Blaze Bayley
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Blaze Bayley
Ależ to nie podlega dyskusji. Chociaż przyznam, że Afraid To Shoot Strangers w jego wersji naprawdę lubię.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Blaze Bayley
Zgadzam się z Pierre, że Blaze jakoś technicznie wybnitny nie jest. Pokazuje to zresztą Virtual XI, na którym The Clansman jest bardzo miałki i dopiero wersja live jest godna uwagi (3 gitary zrobiły swoje).
Co do The X Factor - Blaze, sytuacja na świecie, wojna w Jugosławi, rozwód Harrisa, inny niż zwykle mix i cała inna wypadkowych "czynników" sprawiła, że jest to album jedyny w swoim rodzaju jeżeli chodzi o katalog Maiden. Dla mnie jest to drugi najlepszy album Maidenów i Blaze pasuje do niego w 100%.
Co do The X Factor - Blaze, sytuacja na świecie, wojna w Jugosławi, rozwód Harrisa, inny niż zwykle mix i cała inna wypadkowych "czynników" sprawiła, że jest to album jedyny w swoim rodzaju jeżeli chodzi o katalog Maiden. Dla mnie jest to drugi najlepszy album Maidenów i Blaze pasuje do niego w 100%.
Re: Blaze Bayley
Nikt tutaj nie twierdzi, że BB to wybitny wokalistageri92 pisze: ↑ndz kwie 26, 2020 1:16 am Zgadzam się z Pierre, że Blaze jakoś technicznie wybnitny nie jest. Pokazuje to zresztą Virtual XI, na którym The Clansman jest bardzo miałki i dopiero wersja live jest godna uwagi (3 gitary zrobiły swoje).
Co do The X Factor - Blaze, sytuacja na świecie, wojna w Jugosławi, rozwód Harrisa, inny niż zwykle mix i cała inna wypadkowych "czynników" sprawiła, że jest to album jedyny w swoim rodzaju jeżeli chodzi o katalog Maiden. Dla mnie jest to drugi najlepszy album Maidenów i Blaze pasuje do niego w 100%.
www.MetalSide.pl
Re: Blaze Bayley
W ramach ciekawostki, wokaliści, którzy brali udział w przesłuchaniu do Maiden(lub wysłali kasetę z nagranym wokalem):
1. Blaze
2. Steve Grimmett - Grim Reaper
3. Andre Matos - Angra
4. Doogie White - Rainbow
5. Russ North
6. Glynn Morgan
7. Damian Wilson
8. Marco Hietala - Nightwish
Krążyła legenda o Kiske(ale sam kilka lat temu zaprzeczył) i o Belladonnie. Mówiło się też o LaBrie
i Tonym O'Hora z Praying Mantis, jednak są to przypadki niepotwierdzone.
Blaze miał silną konkurencję i widocznie Steve faktycznie chciał wokal o 180 stopni inny od Bruce'a. Większość wyżej wymienionych wokalistów nie miałoby dużych problemów z wykonywaniem utworów Brusowych.
Przy okazji znalazłem, że Bruce próbował na SiT wcisnąć Tears of the Dragon i Arc of Space - wtedy Pendragon's Tears i Dreams of Space and Time, ale Steve odrzucił te pomysły, potem Dickinson chciał je na Fear of the Dark, ale Steve znów odrzucił, bo najbardziej podobało mu się Wasting Love, a nie było miejsca na tyle ballad. Jak wiadomo to też było przyczyną tego, że rok później mieliśmy przesłuchania na nowego wokalistę Maiden.
1. Blaze
2. Steve Grimmett - Grim Reaper
3. Andre Matos - Angra
4. Doogie White - Rainbow
5. Russ North
6. Glynn Morgan
7. Damian Wilson
8. Marco Hietala - Nightwish
Krążyła legenda o Kiske(ale sam kilka lat temu zaprzeczył) i o Belladonnie. Mówiło się też o LaBrie
Blaze miał silną konkurencję i widocznie Steve faktycznie chciał wokal o 180 stopni inny od Bruce'a. Większość wyżej wymienionych wokalistów nie miałoby dużych problemów z wykonywaniem utworów Brusowych.
Przy okazji znalazłem, że Bruce próbował na SiT wcisnąć Tears of the Dragon i Arc of Space - wtedy Pendragon's Tears i Dreams of Space and Time, ale Steve odrzucił te pomysły, potem Dickinson chciał je na Fear of the Dark, ale Steve znów odrzucił, bo najbardziej podobało mu się Wasting Love, a nie było miejsca na tyle ballad. Jak wiadomo to też było przyczyną tego, że rok później mieliśmy przesłuchania na nowego wokalistę Maiden.
