Megadeth

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

najlepszy album MegadetH to:

Killing Is My Business... And Business Is Good
16
9%
Peace Sells... But Who's Buying?
20
11%
So Far, So Good... So What!
7
4%
Rust In Peace
81
46%
Countdown to Extinction
24
13%
Youthanasia
18
10%
Hidden Treasures
0
Brak głosów
Cryptic Writings
4
2%
Risk
2
1%
The World Needs a Hero
2
1%
The System Has Failed
1
1%
United Abominations
3
2%
 
Liczba głosów: 178

Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12650
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Megadeth

Post autor: blackcocker »

Nawet sprzedał :P
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7707
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Megadeth

Post autor: Sardi »

Sprzedal ale wyzydzil wejscie na backstage od Bad Wolves bo tak sie z nimi zaprzyjaznil
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Deleted User 357

Re: Megadeth

Post autor: Deleted User 357 »

Słyszałem że się zaprzyjaźnił z wokalistą
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12453
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Zobaczymy dzisiaj, pożegnanie z Rudym na parę miesięcy.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12650
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Megadeth

Post autor: blackcocker »

Tak słuchałem na yt. Gość ledwo mówi, a gdzie ze śpiewaniem
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12453
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Wczoraj rzeczywiście było tak sobie, aczkolwiek z nagrań jest dużo gorzej niz w rzeczywistości.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12453
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Z przygodami melduje się na barierce, ciekawe czy gosc z Bad Wolves się zdziwi
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Megadeth

Post autor: pz »

Żelazny pisze: czw lut 20, 2020 10:37 am Słyszałem że się zaprzyjaźnił z wokalistą
Tym co mu przystawił do ust? I wszystko jasne. :)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
Michał
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5297
Rejestracja: sob lis 02, 2013 10:19 pm
Skąd: Ruda Śląska

Re: Megadeth

Post autor: Michał »

Szkoda, że nie masz koszulki z BW
Miałby zdziwko :mryellow:
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM



Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12453
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Osobliwy występ Bad Wolves. Zachęcali laski do wejscia na ramiona facetów, ochrona pokazywała że na dół, natychmiast. Zachęcali do odpalenia fleszy, to ochrona kazała wyłączać.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Deleted User 357

Re: Megadeth

Post autor: Deleted User 357 »

Twój idol Cię zauważył?
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12453
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Żelazny pisze: czw lut 20, 2020 7:40 pm Twój idol Cię zauważył?
Jesli pytasz o Bad Wolves to nie zszedł do fosy
Rudy chyba zauważył, z dwa razy mielismy kontakt wzrokowy. Za to jakis słaby dzień, z 4 kostki mi wypadły z rąk. Ale frota szefa zlapana ;)
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11630
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

beda oklady z niej? ;)
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12453
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Karl pisze: czw lut 20, 2020 9:37 pm beda oklady z niej? ;)
To już trzecia, także na spokojnie :)
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Megadeth

Post autor: Djuk_416 »

Felcio pisze: czw mar 12, 2020 10:12 pm
LukaSieka pisze: czw mar 12, 2020 9:29 pm
AncientMariner pisze: czw mar 12, 2020 7:52 pm Oczywiste tak jak wspominałem dla fanów milutkiego grania spod znaku Countdown to Exctinction i Euthanasia. Albo dla takich co to za brudne i niegrzeczne uważają pierwsze albumy Metallicy
Pierwsze płyty Bathory brzmią jak normalne black metalowe albumy. Wszystko na nich słychać. Gitare, wokal, bas i perkusje. Oczywistym to jest to, że jak ktoś takiej muzyki nie słucha, to dla niego wspomniany Bathory jest raczej asłuchalne z punktu. Za to wyżej wymienione płyty Megadeth są ubrane w to specyficzne mięciutkie brzmienie, które jest dobre dla dzieci ze szkoły podstawowej, i których dźwięk ma najwidoczniej nie zrazić do tej muzyki początkujący i weekendowych adeptów... Jako fan takiej muzyki nie cierpię tych produkcji i uważam, że jak na tego typu kapele, to takie brzmienie jest po prostu nie do przyjęcia. Z tym, że Megadeth w zasadzie już wcześniej w swojej muzyce przejawiał i przemycał elementy cipowatości, co ich trochę usprawiedliwia. Mimo kilku podejść, co kilka lat po prostu mnie mdli za każdym razem kiedy tego słucham. Do tego dochodzi ten wokal i maniera jakby rudy na okrągło marudził i miał przy tym z 90 stopni gorączki.... Trochę śmiesznie wyglądało na starych koncertach Megadeth promujących "Countdown To Extinction", kiedy naprężony facet po siłowni, twardziel napruty heroiną tak marudzi przez zęby do mikrofonu. Dave pozował na wielkiego rebelianta, a wyszedł z niego zwykły goguś, który grał sympatycznie brzmiące piosenki dla innych "buntowników" sądzących, że Megadeth to najbrutalniejsza i najniegrzeczniejsza muzyka świata.
Sporo w tym racji. Trzeba jednak Mustainowi oddać to że mimo swoich nałogów i licznych problemów potrafił nagrac na prawdę zajebiste krążki. Zdaję sobie sprawę że wielu nie lubi tego zespołu ze względu na specyficzny wokal. Mimo to bardzo lubię stare płyty Megadeth. Generalnie pierwsze cztery i według mnie nie ma się co do nich przyczepić. Nawet brzmienie Killing Is My Business przez wielu krytykowane jest jak najbardziej ok. Pasuje do tych numerów jak ulał. Jest tam wszystko co potrzebne było do nagrani agresywnego, wściekłego i hałaśliwego thrashowego debiutu przepełnionego młodzieńczym zapałem i pasją. Ale to co napisałeś odnośnie Megadeth po 1991 to niestety prawda.
Później Mustaine miał ciśnienie żeby trafić ze stylem i muzyką Megadeth do większej publiki. Countdown było naturalnym zagraniem, "rozwojem" kapeli, które miało ich popchnąć w tym kierunku. Może gdyby nie jego paranoje i kompleksy odnośnie zespołu w którym grał wcześniej, dyskografia Megadeth wyglądałaby inaczej. A tak mamy sporo takich baboli w ich wykonaniu. Chociaż jak niektórzy mówią - środkowe albumy Megadeth to fajne rockowe płyty
Awatar użytkownika
AncientMariner
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4873
Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
Skąd: Poznań

