Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

PowerSeventhSon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: PowerSeventhSon »

Napisałem w życiu tyle tekstów po których byłby zadowolony, że teraz mam prawo napisać coś kompletnie przeciwnego. Jeśli na instagramie Shirleya pojawiają się sugestie, że Iron Maiden wchodzi do studia, a potem mija 2019 rok i płyty nie ma to jest coś nie tak. Wychodzi na to, że oni albo robią sobie żarty z fanów i puszczają takie zasłony dymne, albo nie umieją napisać 8-9 kompozycji. Jeśli zespół nie robi prób, spotyka się ze sobą tylko z okazji koncertów to nie dziwię się, że tak jest. Pytanie w ogóle czy to jeszcze jest zespół czy szóstka gości, którzy mają interes w tym by zrobić dochodową trasę?. Koncert z takim nastawieniem da się zagrać, ale już dobrej płyty się nie da. Zwłaszcza jak ma się pewność, że media na całym świecie ocenią ją bardzo wysoko.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Bon Dzosef »

Może np nie podobało im się to, co nagrali xD
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
PowerSeventhSon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: PowerSeventhSon »

Odrzuty i tak się stosuje zawsze przy każdej sesji nagraniowej. Jak zespół ma formę to jest w stanie bez problemu nagrać 12-13 kawałków i potem te 2-3 najsłabsze odrzucić. Być może było tak, że im nic podczas tej sesji nie wychodziło. Jak się myślami jest przy czym innym to tak bywa. Jestem pewien, że to było ostatecznym powodem przedłużenia Legacy of the Beast. Gdyby album został wydany to w 2020 roku byłaby trasa mu poświęcona.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Bon Dzosef »

ok boomer
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: MaidenFan »

Wciąż możliwa jest opcja singiel przed trasą + do setlisty LOTB, album we wrześniu i w lutym albumowa.
PowerSeventhSon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: PowerSeventhSon »

Dzosef pisze: śr sty 01, 2020 9:26 pmok boomer
Daleko mi do boomera, jakieś 30 lat. Baby boomers to określenie ludzi urodzonych w latach 50.

Nie będzie żadnego singla na LOTB part 3. Oni takie rzeczy robili jak jeszcze nie byli taką maszynką. Teraz wszystko musi być dokładnie zaplanowane, a dla IM to za duża ekstrawagancja. Tak w zasadzie to dla nich najlepiej byłoby klepać to LOTB do końca kariery. Sprzedać się sprzeda, nie trzeba się wysilać, wszystko zaplanowane jak Rod lubi. To wielka firma więc kasa musi się zgadzać.
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4289
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Geri666 »

PowerSeventhSon pisze: śr sty 01, 2020 9:14 pm Jeśli zespół nie robi prób, spotyka się ze sobą tylko z okazji koncertów to nie dziwię się, że tak jest. Pytanie w ogóle czy to jeszcze jest zespół czy szóstka gości, którzy mają interes w tym by zrobić dochodową trasę?.
To drugie. I nie wiem dlaczego sądzisz, że miało by być inaczej?

Ty masz w głowie jakąś ich romantyczną wizję, że oni isniteją tylko dla ambitnej muzyki i nic więcej. Nie myślą o jedzeniu, spaniu, defekacji, pieniądzach, rodzinie, nowych kobitach (piona Bruce), tylko ciągle o muzyce i wojowaniu świata, jak wtedy kiedy mieli po 20 lat. Obudź się, życie tak nie działa. Są przesyceni od dawien dawna, jadą na marce i w tym momencie trasami ustawiają rodziny. Swoje osiągneli, już nic nie muszą i ja ich rozumiem. Mają po 60+ lat, nie 20+. W latach 80 twoje oburzenie byłoby zrozumiałe, teraz nie jest.