Re: Blaze Bayley
Z moich informacji wynika, że finałową trójką byli Blaze, White i Wilson. A potem został już tylko Blaze i White. Gdzieś też czytałem, że Rod powiedział Grimmettowi, że ten był w finałowej piątce. Poza nim piątkę uzupełnił bodajże Matos. Ja z nich wszystkich zdecydowanie postawiłbym na White'a.
Co do tego, że Tears i Arc były już gotowe podczas sesji do SiT to szok, nigdy o tym nie słyszałem. Masz link?
Co do tego, że Tears i Arc były już gotowe podczas sesji do SiT to szok, nigdy o tym nie słyszałem. Masz link?
Re: Blaze Bayley
White'a uwielbiam. Ale na X-Factor go nie widzę. Ta płyta jest idealnie pod Blaze'a.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Blaze Bayley
Jakby mieli White'a w składzie, X Factor by zapewne nie powstał.
Re: Blaze Bayley
Bez Blaze taka płyta jak X Factor na pewno by nie powstała.
To były utwory, o których Steve mówił w "Run to the Hills", że Bruce chciał nagrywać więcej ballad, ale jemu się to nie podobało.
Linki pv, żeby już spamu nie robić w temacie o Blaze.
Re: Blaze Bayley
O kurde, ale Doogiego w Ironach bym przytulił.
Szkoda, że nie wyszło
Szkoda, że nie wyszło
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Blaze Bayley
Hietala to żywioł mega energia w tym zespole by byla.
Ale był Blaze i mamy dzieki temu genialny X factor.
Ale był Blaze i mamy dzieki temu genialny X factor.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6550
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Blaze Bayley
Hietala to nie-Brytyjczyk, pewnie to zaważyło, że musiał ustąpić pola Blaze'owi.
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3780
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: Blaze Bayley
Hietala to tez basista więc mogłyby być tarcia....
Re: Blaze Bayley
Zastrzeliłbym za Hietalę śpiewającego muzykę z "The X Factor". To byłaby absolutna rewelacja.
Re: Blaze Bayley
Oj sprawdziłbym to
Piszemy do zespołu o re-record!! Są "tu ludzie, którzy mają wtyki u zespołu"
www.MetalSide.pl
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11608
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Blaze Bayley
Kiske z tego co kojarzę wywiady i książki to był rozważany przez obóz Maiden, ale do kontaktu nie doszło.MaidenFan pisze: ↑ndz kwie 26, 2020 1:55 pm Krążyła legenda o Kiske(ale sam kilka lat temu zaprzeczył) i o Belladonnie. Mówiło się też o LaBriei Tonym O'Hora z Praying Mantis, jednak są to przypadki niepotwierdzone.
Blaze miał silną konkurencję i widocznie Steve faktycznie chciał wokal o 180 stopni inny od Bruce'a. Większość wyżej wymienionych wokalistów nie miałoby dużych problemów z wykonywaniem utworów Brusowych.
Przy okazji znalazłem, że Bruce próbował na SiT wcisnąć Tears of the Dragon i Arc of Space - wtedy Pendragon's Tears i Dreams of Space and Time, ale Steve odrzucił te pomysły, potem Dickinson chciał je na Fear of the Dark, ale Steve znów odrzucił, bo najbardziej podobało mu się Wasting Love, a nie było miejsca na tyle ballad. Jak wiadomo to też było przyczyną tego, że rok później mieliśmy przesłuchania na nowego wokalistę Maiden.![]()
Dougie White śpiewał Hallowed - https://www.youtube.com/watch?v=Zo-YQLZjMk4
Co do wciskania na SiT jego numerów to byłby to chybiony pomysł. Na FotD już taki Tears mógłby siąść.
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11608
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Blaze Bayley
A Heitala to przede wszystkim marny wokalista
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11608
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Blaze Bayley
Cienizna straszna, ale na jego obrone, wokal to nie najgorsza część Tarot
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Blaze Bayley
Re: Blaze Bayley
Blaze był słaby w IM, nie wiem po co miałbym sobie nim zawracać głowę po jego odejściu z tego zespołu. Nigdy nie był wokalistą metalowym, ale po występach w Maiden grzechem byłoby nie wykorzystać zdobytego rozgłosu (bo nie uznania). No i wysmażył ten album Silicon Messiah, przy którym Virtual XI to rzecz niebywale wysokich lotów o jakich solo mógłby tylko pomarzyć. A to był wtedy najsłabszy album Maiden. Taką kaszanę w 2000 roku mogli kupić jedynie fani dla których metal zaczął się w tamtym czasie. Bo raczej nikt inny.