Re: Megadeth

Post autor: AncientMariner »

Z amerykańskich thrashowych zespołów w latach dziewięćdziesiątych to chyba Overkill, Slayer, Testament i Exodus tylko z twarzą wyszły. Anthrax, Metallica, Megadeth, Annihilator i Flotsam And Jetsam zeszły na psy. Były przebłyski ale to było za mało. Zwłaszcza ubolewam nad Annihilator bo do poziomu ze starych płyt do tej pory nie mogą wrócić. Chyba za dużo zmian w składzie. Co skład to Jeff inny pomysł miał na muzykę Annihilator
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Megadeth

Post autor: Djuk_416 »

AncientMariner pisze: czw mar 12, 2020 11:05 pm Zwłaszcza ubolewam nad Annihilator bo do poziomu ze starych płyt do tej pory nie mogą wrócić. Chyba za dużo zmian w składzie. Co skład to Jeff inny pomysł miał na muzykę Annihilator
Ci to już dawno stracili swoją tożsamość. Wygląda na to że Jeff Waters ma zbyt wiele pomysłów na muzykę. Szkoda ze wszystko w zasadzie nagrywa pod jednym szyldem. Gdyby rozłożyłby to na różne projekty wyglądałoby to lepiej. Tak czy owak moda na stary thrash już dawno temu wróciła i stare zespoły na nowo cieszą się wielkim szacunkiem, a o ich wpadkach w latach dziewięćdziesiątych mało kto już pamięta
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7438
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Megadeth

Post autor: Cold »

No ale trzeba przyznać, że po kilku słabszych płytach "Ballistic, Sadistic" wchodzi świetnie - jak dla mnie.
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Megadeth

Post autor: Djuk_416 »

Przyznam sie bez bicia że jeszcze nie słyszałem. Nawet nie miałem zamiaru słuchać. Suicide Society i For the Demented były ok ale po bodaj jednym czy dwóch przesłuchaniach nie wracałem pare lat do tych płyt
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19555
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Megadeth

Post autor: LukaSieka »

