Iced Earth vs. Queensryche
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Gitarzyści Queensryche miażdżą techniką Iced Earth, zostawiają ich tak daleko w tyle, że tutaj porównywanie riffów to bym zostawił w spokoju. W Iced Earth grają przewidywanie, na powtórzeniach, czego ten kawałek jest idealnym przykładem. Nawiasem mówiąc, dzięki za podanie tytułu bo przynajmniej wiem co dla was jest szczytem osiągnięć tego zespołu. To jest poniżej umiejętności Accept, a nie dopiero Queensryche. Queensryche to pomysłowość, riff zakręcony jak cząsteczka DNA z idealnie podrasowanymi molowymi (półtony) akcentami na zakończenie zwykłych nietercjowych chwytów. Nie było to co prawda nowością w 1988, chociaż tak grali już na wcześniejszych płytach np Rage for Order, ale rozpoczął to bodaj George Lynch w 1983. Mogę się jednak mylić.
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Yngwie Malmsteen miażdży techniką Toma Warriora ale dla historii metalu to jeden z nich był ważny. Więc ten argument jest z dupy i to potężnie. Schaffer w "Travel In Stygian" albo "Pure Evil" serwuje taką riffową masakrę jakiej do której gitarzyści Queensryche nigdy się nawet nie zbliżyli. Może im poweru w łapie zabrakło
Natomiast co odpierdolili na późniejszych płytach jest poniżej jakiekolwiek krytyki. Schaffer nigdy się tak nie zbłaźnił.
Re: Iced Earth vs. Queensryche
No wiesz, wolę Malmsteena szczerze mówiąc, poza tym Malmsteen osiągnął większy sukces niż Warrior i jest ważniejszy dla historii rocka w szerokim spektrum. Malmsteen nie grał bowiem raczej metalu, najwyżej się kiedyś o niego otarł. Malmsteenem inspirowali się gitarzyści zespołów takich jak King Diamond i Helloween, Warriorem Obituary i tym podobni. Zważ co lepsze. Ale zgadzam się, że na pewnym etapie Queensryche dali strasznie ciała. Tyle,że w latach 80 nie było w zasadzie na nich mocnych (jeśli o tłusty riff chodzi, bo przecież nie będziemy brali Lyncha do porównania
), grali z jednej strony normalne metalowe kawałki, z drugiej słychać w nich wyraźnie progresywne ambicje.
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Myślałem, że rozmawiamy o metalu. Ale jeśli nie to dam inny przykład - Hendrix. Malmsteen miał lepszą technikę niż Hendrix. Kto był ważniejszy w historii muzyki rockowej? Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi. Wracając do Warriora - nim inspirowało się bardzo szerokie spektrum muzyków. Od death metalowców, po blackowców (Darkthrone), hardcore punk (Sheer Terror) przez nawet Nirvanę. To coś jednak znaczy. Co do Queensryche - mamy zupełnie zupełnie inne zdanie o tym zespole i na tym zakończmy bo tak się przepychać to możemy bez końca. Osobiście z riffowego punktu widzenia zawsze wolałem np. Manilla Road od Queensryche. Shelton grał wszystko - od psychodelicznego heavy rocka, przez heavy metal, rzeczy o mocnej thrashowej pulsacji czy nawet progresywne. Jak trzeba to przyshredował na gitarze. Ale to opinia a z opiniami jest wiadomo jak z czym.
Edit: Zapomniałem, że zdarzało mu się grywać nawet coś co można nazwać doom metalem. A to wszystko w obrębie jednej koncepcji i spójnie!
Edit: Zapomniałem, że zdarzało mu się grywać nawet coś co można nazwać doom metalem. A to wszystko w obrębie jednej koncepcji i spójnie!
