Najlepsze debiuty - NWOBHM

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

4 waszym zdaniem najlepsze debiuty NWOBHM

Diamond Head "Lightning To The Nations"
13
12%
Raven "Rock Until You Drop"
6
6%
Tokyo Blade "Tokyo Blade"
7
7%
Saxon "Saxon"
4
4%
Tygers Of Pan Tang "Wild Cat"
5
5%
Jaguar "Power Games"
6
6%
Def Leppard "On Through The Night"
2
2%
Angel Witch "Angel Witch"
11
10%
Demon "Night Of The Demon"
2
2%
Satan "Court In The Act"
7
7%
Tank "Filth Hounds Of Hades"
6
6%
Blitzkrieg "A Time Of Changes"
1
1%
Holocaust "The Nightcomers"
5
5%
Witchfinder General "Death Penalty"
4
4%
Quartz "Quartz"
0
Brak głosów
Praying Mantis "Time Tells No Lies"
7
7%
Grim Reaper "See You In Hell"
1
1%
Vardis "100 MPH"
4
4%
Blind Fury "Out Of Reach"
1
1%
Cloven Hoof "Cloven Hoof"
0
Brak głosów
Samson "Survivors"
2
2%
Tysondog "Beware Of The Dog"
0
Brak głosów
Battlezone "Fighting Back"
3
3%
Witchfynde "Give'em Hell"
3
3%
Avenger "Blood Sports"
1
1%
Tytan "Rough Justice"
0
Brak głosów
Chateaux "Chained And Desperate"
2
2%
Girlschool "Demolition"
0
Brak głosów
Hammer "Contract With Hell"
0
Brak głosów
Savage "Loose 'N Lethal"
1
1%
White Spirit "White Spirit"
1
1%
More "Warhead"
0
Brak głosów
Blade Runner "Hunted"
0
Brak głosów
Inny
2
2%
 
Liczba głosów: 107

lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: lochinvar »

Nie wiem co to Babymetal. Po co się tak napinasz. NWOBHM to tak szeroki nurt, że wszystko tam wrzucano. Niejaki Martin Popoff to nawet tam zaliczył: Motorhead, Budgie, Gillan, z czym ja osobiście się nie zgadzam. Ci akurat co podałem, to chyba nie pryszczaci maniacy, ale nie sprawdzałem na zdjęciach. Sam wiesz, że w tym nurcie tak naprawdę mało kapel grało klasyczny heavy metal. Praying Mantis też ciężko nazwać heavy metalem (ups będą cięgi). Aczkolwiek jakby porównać taki Praying Mantis i Trespass, to ten drugi band wydaje mi się ciekawszy (znowu się naraziłem). Przecież my tylko dyskutujemy. Chyba warto i można? Jak Cię obraziłem, to przepraszam. Fajnie gadasz i szkoda jakbyś odszedł z dyskusji.
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11531
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: krusejder »

Debiut Maiden jest wielki, bo ... wielki jest. Oczywiście, że skoro słuchamy tej płyty od 10, 20 czy 30 lat, to znaczy, że ją bardzo cenimy. Ale czy poza Phantomem jest tam jakiś utwór, który można określić jako WIELKI ?! Reszta jest bardzo dobra, choć niestety całość brzmi średnio.

Gdyby to debiut IM był ich najważniejszą płytą, byłby on najmocniej reprezentowany na koncertach. Tymczasem tę pozycję ma The Number of the Beast.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13294
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: Schizoid »

Spokojnie, mnie na tym forum chyba nikt jeszcze nie uraził.

Ja wrzucanie Motorhead, Priest, Budgie do wora NWOBHM uważam za głupie i nieuzasadnione nawet z punktu widzenia logiki, dla mnie ten ruch to kapele debiutujące w określonym przedziale czasowym i trzymające się spójnej estetyki oraz zbliżonych środków wyrazu, które wynikają z dziedzictwa lat siedemdziesiątych.

Phantom jest wielki, chociaż ja stawiam na uderzającego brudem Prowlera. Ten brak pokory jest na swój sposób ujmujący.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: lochinvar »

krusejder pisze: ndz sty 26, 2020 7:24 pm Debiut Maiden jest wielki, bo ... wielki jest. Oczywiście, że skoro słuchamy tej płyty od 10, 20 czy 30 lat, to znaczy, że ją bardzo cenimy. Ale czy poza Phantomem jest tam jakiś utwór, który można określić jako WIELKI ?! Reszta jest bardzo dobra, choć niestety całość brzmi średnio.

