Teksty to nie są takie jak w muzyce tanecznej. Tu trzeba trochę wysilić umysł, inaczej mówiąc zinterpretować. Każdy robi to sam. Nie są za długie. Muzycznie w/w utwór to nie Phantom Of The Opera, więc faktycznie gitary są jakie są, ale w tym utworze nie chodziło o pojedynki gitarowe, ale ogólny klimat utworu współgrający z tekstem. Myślę, że cała płyta z założenia miała być oszczędna w solowe partie gitarowe. Kompozytor zapewne tak sobie zaplanował. Nawet myślę, że bardziej miała nawiązywać do tradycji hard rocka niż heavy metalu. Stąd pewnie tak skonstruowane też partie instrumentów klawiszowych.pz pisze: ↑pn mar 02, 2020 5:47 pm Ktoś wrzucił na yt "W dolinie światła", więc skorzystałem z okazji i przesłuchałem kilka razy. Cóż. Pozwolę sobie zacytować kolegę @Zdana z jednej z ostatnich recenzji "może by trzeba posiedzieć i dokończyć te jebane numery". Sorki. Jest tu jakiś pomysł, ale tekst jak dla mnie niedorobiony, gitary nie stwierdzono. No ewidentnie jest jakiś pomysł, w miarę wpadająca w ucho linia wokalu w refrenie, Grzesio nawet brzmi spoko, ale zasadniczo czegoś tu brakuje.
Zdana lubię, ale jak powiedział Schizoid, przecież to nie wyrocznia.
Dzisiaj wszedłem na stronę metalside.pl, aby sprawdzić czy jest recenzja na którą oczekuję, ale nie było.