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Jeśli uważasz Nirvanę za godnego przedstawiciela muzyki rockowej to ok, nie będę się z tym kłócił. Natomiast żadne Darkthrone i inni podobni nie mieli ani takiego impaktu jak King Diamond czy Helloween, ani takiej popularności wśród fanów. Jak patrzę na te wczesne riffy Dokken, tam dalej dominują power chords. Wydaje mi się, że prawdziwa zmiana nastąpiła dopiero gdzieś ok 1985 roku, kiedy gitarzyści zdali sobie sprawę, że się powtarzają. Nawet Ironi wtedy nieco zmienili taktykę. Dali te syntezatory gitarowe, ale i wcześniej nie mieli takich riffów jak w Stranger in a Strange Land. To jest to, co nazywam tłustym riffem. Każdy przeciętniak zagra szybko power chord na potężnym przesterze. To robi Iced Earth.
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Godnego czy nie - to nie ma znaczenia. Dla historii tej muzyki to jest ważny zespół - czy to się komuś podoba czy nie. Ale jak mówiłem - jak komuś się nie podoba Warrior to niech weźmie Hendrixa. Gościa który miał wpływ chyba na WSZYSTKICH a techniką ustępuje Malmsteenowi. Także w muzyce rockowej technika to sprawa oczywiście istotna ale nie najistotniejsza. Co do Iced Earth - każdy potrafi a jednak nie każdy. Schaffer swoje triolki grał bardzo precyzyjnie i aż potęgą biło od tego wszystkiego. Rytmika, precyzja, moc. To dlatego w latach 90 w klasycznym metalu nikt Schafferowi nie podskoczył.
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Jest jednak pewna różnica. Hendrix ustępujący techniką Malmsteenowi osiągnął duuuuży sukces. Warrior przy nim zasadniczo nie istnieje jako artysta i to jest ta subtelna (sic
) różnica.
PS. Nie wiem co nazywasz klasycznym metalem (znów te etykietki
) ale takie Blind Guardian zamiata Iced Earth pod dywan.
PS. Nie wiem co nazywasz klasycznym metalem (znów te etykietki
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Wyniki są fenomenem. 11:4 dla IE !!
Czo ten Szachfter, 500+ za każdom płytę Icek Erf obiecał ??
Czo ten Szachfter, 500+ za każdom płytę Icek Erf obiecał ??
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Naprawdę Cię to zaskakuje? Gdyby była sonda pod tytułem legendarne demo Vader i pierwsza płyta Death, wygrałby Vader. Ja nawet ostatnio słyszałem, że to demo było już znane w latach 60, Keith Richards kiedy pisał Satisfaction się nim inspirował 
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Blind Guardian faktycznie nagrywał dobre płyty w latach 90 i oni mogliby powalczyć z Schafferem. Stawiam jednak na tego drugiego.
Co do Hendrixa - to tylko dowód na to, że to nie technika jest wszystkim. Można osiągnąć sukces bez niej - i to spory. Technika to narzędzie - ważne jak się ją wykorzysta. Warrior oczywiście to w porównaniu do Hendrixa artysta niszowy. W swojej niszy jednak (i poza nią czego dałem przykłady) to facet wpływowy i to bardzo. Czasem nisza wynika z przyjętej stylistyki.
Krusejder: Czyli jednak te riffowce ludzi przekonują
Co do Hendrixa - to tylko dowód na to, że to nie technika jest wszystkim. Można osiągnąć sukces bez niej - i to spory. Technika to narzędzie - ważne jak się ją wykorzysta. Warrior oczywiście to w porównaniu do Hendrixa artysta niszowy. W swojej niszy jednak (i poza nią czego dałem przykłady) to facet wpływowy i to bardzo. Czasem nisza wynika z przyjętej stylistyki.
Krusejder: Czyli jednak te riffowce ludzi przekonują
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Cóż - lud głupi to głosuje na prostacką muzyczkę Iced Earth nie mogąc ogarnąć potęgi tłustego riffu Queensryche 
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Ale nie porównuj sukcesu Hendrixa z sukcesem Warriora, nie mówiąc już o Iced Earth. Nawet nie wiem jaka ta nisza Warriora była, bo facet się nie mógł zdecydować co chce grać. Ostatecznie przebili go uczniowie. To smutne, ale z drugiej strony czasem tak bywa.