No chyba, że sąszisz, że zaraz Dave się przeprowadzi z Hawajów do domku obok Stevea, bo jakiś random z Wrocławia ma w głowie swój wyidealizowany świat.
Ostatnio zmieniony śr sty 01, 2020 9:58 pm przez Geri666, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12619
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: blackcocker »

PowerSeventhSon pisze: śr sty 01, 2020 9:07 pm Jeśli porównać do Saxon to wychodzi na to, że Iron Maiden jest wyparte z pomysłów. Od 2000 roku Iron Maiden wydał 5, a Saxon 8 albumów.
To jedna z głupszych rzeczy, jakie tu przeczytałem, a o to trzeba się było postarać. Ilość płyt =/= jakość. Chyba, że jesteś osobą, którą podniecało by wysłuchiwanie wysrywów Harrisa regularnie, co 2 lata... Nawet nie wiem jak to skomentować. Kitki mi opadły
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4289
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Geri666 »

blackmailer pisze: śr sty 01, 2020 9:40 pm
PowerSeventhSon pisze: śr sty 01, 2020 9:07 pm Jeśli porównać do Saxon to wychodzi na to, że Iron Maiden jest wyparte z pomysłów. Od 2000 roku Iron Maiden wydał 5, a Saxon 8 albumów.
To jedna z głupszych rzeczy, jakie tu przeczytałem, a o to trzeba się było postarać. Ilość płyt =/= jakość. Chyba, że jesteś osobą, którą podniecało by wysłuchiwanie wysrywów Harrisa regularnie, co 2 lata... Nawet nie wiem jak to skomentować. Kitki mi opadły
Buckethead od 2000 roku wydał ok 400 płyt. Saxon jest wyprany z pomysłów.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12619
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: blackcocker »

geri92 pisze: śr sty 01, 2020 9:41 pm
blackmailer pisze: śr sty 01, 2020 9:40 pm
PowerSeventhSon pisze: śr sty 01, 2020 9:07 pm Jeśli porównać do Saxon to wychodzi na to, że Iron Maiden jest wyparte z pomysłów. Od 2000 roku Iron Maiden wydał 5, a Saxon 8 albumów.
To jedna z głupszych rzeczy, jakie tu przeczytałem, a o to trzeba się było postarać. Ilość płyt =/= jakość. Chyba, że jesteś osobą, którą podniecało by wysłuchiwanie wysrywów Harrisa regularnie, co 2 lata... Nawet nie wiem jak to skomentować. Kitki mi opadły
Buckethead od 2000 roku wydał ok 400 płyt. Saxon jest wyprany z pomysłów.
Nie no ja straciłem wiarę XD po prostu... Nie wiem co myśleć, bo to było tak głupie XD nie wiem
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13255
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Schizoid »

Mają 16 albumów i do tego płyty solowe. Nie mówię, że każda z nich jest dobra, ale ostatnio obliczyłem, że średnia dyskografii wychodzi u mnie 7/10, co oznacza, że jest to dobry zbiór płyt. 16 krążków to nie jest mało. Zazwyczaj kapele wydające płytę za płytą zjadają swój ogon. Albo wadą jest monotonność, albo nadmierne kombinowanie, ewentualnie brak weny i wydawnictwa pełne fillerów. Jeśli nie potrafią obecnie nagrać płyty na odpowiednim poziomie, to niech jej po prostu nie wydają i popracują nad nią kolejny rok. Po tylu latach mają prawo mieć słabszy czas. Osobiście uważam, że TBOS nie byłoby najgorszym zamknięciem ich historii.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Bon Dzosef »

Overkill co chwila wydaje płyty na równym poziomie i jaka to jest wartość? Ciągle mielą to samo, nie da się tego odróżnić. To ja wolę Maiden z przerwami, ale gdzie każda płyta ma swój charakter. Nie da się pomylić DoD z AMOLAD, Frontiera z TBOS itd. Czy się komuś te płyty podobają czy nie, przynajmniej stoi za nimi jakiś pomysł.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: sajki »

Z ostatnich 3 płyt można dowolnie zamienić prawie każdy numer i nie zauważyłbyś różnicy. Brzmi to wszystko tak samo.
Nomad ma swój wyidealizowany świat, to prawda. Ale ja się z nim prawie we wszystkim zgadzam. Wiem, że nie ma już w Maidenach tego ognia, na nową płytę oczywiście czekam, ale nie spodziewam się nic innego jak kolejnego mielenia kotleta a'la 3 ostatnie albumy. Tylko dlaczego Priest potrafią nagrać świetny klasyczny heavy metalowy, ale brzmiący nowocześnie Firepower, a Maideni nie? Widzę dwie możliwości- Priest to jednak dużo mniejsza marka obecnie niż Maiden i nie opływają w luksusy, więc ciągle muszą się starać, albo wszystko załatwiła świeża krew w osobie Faulknera.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13255
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Schizoid »

Halford to jeden z najbogatszych metalowych frontmanów, o hajs martwić się może najwyżej nowicjusz Richie, Hill (brak dochodów z komponowania) i Travis (ten sam powód + obecny w zespole "dopiero" od Painkillera, co ogranicza jego tantiemy). Myślę, że Faulkner sporo zdziałał na tej płycie. Zespół zarabia głównie na koncertach, a w nie może ruszyć i z przeciętnym krążkiem, obecnie nie będzie to miało znacznego przekładu na dochód.