Felcio pisze: czw mar 12, 2020 10:12 pm
LukaSieka pisze: czw mar 12, 2020 9:29 pm
AncientMariner pisze: czw mar 12, 2020 7:52 pm Oczywiste tak jak wspominałem dla fanów milutkiego grania spod znaku Countdown to Exctinction i Euthanasia. Albo dla takich co to za brudne i niegrzeczne uważają pierwsze albumy Metallicy
Pierwsze płyty Bathory brzmią jak normalne black metalowe albumy. Wszystko na nich słychać. Gitare, wokal, bas i perkusje. Oczywistym to jest to, że jak ktoś takiej muzyki nie słucha, to dla niego wspomniany Bathory jest raczej asłuchalne z punktu. Za to wyżej wymienione płyty Megadeth są ubrane w to specyficzne mięciutkie brzmienie, które jest dobre dla dzieci ze szkoły podstawowej, i których dźwięk ma najwidoczniej nie zrazić do tej muzyki początkujący i weekendowych adeptów... Jako fan takiej muzyki nie cierpię tych produkcji i uważam, że jak na tego typu kapele, to takie brzmienie jest po prostu nie do przyjęcia. Z tym, że Megadeth w zasadzie już wcześniej w swojej muzyce przejawiał i przemycał elementy cipowatości, co ich trochę usprawiedliwia. Mimo kilku podejść, co kilka lat po prostu mnie mdli za każdym razem kiedy tego słucham. Do tego dochodzi ten wokal i maniera jakby rudy na okrągło marudził i miał przy tym z 90 stopni gorączki.... Trochę śmiesznie wyglądało na starych koncertach Megadeth promujących "Countdown To Extinction", kiedy naprężony facet po siłowni, twardziel napruty heroiną tak marudzi przez zęby do mikrofonu. Dave pozował na wielkiego rebelianta, a wyszedł z niego zwykły goguś, który grał sympatycznie brzmiące piosenki dla innych "buntowników" sądzących, że Megadeth to najbrutalniejsza i najniegrzeczniejsza muzyka świata.
Sporo w tym racji. Trzeba jednak Mustainowi oddać to że mimo swoich nałogów i licznych problemów potrafił nagrac na prawdę zajebiste krążki. Zdaję sobie sprawę że wielu nie lubi tego zespołu ze względu na specyficzny wokal. Mimo to bardzo lubię stare płyty Megadeth. Generalnie pierwsze cztery i według mnie nie ma się co do nich przyczepić. Nawet brzmienie Killing Is My Business przez wielu krytykowane jest jak najbardziej ok. Pasuje do tych numerów jak ulał. Jest tam wszystko co potrzebne było do nagrani agresywnego, wściekłego i hałaśliwego thrashowego debiutu przepełnionego młodzieńczym zapałem i pasją. Ale to co napisałeś odnośnie Megadeth po 1991 to niestety prawda.
"Killing Is My Business... And Business Is Good!" jest jedyną płytą Megadeth, którą mam w domu. Z resztą i do niej potrzebowałem wielu lat. Nie lubiłem Mustaine'a i jego zespołu. To był jeden z nielicznych zespołów thrashowych, których nie trawiłem. Zwłaszcza przez płyty nagrane po "Rust In Peace". Ale trochę spuściłem z tonu. Kiedy u znajomych leci "Peace Sells... But Who's Buying?" czy tam "So Far, So Good... So What!" nie siedzę z grymasem na twarzy. Kilka kawałków po latach nawet doceniłem. Ale przez lata miałem z Megadeth problem. Jedynka była pierwsza płytą, która mi w końcu weszła. O kolejnych dwóch płytach, choć raczej nigdy nie kupie, ani nie przegram, mogę powiedzieć z czystym sumieniem po ponad dwudziestu latach słuchania, że są dobre. "Rust In Peace" jest ok. Menza i Friedman wymiatają, ale ciągle drażni mnie ładniejsza produkcja i kawałek "Tornado Of Souls". Dalej to już tak jak pisałem. Jest na tych płytach, a zwłaszcza na "Countdown To Extinction" wszystko to czego nie cierpię w tej kapeli. Może to i zgrabnie zagrany thrash-rock, ale według mnie to początek końca tej kapeli. To taka płyta jak "Metallica" dla wiadomej kapeli.
Djuk_416 pisze: czw mar 12, 2020 11:13 pm Tak czy owak moda na stary thrash już dawno temu wróciła i stare zespoły na nowo cieszą się wielkim szacunkiem, a o ich wpadkach w latach dziewięćdziesiątych mało kto już pamięta
To mnie właśnie w tych zespołach najbardziej irytuje. W momencie kiedy thrash metal wrócił do łask, za sprawą głównie młodych zespołów oraz niemieckich kapel (Kreator, Destruction) wszyscy ci kolesie doszli do wniosku "ok, teraz znowu będziemy metalowcami, na nowo zapuścimy włosy, ubierzemy skóry i będziemy dla dzieciaków fajni jak kiedyś". Dla mnie to jest straszna kicha. Lepiej jakby te kapele się w odpowiednim momencie porozpadały, zamiast próbowali na nowo coś wskrzeszać, pokazać jacy to są thrasherscy. W latach 90tych większość z tych zespołów już pokazała jacy są. Szkoda, że tak mało ludzi pamięta jak te kapele wypięły się na metal, na starą szkołę, którą sami tworzyli i zaczęli romansować z nowomodnym i popularnym gównem. Równie dobrze mogli by grać w duetach z Dr. Albanem albo nagrywać z chłopakami z New Kids On The Block i nie byłoby zbyt wielkiej różnicy.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
ODPOWIEDZ