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Nie porównuję - dałem dwa przykłady. Ludzie mogę sobie wybrać - czy wolą przykład sukcesu w niszy czy tego bardziej szeroko pojmowanego.
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Dla Vorgela w muzyce najbardziej liczy się popularność, sukces komercyjny i platynowe płyty. Iced Earth chyba nigdy platyny nie mieli wiec to oczywiscie słaby zespół
Chyba idzie to tym że Iced Earth nie n agrał tak kaszaniastych płyt jak potem Queensryche
Ostatnio zmieniony czw wrz 19, 2019 1:06 pm przez Adrian S.O.S., łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Nie mogą. W tym rzecz. Gdyby Warrior chciał grać muzykę pop, mógłbyś nigdy o nim nie usłyszeć. Sukces nie zależy wyłącznie od chęci. Na pewnym etapie Warrior chciał sukcesu w hair metalu. Finał znasz.
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Najbardziej dla mnie się liczy oryginalność, dalej są umiejętności muzyków. Ale oczywiście jak takie Queensryche ma platynową płytę, to nie jest przypadek. I nie platyna na zasadzie nagrali balladę i ona im sprzedała album.Adrian S.O.S. pisze: ↑czw wrz 19, 2019 1:03 pmDla Vorgela w muzyce najbardziej liczy się popularność, sukces komercyjny i platynowe płyty. Iced Earth chyba nigdy platyny nie mieli wiec to oczywiscie słaby zespół
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Tak. To pomyłka. Queensryche też robili pomyłki i mają ich na koncie więcej niż Warrior. To co? Skreślamy chłopców?
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Nirvana sprzedała 30 milionów jednej płyty i to też nie jest przypadekVorgel pisze: ↑czw wrz 19, 2019 1:06 pmNajbardziej dla mnie się liczy oryginalność, dalej są umiejętności muzyków. Ale oczywiście jak takie Queensryche ma platynową płytę, to nie jest przypadek. I nie platyna na zasadzie nagrali balladę i ona im sprzedała album.Adrian S.O.S. pisze: ↑czw wrz 19, 2019 1:03 pmDla Vorgela w muzyce najbardziej liczy się popularność, sukces komercyjny i platynowe płyty. Iced Earth chyba nigdy platyny nie mieli wiec to oczywiscie słaby zespół
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Nie wiem czy aż tyle, ale to JEST przypadek. Żaden inny zespół z tym gatunku tak nie błysnął, samej Nirvanie nie udało się powtórzyć tego sukcesu.
Queensryche mają wtopy ale z czasów, kiedy metal już w zasadzie nie istniał, nic się w nim nie działo w każdym razie nic ciekawego, był to ponury okres dla heavy rockowej muzyki. Warrior w 1988, w środku hair metalowego obłędu i Hysterii w dziesiątkach milionów odpadł jak tynk od brudnej ściany
Re: Iced Earth vs. Queensryche
Czyli jak Queensryche nagrywają platynową płytę to nie jest przypadek ale jak robi to Nirvana to jest? Żebym to dobrze zrozumiał. BTW 30 milionów na całym świecie.
Poza tym Warrior miał zaćmienie umysłu - sam to przyznaje. BTW Wtopy Queensryche są tego samego kalibru co Warriora a mają ich więcej. Kiepska płyta jest kiepska - nie ważne kiedy ją nagrano. Tłumaczenia mogą być dowolne ale wypuścili arcy-szroty. Warrior się przyznał i posypał głowę popiołem.
Poza tym Warrior miał zaćmienie umysłu - sam to przyznaje. BTW Wtopy Queensryche są tego samego kalibru co Warriora a mają ich więcej. Kiepska płyta jest kiepska - nie ważne kiedy ją nagrano. Tłumaczenia mogą być dowolne ale wypuścili arcy-szroty. Warrior się przyznał i posypał głowę popiołem.