Zgadzam się z tym, że te płyty są do siebie raczej podobne. Różnice w odbiorze wynikają głównie z innego brzmienia.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: sajki »

Dla mnie te płyty brzmią praktycznie tak samo. Zamień sobie np. Speed of Light z El Dorado i Different World. To brzmi tak samo.
A teraz zamień np. Wasted Years z Moonchild i Tailgunnerem. Od razu wyczułbyś, że brzmieniowo dany kawałek nie pasuje.
Tu trzy płyty pod rząd i tu.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16732
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: gumbyy »

Schizoid pisze: śr sty 01, 2020 2:11 pm
Bardzo ciekawy jest ten algorytm "nie graliśmy czegoś na trasie->zapominamy o tym". Zupełnie go nie rozumiem.
Od wielu lat to mnie zastanawia ;) Chcialbym kiedyś poznać wyjaśnienie jak to działa.
www.MetalSide.pl
longestday
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 93
Rejestracja: wt gru 05, 2017 10:32 am

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: longestday »

A ja myślę, że nagrali album (może nawet TOTAL TIME: 44-52 min./8 tracks; :wink: ) tylko wobec megasukcesu obecnej trasy trzeba ją przedłużyć i naczesać kasy pod kurek. Taka jest smutna rzeczywistość: w latach 80 znacznie większa kasa była ze sprzedaży płyt niż z koncertów, dziś jest odwrotnie. Taki Saxonik tak cienko przędzie na koncertach, więc musi dorobić na krążkach... Jeśli dziś zespół może zarobić na trasie wielokrotnie więcej niż na sprzedaży premierowego materiału, to wybór jest oczywisty. Zatem pretensje co do małej aktywności wydawniczej Iron Maiden należy zgłaszać do tych fanów, którzy przestali kupować muzykę z legalnych źródeł (bazują na: ripping, torrent, jutub, srutub, dupa, kupa...). Pamiętam jak kiedyś na koncercie spotkałem wieloletniego fana Dream Theater, który to wszystkie albumy (od debiutu do "DT" 2013) miał nielegalnie ściągnięte z netu. Już nawet nie pytałem czy bilet na koncert to też falsyfikat.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: sajki »

Nie będzie żadnego albumu poniżej godziny i z ośmioma kawałkami. Nie ma mowy. Znowu będą ślimaki, być może jeszcze więcej niż zawsze.
Jak się pomylę, to pierwszy to odszczekam.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12619
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: blackcocker »

Jakie 44-52 min? :D Przecież progowemu zespołowi to się nie godzi takich LP wydawać XD
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16732
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: gumbyy »

longestday pisze: czw sty 02, 2020 11:15 am wobec megasukcesu obecnej trasy trzeba ją przedłużyć i naczesać kasy pod kurek. Taka jest smutna rzeczywistość: w latach 80 znacznie większa kasa była ze sprzedaży płyt niż z koncertów, dziś jest odwrotnie. Taki Saxonik tak cienko przędzie na koncertach, więc musi dorobić na krążkach... Jeśli dziś zespół może zarobić na trasie wielokrotnie więcej niż na sprzedaży premierowego materiału, to wybór jest oczywisty.
Heh... oni kasy mają już dawno pod kurek. Przy okazji "rozwodu" Dickinsona oszacowali jego majatek.

To jak to w końcu jest z tymi trasami i wydawaniem płyt? Maiden jeździ, bo na trasach się zarabia, a Saxon musi wydawać płyty żeby dorobić? :D Coś pomieszałeś ;)

Co do ostatniego zdania z cytatu - no niestety sle trzeba się z tym pogodzić, że te duże zespoły to są firmy nastawione na maksymalizację zysków.
www.MetalSide.pl
ODPOWIEDZ