Gdyby to debiut IM był ich najważniejszą płytą, byłby on najmocniej reprezentowany na koncertach. Tymczasem tę pozycję ma The Number of the Beast.
Bo to debiut, ale Bruce'a Dickinsona w Iron Maiden. Poza tym jedynka ma już prawie 40 lat. Utwory z niej były grane wcześniej. Poza tym zespół ma w dorobku tyle studyjnych płyt, że nie musi już grać utworów z jedynki, na której śpiewał kto inny, poza flagowym Iron Maiden. Co innego Angel Witch. Dla nich jedynka ciągle najważniejsza.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: Zdan »

Śmiem twierdzić, że debiutem wszechczasów jeśli chodzi o NWOBHM było i tak "Lightning To The Nations" Diamond Head. Płyta absolutnie skończona - łącząca przeszłość (Zeppelin, Sabbath) z ówczesną nowoczesnością i graniem cięższym, szybszym i potężniejszym. Dobrze brzmiąca, pełna hitów i ze świetnymi wokalami.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: blackcocker »

Zdan pisze: ndz sty 26, 2020 9:31 pm Śmiem twierdzić, że debiutem wszechczasów jeśli chodzi o NWOBHM było i tak "Lightning To The Nations" Diamond Head. Płyta absolutnie skończona - łącząca przeszłość (Zeppelin, Sabbath) z ówczesną nowoczesnością i graniem cięższym, szybszym i potężniejszym. Dobrze brzmiąca, pełna hitów i ze świetnymi wokalami.
Nic dodać, nic ująć. Hołd dla Black Sabbath i LZ, do tego każdy numer to rozpierdalacz. Uwielbiam ten album! :D
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11531
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: krusejder »

Posłucham go zatem po raz kolejny. Myślę, że z 5x próbowałem i zawsze kończyło się na "dobre, ale mnie nie rusza".
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: Zdan »

Warto też dodatkowo spojrzeć w kierunku singli wydanych w tym czasie bo praktycznie drugi taki album i to prawie równie dobry.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: lochinvar »

krusejder pisze: ndz sty 26, 2020 9:59 pm Posłucham go zatem po raz kolejny. Myślę, że z 5x próbowałem i zawsze kończyło się na "dobre, ale mnie nie rusza".
Zależy jakie kolega ma wydanie. Remastery na CD: Metal Blade, High Voltage i te aktualne, moim zdaniem, różnią się, szczególnie ten z Metal Blade.
Każdy lubi co mu podchodzi. Bardzo dobry album, aczkolwiek do wokalu Seana Harrisa trzeba przyzwyczaić się. Osobiście za najsłabszy utwór uważam Sweet And Innocent. Zamiast niego lepiej pasowałby Streets Of Gold.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19539
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: LukaSieka »

lochinvar pisze: ndz sty 26, 2020 10:29 pm Osobiście za najsłabszy utwór uważam Sweet And Innocent.
Lepsza jest wersja z singla. Trochę wolniejsza, ale partie wokalu są zaj*biste. Lepsze niż na lp.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: Zdan »

Jeśli ktoś pyta o najlepiej brzmiącą wersję to absolutnie jest nią ostatni deluxe - w końcu na CD jest wersja z taśmy matek i brzmi o niebo lepiej niż każdy poprzedni kompakt. W przypadku singli jest mała różnica bo tutaj nie udało się do taśm dotrzeć.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: lochinvar »

LukaSieka pisze: ndz sty 26, 2020 10:33 pm
lochinvar pisze: ndz sty 26, 2020 10:29 pm Osobiście za najsłabszy utwór uważam Sweet And Innocent.
Lepsza jest wersja z singla. Trochę wolniejsza, ale partie wokalu są zaj*biste. Lepsze niż na lp.
Ja mam wersję z BBC Session i też uważam, że lepsza niż na LP. Jednak nadal twierdzę, że trochę SAI zaniża wartość płyty i SOG bardziej by pasował.
Awatar użytkownika
Pawlo84
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4457
Rejestracja: pn lis 11, 2019 9:51 am
Skąd: Nowy Sącz

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: Pawlo84 »

Angel Witch
Awatar użytkownika
Sadek
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4011
Rejestracja: sob cze 11, 2005 8:39 pm

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: Sadek »

Satan
Tank
Grim Reaper
Jaguar
Nomadosławski
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: Nomadosławski »

Tak patrzę na te albumy i jaka szkoda, że debiutem Tygers of Pan Tang nie jest doskonały Spellbound. Z wyżej wymienionych Tank i Def Leppard, nieco dalej Saxon ale nie będę kłamać, że wszystkie znam. W NWOBHM bardzo lubię gitary, taki pierwotny sound hard and heavy bez udziwnień, ale z wokalistami tych zespołów to już różnie bywało. Dlatego wybili się tylko nieliczni z nielicznych.
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4451
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: DeJMIeN Wielki »

Hmm.... Angel Witch, Satan, Praying Mantis, Tygers Of Pan Tang

Mocno rozważałem też Raven, Tokyo Blade, Jaguara i Holocaust. Oczywiście Diamond Head też, ale pomyślałem że i bez mojego wkładu będą mieć na pewno dużą ilość głosów, zatem dam szansę czemuś innemu.

Widzę też sporo typuje Tank do którego ja się jakoś nie mogę przekonać.
Posejdun
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 114
Rejestracja: ndz paź 27, 2024 4:08 am
Skąd: Konin

Re: Najlepsze debiuty - NWOBHM

Post autor: Posejdun »

Moi faworyci:
Pagan altar - pagan altar
Angel witch - angel witch
Satan - court in the act
Savage - loose and lethal
ODPOWIEDZ