Dwa nietypowe dla gatunku krążki. Oba zawierają pewne elementy hard core, chociaż są to albumy przepełnione metalową agresją. Carnivore "rozpętali" debiutem III i IV wojnę światową, zaś Voivod nuklearną. Woja i ból, metal i orzeszki ziemne.
Ode mnie Voivod.
Thrash battle episode 3
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19543
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Thrash battle episode 3
Tylu na forum jest zwolenników Carnivore? Trochę zaskakujące.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Thrash battle episode 3
Carnivore. Zawsze i wszędzie. Mój absolutny faworyt. Natomiast jeśli chodziłoby o "Killing Technology" to dłużej bym się zastanawiał.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19543
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Thrash battle episode 3
Po dłuższym zastanowieniu jednak głos na Carnivore. Zagłosowałbym na każdą kolejną płytę Voivod w zestawieniu z Carnivore.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
