Najlepsze debiuty - SPEED METAL
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
Tak, heavy metalowe. Heavy metal to dość pojemny worek. Nie wiem czy w 1984 roku, ktokolwiek o tych zespołach pisał "europejski speed metal". Prawdopodobnie nie. Czym zresztą miałby się różnić od speed metalu z USA czy z Kanady? Z tych zespołów kojarzę jedynie Living Death. No i Warrant, ale ten amerykański glamowy zespół 
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
Ok jeśli traktujemy heavy metal jako tak pojemny worek to nie ma problemu. Ja wszystko co wymieniłem powyżej wrzucam do worka speed metal bo jednak brzmi mi to inaczej niż powiedzmy Tygers of Pan Tang, Diamond Head czy nawet takie Mercyful Fate. Jeśli chodzi o Warrant to oczywiście idzie mi o Niemiaszków 
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
A Restless and Wild co to jest?
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
Heavy metal z jednym speedmetalowym kawałkiem
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
A jak to zmierzyłeś? Liczysz bity i powyżej jakiegoś pułapu to jest już speed metal?
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
"Restless And Wild" ma jeden, może dwa speed metalowe numery. To jednak trochę co innego niż powiedzmy - biorąc inny speed metalowy klasyk - jedynka Angel Dust czy Iron Angel. Oczywiście nigdy nie upierał się przy tego typu szufladkach - ja osobiście je stosuję bo dla mnie są jasne i dość klarowne. Jak ktoś chce to wrzucać do wora "heavy metal" - droga wolna.
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
Bo ja się zastanawiam, czy etykietka speed metal ma w ogóle sens. W latach 80 używano jej często do określenia zespołów thrashowych. Czytałem już o speed metalu Megadeth (nawet Mustaine sam tak określał swój zespół i pisze o tym we wkładce do remastera Rust in Peace), Overkill, a nawet Slayer. Co Slayer gra na debiucie? Speed czy już może thrash? A może black metal? 
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
To zawsze była dość kontrowersyjna i problematyczna szufladka. Mówiono o zespołach thrashowych speed metal. Czasem używano określenia speed/thrash (choć to współcześnie). Podam inny przykład bo to łatwo rozróżnić - dla mnie jedynka Anthrax to speed metal. "Among The Living" to thrash. Tak bym to widział. Jedynka takiego Exhorder to zdecydowanie thrash a z kolei np. pierwszy Agent Steel to speed metal. Podaję żeby ludzie mogli sobie sami porównać - ja tak to widzę. Płyta która ma pewne cechy obu to byłby np. pierwszy Whiplash.
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
A na drugim albumie co grali Anthrax? Przecież są tam rzeczy podobne do Manowar, Queensryche i Iron Maiden. Z drugiej strony Fistful speed metalem. I Helloween też? Przecież Anthrax grali agresywniej, Helloween grają po prostu szybko.
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
Speed metal też ma różne odcienie. Jest przecież dość melodyjne podejście do gatunku jak Agent Steel ale można też jak Vectom czy Iron Angel. Na dwójce Anthrax IMHO balansuje pomiędzy jedynką a trójka (w sumie dość oczywiste) czyli speed metalem a thrashem. Jedynka Helloween to jedyne co rozpatruję jako speed metal (no i EP-ka) i nie mam problemu położyć tego obok Agent Steel.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19539
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
Ja osobiście nigdy pierwszej płycie Anthrax nie myślałem jak o speed metalu. Dla mnie to była jak na ówczesne czasy normalna płyta thrashowa. Anthrax zawsze grał inaczej. Nie tak ostro. Na "Fistful Of Metal" jest najwięcej heavy metalu i hard rocka spośród wszystkich ich płyt. Jedynka Overkill i tez była lżejsza niż kolejne płyty, ale te materiały posiadają już elementy i zagrywki, które są rozwinięte na kolejnych płytach.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
Jak mówiłem - kwestia jest jak zawsze dyskusyjna. Dla mnie jedynka Anthrax często i gęsto brzmi jak "Judas Priest na sterydach" - a z tego blisko do speed metaluLukaSieka pisze: ↑wt wrz 17, 2019 11:02 am Ja osobiście nigdy pierwszej płycie Anthrax nie myślałem jak o speed metalu. Dla mnie to była jak na ówczesne czasy normalna płyta thrashowa. Anthrax zawsze grał inaczej. Nie tak ostro. Na "Fistful Of Metal" jest najwięcej heavy metalu i hard rocka spośród wszystkich ich płyt. Jedynka Overkill i tez była lżejsza niż kolejne płyty, ale te materiały posiadają już elementy i zagrywki, które są rozwinięte na kolejnych płytach.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
I jedynkę Anthrax i Overkill nazwałbym thrashującym heavy - na pewno nie był to speed taki jak Exciter
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
A Exciter Judasów nie było na sterydach? 
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
Technicznie to jest zagrane z tą samą siłą. Różnica jest w brzmieniu. Ale album Priest to rok 1978, a Anthrax 1984.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
Exciter to jeden numer
Re: Najlepsze debiuty - SPEED METAL
Głos na bliźnięta - WoJ i Stormwarrior ("inny").
