryci stąd takie rozrywki jak leniwe przeglądanie smartfona, pieprzenie o pieniążkach i pracy w czasie wolnym czy wymyślanie internetowych memów. Co to ma wspólnego z młodością,ryzykiem, szaleńczą odwagą czy nawet zwykłą młodzieńczą głupotą? . Zachowanie młodych przypomina zachowanie robota bez żadnych uczuć. Nie krytykuję nikogo ale to jest smutne i nienaturalne. Myślę, że wśród samych młodych będzie rosła opozycja wobec takich postaw. Życie nie znosi próżni.
Deleted User 5490

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: Deleted User 5490 »

Moim zdaniem większa liczba solówek mogła by być, jednak nie w każdym utworze i np. nie zaraz po sobie. A czemu nie na otwarcie utworu i na zakończenie? Inna sprawa, że nieraz lepiej, żeby to były sola krótkie i zwięzłe jak w Aces High, no chyba, że będą to genialne rzeczy takie jak Adrianowe wielkie solo jakie zagrał w Stranger In A Strange Land. To wtedy chcę tego słuchać. Sądzę jednak, że w tej chwili na takie sola stać tylko Adriana Smitha. Dave Murray już wszystko powiedział co miał do powiedzenia do Fear Of The Dark włącznie. Jan też już solowo zaniża loty.
Inna sprawa. Powtarzane do znudzenia refreny i riffy trącą pierdołowatością. To było do pewnego stopnia zawsze, ale panowie stracili umiar i już dawno przekroczyli rozsądne granice. Zawsze zarzucałem granie kwadratowej muzyki gościom z Judas Priest. Z przykrością zauważam tą kwadraturę konstrukcji w tych długich utworach Maidenów. Od The X Factor nie mają litości nad moimi uszami i ani trochę się nie zmęczyli.
Granie długich kawałków ma sens, jeśli ma się coś muzycznie do powiedzenia. Oni już od 95 roku z małymi przerwami na pojedyncze fajne utwory, jakie jednak przytrafiają im się na każdej płycie, to jednak wciąż z wielkim smakiem gryzą się we własne dupy. Słychać chrupanie.
Deleted User 5490

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

Post autor: Deleted User 5490 »

geri92 pisze: śr sie 14, 2019 10:26 pm Zanim szanowna forumowa starszyzna zacznie wzajemnie utwierdzać się w starym jak świat błędzie poznawczym pt "Kiedyś to było", proponuję poczytać: https://www.spidersweb.pl/2016/06/kiedy ... epiej.html

Zacytuję puentę:
Swoje narzekania wsadźcie sobie więc tam, gdzie nie dochodzi światło, swoją tęsknotę za światem, w którym nigdy nie żyliście i który obiektywnie był dla ludzi gorszy kultywujcie gdzie indziej.
Ps. To samo o Was mówili wasi ojcowie, a o nich ich dziadkowie.
Twoja negacja naszych rozważań jest o tyle istotna, że bardzo mi z jej powodu wszystko jedno. ;)
Ja żyłem w tym gorszym świecie i za nim nie tęsknię. Mimo to uważam, że może teraz materialnie jest lepiej, ale intelektualnie i moralnie jest blisko dna. Co widać w telewizji i na ulicach. Nie za wszystko odpowiada młode pokolenie, bo jak mówią, jaka mać taka nać, ale macie w tej ogólnej cywilizacyjnej degrengoladzie swój wybitny współudział. Jesteście świetnymi biorcami tego zbiorowego zepsucia, do którego zachęcają medialni influencerzy. Łykacie różne światopoglądowe i marketingowe gówna jak pelikany.
ODPOWIEDZ